Koszyk 0
Opis:
Podczas koncertu w klubie muzycznym Solitude Creek w Monterey dochodzi do tragedii. Widzowie – zaalarmowani o wybuchu pożaru – wpadają w panikę i próbując uciec, tratują się nawzajem. Są ofiary śmiertelne i wielu rannych. Kathryn Dance, agentka biura śledczego Kalifornii, przeprowadza kontrole dokumentów ubezpieczeniowych w Solitude Creek i dowiaduje się, że nie było tam żadnego pożaru – ktoś ... chciał wzbudzić w ludziach strach, nad którym nie sposób zapanować. Komuś zależało, by oszalały z przerażenia tłum, w którym każdy walczy o ”życie, sam dla siebie stanowił zagrożenie. Okazuje się, że sprawca na tym nie poprzestał i nikt na półwyspie Monterey nie może się czuć bezpiecznie – wchodząc do kina, restauracji czy nawet windy. Kathryn Dance postanawia odnaleźć i powstrzymać przebiegłego przestępcę, który nie zostawia śladów. W prowadzonym przez funkcjonariuszy służb stanowych wielowątkowym śledztwie musi ona polegać przede wszystkim na swoich umiejętnościach wykrywania kłamstw oraz intuicji. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jeffery Deaver
  • 2016
  • 125
  • 140
  • 6
  • 978-83-8097-692-4
  • 9788380976924
  • ZDEUE

Recenzje czytelników

Recenzja "Paniki"

Ocena:
Data:
Osoby Jeffery'a Deavera nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Autor popularnego cyklu z tetraplegikiem Lincolnem Rhyme'm, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obecnych pisarzy thrillerów i kryminałów. Jego powieści tłumaczone są na ponad dwadzieścia języków i zajmują czołowe miejsca na listach bestsellerów. Nic więc dziwnego, że fani z niecierpliwością czekają na kolejne jego książki. Tym razem autor zabiera czytelników na kolejne spotkanie z Kathryn Dance - specjalistką od mowy ciała ...

Panika jest już piątym tomem serii, choć bohaterka pierwszy raz pojawiła się na kartach powieści Zegarmistrz jako postać drugoplanowa, w teatrze, który rozgrywali wtedy Lincoln Rhyme i Amelia Sachs. W najnowszej części bohaterka przez swoje niedopatrzenie zostaje zdegradowana i przeniesiona do cywilnego wydziału policji, gdzie ma zajmować się zbieraniem informacji.

Pierwszym jej zadaniem na nowym stanowisku jest zebranie informacji w śledztwie dotyczącym śmierci podczas ewakuacji z jednego z klubów w wyniku pożaru. To co jednak na pierwszy rzut oka wydawało się tragedią podczas paniki, okazuje się misternie przygotowaną zbrodnią. Gdy z czasem dochodzi do kolejnego podobnego zdarzenia, Kathryn Dance wie, że ma do czynienia z szaleńcem, którego za wszelką cenę należy powstrzymać. Niestety sprawa nie będzie prosta, szczególnie, że przestępca praktycznie nie pozostawia po sobie śladu. Szansę na powodzenie swojego, nie do końca legalnego śledztwa, bohaterka upatruje w swoich umiejętnościach wykrywania kłamstw.

Trzeba przyznać, że Deaver potrafi tworzyć naprawdę rewelacyjne historie. Z jednej strony wydawać się może, że nie jest to nic szczególnego. Przestępca, szaleniec, który w dziwaczny sposób chce zabić jak najwięcej ludzi i policjantka, ze szczególnymi zdolnościami, która chce go powstrzymać. Nic oryginalnego, a mimo to od książki nie można się oderwać. Suspens, zwroty akcji, zaskakująca wielowątkowa fabuła i ciekawa intryga, choć zakończenie pozostawia po sobie lekki niedosyt.

Co ciekawa zestawiając ze sobą przygody Dance i Rhyme'a, można dopatrzeć się pewnych zbieżności, a zarazem przeciwności. Dance mimo swojego talentu jest całkowitą przeciwniczką Lincolna, który nie wierzy w nic poza twardym kryminalistycznym dowodem. Dance swoje śledztwa zaś opiera na analizie zachowań podejrzanych i świadków. To dzięki ich mowie ciała, rozwiązuje wszelkie sprawy. Nie inaczej jest i w tym przypadku.

