Koszyk 0
Opis:
Osamotniona i poniżana w dzieciństwie, poddana manipulacji w imię przyszłego dobra, bohaterka uczy się, jak wyreżyserować zachowania innych i wykreować rzeczywistość wyłącznie wedle własnych zamierzeń. Wewnętrzny bunt dziewczynki owocuje własną interpretacją pojęć dobra i zła. Żelazna dyscyplina samokształcenia sprawia, że Dorota wyrasta na mistrzynię manipulacji. "Jolanta Kwiatkowska dokonuje niemożliwego - tworzy książkę, która może zostać odczytana na wielu płaszczyznach ... Bez zbytniej patetyczności wprowadza nas w niezwykle trafnie opisane studium podwójnej moralności. To historia, która porusza, otwiera oczy i jednocześnie zaskakuje swoją obrazową prostotą". Kinga Ochendowska, redaktor magazynu iMagazine "Książka Jolanty Kwiatkowskiej z jednej strony boli, z drugiej zostawia nadzieję. Każe zastanowić się nad otaczającym światem, nie trwać w obojętności. Wierzę, że Przewrotność dobra poruszy struny, które sprawią, że opowiemy się po stronie krzywdzonych i poniżanych". - Magdalena Zimniak, pisarka "Powieść Przewrotność dobra to doskonała analiza człowieczeństwa, pragnienia bycia dobrym i opacznego pojmowania tego słowa. Dojrzała, przemyślana, refleksyjna i wciągająca. Polecam, bo warto zastanowić się nad tym, czym dla nas jest dobro i jak wiele go mamy w swoim wrodzonym, a czasami wpojonym egoizmie". - Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka, szefowa portalu Czytajmy Polskich Autorów Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jolanta Kwiatkowska
  • 2012
  • 1
  • 274
  • 195
  • 125
  • Z Wykrzyknikiem
  • 978-83-933290-8-3
  • 9788393329083
  • ZAJIS

Recenzje czytelników

O Dobru z innej perspektywy

Ocena:
Autor:
Data:
Czekałam,a zarazem obawiałam się spotkania z Dorotką. Wiedziałam,że nie będzie ono należało do najłatwiejszych. W prawdzie tytuł nawiązuje do dobra, a jak każdemu wiadomo skoro o nim mowa musi być pozytywnie, ale czy dobro zawsze oznacza to samo?

Pierwsze strony były trudne, tak bardzo,że owe "dobro" wypływało mi uszami i oczami, nie wiedziałam czy mam odłożyć książkę i przestać czytać, czy jak nasza bohaterka przyjmować wszystko jakim jest.. ...
Niestety strona za stroną było coraz gorzej,
w pewnym momencie złapałam się,że odczuwam silną nienawiść do pewnych kochających rodziców i jakże troskliwego braciszka.
W końcu przykładna katolicka rodzina, wzór dla nie jednej patologicznej.
Dorota rosła, uczyła się, a uczennicą była bardzo pilną,więc wyciągała w nioski z każdej lekcji. Sumiennie notowała analizowała by później wiedzieć jak postępować.

Trudno jest pisać o samej książce,o jej bohaterach bo wtedy musiałabym zbyt wiele zdradzić. Dlatego postanowiłam,że tym razem skupię się na odczuciach oraz przemyśleniach.
A było tego dosyć sporo.
Jak wspomniałam wcześniej na początku fala emocji przelewała się przeze mnie bardzo intensywnie, by później móc przyglądać się życiu wielu osób, bo chociaż pierwsze skrzypce należą się Dorocie, to nie należy skupiać się jedynie na jej osobie.
O samej bohaterce mogę powiedzieć,że jak dla mnie nie jest negatywną postacią.Owszem nie zawsze jej dobro było bezinteresowne,często świadomie manipulowała wybraną osobą,jednak wszystko co robiła miało na celu komuś pomóc,
a przy okazji samej sobie.
Czy można powiedzieć,że była zła? Wielu ludzi tak się zachowuje, nie mając traumatycznych przeżyć z dzieciństwa. Dlatego myślę,że nie należy oceniać jej zbyt surowo.

Został poruszony jeszcze jeden bardzo ważny temat, o wiele bardziej kontrowersyjny i bulwersujący niż sama postać Dorotki.
Czasem trzeba zajrzeć w głąb,by dostrzec
co dana osoba nam chciała przekazać.
Autorka bardzo sprytnie i tajemniczo wplotła pewną sprawę, nie byłam do końca pewna,czy aby dobrze zrozumiałam, nie dlatego,że zostało napisane w skomplikowany sposób, a fakt,jaka przerażająca prawda się kryje w zatajone historii.


Przewrotność Dobra jest książką, którą zdecydowanie trzeba przeczytać,nie należy do łatwych, w końcu Pani Kwiatkowska lubi ukrywać między wierszami najważniejsze przesłanki. Trzeba się nieźle natrudzić by poprawnie odczytać co zostało zawarte na kartach stron. Ponieważ tutaj poruszono wiele problemów społecznych, rodzinnych,o których nie mówi
się "głośno".
Warto uważnie zapoznać się z tą lekturą i nie kierować się jedynie postacią wiodącą...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Królowa dobra

Ocena:
Autor:
Data:
Nie każda szafa to drzwi do Narnii, gdzie w baśniowej scenerii zło nigdy nie wygra z dobrem, przyjaźń i miłość są niepokonane, a szlachetność zostaje należycie doceniona.

Nie każda szafa to świat pełen skarbów, zwiewnych maminych sukienek, w których dziewczynka przeobraża się w kobietę, czy pudełek skrywających wywołujące uśmiech pamiątki.

Szafa, w której chowa się Dorotka-Idiotka jest jej azylem, schronem, gwarancją bezpieczeństwa. "Od najmłodszych lat byłam zbędnym przedmiotem ... więc wchodziłam do szafy i siadałam, biorąc odkurzacz na kolana"[1].

Dorotka powinna być chłopcem, synem zawiedzionych jej płcią rodziców, bratem dla Krzysia, jego dumą, kumplem, powiernikiem. Jest jednak dziewczynką. Rozczarowaniem, zawadą, raczej pomocą domową niż częścią rodziny. Gnębiona, upokarzana, wykorzystywana na wiele różnych sposobów, karana za błędy popełnione, możliwe, cudze - nie broni się. Z cichym przyzwoleniem znosi swój los. Dorotka-Idiotka, z której uczuciami nikt się nie liczy, która zauważana jest tylko wtedy, gdy może się komuś przysłużyć. Dorotka-Cień.

"Dorotko, bądź dobra dla ludzi. Dobro przyciąga dobro"[2].

Dziewczynka obsesyjnie przywiązuje się do tej myśli. Po latach mówi: "to proste, nie chcę czynić dobra, jednak muszę to robić. Tak jestem zaprogramowana"[3]. Dorotka zakłada zeszyt, w którym wypisuje dobre uczynki. Rozpoczyna pracę nad sobą. Okazuje się mistrzynią kreowania wizerunku. I manipulacji. Każdy jej gest jest wystudiowany. Wie, co mówić, jakich błędów nie popełniać. Chce mieć pełną kontrolę nad sobą. "Programuje się" więc od najmłodszych lat, a wszystko po to, by być dobrym człowiekiem. Ojciec daje jej mnóstwo cennych lekcji, brat staje się jej największym nauczycielem. O pięć lat straszy od dziewczyny Krzyś nauczył ją widzieć słuchem, węchem i dotykiem. Dla jej dobra. Gdy za karę wydłubie jej oczy, musi być sprawna. Mieć refleks. Na trzy przynosić mu to, czego sobie zażyczy. Spełniać jego zachcianki. Nie dyskutować. Być uległą kobietą, pół-człowiekiem, który zna swoje miejsce wśród mężczyzn. "Trzeba się dużo uczyć, żeby być dobrą"[4] - powtarza Krzyś. Zasłania jej oczy, tresuje jak psa, wydaje rozkazy, wymaga, egzekwuje, karze, szkoli, by reagowała "na trzy". Dorotka się uczy, uczy wytrwale. Szczęście zdaje się jej sprzyjać, niekiedy bardzo pokrętna interpretacja dobra temu szczęściu dodatkowo pomaga. Dorotka-Idiotka przeobraża się z Dorotę, pewną siebie, zorganizowaną, doskonale się kontrolującą, dążącą do jasno wytyczonego celu. Powoli, krok po kroku, staje się panią własnego życia.

"Już wiedziałam, że dobro i zło to syjamskie rodzeństwo. Teraz muszę się tylko dowiedzieć, które w danym momencie wybrać. Które pogłaskać, a które uszczypnąć, żeby osiągnąć coś dobrego dla siebie. Muszę być szczęśliwa. Dla dobra innych. Szczęśliwemu łatwiej jest być dobrym. Jeśli jest się tylko dobrym, mało kiedy podąża za tym szczęście..."[5].

Dorota interpretuje dobro po swojemu, naginając rzeczywistość do samodzielnie wypracowanej jego definicji. Jej decyzje trudno ocenić jednoznacznie. Podwójna moralność, podwójne dno, podwójna osobowość. Dorota, która krzywdzi, ale jednocześnie Dorota, którą się kocha, której się ufa, która potrafi wyrządzać zło, jednocześnie czyniąc dobro. Manipuluje ludźmi, sprawia, że tańczą w takt wybijanego przez nią rytmu, dokładając kolejną cegiełkę do budowli, którą wznosi wytrwale, dzień po dniu. Budowli monumentalnej, świadectwa czynionego dobra, pałacu, w którym dokona się ostateczna koronacja królowej, mistrzyni.

"Trzeba znać siłę słów. Wypowiadać je we właściwym momencie i z odpowiednią intonacją"[6].

Nic w życiu Doroty nie ma prawa wydarzyć się przypadkiem. Każdy gest, każde słowo, spojrzenie - wszystko jest częścią gry.

