Koszyk 0
Opis:
Wrażliwość to nie choroba! Jeśli miałeś szczęście - jechałeś na Woodstock, jeśli miałeś pecha - jechałeś do Wietnamu. A jeśli nie wiedziałeś, czego chcesz - lądowałeś w domu wariatów.  Wrażliwa, mająca problemy emocjonalne, nie potrafiąca odnaleźć się w otaczającym ją świecie Susanna po próbie samobó ... jczej zostaje umieszczona przez swoich rodziców w szpitalu psychiatrycznym. Rozpoznane zostaje u niej występowanie osobowości borderline. Początki szpitalnego życia są dla Susanny bardzo trudne, nie potrafi się pogodzić z rygorem, który zostaje jej narzucony już pierwszego dnia. Dziewczyna spotyka tu całą gamę barwnych charakterów i zaburzeń – od kleptomanki Giorginy przez molestowaną seksualnie, uzależnioną od valium i kurczaków Daisy,  oszpeconą w trakcie pożaru Polly,  aż po dominującą, żywiołową socjopatkę Lisę. Susanna szybko orientuje się, że bycie wzorową pacjentką nie jest tu mile widziane – kwitnie nielegalny handel valium, niesfornej Lisie zdarzają się ucieczki, a pielęgniarka Val lubi przymykać oko, na niektóre przewinienia. Na podstawie książki nakręcono kultowy już film pod tym samym tytułem z Winoną Ryder, Angeliną Jolie, Brittany Murphy i  Whoopi Goldberg. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Susanna Kaysen
  • 2015
  • 224
  • 200
  • 130
  • 978837674-451-3
  • 9788376744513
  • ZCMTQ

Recenzje czytelników

Daje do myślenia.

Ocena:
Autor:
Data:
Susanna Kaysen jest byłą pacjentką szpitala psychiatrycznego McLean, w którym przebywała przez okres niespełna dwóch lat. Napisała trzy powieści. „Pierwsza lekcja muzyki” powstała po tym jak autorka przeanalizowała swoją kartotekę z okresu kiedy przebywała na oddziale. Zdiagnozowane zostało u niej zaburzenie osobowości. W 1999 roku powstał film o tym samym tytule.

Tematyka, która została poruszona w książce jest trudna. Tym bardziej daje do myślenia ... gdyż jest oparta na faktach i stanowi biografię pani Kaysen. Bohaterka – osiemnastoletnia wówczas Susanna, próbowała zabić się, łykając pięćdziesiąt tabletek aspiryny. Tak naprawdę chciała tylko zdusić część siebie, która wciąż jej kazała zastanawiać się nad tym czy warto żyć czy może lepiej odejść. Odratowana trafia do szpitala, gdzie poznaje dziewczyny o barwnych charakterach i różnych schorzeniach: kleptomankę Giorgine, molestowaną i uzależnioną od środków przeczyszczających Daisy, uratowaną przed samospaleniem Polly oraz socjopatkę Lisę. Początki jej pobytu bywają trudne, gdyż musi nauczyć się żyć w nowym miejscu. Miejscu, gdzie bycie wzorową pacjentką nie jest mile widziane, gdzie pielęgniarki przymykają oko na niektóre występki i gdzie kwitnie nielegalny handel.

Powieść czyta się szybo. Ma mało stron, bo niewiele ponad dwieście, do tego dużą czcionkę i szeroką interlinię. Spokojnie można uznać ją za lekturę na jeden wieczór. Wspomnienia po niej zostają jednak na pewno na dużo dłużej. Tak jak wcześniej napisałam tematyka jest trudna. Czytając zaczęłam doceniać to co mam, to że jestem silna mimo niepowodzeń i przykrości jakie w życiu mnie spotkały. Zdrowie jest najważniejsze, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Nikt z nas nie chciałby trafić w miejsce w którym przebywała autorka. Przeczytałam już kilka książek opartych na faktach o podobnej tematyce i mam wrażenie, że w miejscach tych zamiast leczyć, jeszcze bardziej pogłębiane są ludzkie schorzenia. Chyba każdy spotkał kiedyś w bliższym lub dalszym otoczeniu osobę chorą psychicznie, może w mniejszym, może w większym stopniu, być może była to osoba z depresją, schizofrenią lub człowiek usiłujący się zabić. Co czujecie patrząc na taką osobę? Ja czuję smutek i żal. Taki widok chwyta mnie za serce i wykręca je jak ścierkę kuchenną po wytarciu blatu. Jestem strasznie wrażliwa na ludzką krzywdę i łzy, chciałabym bardzo pomóc, ale nie umiem. Polecam pozycję czytelnikom, którzy chętnie porozmyślają nad światem i życiem oraz tym którzy lubią biografie, literaturę faktu i szpitalną otoczkę.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

...

Ocena:
Autor:
Data:
„Wrażliwość to nie choroba!”

Tak brzmi pierwsze zdanie na tylnej stronie okładki. Odkąd to stwierdzenie przeczytałam zastanawiam się nad nim, czy aby na pewno jest ono prawdziwe (czy w ogóle może ono takie być). Sama jestem wrażliwa (czasami nawet nad-) i niekiedy trudno żyć z tą „przypadłością”. Wystarczy, że ktoś źle spojrzy i już uaktywnia się w głowie sektor odpowiadający za wygląd – „czy mam jakąś plamę na ubraniu/twarzy, dziurę etc.”, „a może coś źle zrobiłam/powiedziałam” ... Jednak po takich chwilach „słabości” przychodzi „otrzeźwienie” - „a co mnie to obchodzi, że komuś się nie podobam. To przecież nie mój problem”. Gorzej było, kiedy ten problem zaczął przybierać pewne formy i kształty, bezpośrednio mnie dotykał, raził, obrażał i jednocześnie obnażał mnie, czyniąc słabą oraz ułomną istotą. Wrażliwość ma bardzo duży wpływ na człowieka, inaczej odbiera świat, powiedziałabym, że wychwytuje wszystko, każdą zmianę pogody, czy też nastrój mijających na ulicy ludzi. „Wrażliwiec” każdą (no może prawie każdą) sytuację przeżywa głęboko i osobiście. Ma ciągoty filozoficzne i niekiedy lubi zatracić się w rzeczywistości. Wszystko, dosłownie wszystko ma wpływ na jego zachowanie. Taka osoba jest bardziej podatna na otoczenie oraz można ją bardzo łatwo zranić.

Susanna, główna bohaterka i jednocześnie narratorka Przerwanej lekcji muzyki jest właśnie taką wrażliwą dziewczyną. Jednak trochę inaczej ta jej wrażliwość się objawia. Nie potrafi się odnaleźć w życiu, brakuje jej po prostu celu, do którego mogłaby podążać, czegoś, na czym by jej mocno zależało, takiego punktu zaczepienia. W pewnym momencie przestała szukać swojej drogi, zwyciężył bezsens jej egzystencji i narodził się pomysł odebrania sobie życia. Owa próba okazała się nieudana i w konsekwencji zaprowadziła ją do szpitala dla psychicznie chorych. I to właśnie tam, z małymi retrospekcjami, rozgrywa się akcja Przerwanej lekcji muzyki.

Wielu z Was ów tytuł może kojarzyć z filmem, który nie raz leciał w telewizji. Ja osobiście nie miałam okazji go oglądać, lecz z opowieści innych słyszałam, że to trudny aczkolwiek wciągający film. Dopiero w tym roku dowiedziałam się, że powstał on na podstawie książki i postanowiłam, że najpierw sięgnę po wersję papierową, a następnie rzucę okiem na ekranizację.

Historia opisana przez autorkę została oparta na faktach autentycznych, duży na nią wpływ miało samo doświadczenie autorki. Między krótkimi rozdziałami pojawiają się karty informacyjne na temat stanu zdrowia Susanny. Zabierając się za jej lekturę nie spodziewałam się, że będzie ona aż tak ciężka. Autorka czasami w mocno filozoficzny i medyczny sposób opisuje nie tylko siebie i swoje spostrzeżenia odnośnie otaczającego ją świata, ale także spotkanych na swojej drodze ludzi. Szczerze powiedziawszy zmęczyła mnie ta lektura, okazała się dla mnie za ciężka, przez co i nużąca, bo tak naprawdę większość stanowią tutaj opisy. Trudno przecież spodziewać się w literaturze psychologicznej rozbudowanej akcji i błyskotliwych dialogów bohaterów (chociaż kto wie, ja jeszcze nie spotkałam się z taką historią).

Postacie w Przerwanej lekcji muzyki tworzą wachlarz różnorodnych (i jednocześnie mało porywających) osobowości, na tle których najbarwniejszą w moich oczach okazała się Lisa. Była to nie tylko najbardziej szalona, żywa i pełna energii bohaterka, ale także wprowadzała w historię trochę życia. Resztę zapamiętałam (wraz z główną bohaterką) jako duchy snujące się po oddziale psychiatrycznym (czyli typowy horror).

Są książki lekkie i mało ambitne, trudne i poruszające oraz historie ciężkie – nie dla wszystkich. Na takie poważne i filozoficzne (co by nie było) tematy trzeba mieć czas, chęci i nastrój. Ja niestety nie miałam nastroju, przez co książka i jej przesłanie zupełnie do mnie nie trafiło. Teraz, gdy jestem już po lekturze zastanawiam się, czy w ogóle obejrzę jej ekranizację. Chociaż z drugiej strony może pomogłaby mi ona w przyswojeniu sobie tego, co autorka chciała przekazać czytelnikowi. Jednak Przerwana lekcja muzyki, mimo swojej „ciężkości” okazała się dla mnie ciekawym doświadczeniem czytelniczym.

~*~

Ludzie są różni. Każdy robi to, na co go stać. [1]

___
[1] Susanna Kaysen, Przerwana lekcja muzyki, Zakrzewo 2015, s. 22.

[http://dzosefinn.blogspot.com/2015/08/kaysen-susanna-przerwana-lekcja-muzyki.html]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.