Koszyk 0
Opis:
Pani Alicja zabiera Amelkę i Wojtka do wyjątkowego miejsca: Leśnego Azylu. To schronisko prowadzone przez panią Helenę, która zawsze jest gotować pomagać mieszkańcom lasu. Niestety, azyl ma bardzo duże kłopoty finansowe i pani Helenie kończą się pieniądze, aby mogła nadal ratować zwierzęta. W schronisku pojawia się pan Zbyszek, przynosząc niewielkie pudełko. W pudełku przyniósł ... dwa małe zajączki. Jest prawie pewien, że ich mama już nie wróci, a same nie będą w stanie przeżyć w lesie. Aby nie pogłębiać trudnej sytuacji pani Heleny, zajączki trafiają po opiekę rodziny Sosnowskich. Dzieci opiekują się nim i starają się je oswajać z lasem, aby, kiedy podrosną, mogły tam wrócić. Niestety jeden z nich jest bardzo płochliwy, słaby i nie najlepiej radzi sobie w naturalnym środowisku. Ale to nie koniec kłopotów… Dzieci są załamane, kiedy okazuje się, że wniosek Pani Heleny o dotację na prowadzenie schroniska został odrzucony. Co teraz stanie się z rannymi lisem, sową, sarenkami i innymi zwierzętami, które mieszkały w azylu? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Aniela Cholewińska-Szkolik
  • 2016
  • 128
  • 198
  • 128
  • *, 9788379837274
  • 9788379837274
  • ZDA0Y
  • 4-6 lat

Recenzje czytelników

Nowy dom zajączków

Ocena:
Autor:
Data:
"Nowy dom zajączków" to książka będąca drugim tomem nowego cyklu "Przyjaciele zwierząt". Azyl dla zwierząt prowadzony przez panią Helenę ma spore problemy finansowe. Do schroniska dla leśnych zwierząt trafiają dzikie, chore zwierzaki, które po wyleczeniu wracają do naturalnego środowiska. Jednak bez dotacji pani Helena nie może kupić lekarstw ani pokarmu dla zwierzaków. Z pomocą postanawia przyjść żona leśniczego z Chabrówki pani Alicja wraz z dziećmi Amelką i Wojtkiem ... Mama dzieci chce napisać artykuł o trudnej sytuacji azylu licząc iż w ten sposób jego czytelnicy zainteresują się nim i przekażą choć drobne środki na dalsze funkcjonowanie schroniska. Okazuje się jednak, że okoliczny gospodarz przywozi do azylu kolejnych mieszkańców. Małe zajączki potrzebują natychmiastowej pomocy jednak pani Heleny nie stać na ich przygarnięcie. Zwierzaki trafiają więc ku uciesze dzieci do leśniczówki. Wojtek rozumiejąc trudną sytuację azylu również postanawia pomóc. Planuje zorganizować zbiórkę pieniędzy w szkole. Rodzeństwo opiekuje się maluchami, które dochodzą do siebie i czują się coraz lepiej. Czy jednak schronisko uda się uratować i czy ciocia Helenka nadal będzie mogła pomagać chorym zwierzakom? A jak potoczą się losy zajączków, czy wrócą szczęśliwie na łono natury, czy będą umiały poradzić sobie tam samodzielnie?

Akcja powieści toczy się wartko, jest bardzo rozwinięta i naprawdę dużo się dzieje. Cieszę się, że dzieci z takich właśnie lektur mogą dowiedzieć się o tym, że jest coś takiego jak azyl dla dzikich zwierząt, miejsce w którym zawsze otrzymają pomoc. Na pewno trzeba też uczyć maluchy empatii, szacunku do życia i uczulać na krzywdę i potrzeby zwierząt. Ta publikacja świetnie się w tym przypadku sprawdza. Autorka na jej kartach pokazała bowiem nie tylko tych dobrych, kochających zwierząt bohaterów ale również tych złych, którzy w dużej mierze poprzez niewiedzę, brak tolerancji i szacunku do istot żywych wręcz wyśmiewali ideę pomocy azylowi i jego mieszkańcom.

Sięgając po lekturę dzieci nie tylko przeczytają ciekawą opowieść o małych zajączkach ale również poznają wiele ciekawostek związanych z życiem tych niezwykłych zwierząt, które przez większą część roku objęte są okresem ochronnym. Informacje te wplecione są w tekst oraz zawarte dodatkowo na kilku ostatnich stronach publikacji w postaci małego kompendium. Poza tym wiele scen autorka zaprezentowała z perspektywy zwierząt. Pisała o ich uczuciach, strachu o tym jak przywiązują się do tych, którzy otaczają je opieką, karmią...

Jeżeli chodzi o historię zajączków to zdecydowanie czytało się ją bardzo przyjemnie, jest wciągająca i pouczająca. Dzieci zapewne ucieszy fakt iż lektura opatrzona jest czarno - białymi ilustracjami, które goszczą średnio na co drugiej rozkładówce. Co równie ważne czytanie ułatwia też prosty tekst i dużych rozmiarów czcionka, która z pewnością zachęci dzieci do sięgnięcia po książkę. Dla mojej córki zachętą okazała się też urocza okładka.

Myślę, że lekturę mogę polecić wszystkim maluchom, które lubią czytać/słuchać o przygodach zwierząt nie koniecznie tych udomowionych jak koty i psy. Nauczy ich ona, że zwierzak to nie rzecz ale żywa istota odczuwająca strach czy ból tak samo jak człowiek. Z pewnością historia małych zajączków warta jest uwagi i poświęcenia jej wolnej chwili, których w wakacje żadnemu maluchowi nie zabraknie ;)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.