Koszyk 0
Opis:
Nowa książka autorki Okupacji od kuchni Nasze prababki nie miały pod ręką preparatów z połową tablicy Mendelejewa, którymi my dziś zapełniamy łazienki. Jednak na zdjęciach wyglądają olśniewająco! Jak zatem dbały o siebie? To proste: sięgały po naturalne sposoby, które przekazywały sobie z pokolenia na pokolenie. W przedwojennej Polsce nastąpiła urodowa rewolucja: makijaż ... przestał być czymś wulgarnym, magazyny kobiece wypełniły się reklamami polskich kosmetyków, zaczęły powstawać salony piękności. Ola Zaprutko-Janicka odkrywa zapomniane sekrety naszych prababek, tajemnice ich piękna sprzed epoki konserwantów. Podsuwa wiele prostych i skutecznych porad, które bez wahania możesz stosować w domu, by lepiej zadbać o wygląd i zdrowie. Jak zrobić w domu ekologiczny krem z najprostszych składników? Jak zapobiegać wypadaniu włosów? Jak zdrowo schudnąć? I jak przytyć? Wystarczy zastosować sprawdzone triki naszych babek i prababek. Teraz możesz sprawdzić na własnej skórze, że to naprawdę działa! Czy to aby na pewno bezpieczne sięgać po przedwojenne sposoby w dobie nowych technologii? Bez obaw! Wszystkie porady zostały zweryfikowane przez znaną lekarkę-kosmetolożkę i popularną dietetyczkę – trenerkę personalną. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • twarda
Mniej Więcej
  • Aleksandra Zaprutko-Janicka
  • 2016
  • 1
  • 288
  • 210
  • 135
  • *, 97883240-4163-3
  • 9788324041633
  • ZDFE2

Recenzje czytelników

Aleksandra Zaprutko – Janicka Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek

Ocena:
Autor:
Data:
Może wydam się śmieszna, ale to napiszę: moje ulubione polskie filmy to te z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Komedie, melodramaty….. piękne filmy, w których grały piękne aktorki. Kiedy więc trafiła w moje ręce książka Aleksandry Zaprutko – Janickiej „ Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek” postanowiłam poszukać w niej odpowiedzi na pytanie jak dbały o siebie te, których uroda zawsze mnie fascynowała.
Książka została wydana w serii ”Ciekawostki Historyczne.pl ” ... Sporo w niej historii, a jeszcze więcej ciekawostek. Pierwsza wojna światowa zmieniła nie tylko mapę Europy, ale także losy jej mieszkańców. Mężczyźni ruszyli na wojenne fronty, kobiety zaś coraz liczniej podejmowały pracę zawodową, zastępując nieobecnych. Zyskiwały coraz więcej niezależności, przekonywały się o swojej wartości i odrzucały wiele obowiązujących wcześniej „tabu”. Jednym z nich były wszelkie zabiegi upiększające, do których nie wypadało się przyznawać, chociaż każda z pań miała swoje , sprawdzone sposoby pielęgnacyjne. Często była to konieczność – mieszkające w małych miasteczkach czy na wsiach kobiety rzadko miały sposobność zakupu odpowiednich kosmetyków, a oferowane przez domokrążców produkty były najczęściej marnej jakości. O wiele lepiej było skorzystać z domowych receptur i samej wykonać odpowiednie środki, od mydła zaczynając, a kończąc na wodach kwiatowych i perfumach….. Tym bardziej że wiele potrzebnych substancji każda pani miała w domu.
Wielu ówczesnych ekspertów, jak niejednokrotnie wspominana w książce doktor Julia Świtalska, było zwolennikami takich sposobów i środków pielęgnacyjnych opartych na naturalnych składnikach, wolnych od szkodliwej często chemii. Zdaniem Autorki nie zaszkodzi również nam – współczesnym kobietom – uważnie się im przyjrzeć. A nawet skorzystać z receptur na kosmetyki, zaczerpniętych z ówczesnych poradników i czasopism kobiecych. Autorka – jak pisze- sama przetestowała niektóre z nich. W dobie sklepów internetowych zdobycie składników do ich wytworzenia nie jest trudne. Sama mam zamiar zainteresować się poradami dotyczącymi pielęgnacji włosów, zrobić puder ryżowy i odżywkę do paznokci – jeśli tylko uda mi się dostać dobry wołowy łój……
Oprócz porad i receptur ciekawe są też informacje o zasługach Polaków w rozwoju światowej kosmetyki, o początkach rodzimego przemysłu kosmetycznego i chirurgii plastycznej. Także i o tym, jak nasze prababcie korzystały np. z diety, gimnastyki czy masaży. Książka ma też wiele ilustracji. Są to zdjęcia pięknych Polek, a także reklamy kosmetyków ukazujące się w prasie kobiecej lat dwudziestych i trzydziestych.
„ Piękno bez konserwantów” przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Podoba mi się taki sposób przedstawienia historii, jak również możliwość praktycznego wykorzystania treści. Zrobienia ze zwykłych składników niezwykłych produktów. Kto wie, może lektura tej książki będzie dla mnie i dla innych czytelników początkiem intrygującej przygody? Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Piękno bez konserwantów

Ocena:
Autor:
Data:
Może wydam się śmieszna, ale to napiszę: moje ulubione polskie filmy to te z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Komedie, melodramaty….. piękne filmy, w których grały piękne aktorki. Kiedy więc trafiła w moje ręce książka Aleksandry Zaprutko – Janickiej „ Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek” postanowiłam poszukać w niej odpowiedzi na pytanie jak dbały o siebie te, których uroda zawsze mnie fascynowała.
Książka została wydana w serii ”Ciekawostki Historyczne.pl ” ... Sporo w niej historii, a jeszcze więcej ciekawostek. Pierwsza wojna światowa zmieniła nie tylko mapę Europy, ale także losy jej mieszkańców. Mężczyźni ruszyli na wojenne fronty, kobiety zaś coraz liczniej podejmowały pracę zawodową, zastępując nieobecnych. Zyskiwały coraz więcej niezależności, przekonywały się o swojej wartości i odrzucały wiele obowiązujących wcześniej „tabu”. Jednym z nich były wszelkie zabiegi upiększające, do których nie wypadało się przyznawać, chociaż każda z pań miała swoje , sprawdzone sposoby pielęgnacyjne. Często była to konieczność – mieszkające w małych miasteczkach czy na wsiach kobiety rzadko miały sposobność zakupu odpowiednich kosmetyków, a oferowane przez domokrążców produkty były najczęściej marnej jakości. O wiele lepiej było skorzystać z domowych receptur i samej wykonać odpowiednie środki, od mydła zaczynając, a kończąc na wodach kwiatowych i perfumach….. Tym bardziej że wiele potrzebnych substancji każda pani miała w domu.
Wielu ówczesnych ekspertów, jak niejednokrotnie wspominana w książce doktor Julia Świtalska, było zwolennikami takich sposobów i środków pielęgnacyjnych opartych na naturalnych składnikach, wolnych od szkodliwej często chemii. Zdaniem Autorki nie zaszkodzi również nam – współczesnym kobietom – uważnie się im przyjrzeć. A nawet skorzystać z receptur na kosmetyki, zaczerpniętych z ówczesnych poradników i czasopism kobiecych. Autorka – jak pisze- sama przetestowała niektóre z nich. W dobie sklepów internetowych zdobycie składników do ich wytworzenia nie jest trudne. Sama mam zamiar zainteresować się poradami dotyczącymi pielęgnacji włosów, zrobić puder ryżowy i odżywkę do paznokci – jeśli tylko uda mi się dostać dobry wołowy łój……
Oprócz porad i receptur ciekawe są też informacje o zasługach Polaków w rozwoju światowej kosmetyki, o początkach rodzimego przemysłu kosmetycznego i chirurgii plastycznej. Także i o tym, jak nasze prababcie korzystały np. z diety, gimnastyki czy masaży. Książka ma też wiele ilustracji. Są to zdjęcia pięknych Polek, a także reklamy kosmetyków ukazujące się w prasie kobiecej lat dwudziestych i trzydziestych.
„ Piękno bez konserwantów” przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Podoba mi się taki sposób przedstawienia historii, jak również możliwość praktycznego wykorzystania treści. Zrobienia ze zwykłych składników niezwykłych produktów. Kto wie, może lektura tej książki będzie dla mnie i dla innych czytelników początkiem intrygującej przygody? Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena