Koszyk 0
Opis:
Odległe podróże, niezbadane zakątki kosmosu i historie bliższe dnia codziennego. Jedenaście opowieści różnych jak ich autorzy. Jedenaście ujęć od genetyki przez wirtualną rzeczywistość do podróży na krańce kosmosu. Poznaj światy, które pochłoną cię bez reszty. Świeże, bezkompromisowe spojrzenie na naszą przyszłość i teraźniejszość. Czasem, żeby odbyć daleką, fantastyczną podróż wystarczy popatrzeć w głąb siebie. Nasi autorzy zadają kłam tezie o pogorszeniu kondycji fantastyki naukowej, dowodząc ... że gatunek ten wciąż ma się dobrze. Pozwalają też poznać rozmaite oblicza SF: postapokaliptyczno-humorystyczne, przygodowe, nawiązujące do klasyki, cyberpunkowe. Podczas lektury poczujemy kosmiczną grozę i zgłębimy tajemnice, jakie kryją gwiazdy. Wspólny mianownik wszystkich opowiadań to niebanalna autorska wyobraźnia, a wyróżnikiem każdego tekstu jest intrygujący świat, jaki otwieramy przed czytelnikami. Takie jest science fiction po polsku: różnorodne i wciągające. Anna Kańtoch Wspaniałe światy wykreowane przez znanych autorów. Antologia polskiej fantastyki. Dobór tekstów kilkukrotna laureatka nagrody im. Janusza A. Zajdla ? Anna Kańtoch! LISTA OPOWIADAŃ: Jakub Ćwiek- Obroża Dariusz Domagalski - Upiorny błękit Tomasz Duszyński - Placówka na prawo od Syriusza Agnieszka Hałas - Opowieść o śpiących królewnach Paweł Paliński - Wszyscy jesteśmy dziećmi BOG-a Andrzej W. Sawicki - Nadejście zimy Milena Wójtowicz - Przeżycie Artur Laisen - Księdza Marka trzy spotkania z demonem Piotr Sarota - Z poradnika niepraktycznego przeżycia postatomowego Szymon Stoczek - Samolubny gen Istvan Vizvary - Muneca Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jakub Ćwiek, Dariusz Domagalski
  • 2012
  • 1
  • 250
  • 195
  • 125
  • 978-83-932486-6-7
  • 9788393248667
  • ZASPI

Recenzje czytelników

Bardzo dobra antologia uzupełniająca lukę rynkową

Ocena:
Autor:
Data:
Fantastyka naukowa, czy też inaczej science fiction jako gatunek literacki nie należy do grupy najprężniej rozwijającej się w Polsce. Dobrych pisarzy snujących swoje opowieści w odległej przyszłości lub opowiadających o ewolucji technologicznej, kosmosie itd. można by policzyć na palcach jednej ręki (powiedzmy sześciopalczastej). Nie mniej jednak istnieje rzesza ludzi, których celem jest zmiana wizerunku polskiej science fiction ... Dzięki ich staraniom pod koniec 2012 roku ukazała się na naszym rynku antologia o wdzięcznym i niepozostawiającym wątpliwości tytule Science fiction po polsku. W poprawę kondycji polskiej fantastyki naukowej zaangażowało się wydawnictwo Paperback oraz tacy twórcy jak Jakub Ćwiek i Dariusz Domagalski. Wydawnictwo ogłosiło także konkurs, dzięki któremu swój talent i pomysły mogli zaprezentować młodzi i nieznani autorzy, których opowiadania zostały włączone do antologii. Co więc Polska ma nam do zaoferowania pod względem literatury sci-fi? Ano, całkiem sporo.

Na wstępie muszę przyznać, że wszystkie opowiadania prezentują indywidualny i niepowtarzalny klimat. Każdy z twórców miał bardzo ciekawy pomysł, który został przelany na papier w lepszy bądź gorszy sposób, nie mniej jednak cała antologia jest pozycją godną uwagi. Otwierające ją opowiadanie pod tytułem Samolubny gen „dobrze żarło a zdechło” co oznacza, że miało ogromny potencjał jednak banalne zakończenie. Następne opowiadanie, którego autorem jest Paweł Paliński jest dosyć skomplikowanym tworem, charakteryzującym się mało przystępnym językiem. Jest to jednak historia interesująca i wierzę, że znajdzie swoich odbiorców. Jednak dopiero trzecie opowiadanie Upiorny błękit przykuło moją uwagę. Dariusz Domagalski stworzył fantastyczną historię grozy rozgrywającą się w kosmosie, której zakończenie jest bardzo przewrotne. Kolejne, przezabawne opowiadanie Piotra Sarota jest jego debiutem wydawniczym – debiutem bardzo dobrym. Żałuję tylko, że historia zakończyła się w takim momencie, nie dlatego że zakończenie było nieciekawe, po prostu miałam ochotę czytać i czytać i czytać…

Nadejście zimy Andrzeja Sawickiego to historia usytuowana w szalenie ciekawym świecie, który z całą pewnością mógłby posłużyć jako tło do pełnoprawnej powieści. Niestety sama historia nie zainteresowała mnie tak jak powinna, szczególnie przez wzgląd na głównego bohatera – dosyć płytkiego karierowicza. Natomiast jeszcze raz zwracam uwagę na świat przedstawiony, gdyż jest szalenie oryginalny. Dosyć słabo wypadają opowiadania napisane przez panie, choć z dwóch zamieszczonych polecam zwrócić uwagę na to, które wyszło spod pióra Mileny Wójtowicz. Ostatnią perełką, która zdobi antologię jest nowoczesny kryminał Istvana Vizvary. Jestem przekonana, że ta historia zmrozi czytelnicze serca. Reszta opowiadań jest całkiem dobra, choć nie wzbudziły one we mnie zbyt dużych emocji.

Reasumując Science fiction po polsku to całkiem miła odmiana na polskim rynku. Dawno nie miałam do czynienia z polską fantastyką naukową, tak więc zdążyłam się za nią stęsknić. Antologii tej udało się udało się zapełnić tę pustkę (być może nie na długi czas, ale jednak). Polecam ją wszystkim spragnionym nowych wrażeń.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Być jednym wielkim potencjałem

Ocena:
Autor:
Data:
Podobno „wszystko już było”, ale ta antologia udowadnia, że „nie wszystko”, a przynajmniej „nie tak”.

Nieco generalizując zacznę od tego, że to udana próba zebrania tekstów różnorodnych, czasem krańcowo odmiennych, czasem przewidywalnych, a jeszcze kiedy indziej wymagających naprawdę rzetelnego skupienia. I wbrew pozorom – to dobrze, bo pewnie prawie każdy znajdzie tu coś, co go poruszy i co w jakiejś mierze zapamięta. „Prawie”, bo nie każdy musi lubić taką literaturę ... a i wokół samego pojęcia SF narosło sporo nieścisłości i emocji.

Patrząc z perspektywy czytelnika, który najwyżej ceni sobie suspense i biegłość posługiwania się słowem, antologię podzielić można na dwa rodzaje tekstów. Pierwszy to „Piszę, bo lubię i mam pomysł”, drugi – „Piszę, bo mam pomysł i coś do powiedzenia” (to wcale nie oznacza tego samego, choć naturalnie jest subiektywne). Rozpoczynający zbiór „Samolubny gen” to dla mnie przykład pierwszej kategorii: sprawny, zwięzły tekst; naturalny, nieco brutalny (dość wyraźny trend w dzisiejszej prozie) pomysł. Co było nie tak z mojej perspektywy? Pointa mnie nie zaskoczyła. Nie zapamiętam go. Nie wzbudził (pytanie, czemu?) emocji. Szkoda, bo autor na to zasługuje. Podobnie z „Obrożą”, chociaż muszę sprawiedliwie przyznać autorowi, że narrację poprowadził zgrabnie. Tak samo oceniam „Upiorny błękit” – nie mogę się pozbyć rozczarowania, bo autora cenię wysoko, ale tym razem bardzo mi brakuje jego wcześniejszej klasy. Dlaczego? Bo w tych tekstach nie ma dla mnie refleksji, pytania (nie odpowiedzi – właśnie pytania), nie powracają we fragmentach w nieoczekiwanym momencie dnia. Szkoda. Co nie zmienia faktu, że „Błękit” czytam z sentymentem o tyle, że idealnie mieści się w stylistyce antologii SF z lat 80-tych.

Skoro jednak każdy ma znaleźć coś dla siebie - składam podziękowania dla Artura Laisena za „Księdza Marka trzy spotkania z demonem”, zachwycił mnie dystans autora i jego celne riposty, których pełno w tekście. Niby znany motyw, ale podany naprawdę z wdziękiem – jeśli ktoś lubi kpiarski styl (a ja uwielbiam), szczerze polecam. Warto też przeczytać „Opowieść o śpiących królewnach” – przejmująca pointa (oto jak budować emocje…), znowu ironia (mądra, niesztampowa ironia), pełne życia postacie i zwięzłość formy, czasami aż poruszająca. W podobnym stylu (podobnym co do formy, nie treści) jest „Z poradnika niepraktycznego przeżycia postatomowego” – nazwać by to można spokojnym (!) apokaliptycznym klimatem. Lubię filmy katastroficzne i fascynuje mnie (bez złych skojarzeń) motyw broni masowego rażenia, więc przyjemność była podwójna. Dobre dialogi – rzeczywiste, wiarygodne, celne. Brawo za debiut.

I na koniec dwa opowiadania, którym – gdyby to był ranking – przyznać by trzeba moim zdaniem najwięcej gwiazdek. Stawiam najwyżej „Wszyscy jesteśmy dziećmi BOG-a” i „Muneca” (pisownia nieprawidłowa, ale mam nadzieję, że autor się nie obrazi). To opowiadania, które zmuszają do myślenia, które stawiają pytania (niebanalne pytania – to ważne!). Co ciekawsze – nie odpowiadają na nie. I dobrze. „Wszyscy jesteśmy…” buduje klimat. Nietradycyjny klimat, bo zmienny – od ciężkiego, a nawet upiornego wrażenia zaszczucia i klaustrofobii po żywą akcję, wartkie sceny pełne działania. Czas teraźniejszy użyty mistrzowsko, czytamy i … czujemy. Ale ważny jest też pomysł. Nie zdradzę, powiem tylko, że mam tu wszystkie elementy, które cenię – i trochę drwiny z samego siebie, i trochę nawiązań do znanych motywów (maszyny – hm), i co nieco zawisających w powietrzu dylematów. Nie, nie tylko tak zwanych egzystencjalnych, choć tych jest najwięcej. „Muneca” z kolei to coś zupełnie innego. Innego na tle pozostałych opowiadań, ale też i na tle w ogóle współczesnych trendów. Bo kto teraz pisze „…starałam się mu opowiedzieć, jak żyje się bez narządów zmysłów, czy raczej jak to jest być jednym wielkim narządem zmysłów, jednym wielkim potencjałem”? Jeśli ktoś pisze, to ja nie mam szansy tego przeczytać. Tu więc mam formę, którą cenię – precyzja słowa (a czuć, że obaj autorzy dokładnie wiedzą, co i jak chcą powiedzieć), ale mam też i nutkę sensacji (w końcu obracamy się w kontekście kryminalnym) oraz myśl, która zapada w pamięć. Skłamię, jeśli powiem, że chodzi o znalezienie sprawcy przestępstwa; o samotność w pełnym ludzi (też nie do końca…) świecie; o wartości i uczucia – skłamię, bo o to wszystko TEŻ, ale tak naprawdę chodzi o coś więcej. Trzeba przeczytać i samemu odkryć. Po prostu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.