Koszyk 0
Opis:
Jest listopad, w Oslo właśnie spadł pierwszy śnieg. Birte Becker po powrocie z pracy do domu chwali syna i męża za ulepienie bałwana w ogrodzie. Nie jest on jednak ich dziełem. Stają przy oknie - i widzą, że bałwan jest skierowany twarzą w stronę domu. Patrzy wprost na nich. W tym samym czasie komisarz Harry Hole otrzymuje anonimowy list podpisany "Bałwan". Zaczyna dostrzegać wspólne cechy dawnych, niewyjaśnionych spraw. Okazuje się ... że wraz z pierwszymi oznakami zimy do gazet trafia informacja o nowym morderstwie. Ofiara jest zawsze zamężną kobietą, a jednocześnie w pobliżu miejsca zbrodni pojawia się bałwan. Wszystko wskazuje na to, że po Oslo i okolicach znów krąży seryjny zabójca. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jo Nesbo
  • 2010
  • 0
  • 432
  • 205
  • 135
  • 97883-245-89883
  • 9788324589883
  • Z3697

Recenzje czytelników

Kto ulepił bałwana?

Ocena:
Autor:
Data:
Środa, 5 listopada 1980 r., spadł śnieg. Toyota corolla SR5 Sary Kvinesland skierowała się między wille na Kollovein. Pośpiesznie wysiadła. Na tylnym siedzeniu samochodu został jej syn. Zapewniła go, że nie potrwa to długo. Drżąc zadzwoniła do drzwi. Musiała zobaczyć go po raz ostatni i przekonać, by nie wyjeżdżał. Musiała zatrzymać go choć na chwilę. To ostatnie spotkanie kochanków nie trwało jednak długo. Zostało brutalnie przerwane. Ktoś stał za oknem i patrzył. Bałwan. Bałwan ze śniegu.. ... On obiecał, że czasem zadzwoni. Sara wiedziała, że kłamie. Kiedy wróciła syn czekał w kompletnie zimnym samochodzie. Był nieswój. W jego głosie słychać było strach. Kiedy ruszyli wyszeptał: "Umrzemy."

2 listopada 2004 r. Tego dnia, gdy na Sofies gate spadł pierwszy w tym roku śnieg Harry Hole, komisarz Hole z Wydziału Zabójstw Komendy Okręgowej Policji w Oslo, był zdecydowanie w nie najlepszej formie. Brutalnie zbudzony przez radio w dniu, gdy naród amerykański miał wybrać swojego prezydenta, w lustrze łazienki zobaczył tylko zmęczoną twarz z przekrwawionymi oczami. Za dużo alkoholu, zbyt mało snu. W dodatku ubrany w niebieski kombinezon mężczyzna z grubymi jak denka od musztardówek okularami pytał o grzyba. Po chwili oczywiście wyjaśnił, że w mieszkaniu Hola jest pleśń, która opanowała jego ściany. Harry zrezygnowany zgodził się, by mężczyzna zajął się jej usunięciem. Jedyne co zaprzątało mu głowę to list jaki otrzymał ... Zdarzało się już, że dostawał listy tego typu, lecz ten był wyjątkowy. Wspomniano w nim o Toowoombie.
No i oczywiście była jeszcze ona. Już nie jego. Teraz układali sobie życie oddzielnie. Ale nadal to bolało.
Poranna odprawa również minęła bez większych emocji. Żadnego świeżego zabójstwa, jedynie sprawa zaginionej przed rokiem kobiety. I nowa koleżanka - Katrine Bratt z Bergen.
Spokój nie trwał jednak długo. Na Hoff w środku nocy zaginęła, dosłownie zapadła się pod ziemię Brite Becker. Mąż wyjechał. Na miejscu pozostał jej syn. I ktoś jeszcze .... Bałwan ... bałwan ze śniegu, na którego szyi powiewał szal Brite.
Wkrótce okazuje się, że zniknęła kolejna kobieta. Tym razem nie ma już wątpliwości. To już nie poszukiwania porywacza. Kobieta została zamordowana i to w okrutny sposób.
Rusza śledztwo. Na jego czele staje Harry Hole. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę i schwytać mordercę? Czy to tylko zbieg okoliczności czy może po raz pierwszy w Norwegii zaczął zabijać seryjny morderca? Jeśli tak, jaki jest schemat jego działania? Co łączy ofiary? I czy Harry Hole zdąży nim zginą kolejne kobiety?

Powieść Jo Nesbo czyta się szybko. Autor zręcznie tworzy kryminalną fabułę. Udaje mu się wielokrotnie zwodzić czytelnika i już, już zdaje się, że sprawca jest odkryty a tu okazuje się, że zostaliśmy po raz kolejny wyprowadzeni na manowce. Napięcie jest budowane stopniowo. Są jednak też nagłe i niespodziewane momenty grozy i wtedy czytelnikowi niemal krew w żyłach krzepnie. To zręcznie napisany kryminał, który po prostu wciąga.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Warto przeczytać

Ocena:
Autor:
Data:
Na okładce książki ,,Pierwszy śnieg” możemy przeczytać cytat z serwisu gazeta.pl : ,,Nesbo strącił z tronu Larssona”. Nie jest to do końca prawda, ponieważ Jo Nesbo pisze dobrze przyjmowane przez czytelników książki od lat 90`. Natomiast prawdą jest to że, moda na skandynawską literaturę przysporzyła autorowi jeszcze większa rzeszę fanów. Ciekawostką z biografii autora jest fakt, że jest on muzykiem pop rockowym.

Listopad, zrobiło się zimno, miasto pokrył pierwszy śnieg ... tego dnia znika kobieta- matka i żona a wraz z jej zaginięciem w ogrodzie jej domu pojawia się bałwan. Taki scenariusz powtarza się każdego roku. Wszystkie te kobiety giną z tego samego powodu. Schemat jest niezwykle trudno zauważyć, nic więc dziwnego, że istnienie seryjnego zabójcy, działającego od kilku lat, nikt nie zauważył. Mniej więcej w tym samym czasie komisarz Harry Hole dostaje tajemniczy list, którego autor podpisując się użył pseudonim ,,Bałwan”.. Detektyw zaczyna zauważać wspólne cechy, dawnych niewyjaśnionych spraw. Kim jest seryjny morderca? Czy detektywowi uda się go złapać?

Jo Nesbo umie pisać. Zaciekawia czytelnika od pierwszej strony, buduje niesamowity klimat. Niepewności, przekonania, że już za krok dowiemy się o co chodzi w całej historii. Po mistrzowsku buduję napięcie, powodując u czytelnika rumieńce na twarzy, strach, chwile refleksji. Podobały mi się również zwroty akcji, gdy myślałam już, że jestem taka sprytna i odgadłam kto jest tym złym. Jo Nesbo wykorzystał parę sztuczek i powodował, że ze swoimi przypuszczeniami uderzyłam w ścianę. Mimo dużej liczby postaci, każda z nich była tak charakterystyczna i wyrazista, że nie dało się nie zapamiętać kto jest kim.

Sama postać detektywa jest intrygująca. Dojrzały mężczyzna z problemami. Inteligentny, bystry jednocześnie zagubiony i nieradzący sobie z własnymi problemami. Czytając książkę bardzo kibicowała, detektywowi Hole, by mu się udało. Aby znalazł mordercę, uporał się z własnymi problemami i poradził sobie ze wszystkim mimo napotykanych przeciwności.
Całość jest zgrabnie napisana. Autor pozostawia czytelnikowi punkty zaczepieni, drobne wskazówki, które prowadzą do rozwiązania sprawy.. ,,Pierwszy śnieg” posiada wszystkie cechy dobrego kryminału. A postać głównego bohatera nadaje wyrazistości książce.

Polecam!

Moja ocena: 8,5/10
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.