Koszyk 0
Opis:
  JAK WYCIĄGNĄĆ Z PENTAGONU 300 MILIONÓW DOLARÓW I NIEŹLE SIĘ ZABAWIĆ? PRAWDZIWA HISTORIA o fortunie i imprezach, która wciągnie was niczym WILK Z WALL STREET. Efraim szukał okazji, aby trochę zarobić i poimprezować. Postanowił wykorzystać do tego największego naiwniaka w USA – system zamówień publicznych Pentagonu. W styczniu 2007 roku on i jego kumple, Alex i David ... wygrali kontrakt o wartości 300 milionów dolarów na dostawę broni dla amerykańskich żołnierzy w Afganistanie. Ponieważ jej nie mieli, kupili tanio starą zardzewiałą chińską amunicję od albańskich handlarzy i wysłali ją do Kabulu. Gdyby byli ostrożniejsi, może nigdy byśmy o nich nie usłyszeli. Trójka popalających trawę kumpli wkurzyła jednak kilka ważnych osób – od Moskwy po Waszyngton. W KINACH FILM REŻYSERA KAC VEGAS NA PODSTAWIE KSIĄŻKI. W ROLACH GŁÓWNYCH: JONAH HILL (Wilk z Wall Street) i MILES TELLER (Whiplash) Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • miękka
Mniej Więcej
  • Guy Lawson
  • 2016
  • 1
  • 336
  • 205
  • 144
  • 97883240-3642-4
  • 9788324036424
  • ZDDJF

Recenzje czytelników

Kto wsiąknie w handel bronią. . .

Ocena:
Autor:
Data:
Czy osoby niewykwalifikowane, wydawałoby się zbyt młode i nieodpowiedzialne, mogą wygrać niezwykle skomplikowany (nie tylko pod względem logistycznym) przetarg na zakup i dostarczenie wielu ton amunicji?
Okazuje się, że TAK!

Czy te same osoby były w stanie dotrzymać warunków podpisanego kontraktu bez większych problemów?
Niestety, NIE!

I to nie tylko dlatego, że brakowało im doświadczenia, dojrzałości, czy też odwagi w proszeniu o pomoc ...

Na pewno słabym ogniwem był Diveroli (właściciel firmy AEY), którego nie obchodziła polityka, prawa człowieka, czy stosunki międzynarodowe. Diveroli był również niezdecydowany, impulsywny, zachłanny (nie skupił się na jedym zadaniu, tylko ciągle szukał nowych kontraktów), był nielojalny i nastawiony tylko i wyłącznie na jak największy zysk (nawet kosztem przyjaciół).

Mimo wielu wad Diveroliego realizacja zadania mogłaby się udać, gdyby nie... wkurzenie przeciwników (a czasami byłych wspólników), których nadmierne zaangażowanie w kontrakt AEY wykazało, że osoby z administracji publicznej wiedziały o (nie do końca zgodnych z prawem) działaniach firmy i nie zareagowały.
Potrzeba znalezienia "kozłów ofiarnych" stała się więc sprawą priorytetową...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Jak zostać rekinem wojny?

Ocena:
Autor:
Data:
Nie bez powodu mówi się, że pierwszy milion trzeba ukraść. Najlepiej też zawsze zarabia się na wojnie, jeśli tylko jest się odpowiednio przedsiębiorczym. Przekonało się o tym trzech chłopaków z Miami Beach. O co chodzi? Już wyjaśniam.
Efraim Diveroli był zwykłym, zaczynającym dzień od skręta osiemnastolatkiem. No może takim nie do końca zwykłym. Szukał sposobu jakby tu zarobić szybko i bezboleśnie żeby mieć za co poimprezować ... Zaczął więc wyszukiwać na FedBizOpp oferty na dostawę broni dla rządu Stanów Zjednoczonych. Stałego dostępu do broni oczywiście nie miał, nie miał nawet pozwolenia na jej posiadanie. Ale – jak wiadomo - w internecie da się znaleźć absolutnie wszystko. Efraim szukał więc dostawców broni. Zależało mu tylko na tym, żeby broń była sprawna, bez rdzy i możliwie jak najtańsza. Później sprzedawał ją Pentagonowi. W ten sposób zaczął zarabiać na początek skromne sumki – 20 tys. dolarów tygodniowo (!), by po roku mieć na koncie już kilka milionów. Do „biznesu” wkręcił też swoich kolegów – najpierw Davida Packouza, a gdy dostali największy kontrakt w swoim życiu, także Alexa Podrizkiego. Stali się prawdziwymi „rekinami wojny” Gdyby byli ostrożni i mniej zachłanni pewnie do dzisiaj żyliby sobie dostatnio i w miarę spokojnie.
Diveroli zawsze chciał więcej. Gdy więc zobaczył na FedBizOpp przetarg na bezterminowy kontrakt, na dostawę broni dla Afgańskich żołnierzy, na 300 milionów dolarów nie wahał się ani chwili. Szanse, że wygrają z bardziej znaną konkurencją były nikłe, ale po ustawieniu bardzo niskiej marży i wyszukaniu starej, bardzo taniej broni na Bałkachach i Ukrainie zgłosił swoją firmę i wygrał.
Co takiego się stało, że zamiast na coraz bardziej ekskluzywnych wakacjach wylądował razem z kolegami w więzieniu? Chcielibyście – nie powiem Wam. Kogo zainteresowała historia rodem z „Wilka z Wall Street” musi tradycyjnie dowiedzieć się sam.
Sama historia jest niezwykle ciekawa, jednakże ja niezbyt lubię suche sprawozdania, wolę fabularyzowane książki, więc czytało mi się to dość ciężko. Jednak jeśli komuś nie przeszkadza brak dialogów i podobał mu się „Wilk z Wall Street” to „Rekiny wojny” Guya Lawsona z całą pewnością też polubi. Film na podstawie tych wydarzeń niedługo w kinach!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena