Koszyk 0
Opis:
Nie każdy żołnierz był bohaterem, nie każdy zabijał wrogów i nie każdy odniósł rany. Ale każdy pił. Nieznane oblicze drugiej wojny światowej: konfliktu, podczas którego wódka lała się strumieniami i nawet zdeklarowani abstynenci sięgali po gorzałkę. Alkohol podnosił morale, pomagał radzić sobie z nieludzką codziennością, zabijał nudę i integrował żołnierzy. Pijana wojna to historia tematu skrzętnie omijanego przez historyków. To książka przypominająca ... że żołnierze walczący w II wojnie światowej wcale nie wstydzili się picia. Kamil Janicki - historyk i popularyzator nauki - pokazuje znaczenie alkoholu na co dzień i w sytuacjach skrajnych. Jak świętowano zakończenie wojny, a jak obchodzono Boże Narodzenie w kamaszach? Jak do alkoholu podchodzili zdesperowani obrońcy Festung Breslau, a jak powstańcy warszawscy z Armii Krajowej i Armii Ludowej? Co żołnierze pili na wycieczce w Paryżu, a co w partyzanckiej kryjówce na Lubelszczyźnie? Jak traktowali pijaków w mundurach i jak podchodzili do własnego pijaństwa? Autor odmalowuje też paletę wzajemnych uprzedzeń i stereotypów. Czy w opinii aliantów wszyscy Polacy byli pijakami? Czy każdy czerwonoarmista walczył na podwójnym gazie? Czy żołnierze Wehrmachtu byli alkoholikami? To książka pełna trudnych pytań i fachowych odpowiedzi, udzielonych w oparciu o setki dzienników i pamiętników sporządzonych przez samych żołnierzy. Przede wszystkim jednak to wciągająca lektura pełna niezwykłych anegdot, dzięki której spojrzycie na II wojnę światową z zupełnie nowej perspektywy. Kamil Janicki - historyk, publicysta i popularyzator nauki. Współautor książek Źródła nienawiści i Elity w II Rzeczpospolitej, a także współtwórca serwisu internetowego Ciekawostki historyczne.pl. Autor ponad 750 artykułów naukowych i popularnonaukowych. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Erica
  • miękka
Mniej Więcej
  • Kamil Janicki
  • 2012
  • 1
  • 332
  • 205
  • 140
  • 97883-62329-557
  • 9788362329557
  • ZAKXH

Recenzje czytelników

O kulturze picia na wojnie

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy myślimy o II wojnie światowej, przed naszymi oczami przesuwają się obrazy milionów rannych i pomordowanych istnień, które ten największy konflikt w dziejach świata doświadczył nad wyraz boleśnie. Niewielu z nas zauważa jednak, że oprócz całego swojego okrucieństwa, II wojna światowa była dla wielu po prostu niezłym, handlowym interesem. Nie chodzi tutaj o przemysł zbrojeniowy, który w owym czasie świecił triumfy i pomnażał dochody, ale o zjawisko znacznie bliższe nam, współczesnym ... mianowicie o nadmierne spożywanie alkoholu. O ile produkty spożywcze były stale nadmiernie reglamentowane, o tyle alkoholu w armii raczej nie brakowało. Choć zjawisko to było nad wyraz powszechne, to dzisiejsza literatura historyczna odnosi się do niego z pewnym dystansem. Na szczęście pojawił się Kamil Janicki – historyk, który zdecydował się podjąć ten drażliwy i nieco kontrowersyjny temat w książce o wymownym tytule „Pijana wojna. Alkohol podczas II wojny światowej”.

Wbrew pozorom nie łatwo jest napisać książkę o pijaństwie wśród żołnierzy walczących na różnych frontach II wojny światowej. A wszystko przez to, że tak naprawdę niewiele jest źródeł historycznych, które o tym traktują. Janicki znalazł jednak sporą gamę wypowiedzi zawartą w pamiętnikach, dziennikach i wspomnieniach wojskowych różnych narodowości. To właśnie te niewielkie wzmianki źródłowe stały się dowodem na powszechne pijaństwo sześciu lat okrutnej wojny.

„Pijana wojna” z pewnością nie byłaby tak interesująca, gdyby nie sylwetka samego autora. Kamil Janicki, który od dwóch lat prowadzi serwis ciekawostki historyczne.pl wprost uwielbia wszystkie zakulisowe „smaczki” historii. Dzięki temu, że jego zainteresowania naukowe oscylują właśnie wokół tematyki II wojny światowej, my, czytelnicy otrzymujemy od autora rzetelną i świetną publikację, która podejmuje temat do tej pory skrzętnie spychany na margines historii. Nie dziwi więc fakt, że książka ta odurza nas sobą niczym 100% alkohol.

Co właściwie znajdziemy w „Pijanej wojnie”? Otóż wszystko to, co związane z alkoholem. Autor przedstawia nam wpływ tego trunku na morale żołnierzy, ale także kulturę picia alkoholu odpowiednią dla opisywanej narodowości. A mamy tu przede wszystkim Niemców, Francuzów, Anglików i Amerykanów. Znacznie mniej miejsca poświęca Janicki pijaństwu Polaków, a jeszcze mniej ciekawostek dotyczy Rosjan. Nie sposób w ponad 200 stronicowej pozycji opisać stosunek naszych wschodnich sąsiadów do trunków, które od wieków są najpopularniejszym napojem w Rosji. W tym przypadku zgadzam się z autorem, że mentalność narodu rosyjskiego wymaga osobnej publikacji. Nie mniej jednak i o Sowietach znajdziemy kilka interesujących nowinek napisanych z perspektywy aliantów lub wrogich Niemców. Te kolejno przywoływane obrazy często oprócz zdumienia budzą w czytelniku śmiech i ukazują prawdziwą, ludzką naturę walczących w II wojnie światowej stron.

Chociaż uwielbiam historię XX wieku, to przyznam, że o alkoholu na wojnie wiedziałam niewiele, a w zasadzie prawie nic. Nie miałam pojęcia, jak obchodzono święta Bożego Narodzenia na służbie i jaką rolę we wszystkich sukcesach i porażkach żołnierzy odgrywał alkohol. Co więcej, nie miałam pojęcia o istnieniu niektórych trunków. O ile szampan, koniak, brandy i inne tego typu napoje wyskokowe są mi znane, o tyle skład paliwa wykorzystywanego do rakiet V2, którym raczyli się Sowieci, był mi do tej pory obcy. Nie wspomnę już o Messerschmittach, których spożywanie było dla lotników czymś w rodzaju chrztu bojowego przynoszącego natychmiastowe, często nieprzyjemne efekty. Jednak alkohol oprócz dodawania wojskowym odwagi, spełniał również inne funkcje. Był towarem płatniczym, najszybszym lekarstwem, czy choćby materiałem zbrojeniowym. O tym, jak i gdzie był wykorzystywany możecie przeczytać w nowej książce Kamila Janickiego.

Postać autora znałam już ze współtworzonej przez niego publikacji „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”, więc jego wiedza i znakomite podejście do omawianego tematu nie były mi obce. Szeroko omówione alkoholowe zagadnienia „Pijanej wojny” to moim zdaniem ogromna zaleta tej książki. Wiele ciekawych zdjęć, którymi przetykane są kolejne rozdziały, stanowi żywy dokument problemu, o którym w wojsku mówiło się niewiele. Cudna okładka z wymowną butelką wina na niewielkim, otoczonym gruzami stoliku mówi sama za siebie. W moim przekonaniu alkohol i jego spożywanie to temat ponadczasowy, którym Janicki kupił sobie czytelników. Każdy z nas ciekaw jest, jak to się dawniej pijało i które trunki były kilkadziesiąt lat temu w modzie. Kiedy dodać do tego jeszcze armię, sytuacja robi się podwójnie ciekawa. I choć w książce panuje według mnie mały chaos związany może z nieprzemyślanym prezentowaniem treści, to genialny pomysł na tę publikację i jego realizacja zobowiązują mnie do polecenia tej lektury wszystkim, bez względu na wiek i zainteresowania. Przeczytajcie, bo naprawdę warto!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wojna o alkohol i z alkoholem...

Ocena:
Autor:
Data:
Jak to zawsze u mnie bywa książki o tematyce wojennej jest mi bardzo trudno ocenić. W szczególności w tym przypadku kiedy książka popularnonaukowa opowiada o temacie przez niektóre osoby uznawany za mało istotny podczas działań wojennych. Jedno jest pewne - w szkole o takich rzeczach nawet się nie wspomina. Kamil Janicki jako pierwszy historyk próbuję stawić czoło wyzwaniu jakie sobie postawił i opisać rolę alkoholu w życiu żołnierzy ... Jak okazuję się problem alkoholizmu podczas wojny to nie była błaha sprawa, a wielki problem społeczeństwa. Każda kartka tej książki przybliża nam kolejne fragmenty wspomnień żołnierzy różnych narodowości. Amerykanie, Anglicy, Niemcy, Polacy, Rosjanie - ludzie, których podzieliła wojna, a połączył alkoholizm. Problem, który nie tylko dotyczył mężczyzn. Historię o pijaństwie Armii Czerwonej znamy tylko z opowieści ich sojuszników i wrogów, jednak nie dla tego, że brakuje źródeł. Autor na samym wstępie zaznacza, że materiałów wystarczy na osobną obszerną książkę.

Jak duży był ten problem ? W moim odczuciu ogromny. Żołnierze pili aby dodać sobie odwagi do dalszych morderstw, aby zapomnieć o tych, których już zabili i o tych, których stracili. Alkohol jednak często był ich jedyną rozrywką i odskocznią od wojennej codzienności. Wielkie libacje alkoholowe na zakończenie bitwy, z okazji świąt lub udanego zajęcia nowego terenu. Bohaterowie wojenni witani w kolejnych wyzwolonych wioskach obdarowywani winem, chrzest bojowy zwany Messerschmittem - alkohol nikogo nie omijał. Znane są tylko nieliczne przypadki młodych żołnierzy (w tym 12 latka) oraz harcerzy, którzy jako jedyni byli trzeźwi podczas wojny. Zaskakujące jest to, że dowódcy pili z podwładnymi i nic nie robili dopóki ich upijanie się nie doprowadzało do katastrofy. Pijani żołnierze walczący na froncie, zasypiający na warcie. To tylko niektóre przypadki głupoty ludzkiej. Alkohol to nie tylko używka. w czasach wojny był dobry na wszystko - świetne lekarstwo, środek znieczulający, uniwersalna waluta. Jednym słowem ludzie nie potrafili bez niego żyć.

(...) W końcu weszliśmy na terytorium Niemiec (...) [i kiedy] stanęliśmy twarzą w twarz z rosyjskimi żołnierzami posuwającymi się na zachód, uświadomiliśmy sobie, że to musi być wreszcie koniec wojny. Świętowaliśmy pijąc ze sobą nawzajem. Alkohol okazał się być paliwem używanym przez Niemców w ich straszliwych rakietach V2 (...)

Trudno jest ocenić takich ludzi, bo z jednej strony nie wiadomo co sami zrobilibyśmy w takiej sytuacji. Jako młodzi ludzie zmuszani do zabijania również moglibyśmy szukać chwili spokoju i snu, który łatwiej było osiągnąć dzięki alkoholom. Autor przytacza przykłady kiedy alkohol nawet ratował życie m.in. partyzantom. Więc ile w tym alkoholu jest zła, a ile dobra ?

Autor, który zmierzył się z tym tematem nie tylko przedstawia nam suche fakty, których jest tu nie wiele. Raczej skupia się na wspomnieniach żołnierzy, którzy momentami opowiadając o zabawnych momentach podczas ich popijawy przedstawiali nieciekawe wręcz odrażające sytuację. Autor nie ucieka do tego co wydawać się może trudne lub przynieść złą sławę żołnierza. Nie ukrywa prawdy, a przy tym przybliża nas odrobinę do tego zagadnienia, które ma jeszcze wiele innych wątków, które trudno zebrać w zaledwie kilkuset stronicowej książce. Tysiące przykładów potwierdzających tą niechlubną część działań wojennych to tylko wierzchołek góry lodowej. Raczej nigdy nie dowiemy się co było wybujałą fantazją autorów pamiętników, a co mrożącą krew w żyłach prawdą o tym co działo się, kiedy na polu bitwy nikt już nie został.

Przerażająca jest wręcz ilość źródeł z jakich czerpał autor podczas tworzenia tej książki, co daje mi pewien obraz tego, że naprawdę zainteresował go ten temat i chciał jak najlepiej przedstawić nam tę historię. Laicy jak ja w tej dziedzinie niech się nie przerażają, książkę czyta się bardzo łatwo, może odrobinę niektóre nazwy były mi nie znane, ale wujek Google pomógł ;]. Od początku do końca temat wciąga i chce się wiedzieć więcej, jednak po jakimś czasie kolejne przykłady podobne do poprzednich były trochę dla mnie nużące, ale to może dlatego, że literatura tego typu nie należy do moich ulubionych. Wydanie ilustrowane, bardzo ciekawymi fotografiami z różnych zbiorów - zdjęcia pochodzące od rodzin żołnierzy oraz narodowych archiwów jeszcze bardziej przyciąga wzrok. W szczególności okładka na której widzimy trzech roześmianych amerykańskich żołnierzy pijących wino we francuskim miasteczku La Haye Du Puits. Książka będzie interesującą pozycją dla osób, które interesują się tym okresem historycznym, ale również dla tzw. smakoszy ;]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.