Panika to świetnie zrealizowany thriller, który serwuje czytelnikom mnóstwo mocnych wrażeń. Trzeba tylko uważać, żeby nie wpaść w panikę. Polecam.


http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2016/10/panika-jeffery-deaver.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"Panika"

Ocena:
Autor:
Data:
Ciężko stwierdzić jakbym się zachowała w sytuacji, gdy byłabym w pomieszczeniu wypełnionym ludźmi, gdzie nagle pojawia się groźba śmierci. Czy poddałabym się ogólnej panice jaka by wybuchła? Czy nie zwracałabym uwagę na innych i po trupach dążyła do celu jakim byłoby wyjście? Znając moje szczęście raczej to ja bym była tą stratowaną osobą, ale naprawdę ciężko stwierdzić, jak człowiek by się zachował. Teraz, kiedy jestem w domu i wiem, że nic takiego mi się nie przytrafi wydaje mi się ... że starałabym się spokojnie podejść do sytuacji, ale przecież tak naprawdę nie wiem, jak wpłynęłoby na mnie zachowanie tłumu.
Podczas koncertu w Solitude Creek dochodzi do tragedii. W powietrzu zaczyna się unosić zapach dymu, ludzie zaczynają panikować, a drogi ewakuacyjne są zablokowane. Ludzie wpadają w panikę i nie patrzą na tych, którzy znajdują się obok, mając na celu uratowanie siebie zaczynają tratować innych, są ofiary śmiertelne i wielu rannych. Podczas śledztwa okazuje się, że nie było żadnego pożaru, a cała tragedia była wynikiem paniki. Agentka Kathryn Dance, prowadząca sprawę, dochodzi do wniosku, że ktoś celowo chciał wzbudzić w ludziach strach, nad którym nie tak łatwo zapanować. Tylko dlaczego ktoś chciałby doprowadzić tłum do takiego szaleństwa?

Panika to czwarty tok z cyklu przygód Kathryn Dance, ale nie trzeba się obawiać, że nie zna się poprzednich tomów, bo w ogóle nie koliduje to z powieścią. Sama nie znam poprzednich tomów i w ogóle nie odczułam żebym czegoś nie wiedziała albo coś mnie ominęło.

Jeśli mam być szczera, książka niestety aż tak bardzo nie przypadła mi do gustu, jakby się mogło wydawać. Przez większość czasu detektywi i policjanci krążą wokół sprawcy i choć czytelnicy od samego początku są zaznajomieni z imieniem i nazwiskiem sprawcy to tak właściwie aż do samego końca nie wiadomo co nim kierowało, jakie miał motywy. Gdy wreszcie dowiedziałam się, co nim kierowało to niestety nie było to tak spektakularne, jakbym się spodziewała. Co więcej, trochę mnie nudziło to, co się działo w książce, bo za każdym razem, gdy dochodziło do ataku paniki wśród ludzi to schemat był ten sam tylko miejsce się zmieniało. Właśnie dlatego, gdy po raz kolejny czytałam o wybuchu paniki i o tym, że detektywi wciąż nie dochodzą do niczego konkretnego to naprawdę mnie to denerwowało.

Oprócz samego motywu paniki pojawiło się też szukanie kreta wśród policjantów. Na początku myślałam, że autor dużo więcej stronic swojej powieści poświęci na ten wątek, bo muszę przyznać, że bardziej mnie zaciekawił niż sama panika. Niestety niewiele tego było, bo tylko wprowadzenie na początku powieści, jakieś niewielkie przerywniki w trakcie i później już tylko konfrontacja na samym początku. Szkoda, bo ten wątek wydawał mi się dużo ciekawszy i podejrzewam, że książka podobałaby mi się bardziej gdyby to właśnie tego dotyczyła.

Sam pomysł na powieść nie jest zły, bo czegoś takiego jeszcze nie czytałam, ale niestety nie poczułam się aż tak zaciekawiona, jak powinnam. Właściwie ciągłe czytanie o tym samym jedynie ze zmieniającymi się miejscami sprawiało, że zaczęłam się nudzić. Możliwe, że inne powieści autora bardziej przypadną mi do gustu niestety Paniki zbyt długo nie zapamiętam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.