Koszyk 0
Opis:
Możemy się umówić i zawrzeć pewien pakt... On był miłością jej życia, gdy go zabrakło jej świat runął. Została pustka i jeszcze ktoś... W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć. Ale możemy się umówić I zawrzeć pewien pakt Zaopiekował się nią na dobre i na złe. Ktoś do nich dołączył ... a on nadal trwał. Pewnie nie taką miłość wymarzyłaś sobie w snach Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza. Równie cicho odchodzi niezauważona. Lecz może pokochasz mnie Za jakiś czas. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Filia
  • miękka
Mniej Więcej
  • Magdalena Witkiewicz
  • 2015
  • 1
  • 346
  • 197
  • 130
  • *, 978838075-032-6
  • 9788380750326
  • ZCUJM

Recenzje czytelników

Miłość nie zna granic...

Ocena:
Autor:
Data:
Bywają takie książki, które nie pozwalają oderwać od siebie wzroku… Przyciągają z półki, błagają aby je dalej czytać i zarwać dla nich noc. Tak było w przypadku Po prostu bądź – książki, która wywołuje silne emocje i nie daje o sobie zapomnieć! Mnie nie pozwoliła zasnąć nawet wtedy, kiedy już ją skończyłam!


Zwykle w tym miejscu opowiadam nieco o fabule… W tym przypadku wydaje mi się to niemal zbrodnią! Fabuła jest tutaj ważna, ale najważniejsze są uczucia i emocje ... które towarzyszom wydarzeniom z książki. Muszę jednak opowiedzieć Wam choć parę słów, więc zacznę od tego, że główną bohaterką jest Pola. Bardzo się z nią zżyłam, gdyż ta dziewczyna była głęboko nieszczęśliwa mieszkając na wsi… Ja sama znam spędziłam na wsi parę lat i niezbyt dobrze to wspominam! Pola chciała dla siebie czegoś więcej, niż dojenie krów i rozrzucanie ziarna kurom! Biegnąc za swoimi marzeniami postanowiła rozpocząć studia w Gdańsku. Jak wiadomo – na studiach wiele może się zmienić. Tak jest również w przypadku Pauliny, która pierwszy raz czuje się zakochana… I od tego uczucia wszystko się zaczyna, a później (jak to bywa w miłości) komplikuje!


Muszę wspomnieć, że opis z tylu okładki zdradza trochę za wiele... Po przeczytaniu go łatwo się domyśleć, co będzie dalej! Nie przeszkadza to jednak w odbiorze książki, lecz jest jej kwintesencją. I chociaż (ku mojemu rozczarowaniu) nie zostałam zaskoczona przez fabułę i dokładnie wiedziałam co się wydarzy, to Po prostu bądź pokochałam za jego niesamowitą mądrość i płynące z niego przesłanie.



Sama nie wiem, kiedy przeczytałam tę książkę... Rano dostałam ją od listonosza i miło zaskoczona (nie byłam pewna, czy uda się ją uzyskać do recenzji) zaczęłam czytać... Później zrobiłam przerwę i wieczorem wróciłam do lektury, a ona się nagle skończyła! Nie czułam zupełnie mijającego czasu - tak bardzo zżyłam się z bohaterami przez te parę godzin! Trochę szkoda, że wszystko skończyło się tak szybko! Chciałabym bowiem więcej wszystkiego (bohaterów, wątków pobocznych, opisów, piosenek, uczuć, humoru, dialogów), ale często bywam nienasycona przy dobrych książkach, więc nie warto tego uważać za zbytnią krytykę.



Zachwyciłam się również doborem muzyki do tekstu... Każdy rozdział zaczynał się bowiem fragmentem piosenki. Zawsze pasował idealnie, a cytaty pochodziły z utworów lubianych przeze mnie wykonawców – Anity Lipnickiej, Edyty Bartosiewicz, Ewy Bem, Kayah, Beaty Kozidrak i wielu innych... Kocham muzykę – nie potrafię bez niej żyć, a znaczna większość moich „mózgowych szufladek” jest zapełniona tekstami piosenek... Kiedy zobaczyłam wśród muzyków Beatę Kozidrak, skojarzyłam z Aleksandrem Rogozińskim i okazuje się, że "miałam nosa", bo ten autor trochę maczał w tym palce. Zachęcam Was do czytania podziękowań – wiele się z nich można dowiedzieć i to prawie w każdej książce! Ja czytam zawsze.



Warto również wspomnieć o tym, że niektóre sytuacje możemy obserwować z dwóch perspektyw – naszej głównej bohaterki Poli oraz jednego z męskich bohaterów. Autorka dzięki temu zabiegowi zwraca nam uwagę na to, że faceci jednak są z innej planety i czasem zachowują się absurdalnie, bo coś sobie uroili w głowie, a boją się otwartej rozmowy. Skoro bowiem coś im przyszło na myśl, to prawdopodobnie tak jest i już! Niestety – kobiety często reagują podobnie…



Cieszę się, że nie było „3 lata później” i tęczowego życia z dziećmi i zapachem świeżo pieczonych ciasteczek... Wszyscy wiemy, ze życie przecież nie jest czarno-białe, tylko szaro-kolorowe i nikt normalny nie jest szczęśliwy non stop! Autorka urwała opowieść w najbardziej odpowiednim momencie… Po zakończeniu Po prostu bądź możemy się spodziewać już tylko życia!


Magdalena Witkiewicz ma dar pisania prostym językiem o trudnych sprawach... Umie pokazać emocje, które później promieniują na taką nieszczęsną czytelniczkę, która nieświadomie pochlipuje i wyciera nos w rękaw (nie można przecież tracić czasu na poszukiwanie chusteczek!).

Dziękuje za te emocje i ważną refleksję o tym, co w życiu ważne i jak to biedne życie możemy wykorzystać... Książkę skończyłam czytać w nocy i było mi smutno, że to już koniec... Całą noc kotłowały mi się w głowie myśli i uczucia, abym następnego dnia mogła przelać je na ekran komputera… I przelałam, choć Po prostu bądź nadal jest gdzieś we mnie, a tekst piosenki Stinga (Practical Arrangement), którą inspirowała się autorka, non stop przewija mi się w głowie i powoduje dreszcze… Korzystając z okazji mogę się pochwalić, że słyszałam tę piosenkę na żywo (kocham Stinga!), ale teraz nabrała dla mnie nowego znaczenia… Już zawsze jak ją usłyszę będę miała przed oczami piękną, brązowowłosą Polę i jej poruszającą historię.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Miłość niejedno ma imię

Ocena:
Autor:
Data:
"Po prostu bądź" to jedna z tych lektur, których nie można odłożyć, póki nie pozna się zakończenia, a strony przewracają się same, niemal wnikając wprost do świadomości. Zadowoli czytelników spragnionych "dotulającej" historii o cudownej, niepowtarzalnej miłości, która zdarza się... niekoniecznie raz w życiu.

"Po prostu bądź" to przede wszystkim powieść o wielu obliczach miłości, ale też o powoli budzącej się nadziei, przyjaźni nasyconej lojalnością i dialogu ... którego brak prowadzi do katastrofy. To także historia o przekraczaniu własnych granic i realizowaniu marzeń, czasem kosztem innych. Autorka w mądry i nietarczywy sposób pokazuje, że życie kończy się tylko wtedy, gdy wydamy dosłownie ostatnie tchnienie, a nie wtedy, gdy mamy wrażenie, że proza życia odbiera realny oddech. Od nas samych zależy, czy damy sobie szansę i pozwolimy na szczęście także wtedy, gdy wydaje nam się, że wraz z dramatycznymi wydarzeniami powinien zatrzymać się świat.

www.lustrorzeczywistosci.pl
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.