Koszyk 0
Opis:
Plan: żyć długo i szczęśliwie to nie jest poradnik. To prawdziwa historia dziennikarki, która postanowiła walczyć o swój związek, gdy z fazy wielkiej miłości przeszedł w fazę stagnacji i niezrozumienia. Postawiła wszystko na jedną kartę i zdecydowała się na ryzykowny eksperyment. Na własnej skórze sprawdziła wszystkie rady terapeutów, poradników i przyjaciółek. Krok po kroku realizowała je w swoim życiu. Niniejsza książka jest szczerym i zabawnym opisem zmagań Alisy - dowiesz się z niej ... które rady warto wziąć sobie do serca, a o których lepiej zapomnieć. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • miękka
Mniej Więcej
  • Alisa Bowman
  • 2013
  • 1
  • 302
  • 205
  • 145
  • 97883-2402-3578
  • 9788324023578
  • ZAUAH

Recenzje czytelników

Czy każdy związek da się uratować?

Ocena:
Autor:
Data:
Lektury książki autorstwa pani Bowman w ogóle nie miałam w planach. Można powiedzieć, że dałam się skusić namowom drugiej osoby, która twierdziła, że ta pozycja może mi się spodobać. Czemu tak uznała? Tego do końca nie wiem, ale mogę przypuszczać, że chodzić może o fakt, iż jestem mężatką i historia opisana w omawianym dziele może być mi pod wieloma względami bliska. A o czym ona właściwie jest? O tym, jak pani Bowman pewnego dnia doszła do wniosku, że ma dość swojego małżeństwa ... a w szczególności męża. Doszło nawet do tego, że fantazjowała o tym, w jaki sposób go zamorduje rozpoczynając tym samym zupełnie nowe życie.

"Plan: żyć długo i szczęśliwie" nie jest w żadnym stopniu typowym poradnikiem, choć może się tak w pierwszej chwili wydawać. Książka nie zawiera suchych faktów i kolejnych porad, które mają wspomóc partnerów w ratowaniu ich związku. Została w niej przedstawiona autentyczna historia samej autorki, która pewnego dnia zrozumiała, że jej małżeństwo nieubłaganie chyli się ku końcowi. Wydawało jej się nawet, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem będzie rozwód. Spotkanie z najlepszą przyjaciółką skłoniło ją jednak do podjęcia prób ratowania swojego małżeństwa. Postanowiła uczynić wszystko, co w jej mocy, aby ich związek odżył i miał przed sobą przyszłość. W książce przeczytamy zatem o kolejno podejmowanych przez nią krokach mających wspomóc zarówno ją, jak i jej męża w odbudowaniu wzajemnych relacji oraz łączących ich niegdyś romantycznych więzi. Czy jej plan się powiedzie? Tego niestety nie mogę Wam zdradzić, gdyż odebrałabym Wam całą przyjemność z lektury tej książki. 

Książka została bardzo fajnie napisana. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Tytuły rozdziałów, po złożeniu ich po kolei w całość, układają się w krótką historię autorki, która stanowi cały sens opisanej w książce opowieści. Poza tym pod koniec miałam okazję przeczytać interesujący wywiad z panią Bowman. Oprócz tego znalazłam też wiele innych ciekawych dodatków, jak chociażby zebrane w jednym miejscu porady pt "Dziesięć kroków do szczęścia w małżeństwie."

Po przeczytaniu nie-poradnika pani Bowman mogę rzec jedno: nie żałuję, że zostałam namówiona do sięgnięcia po tę pozycję. Może jeszcze moje małżeństwo nie jest na etapie, w który wkroczył związek autorki i jej męża, niemniej jednak teraz już wiem, że jeśli kiedykolwiek przyjdą mi do głowy dziwne myśli dotyczące mojego męża i naszego związku, to nie będę się tym przejmować, gdyż jest to zupełnie naturalne i dotyka wiele kobiet. Żadne małżeństwo nie jest bowiem usiane różami. Bywają wzloty i upadki. Jednego dnia jest dobrze, a następnego wszystko wali nam się na głowę i jesteśmy przekonani, że nic dobrego nas już nie spotka. Jednak nie warto się poddawać! Lektura książki pozwoliła mi zrozumieć, jakich rzeczy powinnam się wystrzegać w przyszłości i na co zwracać szczególną uwagę, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której znalazła się pani Bowman. Jeśli jednak dojdzie już do tego, że moje małżeństwo zacznie przechodzić większe kryzysy, będę miała pod ręką książkę, której lektura podniesie mnie na duchu i doda sił do tego, aby spróbować wszystko naprawić zanim będzie za późno. W moim odczuciu z książką powinna zapoznać się każda kobieta, niezależnie od wieku i życiowych doświadczeń. Z pewnością każda z nas odnajdzie w tym dziele coś dla siebie, coś, co jest jej bliskie, gdyż sama to przeżyła na jakimś etapie swojego życia. Dlatego też gorąco polecam "Plan: żyć długo i szczęśliwie". Warto, naprawdę warto przeczytać tę książkę.

Moja ocena: 5/6
recenzja z mego bloga: http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2013/04/207-plan-zyc-dugo-i-szczesliwie-alisa.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Super, warta polecenia :)

Ocena:
Autor:
Data:
Przyznam szczerze, że... absolutnie nie podchodziłam do tej książki sceptycznie. Nie podchodziłam do niej również entuzjastycznie. Po prostu chciałam ją przeczytać i samą lekturę postanowiłam potraktować jako dobrą metodę na ewentualne przyszłe problemy... Nie, to niezupełnie tak. Jeśli mam być zupełnie szczera, muszę przyznać, że chciałam się dowiedzieć, co jest w środku Planu: żyć długo i szczęśliwie. Chciałam się dowiedzieć, czy przez przypadek to, co obecnie obserwuje w moim małżeństwie ... nie jest tym, co świadczy o jego ewidentnym zakończeniu. Bo może tylko się łudzę? Może jest bardzo źle? Musiałam to wiedzieć. Dlatego też nie zwlekałam zbytnio i wkrótce po otrzymaniu mojego egzemplarza zabrałam się za lekturę... i połknęłam ją ekspresowo. A czego się dowiedziałam? Jeśli chcecie się o tym przekonać, zapraszam do zapoznania się z poniższą opinią.

