Koszyk 0
Opis:
"Pensjonat na wrzosowisku" to pełna ciepła i refleksji, momentami gorzka opowieść o dylematach i samotności niepracującej kobiety, rzuconej w sam środek Anglii, oderwanej od przyjaciół, rodziny i pracy zawodowej, o jej tęsknocie za dawnym życiem. Powieść o pokoleniu, które we wczesnych latach 90 budowało niezdarnie nową gospodarkę w Polsce, przenosząc swoje stoiska z łóżek polowych na stragany, a później do sklepów i salonów handlowych. W tych rozchwianych, mało romantycznych czasach ... dwoje dojrzałych ludzi próbuje odnaleźć miłość i pasję, a może tylko spełnienie pożądania... "Pensjonat na wrzosowisku" to równocześnie książka o nowej emigracji. Basia, bohaterka powieści, jest Polką i mieszka w Ashford. Ma wszystko: kochającego męża, trójkę dzieci, dom, pieniądze... A jednak pewnego dnia wsiada do samochodu i z trzyletnim synkiem rusza na wakacje w przeciwnym kierunku, niż reszta rodziny. Zatrzymuje się w pensjonacie prowadzonym przez tajemniczą Charoll... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anna Łajkowska
  • 248
  • 205
  • 135
  • 978-83-7855-000-6
  • 9788378550006
  • ZAJVC

Recenzje czytelników

wspaniała

Ocena:
Autor:
Data:
Biorąc do ręki „Pensjonat na wrzosowisku”, debiut pisarski pani Anny Łajkowskiej, nie spodziewałam się, że książka aż tak bardzo przypadnie mi do gustu. Sądziłam raczej, że będzie to historia jakich ostatnio wiele, a tymczasem dane mi było zapoznać się z losami kobiety, z którą może się porównać większość z nas. Autorka bardzo wiernie odtworzyła codzienność, nasze kobiece lęki, uczucia i pragnienia. Basię, główną bohaterkę tej powieści pokochałam całym sercem dlatego, że jej życie ... problemy i rozterki są mi bardzo bliskie.

Basia i Marek wyemigrowali do Anglii skuszeni perspektywą lepszych warunków pracy. Życie tam wydawało im się łatwiejsze i dające więcej możliwości. Basia z żalem sprzedała swoją ukochaną firmę, spakowała walizki i wyruszyli w nieznane. Początkowo chciała odchować najmłodsze dziecko i znaleźć sobie jakieś zajęcie. Jednak szybko się zniechęciła, gdy dostrzegła, że tamtejszy rynek pracy rządzi się innymi prawami niż ten polski. Zamknęła się w domu z dzieckiem, co początkowo dawało jej wiele satysfakcji. Z czasem poczuła, że wszystko zaczyna ją przerastać i z niczym nie radzi sobie tak jakby tego pragnęła. Kiedy ją poznajemy jej frustracja osiąga apogeum i znajduje ujście w odmowie wyjazdu na wspólne wakacje. Rezerwuje pokój w pensjonacie Charoll w Szkocji. Wyrusza w nieznane tylko w towarzystwie najmłodszego syna, nie licząc się z uczuciami pozostałych członków rodziny. Jest zdesperowana. Na miejscu, jak to czasem bywa, nic nie dzieje się tak, jak to sobie wcześniej zaplanowała. Jednak to, co początkowo było tragicznym wydarzeniem, daje Basi możliwość poznania niezwykłych, a w zasadzie zwykłych ludzi. To strzępki ich życia i zasłyszane historie sprawiają, że nasza bohaterka zaczyna patrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy. Dokąd ją to zaprowadzi, nie zdradzę żeby nie psuć Wam przyjemności odkrywania tej książki na własną rękę.

O samej Autorce wiem niestety niewiele. W zasadzie tylko to, co można przeczytać na okładce książki. Urodziła się w 1969 roku, kilka lat spędziła na emigracji w Wielkiej Brytanii. Obecnie znów mieszka w Polsce i uczy w szkole naszego ojczystego języka. Prywatnie jest żoną lekarza i mamą trójki dzieci. Bardzo chciałabym wiedzieć, czy istnieje jakiś pierwowzór postaci Basi, czy też jest ona jedynie wytworem wyobraźni pani Anny. Stworzenie kogoś tak autentycznego, jak główna bohaterka „Pensjonatu na wrzosowisku” to prawdziwy majstersztyk. W Basi jest wszystko – zdeterminowanie i chęć zmiany, a jednocześnie lęk przez zwykłymi i prozaicznymi wydawałoby się czynnościami. Autorka w bardzo autentyczny sposób przedstawiła relacje międzyludzkie. Chęć poznania, ciekawość drugiego człowieka, a z drugiej strony nieśmiałość i lęk przed zbliżeniem. Równie ciekawie, bez zbędnego pietyzmu i lukrowania, pani Łajkowska pokazała macierzyństwo i relacje między małżonkami. W trakcie lektury miejscami miałam wrażenie, że czytam o sobie, o swoich dzieciach i własnym mężu. I chyba właśnie dlatego tak tę książkę pokochałam. Dodatkowo fabułę uatrakcyjnia pamiętnik Joli, kuzynki Basi, z którą zawsze chciała się zaprzyjaźnić, ale jakoś odkładała to na później. Nie można też pominąć wspaniałych obrazów przyrody tak pięknie przelanych na papier przez Autorkę. Mam słabość do wrzosowisk i zawsze marzyłam, żeby na własne oczy zobaczyć te tereny, a lektura tej książki i kilka zgrabnie wplecionych ciekawostek z regionu, tylko pobudziły moją ciekawość. Duży plus dla wydawnictwa za przepiękną, przyciągającą uwagę okładkę, która doskonale współgra z treścią książki. Trochę się rozpisałam, czego nie lubię, ale powieść jest rewelacyjna i chciałam Wam przedstawić jak najwięcej jej zalet. „Pensjonat na wrzosowisku” wędruje na półkę z moimi ulubionymi książkami, a ja szybciutko biorę się za czytanie kontynuacji tej powieści pt. „Miłość na wrzosowisku”

Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Odnaleźć siebie

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy marzenia się spełniają i wszystko co upragnione, a nawet więcej, już się wydarzyło nadchodzą spokojne chwile, może nie błogie, ale takie, które powinny dać oddech po latach wyrzeczeń i ustępstw. Po prostu można wreszcie można cieszyć się swoimi i bliskich dokonaniami, poświęcić się temu na co kiedyś brakowało czasu i cierpliwości, docenić momenty wspólnie spędzane. Jednak świat nie stoi w miejscu i nagle to co kiedyś upragnione teraz uwiera ... ciśnie i przynosi niezadowolenie zamiast szczęścia. Jak to możliwe, że kiedyś mając mniej było się bliżej siebie niż teraz, gdy wszystko ułożyło się zgodnie z planami? W ułamku sekundy nagromadzone przez dni, miesiące, lata, pretensje - mniej lub bardziej uzasadnione znajdują ujście. Zamiast buntu, wyjazd na wakacje, mający dać szansę na odnalezienie siebie, tego co gdzieś znikło i czego odczuwa się brak ...

Szkocja budzi wiele skojarzeń, od Szkotów w kiltach, poprzez zagubione gdzieś pomiędzy Higlands ruiny, aż do wzgórz i dolin pokrytych grubym kobiercem wrzosowisk w fioletowym kolorze. Dla Basi właśnie jedno z takich miasteczek ukrytych pomiędzy górskimi serpentynami ma być miejscem odpoczynku od codzienności, obowiązków, a nawet rodziny. Chwile spędzone z dala od bliskich powinny dać odpowiedź na pytanie: jak odnaleźć się w życiu, w którym wszyscy mają już swój punkt zaczepienia, tylko ona jest jedynie jego obserwatorem, bez prawa głosu, a raczej bez brana go pod uwagę. Plany jednak mają to do siebie, że często ulegają zmianom, a może to los daje okazję by wreszcie zobaczyć wszystko w innym świetle? Wydaje się banalnym stwierdzenie, że kilka minut zmienia wiele w ludzkiej egzystencji, ale czasem jest początkiem czegoś, co w ogóle nie było brane pod uwagę. Skupiając się na sobie łatwo stracić z oczu otoczenie i to co do tej pory było ważne, nie zauważa się oddalenia, a jedynie to co drażni. Moment gdy jest się zmuszonym zatrzymać pozwala na odrobienie zaległości z przeszłości, ta może zaskoczyć i pozwolić na odkrycie faktów, ukazujących prawdziwy obraz tego co przeminęło, lecz odcisnęło piętno na zawsze.
Jak to możliwe, że można przez lata żyć podwójnym życiem, ze świadomością, iż oszukuje się wszystkim i co najważniejsze samego siebie? Basia wchodzi w świat kobiety, będącej dla niej ideałem, chociaż odległym i nieznanym, a teraz dającej jej pozwolenie wejścia w najskrytsze swoje sekrety. Jak zmieni to ją i jej spojrzenie na siebie i bliskich? A może ktoś inny, dopiero co poznany, pozwoli dostrzec światełko w życiowym tunelu?

"Pensjonat na wrzosowisku" nie jest spektaklem jednego aktora, autorka daje głos kilku bohaterom, przedstawiającym ich historię, dzięki czemu czytelnik jest w centrum wydarzeń, a to co rozgrywa się przed jego oczyma nabiera barw i zapachów. Zamiast jednopłaszczyznowej panoramy Anna Łajkowska przedstawia wielopunktową perspektywę, do której każda z postaci wprowadza swoje emocje, rozmyślania, wspomnienia, naznacza ją po prostą własną osobą. Nic nie jest z góry przesądzone, a to co wydawało się początkowo jednoznaczne nabiera całkowicie innych kształtów, kiedy poznaje się wszystkie detale. Zdrada ma wiele odsłon, czasem dotyczy drugiej osoby, czasem samego siebie, początki ma różne, podobnie jak zakończenia, ale łączy je jedno - oszukiwanie nie tylko otoczenia, lecz również własnej osoby. Jaki finał ma podróż Basi i jej bliskich? Nie taki jak można by się początkowo spodziewać i inny od przypuszczeń nasuwających się w trakcie lektury, bo czasem niemożliwe staje się faktem, ale nim nastąpi trzeba spojrzeń z innej perspektywy na przeszłość, przyszłość i samego siebie.



Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena