Koszyk 0
Opis:
PORYWAJĄCA KONTYNUACJA BESTSELLERA „W SIECI UMYSŁÓW”Po wydarzeniach na Ścieżce i po tym, jak dowiedział się, że jest tworem - komputerowym programem przeniesionym do ciała człowieka, Michael budzi się na Jawie, w obcym domu, w ciele nastoletniego Jacksona Portera.Kiedy w mieszkaniu pojawiają się ludzie Kaine`a, żeby zaprowadzić go na spotkanie z twórcą Doktryny Śmiertelności ... Michael ratuje się dramatyczną ucieczką i postanawia odnaleźć jedynych ludzi, którym bezgranicznie ufa - Brysona i Sarę.Jego pojawienie się w domu Sary rozpoczyna jednak serię nieszczęśliwych wydarzeń. Rodzice dziewczyny znikają w tajemniczych okolicznościach, Sara zostaje oskarżona o współudział w ich porwaniu, a Michael jest poszukiwany za przestępstwa związane z cyberterroryzmem.Tymczasem zarówno na Jawie jak i we Śnie dochodzi do dziwnych wydarzeń, i wszystko wskazuje na to, że Kaine rzeczywiście pragnie zaludnić ziemię tworami.Wkrótce Michel, Bryson i Sara przekonują się, że nie mogą czuć się bezpiecznie w żadnym ze światów, że Kaine nie jest ich jedynym zmartwieniem i że nie należy nikomu ufać. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • James Dashner
  • 2016
  • 382
  • 195
  • 123
  • *, 978837985-720-3
  • 9788379857203
  • ZD9E4

Recenzje czytelników

Elektroniczna zguba

Ocena:
Autor:
Data:
Uprzedzam o spojlerach z pierwszej części. Akapit niżej już nie powinno ich być. Po wydarzeniach na Ścieżce, Michael dowiedział się, że jest tworem. Teraz budzi się w ciele zupełnie nieznanego mu nastolatka. Gdy w mieszkaniu pojawiają się ludzie Kaine'a chłopak ucieka. Postanawia odnaleźć przyjaciół z Sieci - Brysona i Sare. Gdy odnajduje dziewczynę, wszystko się psuje jeszcze bardziej. Jej rodzice znikają, ona sama zostaje oskarżona o pomoc Michaelowi w cyberprzestrzeni. Z czasem okazuje się ... że trójka przyjaciół nigdzie nie może czuć się pewnie i nie może nikomu zaufać.

Tutaj już nie powinno być spojlerów. Ale głową swoją nie ręczę. W końcu jestem tylko marnym pyłem, który stara się powiedzieć Ci o co chodzi w tej książce. Chce być dobra, jak nigdy.

Na samym początku śmiem przypomnieć, że już z pierwszą częścią miałam kłopot. Średnio się polubiłyśmy, ale ja tak łatwo nie odpuszczam. Dałam szanse drugiemu tomowi, bo już nie raz przekonałam się, że warto. Tutaj raczej tak nie było.

Wszystko jest na podobnej zasadzie. Akcja pędzi na łeb na szyje. Dzieje się naprawdę wiele i to bardzo szybko. Bohaterowie non stop zmieniają miejsca, sytuacje i rzeczywistości. Naprawdę nie ma nudy. Zwłaszcza jeśli dodamy do tego krótkie rozdziały, podzielone na podrozdzialiki. Wtedy lektura dosłownie płynie.

Delikatną zmianę można zauważyć w bohaterach. Może nie jest ona diametralna i nie stają się oni nagle ulubieńcami czytelnika, ale warto to docenić. W końcu nieco bardziej ich poznajemy. Dowiadujemy się, że istnieje dla nich coś poza grami. I to jest naprawdę miła odmiana! W końcu można zapałać do nich jakimś "głębszym" uczuciem.

Dashner nie posługuje się niczym skomplikowanym. Dobra, świat jaki tworzy może wydawać się nieco zagmatwany. Jednak jego język i sposób w jaki się nim posługuje, od razu wskazuje grupę odbiorców tej serii. To mocno młodzieżowa i "na czasie" tematyka. W końcu wszyscy jesteśmy zachłyśnięci elektroniką. W mniejszym lub większym stopniu.

Zawiodłam się na kreacji Kaine'a. W pierwszej części był naprawdę tajemniczym i nie do końca znanym typem. Tutaj stał się wręcz irracjonalnym postrachem, który tak ciężko pokonać. Czytając te pozycje, miałam wrażenie jakby powoli obrastał do poziomu jakiegoś mitologicznego stwora - wszyscy się go boją i uciekają, a nikt nie jest w stanie go pokonać.

Nie twierdze, że to zła książka. Po prostu skierowana do o wiele młodszego czytelnika niż ja. To idealna opowieść dla dzieciaków zachłyśniętych internetem, grami i elektroniką. Dla nich, może to być coś naprawdę ekscytującego. Jak dla mnie, ta pozycja mogłaby być skondensowana w jednej, nieco grubszej, książce. Taka wydaję się nieco przeciągnięta. Albo to ja się starzeje.

Tekst z http://smieszna-nazwa.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zaloguj się do gry!

Ocena:
Autor:
Data:
Nie ma chyba osoby, która nie oglądała filmu „Matrix” w reżyserii braci Larry`ego i Andy`ego Wachowskich. Rozgrywająca się na pograniczu jawy i snu akcja pokazuje alternatywny świat, a sam film wypełniony jest licznymi nawiązaniami do duchowości, filozofii, a nawet literatury. Doskonała kreacja Keanu Reevesa w roli Thomasa A.Andersona, wiodącego podwójne życie programisty, który w życiu prywatnym staje się „Neo”, jednym z najlepszych hakerów, na zawsze zapisała się w naszej pamięci ... Po obejrzeniu filmu nie raz zadawaliśmy sobie pytanie, w której rzeczywistości żyjemy – tej prawdziwej czy tej alternatywnej, a zapewnie niejedna osoba zdecydowanie chciałaby wykreować taką cyberprzestrzeń, w której mogłaby spędzić co najmniej kilka godzin dziennie, „wylogowana” z codziennego życia i jego problemów.
Odpowiedzią na to pragnienie jest VirtNet, świat utkany z kodów, do którego przenoszą się ludzie podczas Snu – tam mogą być kimkolwiek zechcą i robić co tylko chcą. O tym, jakie stanowi to zagrożenie i co dzieje się z osobami, które za pomocą swoich trumien łączą się z Siecią pisał James Dashner w pierwszym tomie swojej powieści „W sieci umysłów”. Teraz powraca, by znów postawić przed Michaelem nowe zadania. Druga część cyklu „Doktryna Śmiertelności” wciąż nie przynosi nam kluczowych odpowiedzi, pokazuje natomiast zagrożenie, jakie wiąże się z osobą gracza Kaine`a, opętanego chorymi ideami. Powieść „Reguła myśli”, opublikowana nakładem wydawnictwa Albatros, po raz kolejny zabiera nas w podróż po cyfrowym świecie, dowodząc jednocześnie wielkiego talentu i ogromnej fantazji autora. Po książkę sięgnąć powinny osoby lubiące fantastykę oraz gry komputerowe szczególnie, jeśli czytały pierwszy tom cyklu. Obfitująca w szczegółu i nagłe zwroty akcji fabuła może być bowiem trudna do przyswojenia, jeśli nie śledziliśmy początku historii oraz losów Michaela i jego przyjaciół.

Michael przeżywa szok dowiadując się, że tak naprawdę jest tylko tworem, zwykłym programem komputerowym, a całe jego dotychczasowe „życie” było fikcją. Funkcjonował bowiem jako część „Głębi życia” i nawet jego przyjaciele, z którymi spotykał się w VirtNecie nigdy nie domyślili się prawdy. Nie wiadomo jednak, czy to, co dzieje się z nim obecnie, nie jest gorsze od świadomości bycia tworem – dzięki chorej ambicji Kaine`a, który wymyślił sposób implementowania inteligencji tworu do ludzkiego mózgu, Michael budzi się w ciele Jacksona Portera. Michael jeszcze nie może otrząsnąć się z szoku i oswoić z prawdą o swoim istnieniu, a teraz jeszcze musi żyć ze świadomością, że przejął ludzkie ciało. Jednak jedyne co może zrobić, to wykorzystać swoje umiejętności i stanąć do walki z Kaine`m, którego pragnieniem jest zatarcie granicy pomiędzy Jawą i Snem. Aby tego dokonać potrzebuje ludzkich ciał, w zamian za pomoc oferując im cyfrową nieśmiertelność.
Aby plan Michaela się powiódł potrzebuje swoich wirtualnych przyjaciół – Sary i Brysona, ale tym razem musi spotkać ich w realu. Niestety jego tropem podąża zarówno policja, oskarżając go o cyberprzestępstwa, jak i sam Kaine, który w ramach ostrzeżenia porywa rodziców Sary. Teraz cała trójka nastolatków staje się podejrzana o morderstwo lub współudział, co zdecydowanie utrudnia im działanie…
Czy uda im się skontaktować z agentką Weber i uzyskać pomoc służb ochrony VitrNetu? Czy zdołają ukryć się przed Kaine`m? Czy ktoś będzie w stanie uwierzyć w ich historię i dostrzec zagrożenie? Jak mówi Bryson: „Musimy zmierzyć się z szalonym programem komputerowym, który zawziął się, żeby przejąć kontrolę nad ludzkimi umysłami”. Ale to jeszcze nie wszystko – wszak bohaterowie muszą jeszcze odnaleźć rodziców Michaela i Sary, a także dowiedzieć się, co stało się z umysłem Jacksona Portera. Trudne zadanie czeka również nas – czytelników, którzy muszą towarzyszyć trójce przyjaciół w tej ryzykownej grze, stawiając czoła nieuchwytnemu graczowi. Podążanie za rozwojem akcji wymaga od nas skupienia i choć ta część obfituje w mniejszą liczbę wydarzeń, to zmusza nas do czujności – wszak zagrożenie może nadejść z każdej strony.
Świat wykreowany przez autora i zagrożenia, które niesie ze sobą VirtNet są jak najbardziej realne, a połączenie znanych nam pokus ze skomplikowaną intrygą i żądzą władzy, czyni prawdopodobną całą historię. Jednocześnie świadomość, że ludzkość już za kilka czy kilkanaście lat może stanąć w obliczu takiego niebezpieczeństwa, pozwala w pełni docenić zarówno perspektywiczne myślenie autora, jak i pietyzm, z którym stworzona została alternatywna rzeczywistość. Na stronach powieści znajdziemy nie tylko brawurowo toczącą się akcję, ale również dylematy moralne i etyczne, mocno zarysowane zostały również osobowości bohaterów. Wszystko to sprawia, że kończąc przygodę z Doktryną Śmiertelności nie tylko trwamy w oczekiwaniu na kolejny tom, ale głęboko analizujemy naszą aktywność w świecie wirtualnych gier. Kto wie, czy w jednej z nich nie czai się sobowtór Kaine`a?

Justyna Gul
Qulturasłowa
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.