Alisa Bowman wiele zaryzykowała w swoim życiu. Najpierw związała się z mężczyzną, dla którego najważniejszą wartością było rozpoczęcie życie seksualne po ślubie. Może więc lepiej, że Tood mieszkał daleko od niej, w związku z czym widywali się raz, no może dwa razy do roku? Niestety taki "styl życia" nie ułatwiał rozstania. Bo jak podjąć tak ważną decyzję, gdy tej drugiej osoby nie ma przy tobie? Przecież może jednak się kochacie, tylko nie macie kiedy sobie tego okazywać? Może? Nie, jednak nie. Później Alisa uwikłała się w przeciwną historię ze Stevem, swoim, kilkanaście lat od niej starszym, instruktorem tae-kwon-do. Seks z nim był nie do przebicia, ale... no właśnie. Steve traktował ich spotkania tylko jak krótkie sesje erotyczne. Przyjść, zaliczyć, wyjść. Trwały związek nie wchodził w rachubę, mimo to Alisa zdążyła się w nim zakochać. Chyba przede wszystkim z tego powodu zdecydowała się na zmianę pracy, przeprowadzkę i ostateczny odwyk od mężczyzn. Jak się można domyśleć, niezupełnie jej się udało zapomnieć o uroczym instruktorze. Bardzo się jednak starała. Trudno nawet stwierdzić jak doszło do tego, że poznała Marka. Jeszcze trudniej pojąć, jak doszło do tego, że przez bardzo długi czas go zwodziła i nie chciała umówić się na randkę. Tym bardziej niezrozumiałe jest to, że w końcu uległa i zaczęła się do niego zbliżać. Jednak i ten etap trwał w ich wypadku wyjątkowo długo. Alisa postanowiła żyć w zgodzie ze swoim niedawnym postanowieniem i zdecydowała, że prześpi się z Markiem dopiero wtedy, gdy uzna, że są dla siebie stworzeni. Jak się można domyśleć to upewnianie się trwało długie miesiące. Przyszedł jednak taki dzień, gdy zrozumiała, że go kocha i postanowiła się mu oddać. Potem zaczęła się bajka. Wielka miłość, wspólne mieszkanie, w końcu ślub. Jak więc doszło do tego, że Alisa musiała ratować swoje małżeństwo? Jak mogła zakopać się tak głęboko w toksyczny związek, że jej jedynym pragnieniem była rychła śmierć męża? Jeden, dwa, trzydzieści razy na dobę (nie żeby liczyła :)) wyobrażała sobie, jak któryś z przyjaciół Marka informuje ją o tragicznej śmierci jej małżonka. Oczywiście popadała w żałobę, ale była silna. Organizowała pogrzeb i stypę. Pisała mowę pożegnalną... albo nie, prosiła przyjaciół by powiedzieli kilka słów na temat Marka. W ten sposób nikt nie zauważy, że ona się tak naprawdę cieszy. A ich wspólne dziecko będzie miało cudowną pamiątkę po ojcu. Oczywiście Alisa nie miała co liczyć na to, że jej mąż wkrótce zejdzie z tego świata, w końcu był okazem zdrowia. Coraz częściej więc towarzyszyła jej upokarzająca myśl o rozwodzie. W końcu zdecydowała się i w chwili słabości wyznała przyjaciółce, że to już koniec i że składa papiery rozwodowe. Ta przyklasnęła jej decyzji, ale zapytała "Czy zrobiłaś absolutnie wszystko, by uratować swoje małżeństwo?". Po głębszej analizie kobieta doszła do wniosku, że nie i że czas spróbować jeszcze raz. Czy jej się to uda? Jakie metody zastosuje? Jak na "ratowanie małżeństwa" zareaguje jej małżonek? Czy Mark będzie skory do pomocy? By się tego dowiedzieć koniecznie należy przeczytać Plan: żyć długo i szczęśliwie.

Zupełnie nie spodziewałam się tego, co otrzymałam od tej pozycji i samej autorki. Spodziewałam się prostych zdań, klarownych rad i konstrukcji poradnika. Plan... to tak naprawdę doskonały romantyczny komediodramat. Dialogi są przednie, a sama akcja wciąga od pierwszych napisanych przez autorkę zdań. Niejednokrotnie płakałam ze śmiechu. Kilka razy płakałam z rozpaczy. Denerwowałam się, irytowałam i rwałam włosy z głowy, zastanawiając się, jak mogło dojść do takiej, a nie innej sytuacji. Wiele z pytań, które Alisa zadawała Markowi, przytaczałam własnemu małżonkowi. Czytałam mu zdania, akapity, a czasem nawet całe stronice. Tak dobra była ta książka. Myślę, że ma ona na celu rzeczywiście pomóc parom, którym blisko do rozstania. Teraz jednak wiem jedno. Nie należę do jednej z tych par, ale mój związek może kiedyś znaleźć się w niebezpieczeństwie. Wtedy jednak wrócę do Planu... i go zrealizuję. Bo myślę, że zadziała. Do lektury zachęcam z całego serca. Myślę, że to dobra książka i to nie tylko dla tych, którzy borykają się ze strachem o przyszłość swojej rodziny. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena