Koszyk 0
Opis:
„Co robi Żyd w szabasowy poranek w porsche'u?” – usłyszał Max Breslauer pewnego dnia, gdy jadąc z wielką prędkością przez centrum Amsterdamu, potrącił chasydzkiego chłopca zmierzającego z rodziną do synagogi. To zdarzenie i zaskakujące pytanie skłania trzydziestokilkuletniego biznesmena do refleksji nad swoim dotychczasowym życiem i rodzi kolejne pytania: kim jest i dokąd zmierza? Czy oderwawszy się od swoich korzeni, nie zawisł w próżni? Pragnąc odnaleźć swoją tożsamość ... zrozumieć skomplikowane relacje z ojcem, który przeżył piekło Holocaustu, i poznać przyczynę nieudanego związku z ukochaną kobietą, szuka pomocy u psychoanalityczki. Wartka narracja, barwna sceneria poszczególnych wątków, świetnie podpatrzony obraz współczesnej obyczajowości zręcznie przepleciony z pełną dramatyzmu retrospekcją, a także humor i błyskotliwa ironia połączona z głęboką refleksją to niewątpliwe atuty tej powieści. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Leon Winter
  • 2008
  • 1
  • 306
  • 185
  • 105
  • 97883-7163-474-1
  • 9788371634741
  • V5558

Recenzje czytelników

Teatr wiary

Ocena:
Autor:
Data:
W historii dziejów Żydzi byli, a właściwie nadal są, niewątpliwie najbardziej znienawidzonym narodem świata. Co najdziwniejsze chyba nikt nigdy nie znalazł logicznego uzasadnienia dla wrogości, którą są obdarzani przez piewców białej rasy. Quentin Tarantino ustami stworzonej przez siebie postaci pułkownika SS Hansa Landy w swoim filmie „Bękarty wojny” ujmuje to w następujący ironiczny, aczkolwiek jakże trafny sposób.

„- (…) Żydzi dzielą wspólne cechy ze szczurami ... Propaganda Führera i Goebbelsa mówi to samo, ale wyciągamy różne wnioski. Dla mnie to nie jest uwłaczające porównanie. Proszę się zastanowić w jakim świecie żyje szczur? To wrogi świat. Czy gdyby w tej chwili wbiegł tu szczur, nie próbowałby go pan przegonić?
– Zapewne tak.
– A czy szczur zasłużył sobie czymś na taką antypatię?
– Szczury roznoszą choroby i gryzą.
– Sprowadzały morową zarazę, ale to było dawno. Te same choroby równie dobrze mogłaby przenosić wiewiórka, nieprawdaż? Lecz nie darzy pan wiewiórek podobną odrazą co szczury.
– Nie.
– A przecież to takie same gryzonie, nawet podobne, nie licząc ogona.
– Ciekawa uwaga.
– Może i ciekawa, ale nie zmienia pana uczuć. Gdyby w tej chwili wszedł tu szczur czy uraczyłby go pan półmiskiem mleka?
– Raczej nie.
– Tak sądziłem. Nie lubi ich pan. Sam pan nie wie dlaczego, ale wydają się odrażające.” (Bękarty wojny, Q. Tarnatino, 2009)

Wymowne.

Można dochodzić źródła tej nienawiści wszelkiej masy rasistów wśród dawnych opinii mówiących, że Żydzi „rządzą światem”, a skoro ktoś dominuje to zapewne niezasłużenie, a władzy dorwał się podstępem. W końcu Żyd to sprytny, łasy na pieniądze krętacz, lichwiarz, cwaniak i skąpiec. O ile w rządzeniu światem jest ziarnko prawdy, o tyle dalsze zarzuty w znacznej mierze mijają się z prawdą.

Bo prawda wykazana w badaniach naukowych może być nieco niewygodna dla antysemitów, bowiem jak się okazuje Żydzi to po prostu najinteligentniejszy naród świata. Średni iloraz inteligencji Żydów jest około 17 punktów IQ wyższy niż standardowy poziom w USA, w Europie wynik ten wynosi odpowiednio 10 pkt. więcej. By poszerzyć obraz dodam, iż wśród Amerykanów, którzy odebrali Nagrodę Nobla na przestrzeni XX wieku ponad ćwierć z nich było żydowskiego pochodzenia. Jedno ze źródeł sprytu i inteligencji tej grupy etnicznej bierze początek z konieczności życia w ukryciu i ciągłego kombinowania, walki o przetrwanie przez setki lat swojej historii. Dalej swoje zrobiła ewolucja i genetyka. Stąd nic dziwnego, że naród ten rozsiany po kuli ziemskiej za sprawą (o ironio!) swoich prześladowców dominuje na świecie w zawodach wymagających myślenia, czyli również w tych przynoszących ogromne pieniądze.

„Porsche’em do Ziemi Obiecanej” autorstwa Leona de Wintera pozwala nam właśnie poznać klasyczny przykład Żyda, który śmiało mógłby uchodzić za stereotypowego dusigrosza i spryciarza. Max Breslauer trzydziestokilkuletni biznesmen mieszka w Amsterdamie, gdzie prowadzi bardzo dochodową firmę odzieżową SuperTex. Bogaty, agresywny, zadufany w sobie, zestresowany ciągłą gonitwą za pieniądzem i pilnowaniem interesów.

Max nie jest ortodoksyjnym Żydem. Ba! Właściwie nie jest nawet wierzący. O sobie mówi raczej jako o człowieku jedynie wychowanym w tradycji żydowskiej. Nie uznaje praw Mojżeszowych uważając je za niedorzeczne „prawa sprzed tysięcy lat stosowane przez lud żyjący na pustyni”, nie zachowuje koszernej kuchni ani nie chodzi do synagogi. Pewnego dnia, goniąc w swoim porsche za interesami lekko potrąca małego chasydzkiego chłopca, który wraz ze swoją ultraortodoksyjną żydowską rodziną zmierza w szabas do synagogi. Wówczas w ust chłopca słyszy pełne oburzenia i niedowierzania pytanie „Co robi Żyd w szabasowy poranek w porsch’u?!”. To w połączeniu z wydarzeniami ostatnich dni zaprowadza Maxa do psychoanalityka, gdzie opowiada swoje życie, zwierza z refleksji i zadaje pytanie: Kim właściwie jestem?

Książka de Wintera jest pozycją napisaną świetnym językiem, która w prosty i ironiczny sposób opowiada o dramatycznych przeżyciach bohaterów, o religii i grzechu. Bogata w wiele wątków i kilka różniących się od siebie postaci – przedstawicieli różnych postaw wobec zasad religii. Zatem mamy grupę ortodoksyjnych, wręcz fanatycznych Żydów. Matkę Maxa, bardzo religijną kobietę, która zakazy żydowskie rozumie na zasadzie „nie wolno i już”, jednak łamie je z miłości do dzieci. Ojca Maxa, który od innych wymaga gorliwego czczenia wiary, podczas gdy sam wierzącym jest tylko na pokaz, a nakazy traktuje jedynie jako przyzwyczajenie: „Chodzenie do synagogi było jednym z jego przyzwyczajeń. Tak jak puszczanie wiatrów przy jedzeniu.”

I sam Max, który od małego czuje się przytłoczony przez religię i tradycję żydowską. Przez całe nieszczęśliwe dzieciństwo zmuszany przez ojca do przestrzegania nakazów i zakazów Mojżeszowych i słuchania tradycyjnych powiedzonek żydowskich oraz opowieści rodzica o obozie koncentracyjnym. Przez całe życie czuje na plecach brzemię swoich potomków sprzed setek lat, wygnanego znienawidzonego narodu, aż doprowadza go to do buntu w okresie młodzieńczym, który utrzymuje się w nim aż do dorosłości. Już jako dojrzałego mężczyznę dla religii w absurdalny sposób opuszcza go kobieta jego życia. Jego brat porzuca dotychczasowe życie i rodzinę także przez nagłe nawrócenie się na ortodoksyjny judaizm i ucieka. Maxa za sprawą wiary spotykają w życiu same nieszczęścia.

Przez większą cześć historii wydaje się, że autor chce nam pokazać absurd i irracjonalność, które są podstawami każdej religii, a judaizm stosuje jako przykład. W powieści aż roi się od przykładów zasad wiary, na które jedyną odpowiednią reakcją jest popukanie się palcem w czoło. De Winter dosadnie pokazuje jak ludzie nią zaślepieni niejednokrotnie tracą to co w życiu najlepsze – miłość, przyjaźń, rodzinę, zwyczajną radość życia. Jednak z drugiej strony pokazuje piękno tradycji żydowskiej i nieustannej podświadomej potrzeby jej spadkobierców do utrzymania na świecie tego co w niej najpiękniejsze. Kontynuowania dzieła uciemiężonego narodu sprzed tysięcy lat.

Ta mała, niepozorna książeczka opowiadająca niby zwyczajną historię, niezabarwioną żadnymi efektami specjalnymi, mogłaby posłużyć jako podręcznik o Żydach w pigułce, o ich wadach, zaletach, obyczajach. O Żydach tych ze stereotypu i tych zdecydowanie nieszablonowych. Żydach, w których ciągle tkwi strach zasiany lata temu i tych chodzących dumnie z wysoko uniesioną głową. Przyznam, że zasiadając do tej lektury o narodzie wybranym wiedziałam niewiele. Po przeczytaniu poczułam się bogatsza w ogromną wiedzę. I tak jak Max na kozetce u psychoanalityka zmuszona do refleksji nad sensownością religii i jej przesłania.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wspaniała książka

Ocena:
Autor:
Data:
Czyta się jednym tchem. Zabawna, błyskotliwa, skłaniająca do refleksji. Ma wszystko, co powinna posiadać dobra współczesna literatura. Do przeczytania na jedno-dwa popołudnia. Polecam serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.