Koszyk 0
Opis:
Magiczna siła niszczy wszystkie wartości i zasady. Czy ocali je jeden sprawiedliwy? Cały świat pogrążony jest w chaosie. Przyczyną tego są ludzie, którzy zostali obdarowani niezwykłą mocą. Mocą, nad którą nie potrafią panować i dlatego wokół siebie sieją spustoszenie. Porucznik Oscar Britton postanowił działać. Uczestniczy w misjach Korpusu Operacji Nadzmysłowych, któ ... rego zadaniem jest stłumienie anarchii, a następnie zaprowadzenie porządku. Niespodziewanie jednak i on sam pada ofiarą magicznej, zakazanej siły. To sprawia, że zostaje uznany za wroga publicznego numer jeden. Korpus wie, jak należy sobie radzić w tego typu sytuacjach. Cel trzeba wytropić i zniszczyć. „Esencja z X-mena i Helikoptera w ogniu. Punkt zapalny Cole’a to mieszanka wybuchowa”. Peter V. Brett, autor Malowanego człowieka i Pustynnej Włóczni Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Myke Cole
  • 2015
  • 1
  • 440
  • 205
  • 135
  • 978837785-627-7
  • 9788377856277
  • ZCSID

Recenzje czytelników

X-Meni wstępują do wojska

Ocena:
Autor:
Data:
„Punktu zapalnego" wyczekiwałam, gdy tylko pojawił się w zapowiedziach na stronie Wydawnictwa Zysk i S-ka. I mojego podekscytowania nie wywołał żaden opis na okładce, osoba autora czy przynależność gatunkowa. Wywołał je cytat jednego z moich ulubionych autorów na okładce książki – Petera V. Bretta. Nie dość, że twórca „Malowanego człowieka" dał Myke'owi Cole'owi swoje błogosławieństwo, to zbudowany przez niego świat porównał do „X-Menów" oraz „Helikoptera w ogniu". Niestety ... piętrzący się stos zaległości książkowych pozwolił mi przeczytać ją dopiero teraz. Ale zdecydowanie warto było czekać.

Na okładce widnieje trzech mężczyzn, wojskowych. Ten na pierwszym planie, czarnoskóry, to z pewnością główny bohater powieści – porucznik Oscar. Umięśniony, łysy, w czarnej koszulce, a jego twarz w połowie zasłania cień. Jednak wyraźnie widać w jego mimice determinację oraz zawziętość. W ręku trzyma broń, nieco opuszczoną, lecz sprawiającą wrażenie wciąż gotowej do wystrzały. Mężczyzna za nim po lewej jest również jednym z obdarzonych – w dłoni dzierży błyskawicę, która sięga aż nieba. Drugi z nich zaś niesie wycelowaną, najprawdopodobniej w jakiś konkretny cel, broń. Nad ich głowami widać zachmurzone niebo, na którym zobaczyć można sporo helikopterów. Już sama okładka jest pełna akcji oraz dynamizmu.

Świat pogrążył się w chaosie. Na całej planecie ludzie zaczęli wykazywać pewne nadnaturalne zdolności. Nazywają ich „obdarzonymi" – nigdy nie wiadomo, kiedy ukaże się moc, ani na czym ona będzie polegać. Rząd Stanów Zjednoczonych jasno określił granice pomiędzy tymi zdolnościami, które są akceptowalne, a tymi, które określono jako zakazane. Został utworzony nawet specjalny wojskowy oddział – Korpus Operacji Nadzmysłowych, który ma za zadanie walczyć z zakazańcami oraz eliminować jednostki, które nie zdołały opanować swoich mocy. Porucznik Oscar Britton służy w tego typu misjach. Niespodziewanie, po jeden z kolejnych akcji Korpusu, ujawniają się jego moce. Moce, które należą do tych zakazanych. W panice Oscar zaczyna uciekać, bo wie, co go czeka, jeśli odda się w ręce swoich kolegów – lub, co gorsza – policjantów. Czy Britton zginie uznany za wroga numer jeden? Czy może zdoła się ukryć? A może odnajdzie swoje miejsce w świecie, w którym został zaburzony porządek? Czy istnieje jeszcze dla niego szansa?

„Punkt zapalny" jest kolejnym przykładem mody na superbohaterów. Niewątpliwie, gdy zaczytywałam w powieści Cole'a odnosiłam wrażenie, że ma ona charakter nieco komiksowy. Jednak owo wrażenie przyćmiewa bardzo często to, że to jednak fantasy wojskowe. Militarność oraz owa komiksowość idealnie się uzupełniają, tworząc bardzo interesującą koncepcję powieścią. A przecież połączenie wojska oraz magii mogło się skończyć naprawdę źle.

U Cole'a trochę jak i Hitchcocka – zaczyna się od trzęsienia ziemi. Powieść otwiera scena akcji, dzięki której autor znakomicie przedstawia swojego głównego bohatera już na początku. Określa jego zdanie na temat obecnego świata, zarysowuje jego etyczne problemy, nie zdradzając przy tym jeszcze do końca, na czym polega to całe „bycie obdarzonym". Dopiero potem za pomocą cytatów ustaw, urzędników, itp., odkrywa, czym jest piromancja, nekromancja czy portamancja.

Amerykański pisarz wykreował świat, w którym nie ma wyraźnego podziału na dobro i zło. Istnieje cała masa odcieni szarości i trudno określić, kto jest bohaterem pozytywnym, a kto negatywnym. Nagle świat został wywrócony do góry nogami. A rząd ustalił, czy dana siła jest zgodna z prawem, czy nie. Rząd ustalił, kto ma żyć, a kto ma zostać unicestwiony. Prowadzi wojnę po to, aby zapanować nad anarchią. Przez takie ujęcie tematu Cole zastanawia się nad działaniem wojska w ogóle oraz pewną etyką żołnierza. Czy wojskowy ma prawo kwestionować rozkazy i rozstrzygać, co jest w jego mniemaniu dobre albo złe? Czy te pojęcia w ogóle mają prawo funkcjonować podczas służby? Czy wojna jest wyłącznie polityką oraz sumą ekonomicznych zysków i strat? Jeśli spojrzeć na to głębiej, autor „Punktu zapalnego" rozstrzyga także swoje wątpliwości, które pojawiły się w ciągu służby, a przynajmniej próbuje się nad nimi zastanowić i powiedzieć o nich głośno.

Myke Cole ma niewątpliwy talent do pisania scen akcji (w które powieść obfituje – co chwila rozgrywają się pościgi czy kolejne misje Korpusu), które czyta się trochę tak, jakby się oglądało jakiś blockbuster. Jest zrozumiale, spójnie, a jednocześnie szybko, żywo, kreatywnie. Jako były żołnierz, fachowo posługuje się żargonem militarnym oraz terminologią, nie zapominając przy tym o czytelnikach, którzy mogą nie mieć pojęcia o pewnym wojskowym... slangu. Na końcu powieści znajduje się słowniczek dla nieco mniej zorientowanych w militariach odbiorców.

Nie wiem, czy to zasługa polskiego wydawcy, czy samego autora, ale bardzo dobrze ułożone zostały także rozdziały. Trzy główne podzielone zostały na kilka lub kilkanaście pojedynczych. To kolejna pozycja w ostatnim czasie, od której nie mogłam się oderwać właśnie dzięki temu, że mówienie sobie „jeszcze jeden rozdział" było proste dzięki temu, że okazywały się zaskakująco krótkie.

Błogosławieństwo Petera V. Bretta okazało się w pełni zasłużone. W książce znajdziecie to, co zostało Wam obiecane już na okładce – zarówno w cytacie, jak i w samym jej projekcie. „Punkt zapalny" to powieść, która powinna zachwycić (a przynajmniej zadowolić) zarówno miłośników fantasy, militariów, jak i wielbicieli komiksów czy filmów ze stajni Marvela. Czytając ją, bawiłam się tak dobrze, tak bardzo mnie wciągnęła, że stała się ważniejsza od aktualnych obowiązków. Na szczęście w USA zostały już wydane dwie pozostałe części serii Myke'a Cole o obdarzonych, więc pozostaje jedynie trzymać kciuki, aby jak najszybciej przetłumaczono je na język polski.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polecam!

Ocena:
Data:
Powieści fantasy stanowią dla mnie pewnego rodzaju drugą rzeczywistość, do której bardzo często uciekam. Nie ukrywam, że jest to mój ulubiony gatunek literacki, ponieważ zachwyca mnie niezwykle zaskakująca dowolność dobru elementów, na którą mogą pozwolić sobie autorzy. Im bardziej wyimaginowana i kontrowersyjna, tym bardziej zadowalająca miłośnika fantasy.

Miałam przyjemność wdrożyć się w wyimaginowany świat Myke'a Cole'a przedstawiony w powieści "Punkt zapalny". Myślę ... że sam tytuł intryguję czytelnika. Staję się wizytówką powieści, nakreślając ją jako coś wzniecającego zainteresowanie i pociąg do zapoznania się z fabułą. Należy wiedzieć, że autor tej książki to doświadczony amerykański żołnierz, który odbył aż trzy tury służby w Iraku. Stąd ważna informacje, że nie jest to zwykłe fantasy... jest to fantasy wojskowe. Zdecydowanie oddające charakter militarny, który przeplata się między światem rzeczywistym, związanym ze służbami wojskowymi czy policją, a światem wymyślonym przez autora, gdzie tworzy wiele różnego rodzaju nadprzyrodzonych bohaterów.

Główny bohater powieści to Oscar Britton, postać łącząca obie sfery - nadnaturalny oraz autentyczny. Poznajemy go jako porucznika wykonującego misję dla Korpusu Operacji Nadzmysłowych. Oddziału specjalnie utworzonego, aby zwalczać oraz pojmować ''obdarzonych'', którzy nieświadomi swoich mocy stwarzają zagrożenie. Wspólnie wraz z innymi członkami organizacji przeciwstawia się magicznym istotom. Powszechnie przyjęte zasady dzielą ich na buntowników oraz tych, którzy dobrowolnie oddają się w ręce KON nawiązując z nimi współpracę. Nadprzyrodzone jednostki wraz z ich zdolnościami są jednak zróżnicowane, część z nich należy do zakazanych sektorów magii - negramacja, nekromacja, portamancja oraz kontrolowanie żywiołaków. W tym wypadku ich los jest z góry nakreślony i wiąże się z całkowitą eliminacją osobnika obdarzonego tymi mocami.

Oscar Britton rzetelnie wykonuje swoją pracę i służy KON, jednakże po zakończeniu kolejnej misji jego życie obraca się o 180 stopni. Zostaje obdarzony. Sprawa byłaby łatwiejsza gdyby jego moce należały do legalnych, jednak uzyskuje zdolności zupełnie niepożądane przez współpracowników. Portamacja czyli umiejętność tworzenia portali otwierających zupełnie inną, drugą rzeczywistość, z którą początkowo główny bohater zupełnie nie potrafi sobie poradzić a nawet jej nie rozumie. Staję on przed trudną decyzją, oddać się w ręce wcześniejszych współpracowników czy walczyć o swoją wolność mimo trudności zadania?

Powieść nasączona jest zaskakującymi, a przede wszystkim wciągającymi wątkami. Należy czytać ją z uwagą, ponieważ zawiera szybkie zwroty akcji. Spokój i harmonia są zdecydowanie tu obce. Niekiedy nie skupiając całkowicie swojej uwagi na akcji, nie mogłam nadążyć nad kolejno przedstawionymi sytuacjami. Książka zawiera dużo detalów i pojęć typowo militarnych, dlatego przydatny jest słowniczek terminów wojskowych zmieszczony na końcu książki. Nie zapoznając się z nim wiele wątków zostanie niewyjaśnionych, gdyż całość opiera się głownie na zamieszczonych tam pojęciach.

Mogę polecić tę książkę każdemu kto choć na chwilę chciałby oderwać się od rzeczywistości i przenieść się w magiczny, dynamiczny świat przedstawiony.
xxx, lat 19
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.