Koszyk 0
Opis:
Październik 1939. Po zdemaskowaniu przez Christiana Leitnera, Staszek i Maria zbiegają z Rawicza, pozostawiając w ratuszu nieprzytomnego Niemca. Postanawiają kontynuować swoją ucieczkę na zachód, pomimo tego, że ich fałszywa tożsamość została spalona. Bez grosza przy duszy, mają do pokonania ponad tysiąc kilometrów. Tymczasem Leitner rusza w pogoń – nie chodzi tylko o ujęcie przestępców, ale także o jego honor. Po nieudanej próbie odbicia Obelta, kapitan trafia do obozu jenieckiego ... zaś jego podkomendni z Bronkiem na czele starają się przebić na Kresy, do Baranowicz. Zaniewski postanawia odnaleźć Anielę… mimo, że na drodze stoi mu Armia Czerwona. Powieść Horyzont zdarzeń to druga część cyklu Parabellum, opisującego niezwykłą tułaczkę dwóch braci po ogarniętej wojną Europie. Będą walczyć, zabijać, uciekać przed faszystami i bolszewikami, wplątywać się w afery szpiegowskie… Oraz kochać piękne kobiety. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Erica
  • miękka
Mniej Więcej
  • Remigiusz Mróz
  • 0
  • 312
  • 205
  • 140
  • 9788364185205
  • 9788364185205
  • ZBF7B

Recenzje czytelników

Fantastyczna!

Ocena:
Data:
Bywają historie, które mimo zamkniętej książki nadal żyją w głowie, pojawiają się sceny, które najbardziej zapadły w głowie, emocje, jakich doznaliśmy podczas czytania. Te historie zostają z nami na dłużej, trwają, nie dają o sobie zapomnieć. Z niecierpliwością czekamy na dalsze losy bohaterów, czasami sami w głowie wymyślamy sobie swój własny scenariusz, który być może się sprawdzi. Po kilku miesiącach tęsknoty za moimi ulubionymi bohaterami wreszcie wróciłam do ich dalszych losów ...
Jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszej części "Parabellum. Prędkość ucieczki" to koniecznie do nadróbcie. Nie sięgajcie od razu po drugą część, ponieważ umknie Wam wiele ważnych faktów i nie będziecie mogli się odnaleźć w pędzącej akcji.

"Parabellum. Horyzont zdarzeń" to świetnie napisana książka, która w niczym nie odstaje w porównaniu do pierwszej części. Autor na kolejnych kartach ciągle nas zaskakuje i zupełnie nic nie jest tak, jak na początku się wydaje. W tej części dzieje się bardzo dużo. Jeśli myśleliście, że akcja zwolni, to zapewniam Was, że tak się nie dzieje. Ona pędzi, jak szalona, a najlepsze w tym jest to, że czytelnik z wielkim zaangażowaniem wgłębia się w opowiadaną historię i nie może się od niej oderwać.
Narracja prowadzona jest z perspektywy trzeciej osoby, która jest obserwatorem a zarazem uczestnikiem wszystkich wydarzeń. Forma książki jest taka sama, jak w poprzednim tomie - trzy historie się ze sobą przeplatają, zostają urywane w najbardziej intrygujących momentach, aby podsycić ciekawość.
Wracamy do ucieczki Marii i Staszka, która w tej części mrozi krew w żyłach. Nie będzie im łatwo ani przyjemnie. Na każdym etapie, kiedy wydawać im się będzie, że są względnie bezpieczni, rzeczywistość szybko zweryfikuje te złudne przypuszczenia. Spotkają przyjaznych ludzi, gdzieś dotrą, ale czy to będzie miejsce bezpieczne, gdzie już nikt ich nie znajdzie, gdzie będą mogli wieść spokojne narzeczeńskie życie?
Poznamy także dalsze losy naszych dzielnych żołnierzy - Obelta, Kiljana, Chwieduszki, Bronka, starca Kremmera... Z zapałem i z ogromną ciekawością śledziłam ich poczynania. Wielokrotnie zdziwiłam się, zasmuciłam, bowiem nie wszyscy uszli z życiem. Towarzyszyło mi wiele emocji zwłaszcza w czasie, kiedy zostali uwięzieni (niestety nie mogę Wam zdradzić nic więcej), a także kiedy znaleźli się u szalonego Rosjanina, który swoją postawą dziwił mnie, jednocześnie irytując i bawiąc. W ich części historii nie zabrakło również kilku momentów zaskoczenia, gdzie z otwartą buzią czytałam kolejne zdania. Pan Remigiusz doskonale udowodnił, że potrafi grać i zwodzić czytelnika, że potrafi go zaskoczyć i to nie jeden raz. Wyjawił wiele tajemnic, które okazały się być dopiero początkiem kolejnych problemów i poniosą za sobą konsekwencje (niestety większość z nich zapewne poznamy w kolejnym tomie).
A co z Leitnerem? Powiem jedno: będzie się działo. Nadal poznajemy go od dobrej strony, ale także od tej kąśliwej zwłaszcza wtedy, gdy zjawia się Johann Blankenburg, który doprowadzał mnie do ataków wściekłości. Autor wykreował okrutnego, pewnego siebie nie-człowieka, który w niczym nie różni się od swojego brata, którym okazuje się być... Aby się tego dowiedzieć sięgnijcie po książkę. Christian rusza w pogoń - za kim? Nie tylko za Marią i Staszkiem, ale również za Holzerem; walczy z Blankenburgiem, aby to nie on zdobył chwałę za złapanie trójki uciekinierów.
Na karcie powieści poznajemy wielu nowych bohaterów, którzy w czytelniku wzbudzają sympatię. Każdy nowy bohater został obdarzony specyficznymi cechami. W powieściach pana Remigiusza cenię różnorodność bohaterów - żaden z nich nie jest wątły, jest żywym człowiekiem z krwi i kości, który nie jest idealny, lecz ma swoje wady, zalety, czy przywary. To takie postaci, z którymi bez problemu można się utożsamić; a to jest dla mnie bardzo istotne w powieściach.
Autor bardzo dobrze oddał los Żydów i żołnierzy podczas wojny. Czytelnik wczuwa się w realia wojny, czuje się, jakby uczestniczył w tych wydarzeniach. Wojna, śmierć, morderstwa, beznadzieja, Pan Remigiusz oddał jej okrucieństwo, ale także nadzieję i wolę walki, jaką mieli w sobie ludzie. Wojna wyniszcza, zmienia ludzi, jednak nie pozbawia ich nadziei na lepsze czasy. Pan Remigiusz kreuje silnych żołnierzy, którzy chcą walczyć o swój kraj, mimo zwątpienia innych. Wykreował prostych ludzi, którzy pragną żyć, którzy pragną wrócić do swojej ojczyzny, nie zważając na to, że Polska nie istnieje. Wykreował także postawę Sowietów i ukazał ich zachowanie wobec mieszkańców miejsc, które zajęli - ich brak człowieczeństwa, wydaje się, że jeszcze większy, niż u Niemców; aż dreszcz mnie przechodzi na myśl o tym, jacy byli okrutni. W literaturze wojennej ważne jest to, aby klimat wojny - niepewność o każdy dzień, ból, smutek, nadzieję, realny tor wydarzeń - został uchwycony. I w "Parabellum" wszystkie te elementy, jak najbardziej znajdujemy. Żaden wątek nie jest pominięty - czy to wojna, miłość, ukazanie zwykłych dni, czy ludzkie uczucia.
Pod względem charakterystyki bohaterów, zauważamy zmianę w postawie każdego z nich. Wojna zmienia ludzi, zdarzenia, w których uczestniczą, często smutne i przerażające - sprawiają, że nie są już takimi samymi ludźmi. Odezwały się w nich nieznane wcześniej instynkty, czyny, których nigdy by się nie dopuścili. Najbardziej tę zmianę ja widziałam w postawie Staszka, który dla mnie stał się niejako bohaterem. Zmienia się także relacja łącząca Zaniewskiego i Chwieduszkę.
Bardzo chciałabym znaleźć jakiś minus, ale nie potrafię. Jeśli już miałabym być uszczypliwa i dopatrywać się szczegółów to czasami przeszkadzało mi nazywanie Staszka "baranim łbem". Wychwalam tę serię pod niebiosa, bo zasługuje na to. Zapewniam Was, że jest świetna i gratuluję autorowi zamysłu oraz potężnej dawki weny twórczej, widać, jak bardzo pan Remigiusz wczuwa się w swoje powieści, jak bardzo stara się doprowadzić bohaterów oraz akcję do perfekcji. Nie ukrywam, iż nie mogę doczekać się kolejnego tomu. Mam też cichą nadzieję, że na trzech się nie skończy... Pan Remigiusz po raz kolejny urwał w najciekawszym momencie, zostawił mnie z niepewnością i rozgoryczeniem, że nie poznam dalszej historii. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wypatrywać kolejnego tomu.
Polecam tę książkę dosłownie wszystkim, znajdziecie w niej świetną kreację bohaterów, realność dialogów, dokładne, ale nie przytłaczające opisy. Akcja nie nuży, nie sprawia, że czytelnik ma jej dość i chce odłożyć książkę na bok - wręcz przeciwnie, chce ją ciągle czytać i czytać...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Panowie życia, panowie śmierci

Ocena:
Autor:
Data:
"(...)
W tym niebezpiecznym świecie, niemieckie działania zdają się mniejszym złem, co tylko podkreśla jakimi potworami okazali się sowieccy żołnierze. Ich postępowanie wymyka się daleko poza ramy człowieczeństwa. Często pijani, brudni, cuchnący, stają się postaciami z najgorszych koszmarów. Trudno szukać logiki w ich działaniu. Ogarnięci szaleńczą żądzą niszczenia, gwałcą, torturują, mordują, sieją spustoszenie. I pomyśleć, że Bronek Zaniewski stanie z nimi oko w oko.
(.. ... )

Cała recenzja na: http://soy-como-el-viento.blogspot.com/2014/06/panowie-zycia-panowie-smierci-remigiusz.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.