Koszyk 0
Opis:
Mógłbym się nazywać Al Pacino, a nazywam się Piotr Adamczyk. Inicjały niby takie same. Zaczynamy się podobnie, ale dalej jest już zupełnie inaczej. Mógłbym się też nazywać Dustin Hoffman, George Clooney, Colin Firth albo nawet Johnny Depp. A nazywam się jak ten polski aktor, który grał papieża. Cały naród kochał polskiego papieża; myślę, że sporo z tego przeniosł ... o się na Piotra Adamczyka, tamtego aktora, a mnie ominęło. [Fragment książki] Po świecie mediów i męskich uniesień prowadzi nas Piotr Adamczyk, mężczyzna o nazwisku popularnego aktora. W wyniku szeregu pomyłek przychodzi mu zmierzyć się z blaskiem nie swojej sławy i zainteresowaniem nienależnych mu kobiet. Pełna humoru, liryzmu, ale i erotyki opowieść o totalnym pożądaniu i zagubieniu. O pożądaniu kobiet, sławy, sukcesów, a także codziennych przedmiotów. O zagubieniu w świecie zewnętrznym — w nadmiarze, który przytłacza, nie dając dobrej możliwości wyboru, lecz także o zagubieniu w świecie wewnętrznym, we własnych słabościach. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Piotr Adamczyk
  • 2016
  • 2
  • 292
  • 205
  • 145
  • *, 9788365223-50-0
  • 9788365223500
  • ZDBEA

Recenzje czytelników

Słodko-gorzka opowieść o samotności

Ocena:
Autor:
Data:
Rzadko trafiam na książkę, którą mogłabym śmiało polecić zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Pisarz świadomy do jakiego czytelnika się zwraca konsekwentnie kształtuje swoją opowieść, tak by przyciągnąć uwagę konkretnej płci. Czego innego przecież szukają w literaturze kobiety, inaczej do nich się pisze rozgrywając napięcie pomiędzy plastycznymi opisami a dynamiczną akcją. I nie chodzi tu o generalizowanie, że kryminały i science-fiction czytają tylko mężczyźni ... a romanse obyczajowe tylko kobiety. Mam na myśli raczej emocje, które wywołuje w nas lektura, przemyślenia do których zmusza i historię, która przyciągnie uwagę męskiej lub żeńskiej części czytelników.

Piotr Adamczyk, Pożądanie mieszka w szafie, recenzja, ArtMagda
Tym bardziej więc na uwagę zasługuje książka Piotra Adamczyka "Pożądanie mieszka w szafie", która ma tę niecodzienną zaletę, że łączy zarówno elementy charakterystyczne dla męskiej, jak i kobiecej prozy. Autor płynnie przechodzi z subtelnych opisów uczuć, które targają głównym bohaterem, w opisy scen erotycznych niezwykle oddziałujących na wyobraźnię. Piękny, wręcz poetycki język w połączeniu ze sporą dawką ironii i humorem sytuacyjnym to niebywale trudny zabieg literacki, ale poprawnie zastosowany sprawia, że lektura książki staje się czystą przyjemnością.

Powieść naszpikowana jest błyskotliwą grą słów, celnymi porównaniami i dość cierpkimi spostrzeżeniami o ludzkich zachowaniach, niskich motywacjach oraz emocjach, jakie nami rządzą. I choć podczas lektury uśmiechałam się często, zarówno do głównego bohatera, jak i do jego sarkastycznych komentarzy, to jednak książka zmusza do smutnej refleksji. Autor wyraźnie rozczarowany pogonią za zyskiem i tanią sensacją, trafnie wypunktowuje liczne słabości współczesnego społeczeństwa konsumpcyjnego.

"Kiedyś w sklepach sprzedawali wyroby czekoladopodobne, ale przynajmniej życie było prawdziwe. Teraz prawdziwa jest czekolada, ale życie coraz mniej."

Już na pierwszej stronie czytamy zastrzeżenie, że opisywane zdarzenia są fikcją literacką, trudno jednak nie odnieść wrażenia, że jest to tylko forma asekuracji, swoją drogą bardzo sprytna i intrygująca. Główny bohater powieści nazywa się tak samo jak jej autor, mieszka we Wrocławiu i pracuje w gazecie, która rzeczywiście istnieje. W tle fabuły rozgrywają się realne wydarzenia polityczne, które doskonale pamiętamy. Pojawia się także wątek o znanym, polskim aktorze o tym samym imieniu i nazwisku. Jednak nurtujące pytanie, czy opisana historia wydarzyła się naprawdę, pozostaje bez odpowiedzi.

"Samotność nie jest naturalnym stanem; wszystko wokół występuje w parach – poduszki w sypialni, palniki w kuchence, a nawet baterie w latarce. Samemu może i dobrze się mieszka, ale zasypia fatalnie."

"Pożądanie mieszka w szafie" to słodko-gorzka opowieść o samotności, tęsknocie za bliskością, zarówno fizyczną, jak i mentalną. Opowieść o 40-letnim mężczyźnie który widzi, słyszy i czuje znacznie więcej, niż przeciętny człowiek. Jego duża wrażliwość i baczna obserwacja otoczenia wzmaga poczucie wyalienowania. Niezrozumiany, niekochany, dojmująco samotny desperacko poszukuje ducha miłości z młodzieńczych latach.

"Proszę się wziąć w garść powie mi pan psycholog, a ja mu odpowiem, że ze swoimi smutkami się już w garści nie mieszczę; mam do schowania pustkę po dziewczynie, brak dotyku jej rąk na moim ciele, a w zamian smutek szczoteczki do zębów, którą zostawiła, jakby miała przed wieczorem wrócić, a niezakręcona pasta do zębów jest już całkiem sucha. Mam w sobie tyle tęsknoty, że garść jest za mała."

Niby z przymrużeniem oka, ale jednak jest to bolesna i zaburzająca strefę komfortu czytelnika lekcja o ludzkiej naturze i absurdalności współczesnego świata. Znakomita proza, szczerze polecam, ArtMagda.

Wydawnictwo - Dobra Literatura
Autor - Piotr Adamczyk, reporter, felietonista i redaktor.
Wydanie II
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.