Koszyk 0
Opis:
Mariusz Szczygieł o książce:Wreszcie możemy zobaczyć siebie! Nie ma o Polsce takich książek jak debiut Konrada Oprzędka. Wariackich, ale pogodnych. Smutnych, ale nieprzygnębiających. Moje pokolenie w połowie lat 80. żyło podniecającym filmem dokumentalnym „Oto Ameryka”. Emitowany nocą w telewizji pokazywał ciemne oblicze Stanów. Ukryta twarz amerykańskiego społeczeństwa pocią ... gała i odpychała jednocześnie. Kiedy dziś czytam u Oprzędka, że Polki zarabiają na własnym moczu i brudnych majtkach, a Polacy sprzedają douszne lekarstwo na nudę, myślę: oto Polska jak wtedy Ameryka. Bez ubrania, bez makijażu, bez fałszywego wstydu. Błyskotliwa książka Konrada Oprzędka pokazuje, kim są Polacy, kiedy nie muszą być sobą. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Konrad Oprzędek
  • 2016
  • 152
  • 200
  • 130
  • *, 9788394311827
  • 9788394311827
  • ZD7Z1

Recenzje czytelników

Bardzo dobra

Ocena:
Autor:
Data:
Im więcej takich książek pojawia się na naszym rodzimym rynku, tym bardziej obawiam się wtórności oraz tego, że reporterom wreszcie skończą się tematy do opisywania. A jednak jest zupełnie inaczej - Polska to w tej kwestii studnia bez dna, z której do woli czerpać można tematy do reportaży społecznych. O naszych rodakach powiedzieć można wiele, choć sami o sobie mówią niechętnie, a jeżeli już, to anonimowo.

Granica między kontrowersją a tanią sensacją jest bardzo cienka ... Konrad Oprzędek omija tę drugą szerokim łukiem, choć jego rozmówcy to niejednokrotnie postaci, których poglądy i historie wywołują burzliwe dyskusje i skrajne reakcje. Bohaterowie "Polak sprzeda zmysły" to zapewne ludzie, których nie dałoby się wyłowić z anonimowego tłumu większych lub mniejszych miast; równie umiejętnie maskują się na wsi. Z zewnątrz tacy, jak wszyscy - wewnątrz toczą ze sobą zażartą walkę. Tkwią w długach, które bez przerwy rosną, doprowadzając ich do ostateczności. Nie potrafią wyrwać się z nieudanych związków. Świat podstawia im następne przeszkody, ale oni nie poddają się, resztkami sił walczą o odrobinę szczęścia. Niektórzy gotowi są oddać swoje życie, za lepszą przyszłość dzieci.

Zwierzenia maltretowanych przez ojców córek szokują do głębi i poruszają czytelnika. Oburza chęć pozbycia się pamiątek rodzinnych z czasów wojennych, wstrząsa desperacja nielegalnych dawców narządów, którzy swoje nerki i szpik kostny reklamują w sieci. W reportażach, jak w życiu, egzystują obok siebie zastanawiający handel symbolami religijnymi oraz mocno dyskusyjny kramik z używaną damską bielizną. Do głębokiej refleksji nad życiem zmusza determinacja, z jaką bohaterka jednego z tekstów poszukuje odpowiedniego kandydata na biologicznego ojca dla upragnionego dziecka. Może dobrze się stało, że ludzie ci zachowali anonimowość; w tym kraju nietrudno stać się ofiarą nietolerancyjnych, za to chętnie wydających wyroki osób.

Oprzędek prowadzi reporterski skup zmysłów tych Polaków, którym nie śni się nawet ujawniać przed znajomymi i bliskimi swoich najskrytszych pragnień. Wyszukuje i kolekcjonuje dusze jednostek, którym czegoś jeszcze brakuje do szczęścia. W niektórych przypadkach celem jest dążenie do prawdziwej niezależności finansowej, w innych - chęć wyzwolenia się spod niszczycielskiego wpływu uprzedzeń paraliżujących życie Polaków. Skrajnie różne motywacje doprowadzają bohaterów książki do ujawniania prawdziwego "ja" w zapewniającym pewną anonimowość internecie. Może w tej otchłani znajdzie się choć jeden chętny, by wysłuchać, pomóc, odmienić czyjeś życie?
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Refleksja na Święta

Ocena:
Autor:
Data:
Jedne z moich najwcześniejszych wspomnień dotyczących Świąt pochodzą z przełomu lat 80. i 90. Polska zachłystywała się wtedy wlewającą się do nas zza zachodniej granicy kolorową powodzią prezentów, gadżetów, zabawek, dóbr luksusowych - w rozumieniu typowym dla mieszkańca Europy Środkowej długo odciętego od owych zdobyczy cywilizacji.

Nagle wszystko stało się możliwe, dostępne, na wyciągnięcie ręki... wystarczyło mieć pieniądze. I siłę przebicia.

Długo żyłam w przekonaniu ... że tej rewolucji wynikającej ze zmiany ustrojowej w moim kraju nie przebije już nic. A przynajmniej - nic za mojego żywota. ;) A jednak - stało się. I dokonał tego INTERNET.

Dziś prezenty świąteczne zamawiamy - i sprzedajemy - w sieci. Handlujemy w niej wszystkim, czym się tylko da, szukając okazji, ale też je oferując. Czasem tracąc na tym, czasem - zarabiając. A czasami szukając czegoś więcej, niż tylko zysku.

Książka Konrada Oprzędka będzie idealnym uzupełnieniem tych świątecznych sieciowych zakupów.

Dla każdego, kto choć raz szukał w sieci czegoś nietypowego albo... oferował to.
Dla każdego, kto ma już trochę dość wirtualnych promocji, przygotowań do Świąt czy nieustannie objawiających się okazji specjalnych, nocy zakupów etc.
Dla każdego, kto kocha nietypowości i osobliwości - nie tylko sieciowe.

Autorowi udało się stworzyć portret Polaków sieciowych w dwie dekady po pierwszych Świętach z Zachodem i jego barwnym chłamem w tle. Czego dziś szukamy w sieci? Co sprzedajemy? Jakie prezenty robimy sobie i innym? Na co liczymy, przeglądając ogłoszenia i jakie historie kryją się za rozmaitymi anonsami, nie tylko prezentowymi zresztą?

Nie oszukujmy się. To nie jest idealny i uniwersalny prezent pod choinkę. Nie każdemu się spodoba. Ale jeśli macie myślących znajomych, którym nieobca jest refleksja na temat rozmaitych objawów współczesnej polskości - albo jeśli sami macie ochotę na poruszający, nietypowy i skłaniający do myślenia prezent - polecam Wam POLAK SPRZEDA ZMYSŁY jako idealną lekturę na czas Świąt, które coraz częściej traktowane są nie jako misterium, a jako pretekst do konsumpcjonistycznych szaleństw. Doskonała okazja, by zatrzymać się na moment, poczytać i - pomyśleć. :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena