Koszyk 0
Opis:
Riko, ogromny bury kocur o kamiennym spojrzeniu, posturze atlety i złotym sercu był panem i władcą okolicy, w której na nowym osiedlu stanął i nasz dom. Budowa osiedla wywróciła do góry nogami jego świat, ale Riko odnalazł się w nowym otoczeniu. Potrafił zająć się nie tylko sobą, ale i zaopiekować swoją rodziną, a nawet pomagać obcym, a słabszym od siebie kotom – silniejszych, prawdę mówiąc, nie było – i bardzo wiele nauczyć nas, ludzi, u których zamieszkał ... Riko każdego dnia miał nam coś do powiedzenia w sprawach zasadniczych – jak być wiernym i dobrym, odważnym i łagodnym, silnym i delikatnym, twardym i wrażliwym, władczym i opiekuńczym. Było i jest zaszczytem, że nam zaufał. Niesamowite wręcz uczynki Rikiego – od uratowania obcego, niemal umierającego kociaka, którego znalazł podczas patrolu i przyniósł do swojego ogrodu, poprzez zbudowanie higienicznej toalety w pokoju, w którym na prawie trzy dni zamknęli go i gdzieś pojechali roztargnieni ludzie, aż do odnalezienia i sprowadzenia do domu, po latach poszukiwań, własnego syna – stały się przedmiotem rodzinno-towarzyskich pogwarek, budzących najpierw zainteresowanie nastolatków, a potem także ich rodziców. Ktoś wreszcie wpadł na pomysł, że ponieważ tych historii jest coraz więcej i coraz trudniej wszystkie spamiętać, to może by je spisać. Uzupełnieniem książki jest słowniczek kociego języka. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Joanna Chełstowsa, Ludwik Kozłowski
  • 2013
  • 224
  • 205
  • 140
  • 978-83-927952-9-2
  • 9788392795292
  • ZAZQJ

Recenzje czytelników

Riko i my na xrayofbooks.pl

Ocena:
Autor:
Data:
(...) Książka kojarzy mi się głównie z młodym odbiorcą, dziećmi, które należy od małego uczyć troski o naszych braci mniejszych. Jest napisana językiem prostym i bezpośrednim. Dodatkowo ukazanie wydarzeń z kociej perspektywy uwiarygodnia tę nieprawdopodobną historię, a dla dzieci czyni ją znacznie bardziej atrakcyjną. Moje wewnętrzne dziecko podpowiada, że z bohaterami można się zżyć, polubić, a nawet pokochać. Oczami wyobraźni wyraźnie widzę Riko - króla dzielnicy, hasające w ogrodzie kociaki ... strachliwego Czorcika, brawurowego Groszka i wreszcie wielkiego nieobecnego - Ronina. (...)

Więcej na:
http://www.xrayofbooks.pl/2013/06/joanna-chestowska-ludwik-kozowski-riko.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Riko i my...

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy jakiś czas temu dostałam maila z informacją, że istnieje możliwość zrecenzowania książki o kocie miałam sprzeczne uczucia. Oczy na okładce patrzą tak czarująco, kociak choć wielki wygląda na sympatycznego a i opis bardzo mnie zaintrygował. Zastanawiałam się jedynie co można napisać o kotach na tylu stronach? Czy taka książka zaciekawi kogoś, kto uwielbia zwierzęta ale nie ma w domu kota? Postanowiłam to sprawdzić.

Riko to ogromny szarobury kocur ... który pod wieloma względami jest inny niż przedstawiciele jego gatunku. Samiec-kot nie opiekuje się przecież młodymi ani nie ratuje innych kociaków z opresji. Ale Riko to wyjątek. Gdy doczekał się ze swoją Szarosrebrną czterech małych kociąt, dostarczał im pożywienie, dbał jak umiał i pomagał, bo przecież nie mógł liczyć na pomoc gospodarzy, w których szopie mieszkali. Z ich strony kocia rodzina mogła spodziewać się kopniaków, kija i kamieni.

Pewnego dnia, podczas rutynowego obchodu po okolicy i polowania na myszy, Riko spostrzega zmiany. Dotychczasowa oaza spokoju - łąka - zmienia się nie do poznania, bowiem przyjechali na nią ludzie wraz z ciężkim sprzętem - koparkami, spychaczami. Rikiemu zburzyło to nieco plan polowania, ale codziennie sprawdzał postęp robót i z niepokojem stwierdził, że niedługo zamieszkają tu ludzie, ponieważ budowane są nowe domy. A przecież ludzie niekoniecznie oznaczają dla kotów coś pozytywnego, bo na przykładzie swoich gospodarzy kocur widział, że człowiek może zrobić kotu krzywdę.

Kiedy już nowe domy zasiedlili ludzie, Riko za cel najważniejszy postawił sobie obserwację jednego z domostw. Okazało się, że mieszkają tam kobieta, mężczyzna i kot - stary i chory Czorcik. Co wyniknęło ze znajomości Rikiego z tymi ludźmi? Jakie nawiązali relacje? Czy ogromny i silny kot zaprzyjaźnił się ze staruszkiem czy próbował się go pozbyć? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie naturalnie w książce "Riko i my".

Książka napisana jest z perspektywy kota. I to kot jest w niej najważniejszy, a właściwie wiele kotów, bo z czasem pojawia się ich więcej niż tylko Riko wraz ze swoją małą rodzinką. Autorzy napisali świetne dzieło, pokazujące ludziom, jak należy traktować te małe, mruczące i ocierające się o nasze nogi stworzenia. Pokazali świetnie, że koty też czują, mają swoje potrzeby a także, że potrafią cierpieć. Niejednokrotnie spotykamy się przecież w życiu z krnąbrymi zachowaniami człowieka, a przecież to my jesteśmy istotami najbardziej myślącymi i powinniśmy opiekować się bezbronnymi zwierzakami. Bo jak taki kot ma sobie poradzić w zimie, gdy nie ma jak upolować myszy a gospodarz ciska tylko kamieniami zamiast postawić miskę z ciepłym mlekiem? Nie z każdej choroby kot potrafi wylizać się sam - pomóżmy kotu dojść do zdrowia, ale wcześniej wytłumaczmy mu co się dzieje.

Mimo, że nie jestem "kociarą" książka mnie urzekła. Czytało mi się ją bardzo szybko i nawet w drodze do pracy, kiedy to jadę zaledwie dziesięć minut tramwajem, zdołałam poznać zwykle dwie nowe przygody kociaków. Jest to lekka lektura, bardzo zabawna, ale i podejmująca trudne relacje człowiek-kot oraz kot-kot. Zaryzykuję stwierdzenie, że to autorzy są bohaterami tej książki, bo czytając ją widać, że piszący mają "bzika" na punkcie miuczących futrzaków. Na końcu książki znajduje się słownik kociej mowy, z którego możemy się nauczyć odczytywać zachowania naszego zwierzaka - kiedy jest zadowolony a kiedy nie. Jeśli więc ktoś z Was potrzebuje miłej i odprężającej książki to serdecznie polecam zapoznanie się z opowieścią o czarującym kocie Riko. Rewelacja!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.