"Najważniejsze: odpowiedni czas, miejsce i okoliczności"[7].

Spotykani ludzie są środkiem do celu, traktowani instrumentalnie mężczyźni, wykorzystywane kobiety, ofiary intryg, manipulacji. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na szczęście?

Historię Doroty opowiada Jolanta Kwiatkowska w powieści "Przewrotność dobra". Tytuł jak mało który trafia w sedno historii, doskonale ją podsumowując. Na nim się jednak kończą wskazówki autorki. Pisarka nie interpretuje swojej opowieści, nie podaje odpowiedzi na pytania, tak licznie rodzące się w głowach czytelników. Rzuca nas w świat niejednoznaczny, wymykający się definicjom i wszelkim porządkom, po czym zostawia zszokowanych, pełnych wątpliwości, z mętlikiem w głowie. Mozolne dążenie Doroty do koronacji na królową dobra to cała masa trudnych do zinterpretowania scen. Ona chce wygrać, z każdej sytuacji wyciągnąć korzyść, ale czy jest to jej nadrzędny cel? Może uszczęśliwianie innych jest najważniejsze, a kobieta jedynie przy okazji coś na tym zyskuje? A może faktycznie dąży do zwycięstwa, nie licząc się z innymi, pokrętnie interpretując definicję dobra, tworząc ją na własny użytek, tłumacząc nim wyrachowanie i własną bezwzględność?

Wierzycie w altruizm? Ja niekoniecznie. Za każdym działaniem na korzyść innych kryje się choćby niewielka korzyść własna. Co najmniej satysfakcja ze spełnienia dobrego uczynku, która sprawia, że czujemy się lepsi, bardziej wartościowi. Dorota altruistką z pewnością nie jest, ale czy można zarzucić jej skrajny egoizm, czy jej dobro to jednocześnie cudze zło? Kim jest dorosła Dorota? Wyrachowaną suką czy skrzywdzoną Dorotką-Idiotką, która w przewrotności dobra szuka ratunku? Jak ocenić postępowanie drugiego człowieka, gdy oglądanie go pod różnymi kątami mnoży pytania i interpretacje, lecz żadna z odpowiedzi nie kończy się mocno postawioną kropką, a jedynie przecinkiem, po którym pojawia się wyrażające wątpliwość "ale"?

Przyznaję, że sięgając po "Przewrotność dobra" Jolanty Kwiatkowskiej nie spodziewałam się tak emocjonującej, tak wciągającej i poruszającej powieści. Tu nic nie jest jednoznaczne, niepodważalne, oczywiste. Autorka nie tylko zmusiła mnie do wielu refleksji odnoszących się do postępowania Doroty, ale także do zastanowienia się nad własnym życiem, konsekwencjami podejmowanych decyzji, skutkami takich, a nie innych słów, czynów, i przede wszystkim codziennie prowadzonej gry, w której niekiedy więcej bywa aktorstwa niż mnie samej. Nie ma co ukrywać, w każdym z nas drzemie skrzywdzona Dorotka-Idiotka, w każdym z nas siedzi Dorota-Manipulatorka, która pragnie dla nas jak najlepiej. Czy możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że nie zdarza ci się wykorzystać innych do własnych celów, że pomagając komuś, nie liczysz na płynące z tego profity? Chciałabym móc dwukrotnie odpowiedzieć "nie", ale nie mogę.

Jeśli wątpicie, że w polskiej literaturze można trafić na prawdziwe perły, a powieści pisane przez kobiety kojarzą wam się jedynie z przeciętnymi babskimi czytadłami, zachęcam do lektury "Przewrotności dobra". To powieść dojrzała, zmuszająca do myślenia, bardzo emocjonalna, kontrowersyjna. Na jej wydanie Jolanta Kwiatkowska czekała trzy lata. Musiała przy tym walczyć o to, by wydawcy nie zmienili historii Doroty w cukierkową bajkę, niewymagającą myślenia opowiastkę. Cieszę się, że tę bitwę wygrała, a historia ma takie, a nie inne zakończenie.

O swojej powieści pisarka mówi niewiele. Zwykle używa dwóch słów: kocham Dorotkę. I ja ją pokochałam.

"Przypomnij sobie, że jutro jest ściśle powiązane z wczoraj. Co zrobisz dziś, wpłynie na to, co zdarzy się jutro. To, co dla jednego dobre, dla innego może być złe. I odwrotnie. Musisz się nauczyć wybierać pomiędzy dużym złem i małym dobrem. Jeśli chcesz nauczyć się kierować swoim życiem, masz tylko taki wybór"[8].


---
[1] Jolanta Kwiatkowska, "Przewrotność dobra", wyd. Dobra Literatura, 2012, s. 23.
[2] Tamże, s. 39.
[3] Tamże, s. 18.
[4] Tamże, s. 29.
[5] Tamże, s. 54
[6] Tamże, s. 71.
[7] Tamże.
[8] Tamże, s. 48.

---

Recenzja pochodzi z bloga: http://soy-como-el-viento.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.