Koszyk 0
Opis:
Trzy przyjaciółki z podstawówki spotykają się po latach w Sztokholmie. To kobiety, które popełniły w życiu sporo błędów. Nie wszystkie da się lubić, ale warto spróbować je zrozumieć, tym bardziej, że pułapki, w które wpadają są charakterystyczne dla naszych czasów. Joanna jest znudzoną żoną polskiego dyplomaty, który łączy w sobie cechy zastraszonego urzędnika i opętanego żądzą władzy karierowicza ... Na przekór światu sztywnych konwenansów oraz źle ukrywanej ksenofobii swojego otoczenia Joanna coraz częściej odwiedza imigranckie przedmieścia. Powody jej wizyt mogą okazać się dyplomatycznym skandalem… Zofia to uciekająca przed sobą samą emigrantka, której niemal udało się zostać Szwedką. Jej obecne życie jest na pozór idealne, jednak narasta w niej poczucie obcości, a przemilczane wydarzenia z przeszłości i krzywda wyrządzona w dzieciństwie przez najlepsze przyjaciółki coraz mocniej wpływają na teraźniejszość. Sabina jest konserwatywną i przekonaną o wyższości swoich racji dziennikarką katolickiego pisma, której świat rozsypał się właśnie na kawałki z powodu wyborów życiowych jej ukochanego syna. Czy kilka dni w Sztokholmie może zmienić losy trzech kobiet? I czy ujawnienie bolesnych tajemnic z przeszłości jest lekarstwem na wszechobecną hipokryzję? W świecie opisanym przez Tubylewicz odbijają się istotne zagadnienia współczesności, takie jak problemy relacji między płciami, rasizm i brak tolerancji. Świetnie nakreślone, wyraziste postaci, poczucie humoru autorki i przemyślana konstrukcja powieści sprawiają, że czyta się ją jednym tchem. Pomimo tego, iż większość akcji toczy się w Sztokholmie, jest to także ironiczna opowieść o współczesnej Polsce. "Ta powieść to czysta kobieca frajda, czyta się to tak, jak się czyta Atwood albo Oates - łapczywie. Trzy bohaterki, dojrzałe kobiety, które swoje przeszły i swoje wiedzą - przyjaciółki i wroginie zarazem... Żadna nie jest idealna ani jednoznaczna, a każda ma w sobie "coś" - wiarygodną i wciągającą zawiłość. Między nimi dzieje się intensywnie, mocno i skomplikowanie. Jest wstydliwa tajemnica, którą odkrywamy powolutku, jest romans, szantaż i soczysty skandal (albo nawet kilka). Tu nie ma literackich eksperymentów, tylko świetnie poprowadzona fabuła. W jej centrum są kobiece lęki i pragnienia." Agnieszka Graff Katarzyna Tubylewicz o „Rówieśniczkach”: „W literaturze, zwłaszcza polskiej, mamy dużo więcej skomplikowanych i niejednoznacznych portretów mężczyzn niż kobiet. Dlatego w „Rówieśniczkach” jest dokładnie na odwrót.” „Interesuje mnie pytanie: na ile jesteśmy sobą, a na ile tworzą nas i zmieniają okoliczności życiowe oraz otaczający nas ludzie. Czy istnieje sposób na to, by świadomie unikać cudzego wpływu? Co robią z nami wstydliwe tajemnice i tematy tabu, jak zmienia nas władza i religia? Co może z nami uczynić wytrącające z równowagi zetknięcie z osobami zupełnie innymi, niż my sami.” Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • miękka
Mniej Więcej
  • Katarzyna Tubylewicz
  • 2014
  • 1
  • 336
  • 195
  • 125
  • 978-83-280-0911-0
  • 9788328009110
  • ZBG0M

Recenzje czytelników

Bardzo dobra, polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
To jedna z tych książek, które gdy zacznie się czytać, nie odkłada się ich aż do ostatniej strony.
Bohaterkami są trzy koleżanki z podstawówki, dziewczyny, teraz już dorosłe (po 40-tce) kobiety, z którymi wierzcie mi, może się identyfikować większość czytelniczek książki (niezależnie od wieku). Dorastały w okresie upadku komuny w Polsce, widziały czołgi jadące po ulicach miasta w grudniu 1981 roku, pamiętają koksowniki na ulicach ... aresztowania bliskich i wiele innych spraw kojarzących się z minionym ustrojem, ale i z dzieciństwem. Podejrzewam, że wiele osób urodzonych w latach 60. czy na początku 70. XX wieku ma podobne gorzko-słodkie wspomnienia. Do tych społeczno-ustrojowo zmiennych wspomnień dołączają te o przyjaźni. W trakcie lektury książki cały czas zastanawiałam się, co te dziewczynki, pożniej nastolatki trzymało przy sobie, co sprawiało, że nazywały siebie przyjaciółkami. Były tak różne od siebie. Jedna bardzo eteryczna, druga z domu gdzie kultywowano ideały Solidarności, trzecia, której ojciec był we władzy ludowej i gnębił tych z Solidarności. Mam wrażenie, że one nie tylko się nie lubiły, ale momentami nawet nienawidziły. Jedna bała się pozostałych dwóch, a trzecia była maksymalnie podła i złośliwa wobec pozostałych koleżanek-przyjaciółek, tak jak tylko młody człowiek potrafi, bezwzględny, czujący swoja przewagę. Co więc je trzymało przy sobie? Do końca nie jestem tego pewna.
Po skończeniu szkoły ich drogi rozeszły się. Spotkały się ponownie po wielu latach w Sztokholmie.
Joanna jest znudzoną żoną polskiego wyjątkowo wrednego i despotycznego dyplomaty, który łączy w sobie cechy zastraszonego urzędnika i opętanego żądzą władzy karierowicza. Żeby zabić nudę, beznadzieję życia, Joanna wdaje się w romans z młodszym o ponad 10 lat Tunezyjczykiem. Nie wiadomo co bardziej ją nakręca- zakazany romans, czy świadomość, że gdyby dowiedział się o tym mąż-rasista, rozpętałoby się piekło.
Zofia to uciekająca przed sobą samą emigrantka z wielkimi problemami psychicznymi sięgającymi dzieciństwa. Przez ostatnie lata przeszła piekło. Zmieniła kraj, imię, nazwisko, ma męża Szweda, ale czy to jej faktycznie pomogło? Okaże się, że problemy, o których się nie mówi wcale nie znikają, a nagromadzone latami gorycz i strach potrafią niszczyć od wewnątrz niczym trucizna.
Sabina jest konserwatywną i przekonaną o wyższości swoich racji (jedyna słuszna droga życia etc.) dziennikarką katolickiego pisma. Jej postawę można śmiało określić mianem zakłamanego moherowego beretu. Pewnego dnia Sabinie rozpada się życie, ot tak po prostu na kawałki. Czy to coś zmieni w jej światopoglądzie?
Ich spotkanie w Szwecji to rozrachunek ze sobą nawzajem, ale i ze swoimi wyborami, których efektem jest obecne życie, na ogół nie takie jakie sobie zaplanowały. Ukończona 40-ka to taki okres w życiu większości osób, że robi się rachunek życia. Zbyt często wypada on jednak niezbyt korzystnie i kończy się wyjątkową goryczą, niesmakiem. Nie inaczej jest w przypadku trzech bohaterek niniejszej książki.
Bardzo ciekawie odmalowane postacie kobiece. Autorka nie kreuje ich na czarno-białe. Każda z nich ma swoje plusy i minusy. Tak jak w życiu, nic nie jest dobre, albo złe, są jeszcze stany pośrednie. Tak samo jest z Joanną, Sabiną i Zofią. Dawno nie spotkałam się w polskiej powieści z tak ciekawie przedstawionymi portretami kobiet.W ramki nakreślone przez Tubylewicz może wpasować się wiele kobiet, zbyt wiele.
Trochę mało satysfakcjonuje mnie zakończenie. Ale generalnie Rówieśniczki, to doskonała powieść (życiowa, prawdziwa, z ostrym pazurem), do lektury, której gorąco zachęcam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Rówieśniczki

Ocena:
Autor:
Data:
Rówieśniczki, to jedna z najnowszych propozycji Grupy Wydawniczej Foksal Wydawnictwo W.A.B. kiedy tylko weszłam na stronę wydawnictwa rzuciła mi się w oczy, bo strona graficzna jest naprawdę bardzo fajna. Prosta, skromna, tajemnicza, spokojna i wyciszona. Pomyślałam, że dlaczego nie? Przeczytam! I był to chyba błąd... nie twierdzę, że książka nie jest dobra, ale nadaje się chyba dla kobiet po pięćdziesiątce, nie dla nastolatki czytającej w czasie autobusowej podróży do szkoły ...
Książ opisuje losy trzech kobiet, które z rożnych powodów w pewnym momencie znajdują się w Sztokholmie. Każda ma męża, każda ma problemy i tajemnice. Początkowo byłam zachwycona, bo Katarzyna Tubylewicz idealnie umie zapoznać czytelnika z bohaterem! Szybko dziejąca się akcja, nie wyjaśnione kończące się rozdziały, to coś co lubię! Ale później, chociaż nudno nie było, to książka mnie wynudziła! Prawdopodobnie trafiła w mój zły czas. Może, gdybym przeczytała ją w wakacje, kiedy byłam bardziej wypoczęta i miałam więcej czasu spodobałaby mi się bardziej... może. Jednak przeczytałam ją w tamtym tygodniu i nawet nie wiecie jak się ucieszyłam kiedy ją skończyłam, a tak być nie powinno.
Powiedzieć, że książka była totalnym dnem nie mogę,ale to rodzaj książek, które irytują najbardziej! Czytając się męczysz, ale nie odłożysz ponieważ chciałabyś wiedzieć co się stanie, ale czujesz, że przy każdym przewróceniu strony tylko czekasz aż dojdziesz do ostatniej. Takich książek oceniać nie lubię.... ale moja ocena wynosiłaby chyba słabiutkie 5/10.
Mimo wszystko, jak zawsze polecam... kupić na prezent dla mamy! Wypróbuję to na mojej Mamie i kiedy przeczyta powiem Wam czy warto ;)
Książkę mogłam przeczytać dzięki Grupie Wydawniczej Foksal Wydawnictwo W.A.B
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.