Koszyk 0
Opis:
Odważna, pełna czarnego humoru, głęboko poruszająca opowieść o chłopcu, jego ciężko chorej matce i niezapowiedzianym, potwornym gościu. Jest siedem minut po północy, gdy trzynastoletni Conor budzi się i odkrywa, że za oknem jego sypialni czai się potwór. Jednak to nie tego potwora Conor się spodziewał - sądził, że odwiedzi go raczej ten z dręczącego go koszmaru, powtarzającego się niemal każdej nocy od dnia, kiedy matka chłopca rozpoczęła leczenie. Potwór z jego podwórka jest inny. Sędziwy ... I dziki. I chce czegoś od Conora. Czegoś niebezpiecznego i przerażającego. Żąda prawdy. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Patrick Ness
  • 2013
  • 1
  • 216
  • 206
  • 160
  • *, 9788361386278
  • 9788361386278
  • ZAZN5

Recenzje czytelników

...

Ocena:
Autor:
Data:
„Teraz nadeszła pora, bym przekazał pałeczkę tobie. Opowieści nie kończą się na pisarzach, mimo że w tym wyścigu startuje ich wielu. […] Weź tę historię i pędź przed siebie.”

Nie znam twórczości Siobhan Dowd ani jej historii. Znam tylko kilka luźnych faktów: przede wszystkim to, że jest autorką wielu książek, które czekają na to, bym je odkryła, następne: zmagała się z ciężką chorobą oraz to, że miała pewien pomysł, plan, który chciała zrealizować. Nie zdążyła. Dzięki panu Ness ... ten pomysł nie odszedł wraz z jego autorką, lecz został uratowany i powołany do życia. Można powiedzieć, że jest hołdem złożonym przez pisarza, dla pisarza…
Siedem minut po północy przedstawia historię trzynastoletniego Conora. Chłopiec ma niepełną rodzinę: matkę, którą trawi ciężka choroba, ojca, który ma nową rodzinę, babcię inną niż wszystkie i … koszmar senny. Jest to nie tylko marą, przed którą Conor stara się uwolnić, lecz bolesną prawdą, czającą się na dnie jego serca. Stara się ją stłumić, zwalczyć ją, lecz jego wysiłki od samego początku skazane są na klęskę. By pokonać i pogodzić się z nią, chłopiec nieświadomie przywołuje potwora, istotę, która ma mu w tym pomóc. I tak nadchodzi nowy koszmar, który wkrótce przekształca się w serię leczniczych snów. A w nich cztery, wbrew pozorom różne opowieści. Trzy należące do potwora i jedna będąca rozwiązaniem oraz kluczem do pokonania koszmaru, prześladującego chłopca. Razem stanowią nierozerwalną część, dzięki której ta historia staje się wielowymiarowa.

„Nie piszesz swojego życia słowami […] lecz działaniami. Nie jest ważne, co myślisz. Liczy się tylko to, co robisz.”

Czym są działania? Przybliżają one lub oddalają od określonego celu. Są też takie, które w konsekwencji zmieniają światopogląd jak i ukazują prawdę ukrytą głęboko w naszym sercu.

„Niekiedy ludzie muszą najmocniej okłamywać właśnie samych siebie.”

Kłamstwa dla Conora stają się bronią i orężem, które z góry skazane są na niepowodzenie. Bronią na co? Na to, co zbliża się nieuchronnie i tym, co siedzi głęboko w jego sercu. A co z prawdą? Prawda przecież wyzwala.
A pomiędzy tymi dwoma antonimami pojawia się nadzieja. I wiara…

„Wiara to połowa sukcesu na drodze do wyzdrowienia.”

Nikt nie jest w pełni gotowy na to, co przynosi nam życie. Jak ma poradzić sobie dziecko z brutalną rzeczywistością, skoro czasem dorośli przegrywają? Chowają się w gąszczu kłamstw i myślą, że prawda ich nie znajdzie, lecz i tak pośród największych z nich ona zakiełkuje.
Każdy z nas od samego początku wie jak skończy się dana historia, lecz do samego jej zakończenia ma nadzieję, że przeczucia, które błąkają się po umyśle okażą się obłudą. I kiedy przychodzi co do czego nagle wszystko staje się jasne. A potem nastaje cisza.
Książka ta jest jak bomba zegarowa, która odlicza czas do wybuchu. 12:07. Do samego końca, my czytelnicy, mamy nadzieję, że ktoś w porę rozbroi ten niebezpieczny przedmiot i uratuje nas przed wybuchem … emocji.
Siedem minut po północy to urzekająca i surrealistyczna opowieść. Jest baśnią o życiu, uczuciach i lękach, które każdego z nas opanowują. I jak każda baśń niesie ze sobą przesłanie. Lęk pokonuj prawdą,
Nie wiem co mam jeszcze o tej historii powiedzieć. Wydaje mi się, że wszystko, co napiszę, nie odzwierciedli jej wyjątkowości i nie odda tego mrocznego i za razem okrutnego klimatu. Na pewno jest jedną z powieści, które żyją z nami codziennie i nie odstępują nas na krok. Jej język jest bardzo prosty, lekki i niesamowicie plastyczny, nasycony wieloma emocjami. Niekiedy jest nawet brutalny w swojej prostocie. Wydaje mi się, że jest to potrzebne, by odpowiednio odebrać tą lekturę. Każdy prawdopodobnie dostrzeże w niej coś innego, jednakże by się o tym przekonać, trzeba po nią sięgnąć.
Ja, czytając Siedem minut po północy, non stop miałam na skórze gęsią skórkę. I łzy w oczach.

___
[dzosefinn.blogspot.com]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"Weź tę historię i pędź przed siebie. Narozrabiaj."

Ocena:
Autor:
Data:
Gdybym miała powiedzieć, co najbardziej mi się w tej powieści podobało, to byłaby to na pewno niezwykle realna kreacja głównego bohatera. Trzynastoletni Conor nie umie sobie poradzić z sytuacją, w której się znalazł. Z popularnego i lubianego ucznia przeistacza się w gnębionego przez szkolnych łobuzów i niewidocznego dla wszystkich innych chłopaka, który ma problem w rodzinie.
Conor dusi w sobie wszelkie emocje i nie przyjmuje do wiadomości faktu, że stan jego mamy się pogarsza ... Jego złość na wszystko, co go spotyka, a także żal, frustrację i bezsilność odczuwamy tak intensywnie, jakby to nas osobiście dotknęła ta tragedia. Pojawienie się potwora nastolatek postrzega jako swoisty dar czy też cud, dzięki któremu jego mama wyzdrowieje. Niestety nie to okazuje się być zadaniem sędziwego cisu (stwór występuje pod postacią właśnie tego drzewa).

Fabuła tej książki jest według mnie czymś, co mogłoby powstać, gdyby połączono "Oskara i panią Różę" z "Mostem do Terabithii". Historia wywołuje sporo emocji ukazując nam, jak główna postać zmaga się z chorobą najbliższej jej osoby i dojrzewa dosłownie na naszych oczach, co moim zdaniem czyni ją podobną do dzieła Schmitta. Jednocześnie istotną role odgrywa tutaj również wątek snów i nadnaturalnych zjawisk. One bowiem bezpośrednio wpływają na proces dojrzewania Conora tak, jak było w przypadku bohaterów "Mostu do...". Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto nie zgodzi się z tym porównaniem. Według mnie jednak oddaje ono najlepiej to, co ja dostrzegłam w historii autorstwa Ness/Dowd.

Musze w tym momencie dodać, że książka zawiera śliczne, obrazujące treść grafiki. Są one utrzymane w mrocznym stylu i wykonane jedynie w ciemnych barwach. Rysunki dodatkowo wzmacniają nasze poruszenie i niesamowitą atmosferę, którą odczuwa się w trakcie czytania.

Nie będę ukrywać, że wzruszyłam się podczas ostatnich stron "Siedmiu minut po północy". Mimo iż nie znalazłam się nigdy w takiej sytuacji jak Conor odczułam jego historię bardzo intensywnie. Styl autora wraz z pomysłem zmarłej już pisarki Siobhan Dowd dały w połączeniu niezwykle poruszającą, pełną dramatyzmu i smutku opowieść, którą zdecydowanie polecam wszystkim niezależnie od wieku.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena