Koszyk 0
Opis:
Josie i Meredith to siostry. Josie jest bezdzietną singielką, Meredtih ma męża i córkę – ale żadna z nich nie jest szczęśliwa. Josie robi to, co chce, a Meredith to, co należy – ale żadna z nich nie ma tego, o czym marzy. Kiedyś miały brata. „Miały”, dlatego wszystko jest teraz takie pokręcone. Wydaje Ci się, że znajdziesz szczęście, spełniając swoje marzenia ... A może będziesz szczęśliwa, jeśli naprawdę pokochasz? Miłość nie zawsze przychodzi pierwsza, ale jest najważniejsza. NIKT NIE ROZUMIE CIĘ LEPIEJ NIŻ EMILY GIFFIN Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Otwarte
  • miękka
Mniej Więcej
  • Emily Giffin
  • 2016
  • 456
  • 205
  • 136
  • *, 978837515-255-5
  • 9788375152555
  • ZDAI3

Recenzje czytelników

Bardzo przyjemne zaczytanie

Ocena:
Autor:
Data:
"Obrazy, które wolelibyśmy wyrzucić z pamięci, wracają z uporem i brutalną wyrazistością, a szczegóły, które pragniemy zatrzymać, wymykają nam się niczym sen tuż po przebudzeniu."

Powieść mająca w sobie mnóstwo ciepła, wrażliwości i zrozumienia motywów ludzkich działań, mocy ukrytych pragnień i marzeń, nieustannego podążania za szczęściem, choć nie zawsze najprostszą z możliwych dróg. Najczęściej to właśnie nagromadzone wątpliwości ... niepewności i nieufności powodują błędne podejmowanie decyzji, a później konieczność ponoszenia ich konsekwencji. Życie potrafi bardzo zaskoczyć, trudno jest na bieżąco wyłapać właściwe znaczenie przytrafiających się uśmiechów losu, szczęśliwych trafów i zbiegów okoliczności. Wielokrotnie nie potrafimy dostrzec tego, co ofiarowuje nam świat, inni ludzie, my sami. Za szybko wycofujemy się ze ścieżki spełnienia, nie wierzymy w swoje umiejętności i zdolności, nie odnajdujemy wystarczającej pewności w poczuciu własnej wartości. Dodatkowo, traumatyczne zdarzenia z przeszłości mogą zaburzyć właściwe postrzeganie rzeczywistości i w znaczący sposób rzutować na nasze myśli. Pewnych rzeczy nie da się cofnąć czy naprawić, jednak można i trzeba nauczyć się radzić sobie z nimi. Dopiero po wyzwoleniu się spod ich negatywnego wpływu jesteśmy w stanie śmiało podążać dalej z podniesioną głową. Ale na tym właśnie polega istota i piękno sztuki życia, jednocześnie nieidealne i perfekcyjne, gorzkie i słodkie, bolesne i radosne.

Autorka świetnie przedstawia nam różnorodne aspekty relacji między ludźmi, skomplikowane odniesienia w związkach i rodzinach, problemy związane z zaakceptowaniem indywidualności, szukanie wspólnych płaszczyzn porozumienia. Takie powieści przemawiają do nas, angażują w bezpośrednie odnoszenie się do intrygującej fabuły, sugestywnie wpływają na postrzeganie z różnych perspektyw następujących po sobie wydarzeń, zachęcają do głębszych przemyśleń i refleksji. Bardzo przyjemna lektura, doskonale rozładowująca napięcie towarzyszące codzienności, pozwalająca na podróż po meandrach ludzkich losów, czerpania z nich inspiracji, pozytywnego nastawienia do życia i świata. Podczas czytania powieści towarzyszy nam duża dawka emocji, wzruszenia i napięcia. Narracja umiejętnie drażni zmysły, odwołując się do empatii, ułatwiając utożsamianie się z postaciami. Reakcje na sytuacje stają się nam bliskie poprzez odniesienia do własnych doświadczeń życiowych, ich podobieństw i zbieżności. Czujemy rozterki i obawy targające bohaterkami, przeżywamy ich wewnętrzne walki, rozpacz i ukojenie, tracenie i zdobywanie zaufania, odbudowywanie wiary i nadziei.

Dwie siostry, diametralnie różne charakterologicznie, kierujące się odmiennymi przepisami na szczęście, a jednak wciąż go poszukujące. Josie i Meredith bardzo dużo dzieli, wydaje się, że niewiele mają ze sobą wspólnego, nie potrafią rozmawiać, każde ich spotkanie kończy się kłótnią. Działają sobie na nerwy, wytykają wzajemne ułomności, oskarżają o wiele rzeczy, choć tak naprawdę dążą się miłością i niezmiernie wzajemnie potrzebują. Pomimo upływu piętnastu lat, nie otrząsnęły się jeszcze po nagłej śmierci ich brata, nie potrafią sobie z nią poradzić, szukając pocieszenia tam, gdzie nie można go znaleźć, a jedynie dostać jego zafałszowaną i pozorną namiastkę. Dramatyczne przeżycie bardzo mocno w nich tkwi, poczucie winy wpływa na podejmowane decyzje i działania. W pewien sposób karzą się za to, co się stało, nie dopuszczają w pełni do siebie bliskich odczuwając ogromny lęk przed ponowną bolesną stratą. Otoczone ludźmi żyją w pewnej samotności, rezygnacji, niezrozumieniu i niespełnieniu. Co musi się wydarzyć, aby ich życie nabrało barw i blasku? Czy dadzą sobie szansę na realizację pragnień i spełnienie marzeń? Jakie oblicze miłości może wyzwolić w nich wielką determinację i nadzieję na prawdziwe szczęście? Kiedy zrozumieją, że trzeba pogodzić się z przeszłością, bo i tak nie mamy już na nią wpływu, a skupić na tym, co dzieje się obecnie, bo to w teraźniejszości odbywa się nasze życie? I niezwykle ciekawe pytanie, jak bardzo niezniszczalne są więzi łączące rodzeństwo?

bookendorfina.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość!

Ocena:
Autor:
Data:
Rodzeństwo powinno sobie ufać, zawsze na siebie liczyć i nigdy od siebie nie odwracać. Cóż... Josie i Meredith - główne bohaterki są siostrami, ale traktują się jak wrogowie. Kiedyś miały brata. Lecz Daniel zginął w wypadku samochodowym. Jako nastolatki nienajlepiej się dogadywały, a po śmierci Daniela ich relację stały się jeszczs bardziej skomplikowane. Josie jest singielką, robi to, co chce. Pracuje jako nauczycielka, uwielbia dzieci i marzy o zostaniu matką. Meredith ma męża ... który ją kocha i uroczą córkę Harper, lecz coraz częściej ma wątpliwości, co do swojego małżeństwa. Żadna z nich nie czuje się w życiu spełniona.
Z ciężkim sercem czytałam o tym, jak siostry odnoszą się do siebie. Dzięki przemiennej narracji możemy dokładnie poznać myśli i odczucia każdej z sióstr. Niestety żadnej z nich nie polubiłam. Kobiety są wobec siebie wredne, mściwe i złośliwe. Egoistyczne i zazdrosne. Każda z nich spowiedza się po drugiej najgorszego. Zachowują się jak obce osoby, które więcej dzieli niż łączy. Nie zdając sobie sprawy, że spokojna rozmowa bez osądzania, mogłaby im przynieść ukojenie.
Ta książka to samo życie! Giffin ma " to coś " w swoi stylu, co nie pozwala oderwać się od czytania, pomimo, że akcja nie ma jakiegoś zawrotnego tempa.
" Pierwsza przychodzi miłość " to niełatwa historia o rodzinie i rywalizacji pomiędzy rodzeństwem. Poruszająca powieść o miłości, pogodzeniu się ze stratą bliskiej osoby i uzdrawiającej mocy wybaczania. Oraz o tym, ile jesteśmy w stanie zrobić, by odnaleźć szczęście.
Polecam wszystkim wielbicielom Emily Giffin i nie tylko!
Wiem, że to nie jest moja ostatnia książka tej autorki. Lubię trudne książki, które zmuszają do myślenia i mam nadzieję, że pozostałe jej pozycje też takie będą!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena