Koszyk 0
Opis:
Porywająca kontynuacja "Piątej fali"! Ci, którym udało się przeżyć kolejne fale inwazji Obcych, zrozumieli, że by przeżyć w nowej rzeczywistości, nikomu nie można ufać. Konflikt dwóch cywilizacji wkracza na zupełnie inny poziom. Ocaleć może tylko jedna ze stron. Dlaczego bezcieleśni Obcy chcą wymazać z powierzchni Ziemi ostatnie ślady ludzkiej cywilizacji? Jak Cassie i jej przyjaciele zamierzają przetrwać okrutną zimę i czy uda im się znaleźć sposób na pozbycie się najeźdźców ... Jeden z najlepszych cykli science fiction ostatnich lat to pasjonująca opowieść o sile ludzkiego uporu i odwadze mimo wszystko. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Otwarte
  • miękka
Mniej Więcej
  • Rick Yancey
  • 2014
  • 1
  • 416
  • 206
  • 138
  • *, 9788375152906
  • 9788375152906
  • ZBLTQ

Recenzje czytelników

Będziemy walczyć do utraty tchu

Ocena:
Autor:
Data:
Każdy przynajmniej przez chwilę zastanawiał się, co będzie z naszą cywilizacją i planetą, kiedy opuścimy już ten świat. Zastanawiamy się, czy istnieje życie pozaziemskie, co kryją w sobie gwiazdy, i czy gdzieś tam istnieje planeta podobna do naszej ukochanej Ziemi. Ale co by było, gdyby pewnego dnia statek obcych pojawił się w zasięgu naszego wzroku? Rick Yancey stworzył świat w którym istnienie ludzkości staje pod znakiem zapytania. Ocalali walczą z przybyszami z kosmosu ... a kilka lat rozstrzygnie, jak potoczą się losy naszej rasy.

Czekają. Przyczajeni w kroku, ledwo żywi. Z każdym dniem coraz bardziej ryzykują, ale nadal mają nadzieję, że spotkają Evana Walkera. Cassie przecież obiecała, że zaczeka, a zawsze wywiązuje się z obietnic. Zombie walczy o życie, Nugget próbuje przeboleć prawdę o ojcu, a Ringer wybiera się na zwiad. Niebezpieczeństwa się mnożą, a świat w którym przyszło żyć bohaterom, cały czas zaskakuje. Nowe postacie, przygody, jeszcze większa dawka adrenaliny.

"Piątą Falę" pokochałam za jej oryginalność i pomysłowość. Książka wciągała stopniowo, a z każdą przeczytaną stroną, chciałam dowiedzieć się więcej. Z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów, a chęć poznania finału, kłóciła się we mnie ze smutkiem zbliżającego się końca opowieści. Nie inaczej stało się w przypadku "Bezkresnego Morza", które okazało się jest lepszą lekturą.

Często spotykam się z tendencją spadkową poziomu serii. Tutaj było inaczej. Bohaterowie rozwinęli się, zmienili, wydorośleli. W przypadku niektórych postaci zaczyna być dostrzegalny mrok, który im towarzyszy. Pojawili się również nowi bohaterowie, a całość była przesycona dużą dawką akcji, która ani na chwilę nie zwalniała. Już nawet nie próbowałam przewidzieć, co jeszcze wymyśli autor. W niektórych momentach byłam już praktycznie pewna, co zdarzy się dalej, a jednak pisarz mnie zaskakiwał i po raz kolejny okazywało się, że nie mam racji.

Wizja przyszłości, którą zaserwował nam autor jest zarówno przerażająca, jak i oszałamiająca. Bardzo łatwo było mi ją sobie wyobrazić, co jeszcze bardziej potęgowało ten efekt. Warto zwrócić uwagę, że pierwsza część była opisywana głównie z perspektywy Cassie i jej kolegi, znanego pod przydomkiem Zombie. Z tej dwójki pozostała nam jedynie nasza bohaterka. Do opowiadania historii przyłączyli się Ringer i Pączek, a także ponownie, Evan. Cieszyło mnie, że mogłam bardziej poznać tych bohaterów, szczególnie, że byłam ciekawa ich historii. Miałam nadzieję odkryć przeszłość Ringer i dostać odpowiedzi na pytania o Pączka i bardzo cieszy mnie to, że tak się stało.

"Bezkresne Morze" to książka, przy której zapomnicie o czymkolwiek na kilka godzin. Pozostaniecie tylko Wy i świat wykreowany przez pisarza. Świat, który wciąga i nie pozwala uwolnić się od swojej magii. Książka podziałała na mnie dosłownie jak magnes, a każdą kolejną stronę czytałam z zapartym tchem. Żałuję tylko, że powieść tak szybko się skończyła.


Recenzja ze strony "Książki Widziane Oczami Patiopei" - http://ksiazki-patiopei.blogspot.com/2014/09/bedziemy-walczyc-do-utraty-tchu.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Bezkresne morze

Ocena:
Autor:
Data:
Generalnie rzecz ujmując, Bezkresne morze warto, a nawet trzeba przeczytać, ponieważ autor udziela w powieści odpowiedzi na kilka istotnych pytań. Oczywiście, jednocześnie daje tysiąc powodów do zadawania kolejnych, ale kto by się tym przejmował. Ostrzegam jednak lojalnie, że na zakończeniu można się mocno zawieść. Zakończenie Bezkresnego morza wbiło mnie w fotel, ale zaraz potem dostałam ataku furii, gdyż uświadomiłam sobie, że wszystko to, co pokochałam w pierwszym tomie ... tutaj zostało zanegowane przez samego twórcę! Tak się nie robi. Rick Yancey zrobił odważny krok i niektórym przypadnie on do gustu, ale innym z kolei się nie spodoba i powstanie nieprzyjemny dysonans. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.