Koszyk 0
Opis:
Wyobraź sobie, że ktoś zamyka cię w niewielkim pokoju z małym dzieckiem! Od dziś będziesz w nim spędzać dwadzieścia cztery godziny na dobę siedem dni w tygodniu! Przez kolejne siedem lat! Opowiedziana głosem małego chłopca ciepła i wzruszająca powieść nominowana do prestiżowej nagrody Bookera, obsypana pochwałami przez wszystkie liczące się tytuły prasowe nie tylko w Stanach Zjednoczonych! Dla pięcioletniego Jacka Pokój jest całym światem. To tu się urodził, to tu bawi się i uczy ze swoją mamą ... Na noc mama układa go do snu bezpiecznie w szafie na wypadek, gdyby przyszedł Stary Nick. Dla Jacka Pokój jest domem, dla jego Mamy więzieniem, w którym została zamknięta przed siedmioma laty. Dzięki ogromnej determinacji, pomysłowości i bezgranicznej matczynej miłości udało jej się stworzyć dla synka namiastkę normalności. Niestety ciekawość chłopca rośnie z wiekiem i Mama zdaje sobie sprawę, że Pokój nie wystarczy mu na długo… Pokój, książka opowiedziana oryginalnym, pociesznym i wzruszającym głosem Jacka, to porywająca historia o matce i synu oraz ich miłości pozwalającej przetrwać to, czego przetrwać niepodobna. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Emma Donoghue
  • 2011
  • 1
  • 404
  • 210
  • 145
  • 978-83-7508-337-8
  • 9788375083378
  • ZA5UW

Recenzje czytelników

Świat według Jacka

Ocena:
Autor:
Data:
Świat widziany oczami pięcioletniego Jacka może niektórym wydawać się straszny, duszny, wręcz klaustrofobiczny, niepojęty. Dla niego natomiast jest zupełnie normalny, ponieważ... innego nie zna. Skoro ten świat toleruje małe dziecko, to co w nim może być aż tak strasznego?

Moja przestrzeń życiowa - co moglibyście powiedzieć na ten temat? Co dla was oznacza? Wielu z was pewnie pomyśli o swoim mieszkaniu, pracy, małżeństwie... Gdzie są granice owej przestrzeni? Kiedy czujemy ... że już dłużej nie wytrzymamy w domu, idziemy na spacer, na kawę ze znajomymi, jedziemy w podróż. Kiedy w pracy potrzebujemy chwili dla siebie, idziemy do łazienki na papierosa. Choć kochamy swoją rodzinę całym sercem, potrzebujemy jednak czasu wolnego tylko dla siebie. Oddajemy się całkowicie swoim pasjom, by poczuć się radosnym i spełnionym. Przykładów można mnożyć w nieskończoność. Ale wyobraźcie sobie sytuację, w której zostajecie pozbawieni z dnia na dzień właściwie każdej z tych możliwości. Ktoś ogranicza waszą przestrzeń do 12m², robi sztuczną granicę między wami a całym światem. Odgradza was od rodziny, znajomych i wszystkiego, co do tej pory było podstawą waszej egzystencji. Nie macie możliwości nawet oddychać świeżym powietrzem... Nie macie nic, nie macie żadnych praw... Siedem lat wcześniej mama Jacka została porwana przez Starego Nicka. Uwięził ją w pomieszczeniu, które specjalnie przerobił na swoiste więzienie. Zrobił to naprawdę solidnie i nikt, nawet najbliżsi sąsiedzi nie wiedzieli, że pod ich nosem rozgrywa się dramat kobiety.

W czasie tej niewoli rodzi się Jack. Dziecko, które jest zupełnie nieświadome tego, że istnieje jakiś świat poza Pokojem. Jego mama stara się jednak, by w miarę możliwości miał radosne dzieciństwo. Chłopczyk ma niewiele zabawek, ale cieszy się z tego, co ma. Nie wie nawet, że w innych okolicznościach mógłby mieć ich dużo więcej. Przeważnie małe dzieci mają swoje łóżeczka, w których wygodnie sobie śpią przez całą noc. Jack ma... Szafę, która staje się nocnym azylem dla chłopca, bo właśnie wtedy to przychodzi do jego mamy Stary Nick. Jack wydaje się być pogodzony ze wszystkim, co go otacza. Paradoksalnie Pokój jest dla niego ostoją bezpieczeństwa. Ma przecież przy sobie mamę, którą kocha całym swoim serduszkiem. Jego świat zaczyna jednak chwiać się w posadach. Mama zaczyna mówić o jakimś Nazewnątrz, o tym, że ludzie istnieją nie tylko w telewizorze. Zaczyna nawet snuć plany o ucieczce, które Jackowi bardzo się nie podobają. Powoli wydarzenia zaczynają przybierać dramatyczny obrót. Jak się skończy ta historia? Czy chłopcu i jego matce uda się odzyskać wolność?

Narratorem powieści jest właśnie pięcioletni Jack. Ten zabieg zastosowany przez autorkę jest w moim odczuciu strzałem w dziesiątkę. Tak się akurat składa, że mam w domu pięciolatka, więc nie mogłam pozbyć się mojego wewnętrznego analizatora, który co rusz kazał mi porównywać zachowania jednego i drugiego. Zdaje sobie sprawę, że historii Jacka nie da się w żaden sposób przełożyć na życie innego dziecka, ale chodzi mi tu głównie o sposób wypowiedzi, postrzeganie pewnych spraw z perspektywy właśnie pięciolatka. Stanowiło to w jakiś sposób dla mnie dodatkową atrakcję czytelniczą. Jestem też pod wielkim wrażeniem wiedzy, jaką się wykazała autorka, tworząc portret psychologiczny małego dziecka. Chyba nikt nie jest w stanie dokładnie określić, na ile wiarygodnie on został nakreślony, ale nie zmienia to faktu, że właśnie ten sposób narracji jest dużo ciekawszy i bardziej intrygujący od tego, w którym narratorem miałaby być dorosła osoba. Stanowi to też wyzwanie dla czytelnika, ponieważ my sami musimy wyczytać z relacji Jacka, co tak naprawdę działo się w Pokoju. Sami musimy wyciągać wnioski z wielu jego wypowiedzi. Chociażby na przykład to, dlaczego mama w nocy ciągle włącza i wyłącza światło. Czy krzyczenie na cały głos, to tak naprawdę tylko zabawa? Jack, jak każdy pięciolatek, nie wyczuwa ironii w wypowiedzi dorosłych, niuansów, które są dla nas oczywiste, dla niego są niejasne.

Język Jacka jest bogaty w neologizmy, w wyrazy, które wymykają się prawom gramatyki, oraz stwierdzenia, które możemy usłyszeć tylko od dziecka:

"Mama najbardziej lubi Szachy, ale mnie one bolą w głowę".

"Słucham superuważnie, kobieta rozmawia z mężczyzną bez nogi, chyba zgubił ją na wojnie".

Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz. Rzadko kiedy powieść dostarcza mi tak wielkich emocji, jak ta. Autorka stopniowo dozuje napięcie, które w połowie książki osiąga pułap naszych emocjonalnych możliwości, a już na pewno moich. Szkoda tylko, że potem powieść nie dostarcza już tylu odczuć. Ale wcale nie znaczy to, że jest mniej ciekawa.

O "Pokoju" mogłabym jeszcze pisać i pisać, i pisać, ale nie chcę nikogo zanudzać, dlatego w tym miejscu chcę Was gorąco zachęcić do zapoznania się z tą wyjątkową książką. Niejednego czytelnika poruszy, wzruszy do łez, zaintryguje, wstrząśnie lub po prostu zainteresuje. Warto się przekonać na własnej skórze, jakie emocje potrafi wywołać historia małego Jacka i jego mamy.

Moja ocena: 6/6
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

rewelacja

Ocena:
Autor:
Data:
Oto jedna z tych książek, nad którymi niełatwo jest przejść do porządku dziennego, których wstrząsająca wymowa burzy nasz wewnętrzny spokój, wyzwala najbardziej gwałtowne emocje i na bardzo długo pozostaje w pamięci.

Pięcioletni Jack mieszka wraz z Mamą w Pokoju, który dla niego jest całym światem, a dla niej więzieniem. To jedyne miejsce, jakie zna - tu się urodził, tu dorastając bawi się i uczy ze swoją Mamą ... Chłopiec jest właściwie szczęśliwy - nie znając innego życia rozkoszuje się nieustanną obecnością i bliskością Mamy; niepokoją go jedynie krótkie wizyty Starego Nicka, którego Mama się boi, a jednocześnie nienawidzi. I ma ku temu powody - ten człowiek przed siedmiu laty porwał ją i zamknął w dźwiękoszczelnym Pokoju, niemym świadku jej gehenny oraz narodzin Jacka.
Młoda kobieta przez całe lata musiała znosić gwałty, poniżającą wegetację na łasce i niełasce potwora wielokrotnie będąc na skraju załamania nerwowego. Jednak narodziny syna niespodziewanie dały jej zastrzyk siły, determinacji, kreatywności, obudziły w niej bezgraniczną macierzyńską miłość, dzięki której udało się jej stworzyć synkowi w miarę bezpieczny i normalny świat - oczywiście na tyle, na ile było to możliwe w podobnych warunkach.
Jack dosłownie ocalił jej życie, sprawił, że miała do kogo żyć, że obok palącej nienawiści w jej duszy znalazło się też miejsce dla bezwarunkowej miłości, która wystarczała im obojgu.
Następuje jednak taka chwila, w której kobieta zdaje sobie sprawę, że bystremu i inteligentnemu pięciolatkowi, który z wiekiem zaczyna zadawać coraz więcej trudnych i niewygodnych pytań, wyjaśnienia, którymi go karmi, nie wystarczą na długo. Uświadamia sobie również, że ze strony Starego Nicka grozi im niebezpieczeństwo większe, niż do tej pory; szaleńcza obawa o życie Jacka mobilizuje ją do obmyślenia desperackiego i karkołomnego planu...

Ta przejmująca lektura stawia przed czytelnikiem trudne i intrygujące kwestie nie tylko psychologicznej, lecz także socjologicznej natury.
Każe nam zastanowić się nad tragicznymi i wieloaspektowymi skutkami wpływu przebywania w niewoli na ludzką psychikę - skutki, które autorce udało się ująć w całej rozciągłości nie pomijając nawet najbardziej drastycznych szczegółów, uwzględniając również takie, które nigdy nie przyszłyby mi do głowy lub też takie, które trudno byłoby mi bezpośrednio powiązać z przyczyną, które jej wywołała.
Genialny sposób prowadzenia narracji - oddanie głosu pięcioletniemu chłopcu i obserwowanie wydarzeń, postrzeganie świata z tej perspektywy daje czytelnikowi - być może paradoksalnie - niezwykle cenny, wnikliwy i wiarygodny obraz sytuacji oraz ukazuje cały bezmiar zła wyrządzanego przede wszystkim dziecku. Oczywiście krzywda wyrządzona matce jest bezdyskusyjna, natomiast w odniesieniu do dziecka generuje znacznie większe kontrowersje natury psychologicznej i socjologicznej. No bo jak wytłumaczyć nieświadomemu, niewinnemu dziecku, że to, co dla niego było szczęściem - tak naprawdę wyrosło na gruncie zła?
Równie wiele trudności co niewola generuje kwestia odzyskania wolności; przede wszystkim konflikt między nierozłącznymi dotąd matką i dzieckiem. Ono nie tylko nie potrafi się odnaleźć w tym wielkim, groźnym świecie, ale również - co dla niego jest szczególnie bolesne i frustrujące - po raz pierwszy nie jest w stanie zrozumieć zachowania i reakcji swojej matki. Jej niezrozumiała chęć jak najszybszego powrotu do normalności budzi w dziecku nieznane dotąd uczucia zazdrości, strachu przed utratą i zagubienia powodujących psychiczny dyskomfort.
Autorka uświadamia nam ogrom i wagę wyzwań, jakie stoją przed rodziną w żmudnym procesie resocjalizacji; wyczerpująco ukazuje ich charakter zarówno w odniesieniu do dziecka, jak i do matki różnicując problemy, z jakimi muszą się borykać usiłując sprostać nowej sytuacji.
Czy jest możliwy - i w jakim stopniu - w miarę bezbolesny powrót na łono społeczeństwa? Czy musi się on odbyć kosztem tej wyjątkowo potężnej, pierwotnej, niemal mistycznej więzi, jaka wytworzyła się między matką a dzieckiem w niewoli? Czy podobnie silne relacje mogłyby się nawiązać w tzw. normalnych warunkach, nie sprowokowane tą niewyobrażalną krzywdą, jaka ich spotkała?
Ta kontrowersyjna teza sprawia, że lektura staje się jeszcze bardziej intrygująca. Ogromne wrażenie robi - jako się rzekło - osoba narratora. Styl narracji zachowuje doskonałą równowagę pomiędzy typowo dziecięcym językiem, pełnym błędów składniowych i gramatycznych nie wpadając zarazem w przesłodzony infantylizm a żywą, inteligentną mądrością i logiką pięciolatka zawierającą się w celnych i bystrych komentarzach oraz przemyśleniach. Nie ma tu żadnej przesady, nic nie jest przerysowane, zbyt wydumane, ale wiarygodne i naturalne. Narracja jest największą ozdobą i zaletą tej książki. Robi naprawdę ogromne i niezapomniane wrażenie.

Ta książka to przede wszystkim opowieść o sile i wartości macierzyńskiej miłości; ponadto jest wyczerpującym studium psychiki uwięzionego człowieka i bardzo realistycznie przedstawia czytelnikowi niezliczone trudności, jakie piętrzą się przed nim na długiej drodze resocjalizacji - zarówno jeśli chodzi o ponowną adaptację, jak i przystosowanie się do zupełnie nowych warunków.
Śledzenie tej drogi to jedna z najbardziej fascynujących rzeczy, z jakimi miałam do czynienia na kartach książki.

To lektura, która porusza do głębi, szokuje i nikogo nie pozostawia obojętnym. Nie uświadczycie tu tandetnego sentymentalizmu czy bezpardonowego grania na ludzkich emocjach. Doznania, jakie budzi ta książka poruszają najgłębsze i najwrażliwsze struny w duszy, zaś sposób, w jaki to czyni zasługuje na nasze najwyższe uznanie.
Gorąco polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.