Koszyk 0
Opis:
Autor przedstawia portret Jezusa opierając się na Jego ostatnich słowach na krzyżu i ukazuje, jak głęboko Jezus rozumie nasze niedole, co to znaczy być w pełni człowiekiem i dlaczego możemy zawierzyć Chrystusowi całkowicie, całym umysłem, sercem i duszą. Każde rozważanie dotyczy jednego z siedmiu słów wypowiedzianych na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” ... „Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju” „Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka” „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił” „Pragnę” „Wykonało się” “Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego” Z właściwym mu ciepłem i mądrością ojciec James Martin wyjaśnia, dlaczego ukrzyżowanie i śmierć Jezusa na krzyżu są ważną nauką w Ewangeliach. Publikacja pomoże przygotować się do głębszego przeżycia Wielkiego Postu. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • James Martin SJ
  • 2016
  • 144
  • 186
  • 132
  • 9788375169645
  • 9788375169645
  • ZD6FZ

Recenzje czytelników

Siedem ostatnich słów Jezusa

Ocena:
Autor:
Data:
James Martin – autor bestsellera „Jezus” napisał także „Siedem ostatnich słów Jezusa”. Jest to cienka książeczka, a raczej przewodnik duchowy, w którym ojciec Martin uczy i udziela duchowej porady, kontemplacji i zadumy nad siedmioma słowami Jezusa, które wypowiedział w Wielki Piątek, a są to: „Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią”, „Zaprawdę powiadam ci jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju”, „Niewiasto oto syn twój, oto Matka twoja”, „Boże mój Boże mój czemuś Mnie opuścił?”, „Pragnę!” ... „Dokonało się”, „Ojcze w ręce Twoje oddaję ducha mojego”. Jak łatwo się domyślić, mottem przewodnim ojca jest cierpienie Jezusa, które pomaga zrozumieć człowieka. Pośród straszliwego fizycznego bólu na krzyżu, Jezus został opuszczony przez swoich uczniów, poczuł się bardzo samotny. Dlatego On, jak nikt na świecie rozumie nasze cierpienia i te fizyczne i duchowe, związane z poczuciem osamotnienia. Jezus był podobny przecież do nas we wszystkim oprócz grzechu. Przytoczę tutaj scenę z mojego życia: w pracy zostałam strasznie oczerniona, były to pomówienia nieprawdziwe i bezpodstawne, wszyscy się ode mnie odwrócili, spoglądali tylko kątem oka nieufnie, nikt nie stanął po mojej stronie ani nikt o nic nie zapytał. Plotkowali za moimi plecami, to było straszne przeżycie, nie do udźwignięcia dla mnie. Czułam się tak strasznie samotna. I wtedy wzięłam do ręki tę książeczkę i zaczęłam czytać. Najpierw fragment z Pisma Św. „Boże mój Boże mój czemuś mnie opuścił”, a potem rozważania i uświadomiłam sobie, że przecież nie jestem sama, że jest Jezus, który cierpiał bardziej niż ja, więc zawierzam Mu te wszystkie cierpienia swoje, bo przecież Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Nikt inny mnie lepiej nie zrozumie niż On. Dlatego, nie modlisz się do kogoś kto Cię rozumie, tylko dlatego, że jest wszechwiedzący, doświadczył tego samego co Ty. Każdy z nas miał okazję obserwować, że coś zmierza ku końcowi np. może nie dostałeś się do wymarzonej szkoły, lub na studia? Może straciłeś pracę? I wydaje ci się, że to „koniec”. Ale przecież mówi się, że wszystko będzie dobrze – a jeżeli nie jest dobrze to znaczy, że to jeszcze nie jest koniec.
Siedem ostatnich słów Jezusa, to swego rodzaju zaproszenie do głębszej relacji z Nim, dzięki tym słowom, Jezus objawia nam się pełniej.
Książeczka w twardej oprawie, zawiera 140 stron i 7 krótkich rozważań, a swym wyglądem przypomina podręczny modlitewnik bądź przewodnik, w którym autor zachęca Cię drogi czytelniku, abyś przez chwilę zatrzymał się i wraz z ojcem Martinem rozważył w swym sercu te słowa – symbole, które Jezus wypowiedział na krzyżu w Wielki Piątek.
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

cenna książka

Ocena:
Autor:
Data:
Książka "Siedem ostatnich słów Jezusa" autorstwa James'a Martina trafiła w moje ręce nie bez powodu. Jestem niepraktykującą katoliczką, co w moim mniemaniu stawia mnie w niezręcznej sytuacji. Wiecznie coś próbuję podważać, sprawdzać, a może po prostu zrozumieć. Nie neguję istnienia Jezusa, jestem wręcz pewna jego istnienia. Opieram się jednak w życiu na faktach, zatem Jezus jest dla mnie postacią historyczną. Jednak po przeczytaniu tej książki bardzo zyskał w moich oczach. " ... Siedem ostatnich słów Jezusa" otworzyło mnie na tę charyzmatyczną postać, zaprosiło mnie do przyjaźni z Jezusem. Autor nie bawi się w trudne filozofowanie, pisze językiem prostym i zrozumiałym i chwała mu za to.

"Siedem ostatnich słów Jezusa" to rozważania amerykańskiego Jezuity James'a Martina dotyczące słów Jezusa wypowiedzianych na krzyżu:
„Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”
„Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju”
„Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka”
„Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”
„Pragnę”
„Wykonało się”
“Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego”.

Książka ma raptem 141 stron, czyli w jedno popołudnie możemy zagłębić się w rozważaniach nad postacią Jezusa. Nietuzinkowy, jedyny w swoim rodzaju, bliższy nam niż Bóg, bo przecież był człowiekiem, przeżywał, jak i my dobre i złe chwile. Ta niewielka książeczka może wskazać drogę tym, którzy jej szukają. Może pomóc pojąć w jaki sposób nauczyć się sztuki wybaczania. Wgłębiając się w postać Jezusa łatwiej obalić wątpliwości związane z życiem wiecznym, zrozumieć trudy miłości rodzicielskiej, pojąć mękę Jezusa i odnieść się do własnych cierpień.
Autor pokrótce wyjaśnia nam również jak powstawały ewangelie, jak w tamtych czasach przekazywane były informacje, w jakich latach powstały.
Nie zastanawiamy się na co dzień, co odczuwał Jezus ukrzyżowany. Skąd zresztą mamy wiedzieć. Nawet ewangelie niewiele w tej kwestii mówią. W tamtych czasach ludzie doskonale wiedzieli, co to ukrzyżowanie. Ludzi ukaranych w ten sposób widzieli wielu w ciągu lat swego życia, dlatego Ewangelie niewiele o tym mówią. Sam proceder jednak był bardzo okrutny i bolesny Pozwolę sobie zamieścić cytat z książki:
"By zaczerpnąć powietrza, ofiary musiały wesprzeć się na chwilę na podnóżku, ale ból w przebitych gwoździami stopach i ściśniętych nogach stopniowo im to uniemożliwiał. Wtedy gwałtownie opadały, szarpiąc za gwoździe wbite w nadgarstki, rozdzierając sobie skórę i rozrywając ścięgna, co powodowało palący ból. Ten straszliwy proces powtarzał się wciąż od nowa, z każdą próbą zaczerpnięcia oddechu. Człowieka (a więc także Jezusa), którego ciało mimowolnie starało się unikać bólu fizycznego, niemal zawsze ogarniała w tych chwilach jakiegoś rodzaju panika. Jak wspomniałem, ofiary umierały z wykrwawienia lub uduszenia. Nie trzeba było tego tłumaczyć czytelnikom Ewangelii."
Jezus jednak potrafił wybaczyć. Czy ja potrafiłabym? Wątpię. Dlatego taka siła od niego bije. Mogę mieć wątpliwości związane z jego poczęciem, zmartwychwstaniem, ale trudno mieć wątpliwości związane z jego wielkością.

Przeczytajcie tę książkę, gorąco polecam. Autor zasługuje na sporą pochwałę za brak nachalności w przekazywaniu swoich przemyśleń, tego w co głęboko wierzy. Moim zdaniem, gdyby Kościół miał więcej takich kapłanów, chrześcijaństwo byłoby na dużo wyższym poziomie.

Kilka słów o autorze. James Martin SJ jest amerykańskim jezuitą, kierownikiem duchowym, dziennikarzem oraz pisarzem, napisał między innymi bestseller "Jezus". Za swoje publikacje wielokrotnie był nagradzany.

Dziękuję Wydawnictwu Święty Wojciech za udostępnienie mi książki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.