Koszyk 0
Opis:
Stary ubek. Zwierzenia życia. Słodkiego życia. W ofercie last minute. Kultowy bohater radiowego kabaretu „Sześćdziesiąt minut na godzinę” globtroter Beton-Baton „kurczę pieczone w pysk” powraca po latach na kartach prześmiewczej powieści Marcina Wolskiego. Dopiero teraz wychodzi na jaw, że główny bohater zawsze prowadził podwójne życie; przemierzał świat zdobywając nowe lą ... dy z pomocą swego wiernego psa Pioruna ale również jako tajny szpieg od specjalnych poruczeń, wysługiwał się też komuszej stronie mocy. Korzystając z genialnych umiejętności potrafił przebierać się i wcielać w samą Margaret Thatcher i zbierać haki na małoletniego Obamę. Teraz, na emeryturze korzysta z uroków życia; tropikalne plaże, koktajle z parasolką i hostessy w bikini. Potrzebuje tylko kogoś, kto wysłucha jego nieprawdopodobnych wspomnień. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Fronda
  • miękka
Mniej Więcej
  • Marcin Wolski
  • 2016
  • 368
  • 205
  • 145
  • *, 978838079-060-5
  • 9788380790605
  • ZD9ZK

Recenzje czytelników

Pamiętnik starego ubeka

Ocena:
Autor:
Data:
Akcja powieści rozgrywa się w małej miejscowości Chojnówka, a główny bohater to Bronisław Beton – „Baton”. „Kurcze pieczone w pysk” – jego słynne powiedzenie, oraz jego prześwietny pies - Piorun, niezbyt wielki kundel o brzydkich oczach i silnej szczęce. Baton wprowadza Marcina do swojego domu – prawdziwego pałacu, wypełnionego stylowymi mebelkami, każdy pochodził z innej epoki. W środku mnóstwo pokoi, sreber i starych obrazów, oraz wszelakiej broni ... a na zewnątrz cały dom zaciągnięty siatką maskującą. Baton wezwał tutaj autora, bo chciał aby powstała jego „autobiografia”. Po spisaniu umowy Baton zaprowadził Marcina do piwniczki pod domem, gdzie znajdowało się łóżko, ubikacja i mały telewizor i tam miał zamieszkać Jędras. Marcin próbował nakreślić życie Batona w jeden dzień, a na drugi wszystko okazywało się iluzją. Dopiero później wychodzi na jaw, że główny bohater prowadzi życie podwójne, podąża przez świat odkrywając nowe lądy z pomocą wiernego psa Pioruna, jako tajny szpieg, lub „stary kłusownik” jak sam siebie pieszczotliwie nazywał. Teraz będąc na emeryturze, co noc odwiedzały go kobietki w bikini wprowadzając go w lepszy nastrój. Korzystając ze specjalnych umiejętności Baton potrafił wcielić się w Leonida Breżniewa czy Margaret Thatcher. Baton często przeinaczał fakty, mylił daty i miejsca, gdzie Marcin do końca nie widział czy to co mówił to stek bzdur, czy to „żołnierz samochwała”. W jednym momencie Baton był kapitanem Francasse, a w innym Panem Zagłobą. Opowiadał baśnie o złym czerwonym smoku – grzebiącym ojczyznę – królewnę, której na pomoc spieszy dzielny szewczyk – a raczej elektryk , a co się dzieje po 20 latach? Elektryk na emeryturze, jego koledzy przegrali wybory a królewna żyje ze smokiem na kocią…na smoczą łapę!
Odgadnijcie więc kto jest kim – lub przeczytajcie tę fascynującą książkę, która po tych wszystkich latach odkrywa naszą historię na nowo. Lecz Baton wśród rozlicznych zalet jedną miał wadę – mówił prawdę nie bacząc na okoliczności np. w 1983 roku powiedział Jaruzelskiemu, że zostanie prezydentem III Rzeczpospolitej, ale umrze jako katolik w kraju kapitalistycznym. Oraz drugi przypadek, gdy nasz ostatni prezydent po wygranych wyborach dowiedział się, że następne przegra z młodym inteligentem z Krakowa, poskarżył się liderowi partii, a ten kazał wyrzucić Gowina, a otoczyć nadzorem Jana Marię Rokitę. Kojarzycie Państwo fakty?
Książka zmusza czytelnika do myślenia i kojarzenia faktów, których nie można bagatelizować. Lecz czy naprawdę Beton – Baton istniał, czy istniał jego dom, którego nie było widać? Nad tym zastanawia się również autor.
Przeczytajcie Państwo tą historię, która czasem porusza a czasem bawi. Książka w miękkiej oprawie, zawiera 368 stron i 31 rozdziałów. Czyta się ją z wielkim zapałem. Zadziwia swoją akcją i zakończeniem, oraz wymaga od czytelnika nie tylko myślenia, ale i wyciągania wniosków.
Zachęcam do przeczytania.
Moja ocena:10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"PAMIĘTNIK STAREGO UBEKA" MARCIN WOLSKI

Ocena:
Data:
Marcin Wolski jest dziennikarzem, pisarzem i przede wszystkim satyrykiem. Jest to widoczne w jego książce "Pamiętnik starego ubeka". W latach 1973-1981 współtworzył słuchowisko 60 minut na godzinę w programie 3 polskiego radia. W tej właśnie książce powraca bohater tej audycji, Bronisław Baton, ps. Beton. Jest to kłusownik, szpieg wywiadu radzieckiego, który w nowej politycznej rzeczywistości czuje się niedoceniony przez historię ...

Akcja niniejszej książki toczy się w wielu wymiarach: czasy współczesne; Puszcza Białowieska, oraz w przeszłości, w różnych częściach ziemi zaczynając od przewrotu bolszewickiego po zamach w Charlie Hebdo. Bronisław Baton - Beton, który siedzi w swojej bogatej rezydencji na emeryturze postanawia opowiedzieć światu swoją historię.

Jędrzej Marciński, pisarz i publicysta dostaje dziwny telefon od Bronisława Batona. Marciński dostaje od niego zaproszenie, więc postanawia wybrać się w podróż do Chojnówki. Po dziwnej podróży dociera na miejsce, gdzie w kamuflażu czeka na niego Bronisław. Zabiera go do swojej bardzo dobrze wyposażonej rezydencji, która jest odcięta od świata. Gość ma spać w komórce, która stoi na terenie jego posiadłości, a on sam każdego dnia opowiada mu historie ze swojego życia. Historie wydają się być nieprawdopodobne, gdyż opowiada on o tym, jak brał udział w przeszukaniu wraku legendarnego Titanica oraz o tym, jak brał udział w zamachu na Johna Lennona. Jędrzej wszystko dokładnie notuje, jednocześnie tracąc nadzieję w to, że ktoś go odnajdzie.

Wolski w swojej książce posłużył się wielowątkową narracją, której konstrukcja opiera się na dialogach Wolskiego z Marcińskim. Są one na tyle złożone, że pogubił się w nich prawdopodobnie sam autor, gdyż czytając przebieg rozmowy tych dwóch postaci mamy wrażenie, że części wypowiedzi właściwe dla Jędrzeja wypowiada Bronisław i odwrotnie. Zmusza to czytelnika to korekty tego co czytał, aby lepiej zobrazować sobie sytuację. Jest to niewątpliwie minusem książki, bo spowalnia akcję. Na szczęście nie zdarza się to często.

Książka wywołuje mnóstwo śmiechu u czytelnika, choćby na przykład przez to, że Marylin Monroe była w książce agentką rosyjskiego wywiadu przeszkoloną przez samego Betona. Dla tego szpiega chyba nie ma rzeczy niemożliwych. On i jego ojciec byli obecnie we wszystkich najważniejszych wydarzeniach XX i początków XXI wieku, m.in. rewolucji bolszewickiej i zamachu na redakcje Charlie Hebdo. Dla osób, które nie doszukują się drugiego dna będzie to na prawdę wspaniała lektura.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.