Koszyk 0
Opis:
Kompletna i aktualna biografia wielkiej muzycznej legendy - Paula McCartneya, w tłumaczeniu Piotra Metza. Życie Paula McCartneya to historia muzyki rockowej i kronika popkultury XX wieku. Od dzieciństwa w Liverpoolu, rozpaczy po utracie matki, przyjaźni i niezwykłej twórczej symbiozy z Johnem Lennonem, przez lata świetności z The Beatles i pełne zawirowań dekady po rozwiązaniu zespołu do najnowszych projektów - to kompletna historia kariery solowej i życia prywatnego Paula McCartneya ... "W wieku dwudziestu trzech lat napisał i nagrał Yesterday, rok później Eleanor Rigby, które zmieniły wyobrażenie o tym, jak może brzmieć muzyka pop. Najwybitniejszy autor muzyki rozrywkowej naszych czasów, dawno już przekroczył magiczny wiek ze swojej piosenki When I'm 64 i wcale nie ma dość. Oto jego historia". - Piotr Metz Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Peter Ames Carlin
  • 2011
  • 1
  • 344
  • 225
  • 155
  • *, 97883-61432-173
  • 9788361432173
  • ZAB8T

Recenzje czytelników

Bezwzględnie najlepsza biografia jaką czytałam!

Ocena:
Autor:
Data:
Zacznę szczeniacko i banalnie: kocham The Beatles. Johna Lennona, Georga Harrisona, Paula McCartneya i Ringo Starra. W tej kolejności. Lennon jest dla mnie artystą totalnym, geniuszem, tym najukochańszym z ulubionych. Ale przecież to nie o nim dziś chciałam mówić. Chociaż od niego muszę zacząć, a raczej od słów, które kiedyś wypowiedział. Otóż urzeczony jedną z kompozycji Paula, John stwierdził: „Twoje piosenki są lepsze od moich.” Mimo całej mojej miłości i uwielbienia ... które graniczy z obsesją, muszę stwierdzić, że Lennon miał rację. Choćbym chciała zaprzeczać i upierać się, że to Lennon był, jest i będzie tym „naj” pod każdym względem, to moje trzy najulubieńsze piosenki Beatlesów są autorstwa McCartneya. Bez „Let It Be”, „Hey Jude” i „Yesterday” nie potrafiłabym już żyć.
Dzięki publikacji „Paul McCartney. Życie” z bardzo bliska poznajemy tytułowego bohatera – dobrze ułożonego, grzecznego i nadzwyczaj ambitnego chłopca, dążącego do doskonałości człowieka, zaborczego i lubiącego kontrolę muzyka, który dyryguje kumplami z kapeli i bez mrugnięcia okiem poprawia ich błędy, doprowadzając ich tym samym do rozpaczy, wybitego kompozytora i autora tekstów, oddanego przyjaciela, wrażliwego mężczyznę, który mimo upływu lat czaruje swoim chłopięcym urokiem. Na kolejnych stronach śledzimy jego prywatne życie, kolejne związki, miłości i przyjaźnie. Na tym tle wybija się szczególnie jego niezwykła przyjaźń z Lennonem. Stajemy się świadkiem szczeniackich początków, kiedy to dwaj zagubieni i piekielnie utalentowani chłopcy dostrzegają nie tylko wzajemny muzyczny potencjał, ale także podobieństwo dusz, choć w zasadzie wszystko inne ich dzieli. Obserwujemy całkową harmonię i symbiozę, sformalizowaną do podpisu „Lennon-McCartney”. Widzimy pierwsze scysje i nieporozumienia, aż do przykrego finału zespołu, publicznego prania brudów, nienawiści zrodzonej z bliskości, która z czasem znika, zamienia się w ostrożną sympatię, która trwa do tragicznego dnia w grudniu 1980 roku i kończy się z hukiem pięciu strzałów skierowanych w stronę Lennona.
W książce znajduje się mnóstwo ciekawostek i anegdotek, które nadają tempa całej opowieści, są zabawnymi przerywnikami, czy też genialnymi zwrotami akcji. Szczególnie zapadła mi w pamięć historyjka o smarkatym Paulu, który z zazdrości podkradał młodszemu bratu liściki miłosne podrzucane przez dziewczyny. Autor doskonale wyważył fakty pomiędzy historią The Beatles, Wings, a samego McCartneya. Wiadomo, że wszystkie te informacje przeplatają się przez cały czas, bo nie da się oddzielić muzyki od życia człowieka, dla którego muzyka była całym życiem. Największą zaletą publikacji jest to, że Peter Ames Carlin nie próbuje wystawiać swojemu bohaterowi kolejnego pomnika, wystrzega się lukru i innych słodkości, a opowieść o życiu Paula jest zwyczajne szczera. Autor nie unika drażliwych tematów, nie stara się wybielić McCartneya, ale w równy sposób pisze o wszystkich bolączkach i świństwach, które z czasem były udziałem chłopaków z Liverpoolu.
„Paul McCartney. Życie” to bezwzględnie najlepiej napisana biografia jaką kiedykolwiek czytałam. Momentami czułam się, jakbym czytała powieść, a nie książkę biograficzną. Losy McCartneya śledziłam z zapartym tchem i wypiekami na twarzy, rozsadzały mnie emocje, choć przecież jego życiorys był mi wcześniej znany. Myślę, że jest to również zasługa świetnego tłumaczenia Piotra Metza.
Polecam z całego serca! Jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do tej książki! Przede mną drugi tom z tej samej serii „John Lennon. Życie”. To dopiero będzie szaleństwo!!!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.