Koszyk 0

Profil recenzenta:
Anna

  • recenzje: 344
  • osób uznało recenzje za przydatne: 170

Recenzje użytkownika

Autor: Anna
Data:
Po ujrzeniu książki pomyślałam, że będzie to coś fajnego. Okładka, która zwiastuje grozę jak najbardziej mnie zachęcała. Tytuł nie wiele mi mówił, ale już opis i przynależność do serii ,,Czarna seria" sprawiło, że nie mogłam się doczekać kiedy porwę tę książkę i ją przeczytam. Czy się zawiodłam? Jak najbardziej nie. Książka tak jak zapowiadała tak i otrzymałam bardzo ciekawy horror.


Książka rozpoczyna się od wydarzenia w szpitalu psychiatrycznym, w którym poznajemy jedną z jego pacjentek. Jest nią Irina, kobieta pochodząca z miasteczka o nazwie Arva. Trafiła tam z powodu załamania po śmierci córki Anki. Następnie cofamy się wydarzeniami do 1988 roku, w którym wszystkie nieszczęścia Iriny miały miejsce. Anka, jak wszystkie szesnastoletnie dziewczyny, wybrała się na grób Praprzodka. Okazała się być Małą Wybranką, co jak można sądzić nie zwiastuje nic dobrego. Następnie przeskakujemy do innej rodziny, co może zaskoczyć wielu czytelników, lecz wraz z przeczytanymi stronami możemy się dowiedzieć, że wcale nie jest to taka wielka odskocznia.


Książkę ,,Grajek" jak najbardziej można nazwać horrorem. I to bardzo dobrym horrorem. Jednak ukazane wydarzenia nie nadają się dla każdego czytelnika, lecz tylko dla tych o mocnych nerwach. Mogą dla nie jednego być obrzydliwe, gdyż chodzi tu o nastoletnie dziewczyny, lecz dla osób, którzy lubią literaturę grozy ta książka jest idealna. Autorka doskonale buduje napięcie jak i te napięcia rozwiązuje. Potrafi nieraz czytelnika zaskoczyć i zaciekawić tym co opisuje.


,,Grajek" jak najbardziej mi się spodobał. Wydarzenia zaskakują, czasami przerażają, czasami ma się ochotę je minąć. Książkę czyta się naprawdę szybko i z niecierpliwością co będzie dalej. Przeplatające się elementy wierzeń ludowych jeszcze bardziej mnie zaintrygowały i to wierzeń z europejskiego państwa.


,,Grajek" to pierwsza część trylogii, mam nadzieję, że wyższe siły nie każą nam długo czekać na drugą część i, że niedługo będzie można obejrzeć ekranizację.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Mając zacząć czytać tę książkę strasznie się wahałam, gdyż jest to książka o tematyce, której nie lubię. Gladiatorki, Rzym, Sparta to nie mój klimat. Nie przepadam za ten typu książkami i myślałam, że urwę czytanie po kilku stronach, ale przecież trzeba dać szanse dla książki do ostatniej strony, więc zapowiadało się przeciągłe i nudne czytanie. Pomyliłam się, książka wciągnęła mnie tak, że nawet nie zauważyłam, kiedy przeczytałam pierwszą połowę.


Lysandra, nasza główna bohaterka, jest spartańską kapłanką, z racji tego, kiedy trafiła jako niewolnica do Balbusa, myślała, że nie będzie problemu, żeby się uwolnić. Niestety, pomyliła się. Balbus dał jasno do zrozumienia, że tym kim była dla niego się nie liczy i wolność może wykupić jedynie poprzez walki na arenie.


Następnie przyglądamy się poczynaniom bohaterki w szkole gladiatorskiej, do której trafiła. Lysandra nie była taka jak pozostałe niewolnice, jej pewność siebie i niewyparzony język przysporzył jej niemało kłopotów, ale w końcu to przyciąga czytelnika by czytać dalej książkę.


,,Gladiatorka" jest to książka, którą czytało mi się niezwykle przyjemnie, zatracałam się w świat Rzymu, bardzo trudnych treningów, niebezpiecznych walk.


Jest to książka, której nie polecam dla feministek, gdyż w tej książce kobiety traktują jak śmieci, nie pojawia się to wiele razy, ale samo to, że są niewolnicami może zwiastować pogardliwe traktowanie.


W książce znalazłam kilka sytuacji nad którymi zastanawiałam się czy rzeczywiście mogły się zdarzyć w przedstawionych czasach, lecz myślę, że takie wydarzenia urzeczywistniają nam książkę i możemy się wczuć w losy kobiet, które bywają przerażające i w niektórych chwilach możemy zacząć współczuć fikcyjnej postaci.

Książkę czyta się niezwykle szybko pomimo, że posiada ponad pięćset stron.Muszę się przyznać, że niezwykle spodobała mi się oprawa graficzna książki. Oprócz okładki, która wygląda w rzeczywistości lepiej, niż na zdjęciu, w środku znajdziemy niespodziankę, której przyglądałam się kilka razy, gdyż pomagają w wyobrażeniu sobie zawodniczek.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Minęło cztery lata od śmierci Mary, żony John'a. Po skończeniu wojskowej kariery próbuje wieść normalne życie w cichym, nieco zacofanym Black Mountain. Bohatera poznajemy w dniu dwunastych urodzin młodszej córki. Zapoznajemy się z jego odczuciami dotyczącymi dorastania jego dzieci, poznajemy historię jego i Mary. Zaczynając czytać tą książka ma się wrażenie, że znajdziemy tu coś banalnego, lecz tak nie jest. Im zagłębiamy się w książce tym bardziej ona nas wciąga.


Prawdziwe oblicze książki zaczyna od pozornie normalnego wydarzenia, wszystkie urządzenia elektryczne przestają działać, zwykła awaria prądu, lecz tej awarii towarzyszy niepokojąca cisza. Z międzynarodowej autostrady nie słychać samochodów, jak się później okazało po prostu się zatrzymały, na niebie nie widać żadnego samolotu, choć o tej porze zawsze przelatywały nad miasteczkiem, nie słychać pociągu. Wszędzie cisza, słychać tylko ciszę.


Miasteczko odcięta od świata próbuje się dowiedzieć co jest przyczyną takich wydarzeń w okolicy, czemu ludzie zaczynają umierać. Autor niesamowicie nam przedstawił próbę rozwikłania tej sytuacji, która trzyma czytelnika w niepewności, zaciekawieniu przez co osoba czytająca nie może się od tej książki oderwać.


W ,,Sekundę za późno" znajdziemy przerażający świat, który dla wielu ludzi we współczesnym świecie może wydawać się niemożliwy, by społeczeństwo zostało bez najnowszych cudach techniki, bez jakiekolwiek wiedzy o tym co się dzieje wokół, czy tylko ich okolica została odcięta, jak wygląda reszta świata. Ta książka przedstawia wizję świata, który nie jedną osobę skłoni do zastanowienie co by było żeby to wydarzyło się naprawdę.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Kto z nas w dzieciństwie, może nawet i teraz, nie lubił oglądać produkcji The Walt Disney Company? Kto z nas nie zna muzyki Mozarta? Kto z nas nie próbował jedzenia z McDonald's? Jak wielu z nas zaczytywało się i jest pod wrażeniem serii książek ,,Millenium"? O życiu ich twórców, jak i wielu innych wspaniałych ludzi dowiemy się z książki ,,Niezwykłe biografie".


Książka ,,Niezwykłe biografie" mną wstrząsnęła, dowiedziałam się wielu faktów o ludziach znanych na całym świecie jak i tych mniej, a niektóre fakty są wstrząsające, lecz znajdziemy w niej także wiele bardzo ciekawych faktów z życia, które z łatwością można powtarzać w towarzystwie, by sprawić wrażenie oczytanego, a tak naprawdę potrzeba wygospodarowania sobie czasu na dość niewielką książkę, która liczy około 170 stron, a która potrafi zapaść w pamięć.


W książce znajdziemy dwadzieścia historii biograficznych, które niesamowicie potrafią wciągnąć, mimo iż każdy rozdział zawiera niewiele stron możemy dowiedzieć się sporo faktów o życiu wybranej osobowości, które nie nudzą, każdy z autorów wybierał najistotniejsze fakty i takie, które najbardziej ciekawią czytelnika.


Tytuł książki jak najbardziej odzwierciedla jej zawartość, gdyż osobiście nie lubię czytać biografii, gdyż mnie nudzę, a ta zawiera same ciekawostki, dzięki którym dowiedziałam się wiele o znanych osobach o których nic nie wiedziałam, jak i sama książka umiliła mi ten krótki czas z nią spędzony. Śmiało mogę powiedzieć, że ta książka była dla mnie niezwykła.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Gwendolyn jest rubinem, ostatnim, który zamyka Krąg Dwanaściorga. Po ucieczce Paula i Lucy to na niej i na Gideonie leży zadanie odnalezienia wszystkich podróżników w czasie i zebranie od nich na nowo krwi, by zamknąć Krąg. Podczas podróż dowiadują się faktów, które ich zaskakują, z których muszą wybrać prawdziwe i postąpić najwłaściwiej.


Gwen przeżywa koszmarne czasy po rozstaniu się ze swoją miłością. Na dodatek teraz sama próbuje dowieść prawdy, która może zmienić świat i którą to ona musi znać. W skokach do przeszłości spotyka się z dziadkiem, który pomaga obmyślić jej plan postępowania. W teraźniejszości pomaga jej przyjaciółka Leslie. Czy uda jej się dowieść prawdy i postąpić właściwie? Tego musicie się dowiedzieć sami, ale jedno zdradzę zakończenie zaskoczy każdego czytelnika.


,,Zieleń szmaragdu" to ostatnie spotkanie z ,,Trylogią czasu", ostatnie, więc dla mnie i najsmutniejsze. Podróżując z Gideonem i Gwendolyn, po kartkach książek, to niesamowicie spędzony czas między różnymi wiekami.


,,Zieleń szmaragdu" jak i pozostałe części ma przepiękną okładkę, które cieszą oko czytelnika, kiedy się na nią patrzy. Osoba tworząca okładki może śmiało czuć, że stworzyła arcydzieło.


Od pierwszego tomu książki bardzo mnie wciągnęły. Książka napisana jest łatwym i prostym w odbiorze językiem. Czyta ją się w błyskawicznym czasie, może akurat ta cecha jest wadą, gdyż seria liczy tylko trzy tomy i w bardzo szybkim czasie skończymy przygodę z bohaterami, niesamowitą i wciągającą przygodę.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Nasza bohaterka, która w miejscu, gdzie dostają się umarli po śmierci przybrała imię Lilith Novak. Po samobójstwie bliskiej osoby chciała dowiedzieć się dlaczego to zrobiła. Poprzez inwokację dostała się do Miasta Samobójców. Tam napotkała kapitana, z którym spędza wiele czasu, gdyż nie ma odwrotu by powrócić do świata żywych. Po kilku miesiącach postanawia nauczyć się walki, by móc uczestniczyć w misjach. Nie jest to dla niej najłatwiejsze zadanie, gdyż jednym z problemów jest to, że się wyróżnia. Wszyscy w Mieście używają jednego języka, a ona jedyna mówi w swoim języku, co zaciekawia wiele ludzi. A jej niewyparzony język ściągnie na nią wiele kłopotów.


Po książce ,,Invocato" nie spodziewałam się tego co otrzymałam. Gdy już trzymałam książkę w ręku zastanawiałam się o czym ona naprawdę będzie, nie wyobrażałam sobie, że otrzymam tak mocno przemawiającą do czytelnika książkę. Książka mną niesamowicie wstrząsnęła.


Śmierć bliskiej osoby, próba wyjaśnienia sobie dlaczego się tak stało spotyka wiele osób. Ta książka ma swój sposób na poradzenie sobie z taką sytuacją. Sposób, który przy czytaniu wciągnie nie jednego odbiorcę.


W książce znajdziemy wiele sytuacji, które rozmieszą czytelnika. Bohaterka, które nie jest bojaźliwa spiera się z każdym kogo spotka, nie zważając na jego pozycję w społeczeństwie. Gdyby ktoś kazał mi wybrać ulubiony fragment z tej książki to bym musiała temu komuś zacytować całą książkę, gdyż uważam, że każdy fragment jest ciekawy i przyciągnie nie jednego czytelnika do książki.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Bialas został detektywem po tym jak wyrzucili go z policji za zabójstwo. Tak i już to samo wydarzenie przyciąga do książki. Detektyw otrzymuje prze cudaczne zadanie, musi znaleźć kota, ale nie byle jakiego i nie byle dla kogo. Miał być to kot specjalnie odpowiedni do wymagań hrabiny Chattearstone. Na dodatek by nie było to takie proste Bialas musiał sam poznać życie i zwyczaje hrabiny by tego kota dobrać. Zrobił to spędzając tam dwa dni. Gdy powrócił do jej domu czekała go wielka niespodzianka.

Poszukiwanie kota przez detektywa nie jest głównym wątkiem książki jakby mogło się zdawać po moim krótkim opisie, lecz na pewno jest nim tajemnicza hrabina i jej historia. To, że mieszka w domu, który jest oznaczony jako niezamieszkiwany zwiększy tylko ciekawość detektywa.

,,Kot Syjonu" nie opiera nie opiera się jedynie na hrabinie Chattearstone, detektyw Bialas dostaje także inne zadania, które zaciekawią czytelnika jak i rozmieszą. O książce można powiedzieć, że jest to dobry kryminał z wielkim humorem i to śmiesznym humorem.

Książka oprócz humorem przyciąga swoimi zagadkami, które są bardzo interesujące, a próba ich rozwiązania zaciekawi nie jednego czytelnika . Bialas jako było policjant ma kilka starych kontaktów, które pomagają mu w ich rozwiązaniu. A jednym z najciekawszym jest policjantka Carol.

Oprócz wątków detektywistycznych przyciągającą uwagę jest historia samego głównego bohatera. Zawiła przeszłość Bialasa jest jedną z tajemnic, które czytelnik chętnie pozna i wyda osąd na temat wydarzeń, które przytrafiły mu się w życiu.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Dwadzieścia dwa lata temu Justina została zgwałcona przez młodego wampira, tego nieprzyjemnego wydarzenia nie było jej dane zapomnieć, gdyż zaszła wtedy w ciążę. Catherine odziedziczyła cechy ojca jak i matki, w taki sposób powstała jej dwoista natura, półwampir, półczłowiek. Matka Cat nie pozwoliła by jej córka nie wiedziała, że w połowie jest potworem i tym bardziej zachęcała ją by zabijała wampiry. Pewnego dnia podczas swojej wyprawy na polowanie do klubu spotyka Bones'a, który odmienia jej dotychczasowe życie i sposoby polowania.

Zachodząc do księgarni spotkamy wiele książek z wampirami. Dzięki ostatniemu szałowi na wampiry czytelnicy mogą dobrać sobie książkę do własnych wymogów, a nie jeden ma spore wymagania, które byle jaka książka ich nie spełni. Mimo, że nie znajdziemy w nich chwytających za serce postaci, ani nie wyszukamy porad życiowych, to książki o wampirach zaciekawiają. A książka ,,W pół drogi do grobu" znajduję się na górnej liście najczęściej czytanych książek o potworach, które żywią się krwią. Co takiego w niej przyciąga? Na to pytanie każdy odpowie co innego.

Pierwsze co spotykamy w książce, kiedy zaczynamy ją czytać to mocna bohaterka. Bohaterka, która swoją urodą i bijącym sercem próbuje polować na wampiry. Znająca sposób na ich zabijanie, bo jak każdy wie, co książka to autor wymyśla ciekawszy sposób, jak pozbyć się tych potworów z Ziemi. Bohaterka, która pewnego dnia trafia na wyjątkowego wampira, dzięki któremu czytelnik wsiąka w akcję książki.

Pod wpływem Bones'a Cat przechodzi drastyczną zmianę, która wpływa na jej emocje jak i sprawność fizyczną. Po katorgach staje się dość zawodową łowcą wampirów, dzięki czemu czytelnik spotka się z szybką akcją, pełną walk, oszustw i krwi. Ale czy po takim czasie spędzonym z przystojnym wampirem młoda kobieta nie ulegnie jego wpływowi i nie zmieni stosunku do wampirów? A może tak naprawdę nie są takimi potworami jakimi przedstawiała ich matka?
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Od ucieczki Catherine od Bones'a minęło cztery lata. Przez lata ucieczki od ukochanego, jej życie się zmieniło. Jej prawdziwe nazwisko już nie funkcjonuje na Ziemi. Jedne co pozostałe takie same, to jej zawód, łowca wampirów. Teraz mając swój własny oddział, wprawdzie składający się z ludzi, ale tylko z tych najsilniejszych, tropi i likwiduje wampiry. Do pewnego dnia, kiedy zjawia się stary znajomy ze złymi wiadomościami. Życiu Cat grozi wielkie niebezpieczeństwo, ktoś wie kim ona naprawdę jest, ktoś inny wyznaczył sporą nagrodę pieniężną za jej głowę.


,,Jedną drogą w grobie" tak jak i poprzednia część zawiera sporo scen walk, ucieczek, pościgów. Znajdziemy tu wiele bardzo dobrych, spontanicznych scen akcji. Nasza bohaterka do całego ciała ma poprzyczepianą broń, która służy do walk z wampirami, którą bardzo zręcznie i szybko się posługuje, więc wszystkie wampiry strzeżcie się Rudej Kostuchy.


W książce znajdziemy też wiele innych plusów. Jednym z nich jest na pewno to, że można się przy niej pośmiać. Cat nie jest słodką dziewczynka, co świadczy o tym już sam jej zawód. Jak każda ostra dziewczynka ma ostry język, co nieraz czytelnika może doprowadzić do napaści śmiechu.


Wątek miłosny miedzy Catherine, a Bones'em jest trochę zagmatwany, ale mogę zapewnić, że bardzo przyjemny w śledzeniu. Sytuacje do jakich dochodzi między dwójką tych bohaterów żaden czytelnik nie ominie. Ich spory, bójki, okłamywanie się, dochodzenie do prawdy, ucieczki, współpraca jest doskonale opisana. Emocje, które przelewają się między nimi wpływają na pozytywną ocenę czytelnika o tej książce.


Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Lief wraz z towarzyszami wyruszył w dalsze przygody. Tym razem celem ich jest dotarcie do Jeziora łez, w którym jest skrywany drugi z siedmiu klejnotów Pasa Deltory. W trakcie podróży napotykają wiele przeszkód. Jedną z powtarzających się są podchwytliwe zagadki w rozwiązaniu, lecz dzięki odnalezionemu już topazowi udaje się pokonać kilka największych przeszkód. Podczas misji napotykają na wiele istot, którym udaje im się pomóc, dzięki czemu zdobywają ważnych w swojej wyprawie przyjaciół.



Po przeczytaniu pierwszej części ,,Pasa Deltory" od razu chwyciłam drugą, zauroczona pierwszą część nie mogła odpędzić się od myśli co zastanę w tej, nie zawiodłam się, pochłonęła mnie, żeby później zostawić mnie zachwyconą rozwojem wydarzeń.



W tej książce nie znajdziemy ani wampirów, ani kłopotów miłosnych dwojga ludzi, ani też wywodów naukowych, lecz książkę naprawdę warto przeczytać. Jej mocne cechy, które nas pochłoną podczas czytania to męstwo, odwaga, przyjaźń, walka o swoją ojczyznę. Jest to książka, która promuje dobrą postawę w życiu, mimo że jest to fantastyka przyjemna w czytaniu.


Książka jest bardzo krótka nie liczy nawet dwustu stron, więc nie jest to długa przygoda z bohaterami, lecz wciąga czytelnika bez opamiętania. O ,,Jeziorze łez" można śmiało powiedzieć, że jest to lekka i bardzo przyjemna lektura dla czytelnika, która wpłynie pozytywnie na myśli człowieka.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Pas Deltory zawiera siedem klejnotów od siedmiu plemion, które się zjednoczyły i pokonały ciemności, które nad nimi ciążyły i miały zostać one bezpieczne póki istniał chroniący ich Pas Deltory. A nim opiekowali się rodzina królewska.


Jarred i Endon żyli bezpiecznie za murami zamku, świetnie się ze sobą dogadywali, do dnia pewnego. Endon był synem króla i królowej Deltory i to on po nagłej śmierci rodziców został władcą i opiekunem Deltory. Jarred, syn byłego królewskiego sługi, postanowił dowiedzieć się jak najwięcej o przeszłości rodziny królewskiej by wspomóc przyjaciela, lecz los chciał, że ludzie, którzy byli obecni w życiu nowego króla uznali go za zdrajcę. Przy ponownym spotkaniu dawnych przyjaciół było już za późno, Władca mroku opanował Deltorę, a Pas został zniszczony.


Po wielu latach ukrywania się Jarred planował wyruszyć w podróż odnalezienia klejnotów, które przez wiele lat były utkwione w Pasie Deltory, lecz zanim mógł spełnić swoją obietnicę stał się do tego niesprawny, w misję wyruszył jego syn, Lief.


Rozmyślając o tej książce przychodzi mi do głowy znane przysłowie ,,Jaki ojciec taki syn", gdyż poznając tych obu bohaterów możemy dowiedzieć się, że obojga cechują podobne cechy. Byli w stanie wszystko poświęcić by ich państwo było uwolnione od mroku, by ludzi mogli zacząć żyć bez obaw o swoje życie, nie bali wyruszyć się w niebezpieczną misję zagrażającą ich życiu tylko po to by inni mogli zacząć żyć w spokoju. Lief dopiero co skończył szesnaście lat i niedawno się dowiedział o prawdzie, która skrywała jego rodzina, kiedy postanowił wyruszyć w podróż. Postawa prawdziwego bohatera.


,,Puszcze milczenia" to prawdziwa książka, która zaintryguje nie jedną osobę postawą bohaterów jak i zaciekawi rozwojem wydarzeń.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Wszystko jest lepsze niż śmierć. Tak też myślała Yelena, kiedy dostała propozycję pracy jako tester żywności od trucizn komendanta Ambrose'a zamiast uśmiercenia.


Yelena za zbrodnie została skazana na karę śmierci. Przed samym zakończeniem jej życia Valek zaproponował jej prace. Pracę w której codziennie naraża swoje życie. Po przygotowaniach z Valekiem rozpoczyna swoją prace, w czym okazuje się być naprawdę dobra. Ale żeby nie było łatwo, w zamku w którym mieszka obecnie znajduje się Brazell, ojciec człowieka, którego zabiła, wraz ze swoimi żołnierzami, którzy ją ścigają by doprowadzić do jej śmierci. Gdy myśli, że ten kłopot ma już z głowy pojawia się mistrzyni magii, która ją ściga, ale dlaczego? Prawda okazuję się być zaskakująca.


Książka okazała się kompletnie inna niż się spodziewałam. Nie spodziewałam się, że historia która się w niej znajduje aż tak przypadnie mi do gustu. Myślałam, że książka zawiera bledszą historię, a otrzymałam pełną akcji i przeróżnych wątków książkę, którą zachwyciłby się nie jeden czytelnik.


Yelena staje się bohaterką doskonała, dostarcza czytelnikowi dużo atrakcji. Najpierw skupia naszą uwagę na jej przeszłości, a po jej odkryciu zatracamy się w zamyśleniach nad jej przyszłością. Po dość nieprzyjemnym życiu z Brazellem i jego synem postanawia stać się silniejsza i zapomnieć o koszmarze przeszłości. Silniejsza psychicznie i fizycznie, zaczyna treningi samoobrony, mimo że wyczerpują ją ona się nie poddaje, jej siła i wytrwałość nie zna granic. Co przydaje się przy walce o utrzymanie swego życia.
Czy ta recenzja była przydatna?

SUPER!!

Ocena:
Autor: Anna
Data:

Diane Berg, młoda pani psycholog, która zainteresowała się psychologią sądowniczą , zaczyna pracę w Instytucie Wargniera, szpitalu, który słynie ze swojej pracy nad przestępcami z chorzeniami psychicznymi. W tym samym czasie komendant Servaz jest wezwany na miejsce przestępstwa, które dotyczy zabicia konia, nie byle jakiego, czystej krwi, szlachetnego, nieziemsko drogiego konia, który należy do bogatego i znanego człowieka. Te wydarzenie to tylko początek czegoś większego.



Jedną z cech ,,Bielszego odcienia śmierci", której nie da się nie zauważyć i o której nie wiem czy nazwać ją wadą czy zaletą, jest obrazowość. Autor bardzo dokładnie wprowadza w świat Pirenej, ukazuje nam bardzo szczegółowo ich krajobraz, lecz ta książka jest kryminałem, więc mamy i bardzo dokładnie przedstawione sceny makabrycznie, które wytrzymają czytelnicy o mocnych nerwach albo o słabej wyobraźni do takich scen.



Kolejną z mocnych cech autora jest jego profesjonalność. Czytając książkę czytelnik może spotkać się z solidnym przygotowaniem pana Miniera do książki. Znajdziemy w niej wiedzę psychologiczną, wiedzę z zakresu prowadzenia śledztwa jak i wiele innych, drobniejszych jak na przykład działanie elektrowni wodnej, po której widać zaangażowanie autora w swoje dzieło.



Oprócz już wyżej wymienionych cech, zwróciła moją uwagę jeszcze jedna, która pomaga odbiorcy w przeniesieniu się do świata ,,Bielszego odcienia śmieci" jest to, że możemy bardzo dobrze poznać bohaterów. Poza szczegółowym opisem wyglądu, możemy zapoznać się z jego uczuciami, zarówna młodej pani psycholog jak i w średnim wieku komendanta policji.

ksiazki-bo-kocham-czytac.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Kradzieże relikwii, seryjni mordercy, napad z rabunkiem 50 milionów dolarów, brzmi jak historie dobrych kryminałów, które są uwielbiane i czytane przez wielu miłośników, lecz kiedy świat książek i filmów przedostaje się do świata rzeczywistego, fascynacja staje się koszmarem.

W książce ,,Za kulisami zła" znajdziemy wyłącznie prawdziwe historie, które wstrząsnęły Polską i światem. Dowiemy się z niej o kulisach śledztwa, które nie wiadomo do końca czy skazało odpowiedniego człowieka. Poznamy historie seryjnych morderców, którzy dopuścili się zbrodni za polskich ziemiach. Zapoznamy się także z historią zapowiadającej się gwiazdy walk MMA, która stoczyła się przez kryminalne postępowanie.

Ta książka jest to na pewno szokujące spotkanie. Poznanie świata kryminalnego z świecie rzeczywistości przeraża. W ,,Za kulisami zła" znajdziemy wywiad z seryjnym mordercą, więc ta książka jest jedynie dla osób o mocnych nerwach. Tak jak ten człowiek opisuje swoje ataki, jest to coś niezwykłego, czytelnik zastanawia się tylko jak działa tego człowieka psychika.

,,Za kulisami zła" jest to książka, która nie zawiera 150 stron, a po jej przeczytaniu gnębią tyle myśli jakby przeczytało się ponad tysiąc stronicową księgę, jak człowiek może się dopuszczać do takich czynów. Książkę powinni przeczytać fani kryminałów, gdyż życie rodzi najniebezpieczniejsze kryminały.

ksiazki-bo-kocham-czytac.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Po lekturze ,,Za kulisami zła" wiedziałam, że książki od wydawnictwa G+J potrafią nieźle wstrząsnąć czytelnikiem. Tak i też czyni ,,Fascynacja przemocą", wprawdzie nie znajdziemy w niej seryjnych morderców, ale również porusza ważne tematy, które znajdziemy w świecie kryminalistyki.


W ,,Fascynacja przemocą" znajdziemy kilkanaście teksów, które miały miejsce w Polsce jak i na świecie i są powiązane z przestępczością. Większą część teksów opracowanych przez rożnych ludzi dotyczy szokujących zdarzeń związanych ze stalkingiem. Jak nękanie przez drugiego człowieka, który jest powszechnie szanowany, może doprowadzić do tragicznych zdarzeń. Znajdziemy także historię kobiet, które zostały sprzedane jako żywy towar. Zostały oszukane przez bliskie osoby. Dowiemy się także o szokującej historii dziennikarki, która pewnego dnia po prostu zniknęła. Której wiele ludzi poszukiwało i nadal poszukuje prawdy o jej zaginięciu.


,,Fascynacja przemocą'' jest to książka, która zaszokuje, przerazi oraz w pewnym stopniu zaciekawi czytelnika. Historię, które zdarzyły się w ciągu ostatnich kilku dziesiątek lat przyciągną uwagę czytelnika.



Wydarzenia przedstawione w książce poruszają czytelnika, więc polecam ją dla osób które uwielbiają literaturę faktu. ,,Fascynacja przemocą" jest to książka z której dowiemy się kilku szczegół o świecie, więc nie jest to idealna pozycja dla osób, które wolą pozostać w błogiej nieświadomości, nie poznając szarej rzeczywistości.


Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Parę osób, które widziało na moje półce książki Monster High dziwiło się, że sięgnęłam po nie. Ja sama nie umiem podać powodu, dlaczego wracam do tego cyklu, po prostu po nie sięgam i czytam, przenosząc się do świata członków Ruchu Atrakcyjnie Dziwnych. Już po raz trzeci znalazłam się w Salem w Oregonie, wśród Melody, Frankie, Clawd i ich przyjaciół. Po raz kolejny było to spotkanie jak najbardziej udane i zadowalające umysł czytelnika.


W Salem wiele się zmieniło. Po upublicznieniu filmu o RAD-owcach muszą się oni ukrywać przed przeciwnikami ich istnienia. Clawdeen nie może wyobrazić, że nie urządzi swojej Szałowej Szesnastki. Ma nadzieję, że sytuacja w mieście się zmieni do daty jej imprezy. Frankie po tym jak Brett złamał jej serce jest zagubiona, ale czy na pewno to on upublicznił film, który zniszczył jej przyjaciół życie? Melody, po tym jak jej droga i Jacksona zostały odcięte, dowiaduję się kilka prawd o sobie. Jej głos zaczyna działać cuda. Nie daje jej spokoju także fakt, że Manu , służący Cleo, nazwał jej matkę Marina.



Patrząc na okładkę można dostrzec, że przedstawia nam sierść, na co warto zwrócić uwagę, gdyż idealnie się skomponowała z treścią. W trzeciej części ,,Monster high" najwięcej wątków mamy o Clawdeen, która jest wilkołaczycą. I zdradzę, że to ona przyczyni się do małej rewolucji.



,,Monster high" jest to książka lekka, przyjemna w czytaniu, z dozą humory, który wciągnie czytelnika. Kiedy ktoś zacznie czytać pierwszą część, nie będzie mógł się oprzeć pozostałym. Mogło by się zdawać, że jest nijaka, bo za często się o niej nie myśli, lecz mimo tego ja z wielką chęcią porywałam kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Cat i Bones w końcu mogą bezproblemowo spędzać ze sobą cza, a dzielą go między pracą i planowaniem ślubu, gdyby nie rozrywkowa praca i kolorowa przeszłość żyli by idealnie. Stałych czytelników tej serii nie zdziwi fakt, że Catherine została zaatakowana przez wampirów. Jej matka jak i ona znalazły się w sytuacji bliskiej własnych śmierci, ale przecież główna bohaterka nie może zginąć na początku książki, więc jej własny, trochę nie żywy, rycerz ją uratował. W świcie wampirów to wydarzenie zapowiedziało wojnę. Dawna znajoma Bonesa planuje zamach na jego życie, a do tego starcia dołącza wiele nieumarłych.


Sądzę, że ,,W grobie" jest częścią z całej serii, która najbardziej zaskoczy czytelnika. Zmiana postawy matki Cat zaszokują czytelnika. Autorka rozwinęła tę postać dopiero teraz, a zrobiła to idealnie i w sposób, który zaciekawi czytelnika i zachęci do śledzenia rozwoju tej postaci.


Kolejną nowością, z którą spotka się odbiorca, jest postać Patry, starej wampirzycy, która ma zamiar zabić Bonesa w obawie o swoje własne życie. Bohaterka wprowadza do historii magię, która zadziała niekorzystnie na naszych głównych bohaterów.


Dwie pierwsze części czytałam jedną po drugiej, więc kiedy sięgałam po tę część zdążyłam poczuć niedosyt i się za tą serią zatęsknić, co bardzo pozytywnie wpłynęło na reakcje podczas czytania, gdyż gasiło żar tęsknoty za bohaterami. Polecam, więc czytania ,,Nocnej łowczyni" w odstępach czasowych, gdyż wtedy najpozytywniej na nas wpłynie, a z tą serią naprawdę warto się zaznajomić.
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
Czytanie dziewiątej części tej samej serii mówi już samo za siebie, że znalazłam w niej wszystko czego oczekiwałam po niej i jeszcze więcej. Jest wielu przeciwników tej serii, lecz ja ją pokochałam od pierwszego tomu i z każdym kolejnym co raz bardziej się od niej uzależniam. Cykl o Sookie Stackhouse nie należy do serii, w której każdy tom jest taki samy. Każdy tom wnosi całkiem coś nowego do całej serii i nie są to podobne zdarzenia jak na przykład zabicie jakiegoś poważnego wroga. Ten tom w dużym stopniu dotyczy wilkołaków i jest to pierwsza część z całej serii, która zniesie sporo ciekawostek i wydarzeń na ich temat.

Tak już wspomniałam w ,,Martwym i nieobecnym" znajdziemy o wilkołakach sporo, gdyż postanowiły się one ujawnić przed światem. Nasza główna bohaterka zna sporo już gatunków przeróżnych istot, więc dla niej wilkołaki i inne łaki nie są zaskoczeniem. Na świecie różnie została odebrana ta wiadomość, jedni nie mogli znieść myśli, że byli okłamywani przez najbliższych, inni bardzo się ekscytowali jak się okazywało, że ktoś ze znajomych jest dwoistej natury. W Bon Temps wiadomość przyjęła się w miarę spokojnie, oprócz Bractwa Słońca, które do tej pory walczyło z wampirami, teraz mieli jeszcze podmiotów diabła do zlikwidowania. Gdy Sookie myślała, że wszytko przebiegnie spokojnie, kilka dni po Ujawnieniu została zamordowana kobieta. Pumołaczka byłka także szwagierką naszej głównej bohaterki.

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i w ekspresowym tempie, gdyż nie mogłam się doczekać kolejnych wydarzeń z życia Sookie. Próbując ratować swoich przyjaciół przed zagrożeniem wpada w niemałe tarapaty, które zaciekawiają i pochłaniają czytelnika.

Wiem, że jest wiele przeciwników tej serii, jak i fanów, lecz mimo czytaniu wielu negatywnych opinii, ja się nie zniechęciłam i radzę dla każdego by na własnej skórze się przekonał czy ta seria przypada mu do gustu czy nie.

Pisząc o cyklu o Sookie Stackhouse nie mogłabym nie wspomnieć o okładkach. Gdyż każda kolejna okładka coraz bardziej mnie zaciekawia i przyciąga uwagę. Lubię przed przeczytaniem książki przypatrzeć się co nowego grafik wymyślił. Cieszę się bardzo, że polskie wydawnictwo zmieniło okładki, gdyż moich zdaniem są wspaniałe i lepsze od oryginału.
Czy ta recenzja była przydatna?

bombowa

Ocena:
Autor: Anna
Data:
Colin Clark ma niewiele ponad dwadzieścia lat, kiedy przyjaciel jego rodziców zatrudnia go na planie filmu ,,Księcia i aktoreczki". Początkowo poznał Marilyn jako kapryśną, humorzastą gwiazdę, amerykanka przyjechała do Anglii i nie była za bardzo szanowana przez załogę, ale nikt nie chciał jej odejścia, gdyż miała przynieść wiele zyski jako wielka gwiazda. Pewnego dnia jednak Colinowi nadarzyła się okazja do rozmowy z gwiazdą. Marilyn go polubiła i chętnie zaczęła spędzać z nim czas. Wtedy poznał prawdziwe uczucia amerykanki. Była samotna, więc Colin spełniał rolę przyjaciela i choć długo to nie trwało spędzili ze sobą wesoły czas.



Postać Marilyn Monroe nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Prawie każdy kojarzy z nią dwa fakty, była symbolem seksu i zmarła młodo. Ja należałam do tych osób, które nie zagłębiało się w życie osobiste jak i twórczość Marilyn, jednak gdy nadarzyła się okazja przeczytania książki ,,Mój tydzień z Marilyn", pomyślałam co mi szkodzi, sławna kiedyś, sławna tyle lat po śmierci, musi mieć coś ciekawego w życiorysie. A że książka niewielka to i się nie wynudzę, gdyż za czytaniem biograficznych książek nie przepadam, a ciekawiło mnie co w tej książce znajdę, więc spróbowałam i się nie zawiodłam.


Mimo iż nie lubię życiorysów, uwielbiam pamiętniki, choć często się one ze sobą łączą nie wiem czemu u mnie takie upodobanie. ,,Mój tydzień z Marilyn" jest właśnie pamiętnikiem Colina Clarka, człowieka, który był asystentem reżysera filmu ,,Księcia i aktoreczki", w którym grała Marilyn Monroe. Sam autor wydał już książkę z relacjami z planu filmowego, lecz nie było w nim dziewięciu dni, które przyniosły mu wiele nieoczekiwanych przygód i które właśnie umieścił w tej książce.



Książkę czyta się w błyskawicznym tempie i to nie tylko dlatego, że jest ona cienka, ale dlatego że postać Marilyn Monroe jest postacią, która wciągnie nie jednego czytelnika i która zawładnie nad jego światem przez czas czytania ,,Mojego tygodnia z Marilyn".
Czy ta recenzja była przydatna?
Autor: Anna
Data:
,,Trupia farma" czy już sam tytuł nie sprawia, że przejeżdżają po nas ciarki? Po niektórych strachu, myślicieli, że w tej książce znajdą mrożący krew w żyłach horror, lecz po mnie przejeżdżają ciarki zaciekawienia i fascynacji, gdyż ja znam prawdziwą zawartość tej książki.


Bill Boss jest człowiekiem, który przez większość swego życia zajmował się antropologią i to właśnie on opowiada nam przeróżne historie związane ze swoją pracą. Swoją historię z antropologią zaczął pod koniec studiów, kiedy postanowił wybrać fakultet, na początku jego nauka była raczej skromna, w późniejszych latach, w wielu podróżach nauczył się swego fachu i stał się w nim bardzo dobry. W książce znajdziemy właśnie fakty dotyczące zarówno drogi początkowej z antropologią jak i już późniejszą jego pracę jako antropologa sądowego. Znajdziemy w niej dość szczegółowy opis jak dowiaduje się o ofierze różnych rzeczy, które odczytuje z kości, więc ostrzegam nie jest to książka dla wszystkich.


Jednym chyba z największych plusów tej książki jest to, że czytelnik wraz z tym jak podąża po kolejnych stronach książki się uczy i to nie tylko z medycyny czy też antropologi, ale też z historii, geografii. Czytając książkę w pewnych momentach zapominałam, że się dowiaduję faktów, które do tej pory pamiętam, więc z tą lekturą można przyjemnie się uczyć zapominając o tym, że tak naprawdę jest to nauka.


Książka naprawdę przyjemnie się czyta, choć mogłoby się zdarzać, że jest odpychająca, niektóre opisane wydarzenia mogą do tego skłonić, lecz moja fascynacja człowiekiem, żywym jak i martwym, przeważyła nad tym i skupiłam się tylko na tych najciekawszych szczegółach.
Czy ta recenzja była przydatna?