Wirtualny doradca
facebook
promocje
ilość:
suma: 0,00 zł
 

Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski

22,69 zł

34,90 zł

Oszczędzasz: 12,21 zł
(35%)

Szybka wysyłka 24h!

Dostawa do księgarni
ZA DARMO
Polskie imperium było na wyciągnięcie ręki…

O życiu, triumfie i upadku całych narodów często decyduje zwykły przypadek.
Bezprzykładne tchórzostwo Francuzów i hańbiąca zdrada Anglików we wrześniu 1939 roku zmieniły nieodwołalnie losy Polski i świata.

W historii alternatywnej nasi sojusznicy uderzają na Niemców zza Linii Maginota.
Po krótkiej kampanii polskie oddziały wkraczają do Berlina.
Za Odrą i Nysą Polacy tworzą satelickie słowiańskie państwa.
Pod polskim przywództwem powstaje wielkie przymierze krajów Międzymorza skierowane przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
II Rzeczpospolita zdobywa zamorskie kolonie i broń atomową.

Ale inny bieg

historii to także problemy: ukraiński terroryzm, emigracja polskich Żydów na Madagaskar, infrastrukturalne zacofanie, beznadziejna reputacja Polski za granicą.

Rzeczpospolita od morza do morza, o której śnił Marszałek Piłsudski czy kolos na glinianych nogach?

Kontrowersyjna i przekorna wizja. Unikalne połączenie historycznej wiedzy, literackiego polotu i nowoczesnej political fiction.

Pokaż więcej >

Informacje dodatkowe

Tytuł Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski
Autor Ziemowit Szczerek
Wydawnictwo Znak
Oprawa miękka
Rok wydania 2013
Numer wydania 1
Liczba stron 288
Długość [mm] 205
Szerokość [mm] 145
ISBN 978-83-240-2046-1
EAN 9788324020461
Indeks ZB1SO

Opis dodatkowy

„Wizji zwycięskiego września było w Polsce mnóstwo. Można śmiało powiedzieć, że to nasza narodowa obsesja. Nic dziwnego. W końcu wrzesień i okupacja potwornie upokorzyły pozującą na mocarstwo II RP i jest to traumą, z którą Polacy, szczególnie ci co bardziej narodowo nastawieni, do dziś nie mogą sobie poradzić.
Były więc rozpaczliwo-ironiczne wizje zwycięskiego września, jak wyobrażenie Macieja Parowskiego w Burzy, w ?której wrzesień nie był „piękny tego roku”, tylko wręcz przeciwnie: z ciężkich chmur lały się potoki wody, samoloty latały po omacku i nie mogły niczego porządnie zbombardować, a ?niemieckie czołgi i ciężarówki grzęzły w ?słynnym polskim błocie, będącym – jak wiemy – opiewanym przez podróżników tradycyjnym polskim piątym żywiołem.
Były wizje po prostu rozpaczliwe, na przykład ta, by z Hitlerem iść na Stalina (pojawiająca się zresztą najczęściej), co musiałoby się skończyć wasalizacją Polski i, po przegranej przez oś Berlin? – Rzym wojnie, postawiłoby nasz kraj w cokolwiek niekorzystnej pozycji dania leżącego na półmisku. Polska zostałaby okrojona do ogryzka w rodzaju Kongresówki, a ?i to w ?najlepszym razie. Bo nie można wykluczyć, że ogryzek ten zostałby włączony do ZSRR i ?podlegał mocnej rusyfikacji. No, chyba że oś by nie przegrała. Ale i w tym wypadku nie należałoby liczyć na specjalną sympatię Hitlera do nas, słowiańskich podludzi, nawet jeśli Szczepan Twardoch wyobrażał sobie w Zwrotnicach Czasu polski oddział SS Wenedia. Jednak ta koszmarna wizja to już temat na zupełnie inne rozważania.
Na stronach wspomnianych już Zwrotnic Czasu swoją wizję zwycięskiego września opublikował również Lech Jęczmyk, który posunął się do skonstruowania karkołomnego scenariusza: zaangażował Polskę w sojusz z państwami bałtyckimi, w federację ze Słowacją (to ostatnie nie byłoby takie nieprawdopodobne, potencjalny premier Karol Sidor był bowiem naprawdę bardzo propolsko nastawiony, choć z ?katofaszystowskich pozycji – wątek ten zostanie rozwinięty w późniejszej części książki) i ?mocny związek z ?Japonią.
Jęczmyk ułożył harmonogram następujący: Japonia atakuje ZSRR, mocno go osłabiając, a następnie Polska wykonuje dość niespodziewany ruch: sprzymierza się z wyczerpaną wojną z Japonią Moskwą przeciw ukraińskim niepodległościowcom. Zbaraniały Hitler, nie mogąc liczyć na radzieckiego sojusznika, odwleka atak o dwa lata, podczas których Polska pełną parą nadrabia zapóźnienia w uzbrojeniu. Efekt: w 1941 roku jesteśmy w stanie bronić się tak długo, że zachodni alianci w końcu orientują się, że jeszcze Polska nie zginęła i ?że jest jeszcze za kim stawać murem. I że spełniając swój sojuszniczy obowiązek, naprawdę mogą pozbyć się z ?Europy Hitlera.
I to jest właśnie klucz do całej sprawy. Trzeba skonstruować taką sytuację, w której Polska we wrześniu 1939 roku byłaby w stanie skutecznie odpierać niemiecki atak tak długo, by Londyn i Paryż zrozumiały, że pomoc Warszawie ma sens. I że polska armia jest nadal istotnym sojusznikiem: na tyle mocnym, że gdyby przeszedł z defensywy do ofensywy, można by było wziąć z nim Hitlera w dwa ognie. A przynajmniej na tyle mocno związać niemieckie siły na wschodnim froncie, by alianci nie musieli grać va banque, ryzykując stawianie czoła całej niemieckiej potędze, która – pokonawszy Polskę – mogłaby rzucić prawie wszystkie swoje siły na kolejnego przeciwnika.
Mało kto pamięta, że 7 września 1939 roku wojska francuskie faktycznie podjęły walkę z Niemcami. Francuzi zaatakowali Saarę, a konkretnie te jej rejony, które leżały na zachód od umocnień Linii  Zygfryda. Wojska weszły w głąb Rzeszy na głębokość około 8 kilometrów, nie dotarłszy nawet do Linii Zygfryda (wtedy jeszcze niedokończonej) i zajęły 12 miejscowości. Pustych miejscowości, dodajmy, większość z nich bowiem została zawczasu ewakuowana. Poza epizodami związanymi z drobnymi walkami o wieś Apach i ?oblężeniem miasteczka Brenschelbach – nie było w? tej interwencji specjalnie wiele strzelaniny. Zniszczeniu uległo 5 francuskich czołgów, które wjechały na niemieckie miny.
Teraz widać wyraźnie, że artykuły polskiej wrześniowej prasy o walkach na froncie zachodnim nie brały się znikąd: były to właśnie rozdmuchiwane do gigantycznych rozmiarów strzępy informacji na temat miniofensywy wSaarze.
Doniesienia o przerzucaniu niemieckich dywizji na front zachodni i przełamywaniu Linii Zygfryda również nie były wyssane z ?palca. To znaczy były, lecz nie przez polską prasę, ale przez francuskiego marszałka Maurice’ Gamelina, który takimi właśnie opowieściami mydlił oczy Śmigłemu-Rydzowi. Gamelin wątpił w ?siły własnej armii i uznawszy, że Francja potrzebuje jeszcze sporo czasu na dozbrojenie, nakazał francuskim wojskom zatrzymanie się kilometr przed niemieckimi pozycjami.
Spróbujmy jednak wyobrazić sobie, że nie nakazał. Wyobraźmy sobie, że oddziały francuskich żołnierzy szturmują stosunkowo słabo bronione niemieckie umocnienia, że wdzierają się w głąb Rzeszy. Wyobraźmy sobie, że do ataku przyłączają się nieliczne wojska brytyjskie (bo Wielka Brytania, w przeciwieństwie do Francji, nie miała w 1939 roku zbyt silnej armii lądowej) wspomagane przez samoloty RAF-u. Że „dziwna wojna”?– „drôle de guerre”, „phoney war”, „Sitzkrieg” – staje się wojną regularną.”


Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski, fragment


O autorze:

Ziemowit Szczerek - historyk i dziennikarz. Redaktor portalu „Interia.pl” i publicysta „Nowej Europy Wschodniej”. Autor powieści "Przyjdzie Mordor i nas zje" oraz współautor "Paczki Radomskich". Pisze doktorat z politologii. Jak sam mówi, fascynuje go wschód Europy oraz dziwactwa geopolityczne, historyczne i kulturowe.

Słowa kluczowe

Użyj spacji aby rozdzielić słowa, apostrofów (') aby wpisać frazy.

Recenzje uznane za najbardziej przydatne

1 z 1 uznało tę recenzję za przydatną
28 sierpnia 2013
Kupiłam ją mężowi w prezencie. Po przeczytaniu mój luby, który słynie z tego, że jest historycznym maniakiem, podsunął mi ją i szczerze zachęcił do lektury. Nie byłam tym zachwycona. Nigdy nie interesowałam się historią, a co dopiero czytać tego typu książki dla przyjemności. Jakoś to przełknę, pomyślałam.
Książka zajęła mi jedno popołudnie. Szczerze mnie zaciekawiła, momentami rozbawiła a kiedy indziej zasmuciła. Nietypowa publikacja, jednak w tym jej urok. Książka zdecydowanie godna polecenia!  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
0 z 1 uznało tę recenzję za przydatną
28 sierpnia 2013
Ziemowit Szczerek w „Rzeczpospolitej zwycięskiej” zmierza się z polską ambicją mocarstwową. Alternatywna historia, w której wojna kończy się jeszcze w 1939 a Polska otrzymuje zachodnią pomoc podobną do tej z planu Marshalla. Polska rośnie w siłę, staje się regionalnym liderem, ale czy na długo? Z jakimi problemami II RP musiałaby się zmierzyć w latach 40-tych czy 50-tych? Jak układałyby się jej relacje z sąsiadami? Szczerek stara się odpowiedzieć na wiele podobnych pytań, opierając się w dużej mierze na rzeczywistej historii II RP. Tym, co pomogłoby albo przeszkodziło w budowaniu silnej i wielkiej Polski jest charakter narodowy Polaków. Myślę, że tak książka wbrew podtytułowi jest kolejnym ważnym głosem właśnie o naszym narodowym charakterze, wystarczy uważnie się wczytać.  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
13 września 2013
Ziemowitowi Szczerkowi udała się rzecz niebywała – napisał książkę, która z jednej strony przypomina podręcznik do XX-wiecznej historii Polski, który naprawdę chce się przeczytać z zainteresowaniem, z drugiej zaś stworzył równie wciągającą oraz imponującą swoim rozmachem wizję godną mistrzów gatunku political fiction! Przydałoby się więcej takich książek na naszym rynku księgarskim. Polecam z czystym sumieniem wszystkim, którzy chcieliby połączyć przyjemne (naukę) z pożytecznym (lektura powieści).  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie
2 listopada 2013
Wreszcie trafiłem na książkę, w której ktoś opisał co by było gdyby. Gdyby Polska wygrała wojnę, gdyby sojusznicy wywiązali się ze zobowiązań, gdyby okoliczności okazały się dla Polski przychylne. Mimo, iż przewidywanie alternatywnej historii to "wróżenie z fusów" to jednak nikt nie jest w stanie udowodnić, że wersja historii opisana przez autora była niemożliwa. I to właśnie sprawia, że ta książka jest świetna i warta dyskusji a może rozszerzenia. Szczególnie dla osób, które choć trochę interesują się historią naszego kraju i jednocześnie lubią wyobrazić sobie jak wyglądałby świat, gdyby coś poszło inaczej niż w podręcznikach historii. Chociaż nie we wszystkich szczegółach zgadzam się z wizją autora to uważam tę pozycję za bardzo wartościową. Dodatkowo autor wskazuje na wiele źródeł które warto prześledzić jeśli ktoś chce dokładnie poznać historię międzywojennej Polski.  więcej >> Zobacz wszystkie moje recenzje
Czy ta recenzja była przydatna?
Skomentuj | Zgłoś nadużycie

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy. więcej »

Oceniasz: Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski
Koszyk|Zobacz zawartość