Koszyk 0
Opis:
W oparciu o bogactwo gier i szarad (a także za pomocą przykładów - od gry w klasy po postać Wayne'a Rooneya) Marcus du Sautoy ukazuje, że matematyka jest sercem wszystkiego, co robimy, i jak bardzo przydaje się w codziennym życiu. Książka podzielona jest na pięć rozdziałów: o liczbach pierwszych, o geometrii, o zagadkach i grach liczbowych, o wykorzystaniu matematyki w komunikacji i opracowywaniu szyfrów i o prawdopodobieństwie. Marcus du Sautoy niezwykle zrozumiale tłumaczy w nich m.in ... tajniki przewidywania przyszłości - od toru lotu asteroidów po nadchodzącą burzę, wyniki loterii kierunek ruchu podkręconej piłki Beckhama czy wzrost liczby ludności. Pokazuje nam, że kształty należy postrzegać w czterech wymiarach. Uczy, w jaki sposób matematyka może uczynić z nas lepszych graczy na loteriach i w karty. Autor opisał również pięć problemów matematycznych, nad którymi od wieku głowią się naukowcy. Za rozwiązanie każdego z nich miliarder London T. Clay, założyciel Clay Mathematics Institute, ufundował nagrodę miliona dolarów. Profesor matematyki zachęca czytelników do wzięcia udziału w wyścigu o milion dolarów. Książka jest bardzo "nowoczesna" - ma swoją stronę internetową (www.fifthestate.co.uk/numbermysteries), do której autor niezwykle często odsyła, można stamtąd ściągać gry, zagadki, oglądać filmy obrazujące określone zagadnienia. Ponadto w wielu miejscach podano też kody, które można zeskanować smartfonem i dzięki temu pobrać zadania, gry i zagadki. Genialna książka do nauki matematyki przeznaczona dla czytelników w wieku od 11 do 101 lat! Marcus du Sautoy - profesor matematyki na Uniwersytecie Oksfordzkim, kierownik Katedry Simonyia na rzecz Powszechnego Zrozumienia Nauki, piłkarz i muzyk-amator, autor "The Music of the Primes" i "Finding Moonshine", współpracownik "Guardiana", "Daily Telegraph" i "Timesa", a także radia i telewizji BBC. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Marcus du Sautoy
  • 2012
  • 1
  • 342
  • 200
  • 128
  • 978-83-7705-178-8
  • 9788377051788
  • ZANY9

Recenzje czytelników

Poker z Pitagorasem. Matematyka za milion dolarów

Ocena:
Autor:
Data:
Pierwszym moim spotkaniem z książką o matematyce była niezapomniana „Lilavati” Szczepana Jeleńskiego – małe arcydzieło. Wszystko jest w tej książce dobre: dobór treści i ich uporządkowanie, język (barwny, wręcz baśniowy – a przy tym bez trudu zrozumiały dla dziecka), osiągnięta przez świetne złożenie graficzne czytelność. Tym jednak, co chyba w niej najważniejsze, jest to ... że stoi „obok” wiedzy matematycznej czytelnika – można ją czytać w każdym wieku i z każdą ilością tejże wiedzy z równą przyjemnością. Większość książek opowiadających o matematyce, na które trafiłam później, nie ma już tej cechy – albo wymagają pewnego matematycznego tła, by czytało się je naprawdę dobrze, albo są dobrze dobrane do potrzeb i możliwości czytelnika młodszego, mniej obytego matematycznie, ale raczej nużą tego, kto o matematyce więcej wie.

Do tej drugiej kategorii należy „Poker z Pitagorasem, Matematyka za milion dolarów” Marcusa du Sautoya. Jest to zabieg celowy – autor, profesor matematyki w Uniwersytecie Oxfordzkim, specjalizujący się w teorii liczb i teorii grup, przeprowadził kiedyś pięć świątecznych seminariów dla uczniów w wieku od jedenastu do czternastu lat w ramach Royal Institution. Celem tych wykładów było, jak sam pisze, „otwarcie nauki na ogół społeczeństwa, ze szczególnym naciskiem na młodszych widzów”, w czym wydatnie pomagała transmisja telewizyjna. Pięć wykładów przerodziło się w sporo więcej; talent do wzbudzania zainteresowania matematyką profesora du Sautoya został zauważony bardzo szybko i zewsząd posypały się zaproszenia do brytyjskich szkół oraz programów telewizyjnych. Obecnie prof. Marcus du Sautoy jest kierownikiem Katedry Simonyiego na rzecz Powszechnego Zrozumienia Nauki (objął kierownictwo po Richardzie Dawkinsie), współpracownikiem szeregu czasopism, m.in. „The Times”, radia i telewizji BBC, autorem kilku książek, a za swoją działalność na rzecz popularyzacji nauki otrzymał szereg nagród.

Na kanwie spotkań z uczniami oraz programów telewizyjnych powstało kilka książek; jedną z nich jest wspominany „Poker z Pitagorasem”. Książka składa się z pięciu rozdziałów, z których każdy ma inny motyw przewodni, i każdy kończy się opisaniem jednego z problemów milionodolarowych Claya. Pierwszy rozdział to „Ciekawy przypadek niekończących się liczb pierwszych”, a w nim – dlaczego David Beckham wybrał koszulkę z numerem 23, o cyklu życiowym cykad, zamieszkujących Amerykę Południową, o starożytnych metodach zapisu liczb, o ciągu Fibonacciego i o liczbach pierwszych. Z kolei z „Historii nieuchwytnego kształtu” dowiadujemy się, dlaczego bańki mydlane są kuliste, poznajemy bryły platońskie i historię zmian kształtu torebek herbaty, od kwadratowych, przez okrągłe, do tych w kształcie ostrosłupów; czytamy o fraktalach, topologii i kształcie Wszechświata. Trzecia część książki, „Tajemnica dobrej passy”, traktuje o zastosowaniach logiki i rachunku prawdopodobieństwa w teorii gier – czytamy więc o pokerze, kasynach, loteriach, DnD, sudoku, kwadratach magicznych czy mostach królewieckich. Przedostatni, czwarty rozdział to „Zagadka kodu nie do złamania”, czyli o kryptografii – m.in. o szyfrach podstawieniowych, o Enigmie (niestety, nie pojawiają się nazwiska Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego – autor mówi przez kilka stron o „Polakach” – choć jak na książkę brytyjską i to jest rzadkością), o V symfonii Beethovena i albumie Coldplay, o numerach ISBN oraz kalkulatorze zegarowym. Książkę kończy „Wyprawa w przyszłość”: o zaćmieniach Słońca i Księżyca, o równaniach opisujących tor ruchu piłki po uderzeniu Wayne’a Rooneya; dowiadujemy się, dlaczego bumerang wraca, jak to naprawdę jest z lemingami i czym są turbulencje.

Na każdej stronie książki widać starania (bardzo udane!) autora, by pozycję tę uczynić ciekawą dla nastoletnich uczniów. Prof. du Sautoy odwołuje się do tego, co dla nich bliskie, znajome – piłki nożnej, gier komputerowych i nie tylko; książka bogata jest w rysunki i, z czym spotykam się w tego typu pozycji po raz pierwszy, w kody QR, które, zeskanowane smartfonem, prowadzą do specjalnie utworzonych stron internetowych, powiązanych z książką. Autor zachęca do pobierania plików ze swojej strony internetowej i nie tylko; można też kupić aplikację zawierającą interaktywną wersję większości gier wymienionych w książce. Warto tu podkreślić, że odniesienia do Internetu są jednak wplecione w ten sposób, że np. nieposiadanie smartfona wcale nie odbiera przyjemności korzystania z książki.

Imponujący jest zakres materiału poruszanego przez prof. du Sautoya; opisy są rzecz jasna krótkie, ale w zupełności wystarczające. Dodatkowe atuty to lekki język, swoboda pisania oraz ogromny entuzjazm autora, wyczuwany na każdym kroku: widać, że Marcus du Sautoy pasjonuje się matematyką, opowiadaniem o matematyce i – ludźmi, którym o matematyce opowiada. Podziwiam też dobór treści – jest naprawdę wyjątkowo trafnie dobrany tak do zainteresowań, jak możliwości nastolatków. Znuży, obawiam się, czytelnika bardziej obeznanego matematycznie, ale to nie zarzut ani nie wada; jest to bardzo dobrze napisana książka dla uczniów.

Wydaje się, że recenzję tę można by zakończyć w jeden tylko sposób – entuzjastycznie polecając ją dla uczniów, w szczególności tych, których z matematyką dopiero trzeba oswoić. Niestety! Z całkowicie niepojętych dla mnie przyczyn wydawca polski postanowił książkę po swojemu „ulepszyć”. Rozpoczął od tytułu – w oryginale to „The Number Mysteries. A Mathematical Odyssey through Everyday Life”; rozumiem jednak, że wyrazy takie jak „poker”, „Pitagoras” i „milion dolarów” uznane zostały za bardziej przyciągające czytelnika. Gdyby jednak ktoś tych „kluczowych” wyrazów nie zauważył – zadbano o to, by nie dało się nie zauważyć okładki: jest jaskrawozielonego, odblaskowego koloru, z tytułem w n kierunkach i trzech kolorach (a czcionką – jak w starych WordArtach), w tym różowym. Wszystkiego jest w tej porażającej okładce za dużo - kolorów, kształtów, kierunków; brakuje tylko jednego – gustu. Powiedzmy jednak, że to nie problem, wszak książkę można obłożyć. Tym jednak, czego zignorować ani „naprawić” się już nie da, jest sposób jej złożenia.

Jak wspomniałam, książka powstała na kanwie spotkań z uczniami; w założeniu to pięć lekkich, rozłącznych rozdziałów. Niestety, polskie wydanie rozdmuchano do stron blisko trzystu pięćdziesięciu (sic!), kosztem sztucznego zwężenia – i tak otrzymujemy produkt gruby i wąski, niewygodny do trzymania w ręce, ale też, przede wszystkim, czytania; ma około sześciu wyrazów w linii, co jest bardzo nienaturalne i męczące dla czytelnika (dla porównania: wspomniana „Lilavati” (WSiP 1992) ma średnio około dziesięciu wyrazów w wierszu). Czyta się tę książkę po prostu fatalnie. Absurdalne powiększenie objętości sprawiło, że straciła zarazem lekkość i moc; co więcej, druk jest bardzo cienki, rozdziały oddzielone bardzo, ujmijmy to eufemistycznie, dyskretnie, a podrozdziały niemal wcale, przez co wszystko się zlewa. Dodatkowo zaginęły gdzieś w tekście rysunki, drukowane grubością tak pajęczą, że ledwie widoczne, a przez to, że na stronie niemal nic się nie mieści, i one gdzieś w tym wszystkim umykają. Lektura, zamiast sprawiać przyjemność, męczy.

Marcus du Sautoy stworzył świetną książkę dla nastoletnich uczniów, z którą poradzą sobie także i ci, którzy z matematyką do tej pory niewiele mieli do czynienia. Niestety, nie wierzę, by w takim wydaniu, jakie stworzyło wydawnictwo Carta Blanca, jakikolwiek nastolatek po tę książkę sięgnął, a tym bardziej – całość przeczytał. Widzę ją tylko jako pomoc dla nauczyciela, który chce wpleść w lekcję ciekawostkę, czyta tylko fragment tekstu naraz. Książkę polecam serdecznie, ale – raczej w oryginale.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Szkoda, że nie mogłam przeczytac jej kilka lat temu.

Ocena:
Autor:
Data:
Sadzę, że wiele osób ustrzegłoby się zniechęcenia, gdyby w odpowiednim momencie ktoś dał im do przeczytania tę książkę. Niestety, większość nauczycieli matematyki (i nie tylko) nie jest pasjonatami ani swojego przedmiotu, ani nauczania w ogóle. Jak mieliby spowodować zafascynowanie się ucznia matematyką, skoro sami swoją prace traktują jak pańszczyznę? Dzięki Marcusowi du Sautoy odzyskałam szczerą radość i ciekawość matematyczną. Mam nadzieję, że skorzysta na tym również mój syn ... bo to o nim myślałam kupując Pokera z Pitagorasem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena