Koszyk 0
Opis:
Mieszkającego w Irlandii Wowę, młodego emigranta z Polski, nałogowego palacza i autora specyficznych dzieł sztuki współczesnej, odwiedza niespodziewany gość: Indianin w białym kitlu, kaloszach, ze skrzydłami na plecach. To psychoanioł, czyli anioł ateistów. Oznajmia zdumionemu Wowie, że ten zostanie zamordowany już za siedem dni, w dniu swoich trzydziestych urodzin. Jeśli wcześniej zdemaskuje i powstrzyma potencjalnego zabójcę, ocali życie. Zadanie nie jest łatwe, tym bardziej ... że pod nogami wciąż pęta się opętany manią samobójczą kot, do Dublina lada chwila może przylecieć była żona Wowy, on sam zaś stracił głowę dla pewnej pięknej Turczynki... Autor odważnie żongluje konwencjami literackimi, tworząc wybuchową mieszankę kryminału, groteski, komedii romantycznej i fantastyki, gęsto polaną Bułhakowowskim sosem i przyprawioną doświadczeniami życiowymi współczesnych młodych Polaków. Efekt? Doskonała zabawa, zwłaszcza dla miłośników nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących rozstrzygnięć. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Łukasz Stec
  • 2014
  • 1
  • 304
  • 205
  • 130
  • 978-83-7758-720-1
  • 9788377587201
  • ZBHC7

Recenzje czytelników

Irlandzki kocioł absurdu!

Ocena:
Autor:
Data:
Poniedziałek dla Wowy, czyli Wawrzyńca – Polaka na emigracji - zaczął się gorzej niż zwykle. Bo kto lubi poniedziałki? Ten dzień tygodnia może przypaść do gustu tylko wtedy, kiedy niesie ze sobą żadnych przykrych obowiązków. Na przykład powrotu do pracy po wolnym weekendzie, pracy, która miała być tylko tymczasową. Wowa postanowił rozpocząć poranek gorzej niż bohater Franza Kafki w „Procesie”. Nie został aresztowany za żywota, ale dowiedział się, że za tydzień umrze. Nie ... nie oglądał wcześniej mrocznej kasety wideo i nie odebrał poprzedniego wieczora telefonu. Tak właściwie, to Wowa już umarł i dlatego cierpi na zanik pamięci. Ale powrócił do żywych, o czym poinformował go...Psychoanioł, czyli mężczyzna wyglądający jak Indianin w kaloszach i lekarskim fartuchu. Nie! Wowa nie jest pacjentem szpitala psychiatrycznego! Wawrzyniec po prostu ma tydzień, aby zapobiec swojej śmierci. Absurdalny „Psychoanioł w Dublinie” Łukasza Steca właśnie tak wprowadza czytelnika do świata Polaka w poddublińskim miasteczku. Świata emigrantów, którzy nie mają głównego kierunku w życiu.

Drogi są dwie. Albo Wowa spróbuje oszukać przeznaczenie i dopaść mordercę, zanim on dopadnie jego, albo spędzić ostatnie siedem dzień życia na hulankach i swawoli. Opcja pierwsza wydaje się być bardziej kusząca przyszłemu (albo byłemu – zależy, jak na to patrzeć) truposzowi. Wowa z ekscentrycznym psychoaniołem postara się podjąć działania, które będą miały na celu zachowanie go przy życiu. Dlaczego odwiedził go psychoanioł? Ponieważ Wowa jest ateistą, który wielokrotnie powtarzał, że cała religia to ściema, a człowiekiem rządzi wyłącznie jego psychika.[1] Dlatego dostał takiego, a nie innego anioła stróża. Tfu. Psychoanioła.

„Psychoanioł w Dublinie” to powieść, w której stężenie absurdu i groteski jest wyjątkowo wysokie na różnych poziomach. Najlepszym przyjacielem człowieka na czterech nogach nie jest tu łóżko ani pies. Tutaj wiernym towarzyszem Wowy jest kot Borys, aczkolwiek widocznie niezbyt szczęśliwy, ponieważ to koci samobójca. Przyłapany kilkukrotnie na próbach zejścia z padołu łez, ale nadal trzyma się przy życiu, więc może ubolewać nad marnym losem intelektualisty w świecie i czytać Ericha Fromma w ramach zainteresowania egzystencjalizmem.

Postacie stworzone przez Łukasza Steca nie są jednoznaczne. Można powiedzieć, że w tej powieści każdy ma dwie twarze, wewnętrznie tak naprawdę nie godzi się z życiem zewnętrznym, jednak brakuje albo siły, albo sprzyjających okoliczności do tego, aby coś zmienić. Ukrywa swoje słabości, wiedzie podwójne życie. Próbuje zwrócić na siebie uwagę – jak księżniczka Dezyderia, była żona Wowy; pozornie żyje w stałym związku, ale jest lowelasem i marzy o światowej karierze gitarzysty, jak czeski współlokator. Chociaż na plan pierwszy wybija się komizm językowy i sytuacyjny, dominują absurdalne wydarzenia i groteskowe rozwiązania, w „Psychoaniele w Dublinie” istotna jest warstwa refleksyjna. Czy jesteśmy w stu procentach odpowiedzialni za swój los, bierzemy sprawy w swoje ręce, czy dominują nad nami rozmaite czynniki i osoby trzecie? Jak jesteśmy postrzegani przez otoczenie? Umiemy nim manipulować, czy to ono manipuluje nami? Wowa dostał tydzień życia gratis, który mógłby dowolnie spożytkować. Jakbyście żyli ze świadomością, że najbliższe siedem dni życia są tymi ostatnimi – co byście zmienili, jeżeli w ogóle?

Do warstwy refleksyjnej można włączyć wspominane artystyczne instalacje Wowy, który jest artystą od najmłodszych lat: (...) pożyczył z klasy biologicznej wypchanego świstaka i przybił go do krzyża (...), pragnąc w ten sposób zwrócić uwagę na ciężki los fauny wysokogórskiej.[2] Z jednej strony można się tu doszukiwać ironicznego spojrzenia na sztukę współczesną, której niekonwencjonalne metody i pomysły niektórzy uznają za pseudosztukę, z drugiej strony – trudno nie zgodzić się z interpretacjami budki telefonicznej, która w środku ma lustro, lub z opisywaną instalacją pt. „Mon(k)ey”. Owe refleksje skupiają się nad kondycją człowieka we współczesnym świecie – kot Borys zgodziłby się z nimi w przekonaniu o upadku duchowych wartości, kiedy Wowa dostrzega tylko jego potrzeby konsumpcyjne.

Przez całą humorystyczną i ironiczną warstwę „Psychoanioła w Dublinie” przebija się goryczka życia, której doświadczają bohaterowie Steca, mieszanka temperamentów i narodowości, marzeń i intryg. W tym irlandzkim kotle rolę odgrywa tu też wielokulturowość – znajdziemy problemy pewnej uroczej Turczynki, jak i charakterystyczne irlandzkie obyczaje. Dygresyjność powieści też jest jej mocną stroną, choć czasami można odnieść wrażenie, że autor za bardzo zbacza z głównego toru powieści – gdzieś gubi się na chwilę główny cel wędrowania głównych bohaterów, nie widać żadnego śledztwa na horyzoncie, ale czytelnik w zamian dostaje wielobarwne i oryginalne historyjki, które czynią „Psychoanioła w Dublinie” jeszcze bardziej intrygującym. Łukasz Stec bawi się słowem i tworzy swawolną narrację, obrazowo opisując perypetie bohaterów, obawy i podejrzenia Wowy, problemy postaci drugoplanowych, zręcznie wprowadzając na stronice kolejne oryginały.

„Psychoanioł w Dublinie” to niebanalna książka, która w humorystyczny i groteskowy sposób porusza trudne tematy. Czytelnik pod warstwą komizmu powinien dostrzec ważkie pytania o ludzką egzystencję, także o losy samotnego emigranta z wyboru, młodego mężczyzny, którego zaczęła nadgryzać rutyna. Łukasz Stec pokazuje, że podejmowanie życiowych wyborów wcale nie jest łatwe, a paradoksalnie bardzo łatwo jest stracić niewykorzystane właściwie życie. W powieści widać, ze życie to ruletka, w którą gra przypadek. Grajmy więc dalej.

[1] Łukasz Stec, Psychoanioł w Dublinie, Warszawa 2014, s. 25
[2] Ibidem, Warszawa 2014 s. 11
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

PsychoANIOŁ przyjaciel każdego z nas.

Ocena:
Autor:
Data:
Ja zwolenniczka literatury faktu, zostałam totalnie wkręcona w tę arcyciekawą fabułę napisaną lekko z poczuciem humoru. Takiego miksu literackiego w życiu nie konsumowałam i jestem bardzo mile zaskoczona. Czyżby ta pozycja książkowa miała odmienić, a na pewno poszerzyć moje gusta czytelnicze. Ogromny szacunek dla autora, za stworzenie lekkiej i przyjemnej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.