Koszyk 0
Opis:
Policja stwierdza, że zwłoki znalezione w gliwickim parku Chrobrego należą do Michaliny S., dwudziestojednoletniej studentki Politechniki Śląskiej. Ofierze zadano liczne ciosy nożem. Tożsamość oraz motywy sprawcy nie są znane. Zbrodnia wzbudza wiele emocji wśród mieszkańców Gliwic, przypominając o innych wydarzeniach sprzed ponad dwudziestu lat. Ludzie pytają: czy na Śląsku pojawił się ... kolejny wampir? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Małgorzata i Michał Kuźmińscy
  • 2016
  • 440
  • 205
  • 135
  • *, 9788327155252
  • 9788327155252
  • ZD7HE

Recenzje czytelników

Wampir z Szombierek

Ocena:
Autor:
Data:
Sebastian Strzygoń jest dziennikarzem śledczym, który po skandalu w branży w której dotychczas pracował postanawia założyć własnego bloga, na którym zamierza opublikować prawdę o śląskim wampirze, który w ciągu najbliższych trzech lat ma wyjść na wolność. Z początku przekonany jest o winie Pionka, jednak dowody które z czasem zdobywa zdają się przeczyć niektórym tropom. Zaczyna grzebać w przeszłości, rozkopując demony mieszkańców tej części Polski ... W tropieniu prawdy pomaga mu antropolożka Anna Serafin. Jednak sprawy dużo bardziej się komplikują, kiedy obu głównych bohaterów zaczyna coś łączyć z osobami, które miały zbliżyć ich do prawdy. A kiedy do tego wszystkiego dodamy skorumpowanych gliniarzy, niczym z filmu kryminalnego, to powstaje nam tym samym książka, której historia pochłonie nas do reszty. Czy duet rozszyfruje oskarżonego "wieki" temu o bycie wampirem z Szombierek Normana Pionka? Czy to na pewno on jest mordercą? Jak daleko mogą posunąć się w celu dowiedzenia prawdy? I czy oni lub ich bliscy zapłacą za to wysoką cenę? A co, jeśli w sprawę zamieszanych jest dużo więcej osób, a wszystko jest tak złożone, że wystarczy jedno pociągnięcie i cała konstrukcja rozwali się jak domek z kart, a historię śledczą trzeba będzie od nowa zbudować, na innych fundamentach? Tego dowiecie się sięgając po lekturę!


Na początku chciałabym podziękować wydawnictwu na udostępnienie egzemplarza.


Czuję się zobligowana, by już na początku wspomnieć, że ta pozycja jest fenomenalna, w całej swojej okazałości. Więc jeśli jesteś osobą spragnioną dobrych, wciągających kryminałów- nie ma się co wahać, "Pionek" jest właśnie dla Ciebie. Jedyną kwestią, o której muszę wspomnieć, a która bardzo mi uwierała, jest gwara śląska. Wiem, że jeśli akcja toczy się w tych właśnie rejonach, to jest to naturalne, jednak dla czytelnika spoza tego terenu, który często przy dialogach starych Ślązaków musi zerkać na ostatnie strony do słowniczka, jest to na pewno uciążliwe. Mimo tego błędu uważam, że sięgnięcie po pozycję było jednym z moich lepszych pomysłów i nie żałuję nawet chwili przed lekturą, która pochłonęła mnie w swą historię, w swoje kartki- całkowicie. To właśnie dzięki tej książce odnalazłam zapał do swojej pracy licencjackiej, a tym samym temat jej- chcę pisać o polskich seryjnych mordercach. Wracając do powieści, na pewno zdarzyły się góra dwa momenty, w których pominęłam odrobinę tekstu, ale to tylko dlatego, że nie lubię rozległych, czyli w moim mniemaniu jednostronicowych, opisów, kiedy to na przykład Anna mówi o minimalizmie w projektowaniu i wykonywaniu zdjęć ojca Gerta.
Jeśli chodzi o konstrukcję, podobała mi się równolegle z historią prowadzona retrospekcja, kiedy to rozdział zatytułowany był dokładną datą wydarzenia. Dzięki temu razem z bohaterami powieści staramy się budować swoje podejrzenia, przyglądając się historii. Podoba mi się, jak autorzy zręcznie wyprowadzają nas w pole, wodzą za nos. Historia została całkowicie rozplanowana, przez co nie mamy wrażenia, że mimo wielu pomysłów na rozwiązanie- całość jest niespójna.
Natomiast jeśli chodzi o bohaterów, to od razu mogę powiedzieć, że pierwszy raz nie faworyzowałam żadnego bohatera. Łączyłam się z każdym z osobna i nie wybrałam szczególnie bliskich mojemu serce, ponieważ wszystkich ich bardzo polubiłam. Dużo łatwiej mi wybrać najbardziej znienawidzoną postać, jest to ojciec Karoliny, z wiadomych oczywiście względów, których nie będę wyjaśniać, by nie zdradzać fabuły.
Podsumowując, myślę, że jest to obowiązkowa pozycja na liście miłośników kryminałów, wciągających akcji i wielu zagadek.

Opinia znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"Pytasz mnie, chopie, o logikę mordercy?"

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy w gliwickim parku tuż przy Politechnice ginie dziewczyna, Śląsk zaczyna przypominać sobie sprawy z przeszłości. Historie seryjnych morderców, śląskich wampirów. Bastian Strzygoń, niezależny dziennikarz, postanawia powrócić do sprawy Normana Pionka, Wampira z Szombierek, który wkrótce ma wyjść na wolność. Zagłębiając się w tę historię, reporter nawet nie podejrzewa, jak zmieni to jego życie. Przy sprawie pomaga mu doktor antropologii Anka Serafin, która wykłada na Gliwickiej Politechnice ... Pytania się mnożą, pozostając bez odpowiedzi. Teraźniejszość i przeszłość łączą się, próbując znaleźć odpowiedzi. Kto tak naprawdę rozstawia pionki w tej niebezpiecznej grze?

Jeśli miałabym określić tę książę jednym słowem - milczałabym jak Wampir z Szombierek podczas przesłuchań. Kiedy zabierałam się do pisania recenzji, byłam pewna, że nie mam nic do powiedzenia o tej książce. Teraz jednak trochę to sobie poukładałam i muszę stwierdzić, że Pionek to dobrze zbudowany kryminał, z przemyślaną fabułą i świetnymi postaciami. Co prawda w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno czytam kryminał a nie romans, jednak jak się okazało później - i to było przemyślane, wiązało się z kolejnymi wydarzeniami w spójny ciąg.

Jeśli chodzi język i styl warto zaznaczyć, że miejscami przechodził ze zwykłego, codziennego, potocznego w pewien sposób atrakcyjniejszy, który możnaby nazwać prawie poetyckim. Pojawianie się takich fragmentów w kryminale jednak nieco zbijało mnie z pantałyku. Łączenie stylów: potocznego, stylizowanego na gwarę i nieco poetyckiego, było szaloną mieszanką, która nieco mnie gryzła. Tak czy inaczej - mimo wszystko książkę w większości czytało się gładko i przyjemnie (zwłaszcza, gdy już przyzwyczaiłam się do fragmentów ze śląską gwarą).

Niewątpliwie ciekawym zabiegiem, na który warto zwrócić tu uwagę, jest przeplatanie się między rozdziałami osadzonymi w bliskiej teraźniejszości oraz tych wspominających wydarzenia wcześniejsze. Pozwala to czytelnikowi tworzyć swoje rozwiązania historii i... domyślić się wielu rzeczy przed bohaterami.

"Zło to nie wybuch atomowy, to raczej trujący gaz, co uwalnia się z bagna z każdym bąblem pękającym na powierzchni. Zło nie przychodzi z zewnątrz, jak wampir, który co najwyżej może nas swoim złem zarazić. Zło bierze się z nas i musimy sobie z tym radzić."

"Pionek" może mnie nie zachwycił, ale jest zdecydowanie książką, bo którą warto sięgnąć.

Więcej -> http://zglowamiwchmurach.blogspot.com/2016/06/53-pytasz-mnie-chopie-o-logike-mordercy.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.