Koszyk 0
Opis:
Saturn, najnowsza powieść Jacka Dehnela, jednego z najgłośniejszych pisarzy młodego pokolenia, to przejmująca opowieść o życiu w cieniu geniusza. O niszczącej presji, jaką na syna wywiera potężny i despotyczny ojciec. Francisco Goya na początku XIX wieku jest u szczytu sławy i u progu starości. Maluje dużo dla dworu królewskiego, ale zlecenia spływają z całej Hiszpanii. Czas dzieli między pracę, polowania i podboje miłosne. Nie gnuśnieje nawet, gdy po ciężkiej chorobie traci słuch ... Tylko syn Javier nie całkiem mu się udał: ślęczy nad książkami, nie garnie się do farb. Jednak Francisco nie rezygnuje, chce ukształtować Javiera na swój obraz i podobieństwo. Decyduje nawet o jego ożenku, a potem zaczyna podejrzanie kokietować synową. Może we wnuku geniusz malarski znajdzie swoje wcielenie? Saturn to rewers biografii wielkiego artysty, który przez życie "idzie, skacząc po górach", ale w jego domu częściej panują smutek, samotność i frustracja. Dehnel pokazuje, że genialny malarz to zarazem fanfaron i mitoman, przepełniony pychą i żądzami. Zastosowany w książce wielogłos narracyjny daje obraz edypalnego konfliktu, który dzieli Goyę i jego potomków. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • twarda
Mniej Więcej
  • Jacek Dehnel
  • 2011
  • 1
  • 272
  • 200
  • 125
  • Archipelagi...
  • 978-83-7414-9-273
  • 9788374149273
  • ZA30Z

Recenzje czytelników

To książka z gatunku tych, po których pozostaje coś więcej niż tylko dobre wrażenie, poczucie dobrze spędzonego czasu, wartościowego poznania.

Ocena:
Data:
Historia sztuki to zarazem historia człowieka. Z ciekawością zerkamy wstecz, za sprawą różnych form przekazu (książka, album, film) podpatrujemy pracę przy sztalugach czy kamiennej bryle, zaglądamy na drugą stronę płótna lub za obelisk, by poznać dzieje życia jego twórcy i genezę dzieła. Nawet jeśli w znacznej mierze miałaby to być fikcja literacka bądź filmowa.
Malarstwem interesuję się od dawna. Lubię książki, filmy traktujące o malarzach i ich dziełach, lub takie " ... dookoła sztuki". Bardzo podobała mi się powieść "Córka Rembrandta" - choć historia fikcyjna, to ciekawie sylwetkę holenderskiego artysty. Miło wspominam filmową adaptację "Dziewczyny z perłą" i "Raj odnaleziony" - film o Paulu Gauguin. Mając ciągoty ku historii sztuki i literaturze o tej tematyce, chętnie zagłębiłam się w "Saturnie", który przybliża czasy hiszpańskiego malarza Francisco Goi i poniekąd zachęca do zapoznania się z jego twórczością lub pogłębienia jej znajomości

Jacka Dehnela chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Artysta pełną gębą - poeta, prozaik, tłumacz i malarz. Laureat Paszportu Polityki i Nagrody Kościelskich, nominowany do Nike. Niezwykle obiecujący twórca młodego pokolenia, zasłużenie utytułowany Ambasadorem Polszczyzny. Jego "Lala" bardzo mi się podobała, i choć "Balzakiana" już mniej przypadły mi do gustu, to cenię pisarza za erudycję, pewien klimat prozy i walory językowe.

Inspiracją do napisania "Saturna", o czym autor wspomina w posłowiu, była praca profesora J. J. Junquery, który zauważył, że słynny cykl fresków (tzw." Czarne obrazy") Francisca Goi został namalowany prawdopodobnie przez....kogoś innego. Przypuszczalnie mógł to być syn artysty, Javier. O tajemniczym potomku niewiele wiadomo. Czyż trzeba lepszej pożywki dla fikcji literackiej? Kulisy powstania wiekopomnego dzieła Goi stały się dla Dehnela, któremu wszak malarstwo nieobce, tematem na książkę.

Powieść prowadzona jest wielogłosowo, historia rozpisana została na partie ojca, syna, a potem też wnuka z rodu Goya. Przedstawiają oni w monologach te same zdarzenia, ale różny punkt widzenia, odsłaniając, jak różne były ich charaktery, poglądy i style życia. Między Francisco, Javierem i Mariano toczy się gra, nawet można by rzec walka, będąca z jednej strony wyrazem nieuniknionego konfliktu pokoleń, uwarunkowana odmiennością, różnicą w sposobach bycia, a z drugiej- wynikająca z trudnych relacji rodzinnych opartych na niezrozumieniu, dominacji i uległości. Rządzi nimi zazdrość, chęć bycia tym najważniejszym samcem w stadzie, pragnienie chwały i mania wielkości. Panowie Goya nie są przyjaciółmi. Francisco uważa introwertycznego syna za tłustego nieudacznika ( furorę dla mnie zrobiło słowo "okląchły"), ten z kolei chce się odsunąć od "starego głuchego borsuka", który wiedzie rozpustny żywot. Mariano zaś cieszy się względami dziadka, do którego jest bardziej podobny. Javiera nie interesuje to, co jego ojca ( towarzystwo, polowania, kobiety, pełny dzban, uciechy i różne okropności), ale pewnego dnia i ten dziwak, samotnik chwyta za pędzel....

Kluczem do tego, co zdarzyło się między Franciscco, Javierem i Mariano jest cykl fresków namalowanych na ścianach Domu Głuchego pod Madrytem, monumentalne dzieło, które skrywa w sobie tajemnicę. Bohaterami opowieści są mężczyźni z rodu Goya, ale bardzo ważne, choć nieco w tle są postacie kobiet: dobroduszna Pepa, łagodna Gumersinda. frywolna Leokadia. Bez nich nie byłoby tylu emocji. Do rangi bohatera urastają też obrazy. Nie tylko te, o których mowa w akcji powieści. W książce umieszczono reprodukcje (niestety dość niewyraźne) dzieł Goi. Na ich podstawie autor snuje refleksje, tu mamy do czynienia z dość poetyckimi, nieco wydumanymi opisami, jakże różniącymi się stylem od monologów bohaterów, których styl określiłabym jako rubaszny i gawędziarski. Te fragmenty były może nie tyle mniej ciekawe, co inne, stanowiące jakby przerywnik, odpoczynek dla czytelnika od głównego wątku. Całość jednak wydała mi się bardzo spójna.


Było śmieszno i straszno, jasno i mrocznie. Piękno i ohyda, miłość i śmierć. Tajemnice i zaskoczenie. Podobało mi się, smakowało mi to literackie danie. To książka z gatunku tych, po których pozostaje coś więcej niż tylko dobre wrażenie, poczucie dobrze spędzonego czasu, wartościowego poznania. Seria "Archipelagi" Wydawnictwa W.A.B od lat już prezentuje ambitną, ciekawą, wartościową prozę rodzimych autorów. Książki Dehnela wydane w jej ramach potwierdzają tę regułę.


Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Z ojca na syna

Ocena:
Autor:
Data:
Kupiłam „Saturna” Jacka Dehnela z czystej ciekawości, ale i ze sporymi oczekiwaniami. Po urzekającej „Lali” spodziewałam się opowieści w podobnym stylu: ciepłej, urzekającej, zabawnej. Tymczasem w „Saturnie” nastąpił zwrot o 180 stopni. Powieść jest ciężka, ponura, pełna rozczarowań i żalu.

Bohaterami i narratorami książki są trzej mężczyźni z roku Goya – Francisco, Javier i Mariano. Powieść to trójgłos o tej samej historii. Opowieści ojca, syna, wnuka przeplatają się, uzupełniają ... ale i przeczą sobie wzajemnie. Podejrzenia, pretensje, niesnaski kładą cień na rodzinne relacje i uniemożliwiają zgodne życie.

Tłem historii jest cykl Czarnych obrazów wymalowany w podmadryckim domu, który pełnił rolę samotni dla Francisko. Dehnel wykorzystuje spory o autorstwo obrazów, by dzięki nim uwikłać swych bohaterów w kolejne intrygi, niedomówienia i kłótnie. Następujące po sobie etapy narracji przeplecione są krótkimi felietonami, w których autor przedstawia swe refleksje o poszczególnych częściach malarskiego cyklu. Te z pozoru luźne refleksje prowadzą do finalnego dzieła – Saturna, który na obrazie pożera jedno ze swoich dzieci. Obraz staje się symbolem relacji między trzema pokoleniami mężczyzn Goya.

Kobiet w powieści Dehnela nie ma. A raczej, nie odgrywają one żadnej istotnej roli. Wtapiają się w tło męskich sporów i konfliktów. Czasami stają się przyczyną owych kłótni, ale nie wpływają w żadnej sposób na ich rozwiązanie. Kobiety w patriarchalnym domu Goya nie mają znaczenia. To świat mężczyzn, ich spraw, problemów, do których żadna z bohaterek nie ma dostępu.

„Saturn” to książka niewątpliwie dobrze napisana i przekonująca z psychologicznego punktu widzenia. Bohaterowie, ich motywacje, działania są niezwykle ludzkie i prawdziwe. Choć akcja utworu dzieje się w słonecznej Hiszpanii, cała powieść jest utrzymana w „dusznym”, „ciężkim”, wręcz „klaustrofobicznym” nastroju. Bohaterowie izolują się od siebie, świata, w którym żyją, zamykają się w swych domach, pokojach, samotniach. Skazani na siebie, brzydzący się sobą i próbujący za wszelką cenę być innymi, zacieśniają tylko wzajemny krąg, z którego jedyną ucieczką jest śmierć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.