Koszyk 0
Opis:
Po wojnie nie zawsze nastaje pokój. Powieść o miłości i ocaleniu Rzym, rok 1943, szary świt. Dwie zupełnie obce sobie młode kobiety przez chwilę wymieniają na ulicy spojrzenia. Chiara Ravello ucieka właśnie z okupowanego miasta. Druga wraz z mężem i małymi dziećmi zostaje zapędzona na ciężarówkę, która ma wywieźć Żydów do obozu zagłady. W uł ... amku sekundy Chiara podejmuje decyzję odmieniającą całe jej życie – prosi żołnierzy, by uwolnili małego chłopca z transportu. Ku jej ogromnemu zdziwieniu spełniają prośbę. Ciężarówka odjeżdża, a do Chiary dociera, czego właśnie dokonała. Trzydzieści lat później Chiara, niezależna i opanowana kobieta, mieszka sama w Rzymie.  Pozorne szczęście Pani Ravello od czasu do czasu zakłócają wspomnienia o uratowanym w czasie wojny chłopcu. Aż przychodzi dzień, w którym odbiera telefon od pewnej nastolatki… Virginia Baily jest autorką dwóch książek: Rzymskiego poranka i Africa Junction. Za swoją pierwszą powieść zdobyła w 2012 r. nagrodę McKittericka. Studiowała język francuski i włoski. Doktoryzowała się z anglistyki na University of Exeter. Jest założycielką i redaktorką magazynu literackiego „Riptide”, w którym publikowane są opowiadania współczesnych autorów. Jest również redaktorką serii politycznej „Africa Research Bulletin”. Mieszka w Exeter w hrabstwie Devon. Jest miłośniczką wszystkiego co włoskie. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Virginia Baily
  • 2016
  • 1
  • 400
  • 210
  • 140
  • 978838015-089-8
  • 9788380150898
  • ZD57N

Recenzje czytelników

Między Cardiff a Rzymem – rozmowa międzyludzka ("Rzymski poranek" Virginia Baily)

Ocena:
Autor:
Data:
Virginia Baily, która jest autorką "Rzymskiego poranka" za swoją książkę zdobyła nagrodę McKittericka przyznawaną przez Stowarzyszenie Pisarzy Zjednoczonego Królestwa w 2012 roku.
Czytelnik otrzymuje do ręki i przed oczy majstersztyk – kompozycję szkatułkową, splecioną z wielu łączących się z sobą opowieści, obfitujących w dzieła przypadku, zrządzenia losu: przekornego i nieodgadnionego.
Fabuła jest prowadzona tak, jakby snuto kilka różnych historii ... mających wspólny punkt przecięcia się prostych, albo jak kto woli, wcale nie prostych dróg. Wszystkie nici wiodą do Rzymu – "Omnes viae Romam ducunt". I w istocie droga nastoletniej Marii powiedzie ją przez słoneczną Italię do samego jej serca, stolicy lat 70. XX wieku. Historia Marii, rozgoryczonej niespodziewanym odkryciem rodzinnej tajemnicy, jest jedną ze składowych układanki, która w finale okaże się wielkoformatowym kolażem.
Chiara Ravello przez kolejne lata mijające od końca II wojny światowej nieraz zastanowi się nad tym, jak trudno uciec przed nieuniknionym, a tym samym może przed przeznaczeniem, które zostaje przypieczętowane w jednej chwili, która będzie miała lawinowe i dożywotnie konsekwencje. Na skutek nagłego impulsu ratuje z transportu Żydów do obozu zagłady kilkuletniego chłopca – pewnego wczesnego poranka w atmosferze zatrzymań, lęku przed śmiercią, w otoczeniu gruzów po prostu zabiera Daniele Leviego. I ta właśnie decyzja będzie miała wpływ na wiele ludzkich istnień. Najbardziej jednak na jej życie i późniejsze wybory.
Historia Chiary i jej najbliższych to także obraz różnych oblicz i wymiarów miłości. "Rzymski poranek" to również powieść o stracie – tej, którą przynosi śmierć, ale i tej, której przyczyną stają się najbliżsi sobie ludzie; o utraconym zaufaniu, gruncie usuwającym się spod stóp oraz o wybaczeniu. Oto bowiem Chiara odbiera niepokojący telefon z jakże odległej Walii, z Cardiff. Młodziutka dziewczyna prosi nieznaną sobie Włoszkę o udzielenie informacji na temat Daniele Leviego. Czy przyjazd nieznanej sobie, lecz w dziwny sposób bliskiej nastolatki i związane z tym wydarzenia – pewnego rodzaju nowe rozdanie – stanie się przełomem w ustabilizowanym lecz niepełnym życiu Chiary?
Tym, co wyróżnia książkę jest dopracowany styl autorki, pełen aluzji, niedopowiedzeń, pierwiastka tajemnicy, a także konsekwentnie prowadzony tok narracji: emocje nie opuszczają przewodu światłowodowego, gromadzą się, iskrzą w kablu telefonicznym, zmieniają sens słów, a jednocześnie ściszają głosy i skracają dystans 4 tysięcy kilometrów do milimetrów.
Misternie napisana, dobrze przetłumaczona powieść, której zaskakująca fabuła przynosi zupełnie co innego niż to, czego czytelnik spodziewa się po opisie zamieszczonym przez wydawcę na obwolucie książki. Finał pozostawia niedosyt, który staje się polem dla wyobraźni i działa to na korzyść lektury. Otwarta formuła (nie)zakończenia tej historii nie doprowadza do katharsis, nie wyciska łez, pozwala uniknąć oceniania. Daje do myślenia i to wielka zasługa dojrzałego pisarstwa dojrzałej autorki.
Książka Virginii Baily jest pozycją godną polecenia każdemu, a letnia pora sprzyja przeniesieniu się do miasta piętrzącego się na siedmiu wzgórzach. Wspomnieć trzeba, że dzieło V. Baily to także obraz-historia miasta. Wydobywa jego charakter, koloryt, styl – od wieków niezmieniający się mimo upływu czasu.
Wrażenie robi też nieodparte przekonanie, że powieść powstawała niespiesznie, a jej konstrukcja i fabuła zostały dogłębnie przemyślane i utkane z prawdziwych uczuć i przeżyć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Cudownie refleksyjna

Ocena:
Autor:
Data:
W Rzymie 1943 roku Chiara Ravello dokonała bohaterskiego czynu. Ocaliła żydowskiego chłopca od śmierci. Gdy jego rodzina miała zostać wywieziona do obozu, kobieta znalazła w sobie siłę i twierdząc, że to dziecko jej siostry, przekonała żołnierzy do darowania mu życia. Od tego momentu stała się jego opiekunką.
Po trzydziestu latach od tego wydarzenia Chiara jest samotną starszą panią. Co stało się z uratowanym niegdyś dzieckiem? Jak ten niesamowity gest wpłynął na życie bohaterki ... I dlaczego telefon młodej Walijki zatrzęsie jej światem? Tego wszystkiego dowiecie się z cudownej książki, jaką jest "Rzymski poranek".

Virginia Baily stworzyła wyjątkową, niepowtarzalną historię
i zupełnie nie pojmuję dlaczego o tej książce jest tak cicho. Trąbi się u nas o Greyu, ale pomija milczeniem tak wspaniałe tytuły jak "Rzymski poranek".

W tej powieści wszystko jest idealnie dopracowane i wymierzone:

-piękny język, dzięki któremu opisy miejsc są tak obrazowe, że czujemy włoskie słońce na swojej skórze, zapach jedzenia i tłok rzymskich uliczek,
- bohaterowie niebanalni, wielowymiarowi, pełni wad i bardzo rzeczywiści,
-fabuła niepowtarzalna, interesująca i uroczo niespieszna.

Ta książka to sentymentalna opowieść o tym, jak wiele w życiu człowieka może zmienić jedna decyzja. Przeplatają się w niej wspomnienia Chiary z jej teraźniejszością, by czytelnik mógł jak najwięcej zrozumieć i wyciągnąć z tej lektury.
Są momenty, kiedy czytanie trochę męczy, bo akcja jest dość powolna. W ostatecznym rozrachunku jednak "Rzymski poranek" okazuje się być wartą przeczytania książką, w szczególności dla osób refleksyjnych
i delikatnych. Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.