Koszyk 0

Poznaj prawdę o rzekomym wyzwoleniu Rzeczpospolitej

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą. Żołdacy Stalina zamordowali dziesiątki tysięcy Polaków. Patriotów zaciągali do enkawudowskich katowni. Nawet mał e dzieci zamykali za drutami obozów. Kobiety nie były dla nich ludźmi, ale wyłącznie łupem. Nie sposób zliczyć ile Polek padło ofiarą chorej żądzy czerwonoarmistów. Na pewno zbyt wiele. Poznaj prawdę o rzekomym wyzwoleniu Rzeczpospolitej. O budowie komunizmu i braterstwie narodów. Sowieci demontowali nasze fabryki, grabili majątek pokoleń, rozebrali tysiące kilometrów torów kolejowych. Zrobili wszystko, by zakłamać legendę Żołnierzy Wyklętych. Została po nich tylko spalona ziemia. I bilans strat idący w setki miliardów dolarów. Bilans, o którym nie wolno zapominać.

Fragment książki
Polska lubelska

Po przekroczeniu przez Armię Czerwoną linii Curzona, czyli tam, gdzie według Stalina miała zaczynać się Polska, represje wobec podziemia niepodległościowego wcale nie ustały. Sytuację pogarszał jeszcze fakt podpisania specjalnego tajnego układu między przedstawicielami „rządu lubelskiego” z Edwardem Osóbką-Morawskim na czele a Sowietami w Moskwie 26 lipca 1944 roku. Oczywiście wszystko odbyło się na wyraźne życzenie Stalina, choć polscy komuniści nijak nie byli prawnie umocowani, aby podpisywać jakiekolwiek państwowe porozumienia. Jeden z artykułów umowy stanowił tymczasem, że: „w strefie działań wojennych (…) władza najwyższa i odpowiedzialność we wszystkich sprawach dotyczących prowadzenia wojny (…) koncentrują się w ręku Wodza Naczelnego Wojsk Radzieckich”18. W dokumencie w żaden sposób nie zdefiniowano pojęcia strefy wojennej, jej głębokości czy cech, dzięki którym dany obszar mógłby za taką zostać uznany. W zasadzie można było to pojęcie dowolnie interpretować i uznać za taką strefę choćby… całe terytorium Polski. W efekcie wszędzie, gdzie żyli Polacy, najwyższa władza należała do Sowietów, którzy mogli naszych obywateli sądzić, karać i robić z nimi, co im się tylko żywnie podobało.

Na zajętych terenach sowieckie służby opracowały schemat działania, który z powodzeniem stosowano wobec polskiego niepodległościowego ruchu oporu. Do walki jako pierwsze przystępowały pułki NKWD podporządkowane zarządom wojsk NKWD ds. ochrony tyłów przy poszczególnych frontach. Działały one na bezpośrednim zapleczu frontu i przesuwały się wraz z nim. Potem do działań wchodziły Wojska Wewnętrzne NKWD – czyli oddziały NKWD podległe pod Główny Zarząd Wojsk Wewnętrznych NKWD, tworzące garnizony w zajętych miastach oraz zajmujące się ochroną najważniejszych obiektów.

Same operacje wobec polskich partyzantów składały się z czterech etapów. Pierwszy polegał na aresztowaniu tzw. wrogiego elementu. Należy przy tym zaznaczyć, że NKWD-NKGB (Ludowy Komisariat Bezpieczeństwa Państwowego) czy Smiersz (Główny Zarząd Kontrwywiadu) nie zawsze uderzały od razu.

Zbierano najpierw informacje na temat lokalnej struktury polskiego podziemia czy kierownictwa politycznego. Korzystając z miejscowych działaczy PPR lub własnych zakonspirowanych agentów, tworzono listy osób przeznaczonych do zatrzymania. Aresztowań dokonywano potajemnie, w dzień i w nocy. Działania często do złudzenia przypominały uprowadzenia bądź porwania. Etap drugi to osadzenie w więzieniu i poddawanie wyczerpującym psychicznie i fizycznie przesłuchaniom. W ich trakcie próbowano wymusić na przesłuchiwanych przyznanie się do stawianych im zarzutów, ujawnienie osób zaangażowanych w konspirację, wskazanie miejsc kwaterowania dowództwa AK, ukrycia broni, radiostacji, archiwów. Brutalne śledztwo mogło trwać nawet kilka miesięcy. Jeden z zatrzymanych opisuje, jakie metody stosował wobec niego Smiersz:

(…) stosowano do wydobycia zeznań wyjątkowo długotrwałe, uporczywe i bestialskie bicie. Używano do tego pięści i dużych wymiarów gumowej pały, nazywanej przez oprawców dumnie „Konstytucją 35go roku”. Bito mnie pałką po głowie, szyi, plecach, bardzo długo i z uporczywą zaciekłością, po pośladkach, lędźwiach i udach. Od tego bicia ciało moje było sinoczarne i w ranach, a pośladki nie mieściły się w spodniach z powodu trudnego do wyobrażenia obrzęku19.

Wobec akowców stosowano nie tylko przemoc fizyczną, ale i dalece bardziej wyrafinowane metody śledcze. Oddziaływano na psychikę więźnia i próbowano go wyczerpać nerwowo. Służyły temu nocne, kilkugodzinne przesłuchania, trwające seriami po kilkanaście razy z rzędu. W ich trakcie próbowano zastraszyć przesłuchiwanego, grożąc aresztowaniem najbliższej rodziny, zesłaniem w głąb Związku Sowieckiego, a nawet inscenizując egzekucję. Trzeci etap operacji to pobyt w obozie przejściowym (na terenie państwa polskiego). Ostatni, czwarty – transport więźnia i osadzenie go w obozie docelowym na terenie Związku Sowieckiego.

25 lipca 1944 roku polska Centrala w Londynie odebrała dramatyczny meldunek nadany otwartym tekstem przez radiostację 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK: „Sowieci nas rozbrajają 27 d.p.”20. Dywizja była dużą jednostką partyzancką nawiązującą bezpośrednio do tradycji przedwojennych oddziałów Wojska Polskiego. Na początku akcji „Burza” jej główną siłę uderzeniową stanowiło 9 batalionów piechoty oraz 2 szwadrony kawalerii, razem około 6,5 tysiąca ludzi. Dywizją dowodził podpułkownik Jan Wojciech Kiwerski „Oliwa”. Pod koniec marca nawiązał on kontakt z jednostkami Armii Czerwonej. Oddziały polskiej dywizji walczyły wtedy z Niemcami w rejonie między Kowlem a Włodzimierzem Wołyńskim. Niestety w niewyjaśnionych do końca okolicznościach 18 kwietnia w chutorze Dobry Kraj podpułkownik „Oliwa” poległ. Dywizja znajdowała się wówczas w trudnym położeniu, walcząc niemal w okrążeniu. W związku z tym pełniący obowiązki dowódcy major Jan Szatowski „Kowal” podjął decyzję o przebijaniu się w kierunku Polesia. W tym czasie dywizja straciła większość swojego ciężkiego sprzętu, a jej stan osobowy zmniejszył się o mniej więcej 1/3.

Z końcem kwietnia około 4 tysięcy polskich partyzantów dotarło do Lasów Szackich na Polesiu Wołyńskim. Polacy tkwili tam na bagnach pozbawieni prawie zupełnie możliwości aprowizacji. Musieli również odpierać ataki wojsk niemieckich i węgierskich. Dowództwo w tym czasie sprawował major Tadeusz Sztumberk-Rychter „Żegota”. Kiedy Niemcy rozpoczęli 21 maja dużą akcję przeciwpartyzancką skierowaną przeciw oddziałom w Lasach Szackich, Polacy, podzieleni na trzy zgrupowania, zmuszeni byli ponownie przebijać się przez okrążenie.

Najtragiczniejszy los stał się udziałem żołnierzy zgrupowania kapitana Kazimierza Rzaniaka „Gardy”, którzy próbowali przejść linię frontu, forsując Prypeć. Dostali się tam w krzyżowy ogień zarówno ze strony niemieckiej, jak i sowieckiej. Zginęło wówczas 120 żołnierzy, a 114 zostało rannych. Było to blisko 40% stanu zgrupowania! Ci, którzy ocaleli, zostali rozbrojeni przez czerwonoarmistów i umieszczeni w obozie w Kiwercach, gdzie straż pełnili żołnierze Berlinga z 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Wołyniaków wcielono potem do ludowego wojska. Nieznany jest los kapitana „Gardy”, który również przedarł się na sowiecki brzeg. Później, w lipcu 1944 roku, do sztabu dywizji kwaterującej na Lubelszczyźnie dotarł człowiek, który przy torach kolejowych w pobliżu Maniewicz znalazł koszulę, na której napisano krwią: „Ratujcie, bo ginę – Garda”.

Jednostki dywizji nocą z 9 na 10 czerwca 1944 roku przeprawiły się przez Bug i stanęły w Lasach Parczewskich w Lubelskiem, gdzie dokonano reorganizacji oddziałów oraz, przy pomocy miejscowej ludności i lokalnych oddziałów AK, podreperowano siły. W Lasach Parczewskich Wołyniacy dwukrotnie przebijali się przez pierścień niemieckiego okrążenia i ostatecznie znaleźli się w powiecie lubartowskim. Tutaj dowództwo dywizji objął pułkownik Jan Kotowicz „Twardy”. Realizując zadania w ramach akcji „Burza”, żołnierze z Wołynia wyzwolili szereg polskich miejscowości: Koc, Lubartów, Kamionkę, Firlej i Michów.

Po wejściu Armii Czerwonej polska dywizja, w myśl porozumienia z sowieckim dowództwem, miała uderzać u jej boku w kierunku Warszawy. Następnie ściągnięto wszystkich żołnierzy do Skrobowa, gdzie Sowieci mieli dokonać przeglądu polskich oddziałów. Dywizja została tam otoczona przez jednostki sowieckie wsparte czołgami i artylerią. Zażądano bezwarunkowego poddania się. Nie widząc wyjścia z sytuacji, Wołyniacy złożyli broń. Następnego dnia dowódcy zwolnili żołnierzy z przysięgi wojskowej. Duża część żołnierzy, zwłaszcza oficerów, została później aresztowana przez NKWD i osadzona w obozach.

Wołyńska Dywizja nie była jedyną dużą jednostką Armii Krajowej, którą rozbroili Sowieci. NKWD w ten sam sposób postąpiło z oddziałami odtworzonych 3., 8., 9. i 26. Dywizji Piechoty AK, liczącymi łącznie 6 tysięcy żołnierzy. Niektóre z nich wspólnie z Armią Czerwoną zdobywały Mińsk Mazowiecki, Sokołów, Radzymin, Tłuszcz i Węgrów. W Dębem Wielkim pod Warszawą 19 sierpnia rozbrojono również żołnierzy 30. Dywizji Piechoty AK zmierzających w kierunku Warszawy.

Czerwony terror w Warszawie

Pod Warszawą sowiecka bezpieka pojawiła się z końcem lipca 1944 roku, po tym jak Armia Czerwona zajęła Otwock. Zainstalowała się tam grupa operacyjna NKWD pod dowództwem pułkownika Michała Lichaczewa, zastępcy generała Iwana Sierowa. Enkawudziści, dysponując kompletnymi listami członków polskiego podziemia w tym rejonie, znacznie przerzedzili ich szeregi. Tutaj też, w willi „Wanda”, przetrzymywano zatrzymanych po naradzie w pobliskim Józefowie oficerów AK, w tym podpułkownika Antoniego Żurowskiego „Papieża”, komendanta Obwodu Praga AK, jego zastępcę kapitana Stanisława Szulca „Kanię”, dowódcę 30. Poleskiej Dywizji AK pułkownika Henryka Krajewskiego „Trzaska” oraz Witolda Bieńkowskiego „Kalskiego”, pracownika Delegatury Rządu na Kraj. Szczególnie ciężkiemu przesłuchaniu poddano pułkownika Krajewskiego, który, po tym jak połamano mu żebra, załamał się i poinformował Sowietów o szczegółach narady w Józefowie.

NKWD działało aktywnie praktycznie we wszystkich większych podwarszawskich miejscowościach: Karczewie, Celestynowie, Aninie, Wołominie, Markach, Nieporęcie, Legionowie, Pruszkowie, Piasecznie, Radzyminie… W samej stolicy Polski sowiecka bezpieka upodobała sobie ulicę Strzelecką. Czekiści zajmowali tam co najmniej cztery kamienice. Najgorszą sławą cieszył się budynek pod numerem 8, zamieniony na areszt śledczy. To tam od zimy 1944/1945 rezydował generał Iwan Sierow ze swoim sztabem.

Akowców trzymano w zatłoczonych i zawilgoconych piwnicach, karmiąc raz dziennie i ograniczając dostęp do wody pitnej. Aby wymusić zeznania, enkawudziści stosowali okrutne tortury. Najpowszechniejsze było bicie pałką. Zdarzały się sytuacje, że przesłuchiwany otrzymywał jednorazowo po 200 razów kijem, który sam musiał sobie wybrać. Oprawcy rozciągali ofiarę na podłodze, stawali na jej rękach i nogach, a dwóch biło ją bez wytchnienia. Czasem zmuszali maltretowanego człowieka do liczenia uderzeń, a kiedy się mylił, zaczynali makabryczną serię od nowa. Gdy przesłuchania odbywały się nocą, czekiści włączali po kilka odbiorników radiowych, nastawionych na głośną muzykę, aby zagłuszyć krzyki bitych. Pewien więzień tak opisywał jedną z sadystycznych metod śledczych z katowni na ulicy Strzeleckiej:Badany stoi nago w piwnicy po kolana w wodzie. Przystawia mu się w odległości 3 cm od oka pręt żelazny ostro zakończony, by się nie schylał, i bije prętami metalowymi owiniętymi drutem po karku, plecach nogach aż do utraty przytomności 22.

Zygmunt Domański, również osadzony na ulicy Strzeleckiej 8, wspominał niedolę jednego ze współwięźniów:To był prawdziwy bohater męczennik. Niestety, nawet jego nazwiska zanotować nie mogę, mam wrażenie, że używane przez niego Borowicz było pseudonimem. […] W śledztwie żądano, by wydał innych, a on milczał. Przez kilka dni, może nawet tydzień bito go prawie bez przerwy dzień i noc; na krótkie pauzy powracał do naszej piwnicy. Krew mu szła nie tylko z nosa, ust, uszu, ale po prostu ze wszystkich otworów ciała. Odebrano mu kożuch, w piekielnym więc zimnie leżał w piwnicy między nami dwoma, przykryty tylko naszymi płaszczami; nogi od bicia tak spuchły, że musiał chodzić boso; o wciągnięciu butów mowy być nie mogło. Dwa razy na dobę wypuszczano nas do ubikacji z dziurą w podłodze. Biedak nie mógł sam iść, prowadziliśmy go więc, a właściwie ciągnęliśmy pod ręce. [...] W nocy majaczył nieprzytomnie i tylko szeptał bez przerwy; boli, boli, boli….

Na ulicy Strzeleckiej dokonywano prawdopodobnie także egzekucji. Akowców miano wieszać lub rozstrzeliwać w jednej z piwnic. Odgłos strzałów maskowały swoim warkotem uruchomione pod budynkiem ciężarówki. Jak donosił jeden z raportów polskiego podziemia, datowany na 1 sierpnia 1945 roku: W Warszawie na Strzeleckiej codziennie od 3 tygodni dokonywane są egzekucje na członkach AK. O godzinie 34 rano wiesza się 78 skazańców. Niezależnie od tego, tyluż więźniów rozstrzeliwuje się w piwnicach. Przed śmiercią stosowane są najpotworniejsze tortury. Wyrok wykonuje osobiście Żyd Falkensztajn – cywilny funkcjonariusz NKWD 24.

Podobne katownie ulokowano w dziesiątkach polskich miejscowościach. Chociażby w Łodzi, gdzie tuż po oswobodzeniu miasta spod niemieckiej okupacji, w styczniu 1945 roku NKWD zajęło willę przy ulicy Julianowskiej 10/14. Zwożono do niej ludzi z całego miasta, których często zatrzymywano na ulicach bez żadnego powodu, jedynie na podstawie podejrzeń funkcjonariuszy NKWD, że dana osoba jest niemieckim szpiegiem bądź wrogiem Związku Sowieckiego.

Opublikowano dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak

Duchy polskich miast i zamków 1 Duchy polskich miast i zamków Paweł Zych Witold Vergas
32,11 34,90
Rabat 8% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
1945. Wojna i pokój 1 1945. Wojna i pokój Magdalena Grzebałkowska
38,06 44,99
Rabat 15% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Krótka historia Kościoła katolickiego. Nowe spojrzenie 1 Krótka historia Kościoła katolickiego. Nowe spojrzenie Norman Tanner
42,23 45,90
Rabat 8% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Zbiegli naziści 1 Zbiegli naziści Gerald Steinacher
41,31 44,90
Rabat 8% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Szlak nadziei 1 Szlak nadziei Norman Davies Janusz Rosikoń
77,75 89,90
Rabat 14% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Ostatni lot 1 Ostatni lot Mieczysław Wyszkowski
23,95 28,00
Rabat 14% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Rozkaz zdławić powstanie. Niemcy i ich sojusznicy w walce z Powstaniem Warszawskim 1 Rozkaz zdławić powstanie. Niemcy i ich sojusznicy w walce z ... Tadeusz Sawicki
28,76 34,00
Rabat 15% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Pod wezwaniem Boga czy Narodu. Religia a ustrój - studium przypadku polskich konstytucji 1 Pod wezwaniem Boga czy Narodu. Religia a ustrój - studium pr... Paweł Bała
33,16 34,90
Rabat 5% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Zdradzona Polska. Napaść Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku 1 Zdradzona Polska. Napaść Niemiec i Związku Sowieckiego na Po... David G. Williamson
33,76 39,90
Rabat 15% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Wybory do I Dumy Państwowej w Królestwie Polskim i części Kraju Zachodniego. Raporty polityczne Sergiusza Wittego 1 Wybory do I Dumy Państwowej w Królestwie Polskim i części Kr... Małgorzata Dajnowicz
32,99 39,00
Rabat 15% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Pamiętnik Paryski 1918-1919. Część 2.  Kroniki polskie. tom 20 Wyprzedaż 1 Pamiętnik Paryski 1918-1919. Część 2. Kroniki polskie. tom 20 Eugeniusz Romer
4,90 19,99
Rabat 75% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Odnaleziony tekst Macieja Stryjkowskiego o bitwie z Moskwą 1564 roku i inne rewelacje w zbiorach rosyjskich i nie tylko 1 Odnaleziony tekst Macieja Stryjkowskiego o bitwie z Moskwą 1... Zbysław Wojtkowiak
16,92 20,00
Rabat 15% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Warszawa Fryderyka Chopina Polecamy 1 Warszawa Fryderyka Chopina
28,41 29,90
Rabat 5% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Posttotalitarny autorytaryzm PRL 1956-1989. Analiza ustrojowopolityczna 1 Posttotalitarny autorytaryzm PRL 1956-1989. Analiza ustrojow... Lech Mażewski
29,40 34,00
Rabat 14% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Bramy przepastne śmierci dla niektórych nie istanieją. 12-18 maja 1935 1 Bramy przepastne śmierci dla niektórych nie istanieją. 12-18...
23,75 25,00
Rabat 5% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Dziewczyny z Powstania 1 Dziewczyny z Powstania Anna Herbich
34,13 39,90
Rabat 14% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Zapomniany Holokaust. Polacy pod okupacją niemiecką 1939-1945 1 Zapomniany Holokaust. Polacy pod okupacją niemiecką 1939-1945 Richard C. Lucas
35,93 47,90
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Szlak Andersa 8 Życiodajny błąd 1 Szlak Andersa 8 Życiodajny błąd Norman Davies
16,91 19,99
Rabat 15% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Szlak Andersa 9. Polacy! WICI! 1 Szlak Andersa 9. Polacy! WICI! Norman Davies
16,91 19,99
Rabat 15% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Kolebka nawigatorów 1 Kolebka nawigatorów Karol Olgierd Borchardt
24,00 32,00
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Pierwsza zdrada Zachodu 1 Pierwsza zdrada Zachodu Andrzej Nowak
44,93 59,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Serce Europy 1 Serce Europy Norman Davies
44,93 59,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki 1 Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzes... Piotr Zychowicz
29,93 39,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Dwór - polska tożsamość 1 Dwór - polska tożsamość Maciej Rydel
44,25 59,00
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Kultura w Drugiej Rzeczypospolitej 1 Kultura w Drugiej Rzeczypospolitej Anna Pycka
17,91 19,90
Rabat 10% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Na dwa fronty. Brygada Świętokrzyska NSZ przeciwko Niemcom, Sowietom i Komunistom 1 Na dwa fronty. Brygada Świętokrzyska NSZ przeciwko Niemcom, ... Jerzy Jaxa-Maderski
26,18 34,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie 1 Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie Piotr Zychowicz
40,41 44,90
Rabat 10% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Bohaterskie akcje Żołnierzy Wyklętych 1 Bohaterskie akcje Żołnierzy Wyklętych Joanna Wieliczka-Szarkowa
35,91 39,90
Rabat 10% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni