Koszyk 0
Opis:
Jeden człowiek. Jedna wyspa. Jedna epicka opowieść o przetrwaniu. Wyobraź sobie, że porzucono cię na tropikalnej wyspie na 60 dni. Nie masz jedzenia, wody, ubrania, noża. Niczego. Czy masz to, czego trzeba, by przetrwać?
  • Vesper
  • miękka
Mniej Więcej
  • Ed Stafford
  • 2016
  • 1
  • 348
  • 230
  • 155
  • *, 978837731-224-7
  • 9788377312247
  • ZD7G7

Recenzje czytelników

Przetrwać

Ocena:
Autor:
Data:
Co byście zrobili, gdybyście znaleźli się na bezludnej tropikalnej wyspie bez wody, jedzenia, ubrania, jakichkolwiek przyborów służących do przetrwania? Poradzilibyście sobie w takim miejscu?

Ed Stafford został zrzucony na wyspę Olorua na Oceanie Spokojnym i spędził na niej dwa miesiące próbując przetrwać każdego dnia w dzikiej przyrodzie. Poza kamerą, którą miał dokumentować swoje poczynania dla kanału Discovery Channel nie miał ze sobą absolutnie nic, nawet bielizny ...
Ed nie był niedoświadczonym gringo. Był kapitanem armii brytyjskiej. Od ponad dziesięciu lat prowadził ekspedycje w odległych zakątkach świata. Był w Afganistanie jako współpracownik ONZ. W Belize prowadził kursy survivalowe przygotowujące ludzi do prowadzenia ekspedycji w dżungli. Jako pierwszy w ciągu niemal dwóch i pół roku przeszedł pieszo wzdłuż Amazonki.

,,Poza cywilizacją" to książka - pamiętnik z pobytu na bezludnej wyspie. Ed Stafford dzieli się swoimi emocjami i codziennym życiem na Olorua. Zaczynał od zera, jak zwierzęta, walczył o przeżycie i stopniowo oswajał wyspę, by móc osiągnąć poziom względnej stabilizacji i bezpieczeństwa. Mimo, że znajdował się na pięknej tropikalnej wyspie otoczonej laguną, przejrzystą wodą, piaszczystymi plażami i dziewiczym lasem z palmami kokosowymi, to nie miał czasu na kontemplowanie piękna przyrody, gdyż samo przetrwanie wymagało od niego każdego dnia mnóstwa pracy i cierpliwości. Codzienne zbieranie ślimaków, które zjadał początkowo na surowo, problemy z zaopatrzeniem w słodką wodę, której praktycznie nie było na wyspie i pił jej średnio 1 litr dziennie. Nieustanne zmagania z głodem od czwartego dnia pobytu na wyspie, bo trudno zaspokoić potrzeby organizmu dorosłego mężczyzny żywiąc się dziennie trzydziestoma zapiaszczonymi ślimakami, kilkoma kęsami galaretowatego miąższu z kokosa i jednym patyczakiem.
Przyznam, że niektóre opisy wzbudzały we mnie obrzydzenie np. zjadanie na surowo gekona, który jeszcze ruszał ogonem...brrr. To zrozumiałe, że musiał dostarczać białka w każdej możliwej postaci, by nie opaść z sił, ale opisy tego są nieprzyjemne.

Niedożywienie i brak dostatecznej ilości wody powodowały u Eda stany apatii, drażliwości, bezwładu, trudności w podejmowaniu decyzji. Na początku pobytu na wyspie miał wielki mętlik w głowie i zamiast spokojnie rozwiązywać problemy mnożył je. Obawiał się, że sobie nie poradzi, a to pogłębiało jego przygnębienie. Izolacja od ludzi była szczególnie dotkliwa. Będąc sam na wyspie musiał mobilizować siły, by pokonać napady lęku i niekontrolowanych myśli, a także tęsknotę za narzeczoną Amandą. Stopniowo, gdy przechodził kolejne ,,etapy ewolucji": od mieszkania w jaskini do szałasu; od jedzenia na surowo ślimaków do pieczenia koźliny nad ogniem; od chodzenia nago do noszenia spódniczki z ketmii; od pękniętej muszli służącej do cięcia, do dzidy i łuku, zaczynał doceniać drobne wygody. Radził sobie z przeciwnościami, zaczynał odczuwać co jest w życiu ważne, stawał się pewniejszy.

,,Poza cywilizacją" to bardzo szczery, męski i szczegółowy dziennik survivalowy, jak poradzić sobie na bezludnej wyspie nie mając nic. Ed Stafford to prawdziwy mistrz przetrwania w trudnych warunkach i nasz współczesny Robinson Cruzoe, który udowodnił, jak bardzo człowiek jest kreatywny, gdy musi walczyć o każdy dzień życia.
Polecam książkę wszystkim osobom interesującym się sztuką przetrwania w trudnych warunkach oraz lubiącym literaturę podróżniczą.
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Ocena:
Autor:
Data:
„Teraz jednak przemknęła mi przez głowę myśl, która bardzo mnie zaniepokoiła: nigdy nie musiałem walczyć o przetrwanie zaczynając od zera. Wydawałoby się, że musiałem zdawać sobie z tego sprawę, ale kiedy nagle pojąłem, że wszystko będę musiał wymyślić na poczekaniu, ugięły się pode mną nogi.”

Bezludna wyspa, miejsce, gdzie nie dotarła jeszcze cywilizacja, brak dachu nad głową i Ty – bez jedzenia i picia, całkowicie sam ... Scenariusz dotąd znany wyłącznie z filmów czy fikcyjnych treści zapisanych na kartach książek. Ale uwaga. Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie to, że coś takiego zdarzyło się naprawdę w XXI wieku! Czy jesteście ciekawi, jak wygląda 60 przepełnionych samotnością dni, podczas których toczy się walka o przetrwanie? Przed Wami nieustraszony i nieprzezwyciężony Ed Stafford oraz jego przygoda życia, w której teraz możecie mu potowarzyszyć.

Ed Stafford to Brytyjczyk, którego trudno byłoby określić banalnym mianem podróżnika. To legenda, bo przecież nie na co dzień ludzie przechodzą pieszo wzdłuż całej Amazonki. Teraz mistrz survivalu wdrąża w życie kolejny, szalony pomysł. Porzucony na niezamieszkałej wyspie Olorua zamierza spędzić tam 60 dni nie zabierając ze sobą jedzenia, picia i ubrań. W towarzystwie kamer i samego siebie musi przebudować swoją codzienność i stawić czoła wyzwaniu, do którego nie są w stanie przygotować żadne szkolenia. Mając za przyjaciela jedynie naturę, uczy się współpracy, bo odtąd od jej kaprysów będzie zależało jego życie. Czy Ed ukończy zadanie? Czy wyjdzie z tej walki zwycięsko? Dzięki książce „Poza cywilizacją” macie okazję stanąć u jego boku i sprawdzić, jak wygląda każdy kolejny dzień w miejscu, gdzie diabeł mówi dobranoc.

Poszcząc przez jedną dobę czujemy dyskomfort i podenerwowanie, a jednak wiemy, że na wyciągnięcie ręki mamy jedzenie, które może ukoić nasz głód. Jak zatem funkcjonuje człowiek, który nie znając otoczenia, nie mając urządzeń i narzędzi, by się posilić, musi zapolować? Idąc dalej tym samym tropem, co musi czuć, kiedy wycieńczony i zrezygnowany zdobywa cenne mięso? Czy trzeba walczyć o każdą kroplę wody mając wokół siebie jej morze? Ed Stafford, mężczyzna wręcz szalony, mierzy się z wizją, która dla wielu mogłaby okazać się największym koszmarem. Dobrowolnie i świadomie pozbywa się wszystkich dóbr i wraca na łono natury, gdzie każdy moment okaże się dla niego życiową lekcją. To jednak nie brak posiłku, ubrań czy wygód stają się największą przeszkodą, a samotność. Bo nie mając wokół siebie nikogo przekonuje się o tym i udowadnia, jak wielkie znaczenie ma dla nas drugi człowiek.

Dogłębna, szczegółowa i pełna emocji relacja, zapisana na kartach książki, zabiera czytelnika w głąb czystej dziczy, gdzie człowiek przekonuje się o swojej kruchości, ale i drzemiących we wnętrzu potężnych pokładach woli walki. W książce „Poza cywilizacją” Ed obnaża się przed nami z każdej przeżytej na wyspie chwili. Nie kamufluje, nie koloruje, wspomina o własnych słabościach, ogarniającym go szaleństwie, ale i o momentach triumfu, kiedy to z pozoru błaha rzecz dawała mu zbawienną nadzieję. Prezentując tok myślenia, unaoczniając błędy i zwycięstwa tworzy czytelnikowi własne miejsce na bezludnej Olorui, a my uczestniczymy w każdej kolejnej frustracji, wybuchu radości i tym samym powoli brniemy do wielkiej i zacnej mety.

Rzeczowy, męski język, momentami refleksyjny, nieraz przepełniony humorem, nie stroni od mało estetycznych słów. Od czasu do czasu pojawiają się niecenzuralne wypowiedzi, które, według mnie, budują w książce prawdziwy klimat przetrwania i bez nich przygoda Eda nie byłaby w pełni odzwierciedlona i wiarygodna. Mam wrażenie, że „Poza cywilizacją” wciąga o wiele bardziej aniżeli poprzednia publikacja autora pt. „Wyprawa wzdłuż Amazonki”. Teraz jest o wiele zabawniej, wnikliwiej i ciekawiej, a wyważona proporcja opisu tego, co działo się na zewnętrz i w głowie mężczyzny, daje jeden spójny obraz, który chce się oglądać i o którym chce się czytać.

Ed Stafford nie jest mi znany od dziś. Jego nagrywaną z pobytu na bezludnej wyspie relację oglądałam z zapartym tchem i uśmiechem na twarzy już jakiś czas temu. Byłam więc ogromnie ciekawa, czy tę umiejętność przyciągnięcia uwagi odbiorcy wystąpieniem przed kamerą przeniósł na karty papieru. Teraz już wiem, że doskonale sobie z tym poradził.

Prawdziwy, zdolny, ponadprzeciętny, ale i mający swoje słabości, do których potrafi się przyznać – Ed Stafford zaprasza Was w podróż, w której jednak nie będziecie samotnymi wędrowcami. Z chęcią zostanie Waszym przewodnikiem pokazując Wam życie, którego nie znacie. „Poza cywilizacją” to raczej niecodzienna, a jednak pełna pasji i przekazu publikacja. Polecę ją wszystkim fanom survivalu, wielbicielom wielkich przygód oraz tym, którzy szukają i potrzebują solidnego, motywacyjnego kopa.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.