Koszyk 0
Opis:
Komisarz Benita Herrera, po raz pierwszy w swojej karierze, staje przed zadaniem wytropienia seryjnego mordercy. Jego ofiarami są wyłącznie kobiety, a ze względu na charakterystyczne ułożenie zwłok, przestępca otrzymuje przydomek Całunnik. W wyniku śledztwa Benita odkrywa, że wszystkie ofiary łączy jedna rzecz – znajomość z niejakim Aleksandrem Podżorskim, dobrze znanym w kręgach cieszyń ... skiej i wiślańskiej policji jako eksgangster. Nie ulega wątpliwości, że jest on w jakiś sposób powiązany ze sprawą Całunnika. Choć były przestępca natychmiast trafia na celownik pani komisarz, wszystko wskazuje na to, że nie mógł on popełnić żadnego z morderstw. A może to tylko zauroczenie zaciemnia osąd Benity? Policjantka decyduje się poprosić o pomoc przyjaciela z Wisły, Konrada Procnera, który miał już wcześniej do czynienia z seryjnymi zabójcami. Czy wspólnymi siłami, z pomocą przyjaciół, uda im się schwytać szaleńca, zanim ten zakończy swoją „świętą misję”? Wartka akcja, narastające napięcie i zagadka, która nie pozwoli nam odetchnąć aż do ostatniej strony − oto, co czeka czytelnika biorącego do ręki najnowszą powieść Hanny Greń. I tym razem autorka nas nie zawiedzie. Przygotujcie się na mocne wrażenia! Anna Klejzerowicz, pisarka Otulone ciemnością chwytają czytelnika w swoje objęcia i nie pozwalają odetchnąć nawet na chwilę. Autorka zręcznie podsuwa mylne tropy i z wdziękiem wyprowadza w pole. A kiedy wreszcie wydaje się, że już wszystko wiadomo i nic nas nie zaskoczy, ujawnia koszmarną prawdę rodem z mrocznego snu. Małgorzata Rogala, pisarka Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Hanna Greń
  • 2016
  • 432
  • 145
  • 205
  • 978837674-542-8
  • 9788376745428
  • ZDFLJ

Recenzje czytelników

Rewelacyjna!

Ocena:
Autor:
Data:
Polscy autorzy coraz bardziej zachwycają mnie swoją wyobraźnią, pomysłowością, wiedzą, prawdziwością, a także wielkim poczuciem humoru. Potrafią czytelnika wciągnąć w swój niezwykły świat, zaciekawić, zaskoczyć, doprowadzić do głośnych wybuchów śmiechu, płaczu, a często nawet złości. Uczą, bawią, otwierają oczy na otaczającą rzeczywistość, przenoszą do miejsc o których w życiu nie marzyliśmy. Dzięki takim powieściom przeżywamy rozmaite przygody, walczymy ze zbrodniarzami, rozwiązujemy zagadki ... Towarzyszymy bohaterom na każdym kroku, poznajemy ich myśli, przeżycia, emocje.

Do takich osób, które chwyciły mnie za serce, zaliczam Hanię. Jej twórczość na długo zapada mi w pamięci i zawsze z niecierpliwością wyczekuję kolejnych powieści, wychodzących spod jej pióra. Zaczynając przygodę z wiślańskim cyklem nie sądziłam, że opowieści w nim przedstawiona aż tak zawładnie moim umysłem i duszą. Te historie pochłaniam w zastraszającym tempie, trudno mnie od nich odciągnąć, a gdy już zacznę, nie skończę do momentu poznania zabójcy i motywów jego działania. Później przez długi czas nie potrafię uwolnić się spod uroku lektury, wciąż na nowo odtwarzam zapamiętane obrazy. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na autorce, zawsze mnie czymś zaskoczy, rozbawi, zezłości. Jej powieści mogę brać w ciemno.

Komisarz Benita Herrera pierwszy raz w swojej karierze otrzymuje szansę wytropienia seryjnego mordercy. Jego ofiarami są kobiety. Nie łączy je nic, ani wygląd, pochodzenie, wiek, czy dobra materialne, jedynie znajomość z Aleksandrem Podżorskim pseudonim Gojny, domniemanym szefem grupy przestępczej. Niestety żadne z zebranych poszlak nie przybliżają pani komisarz do poznania prawdy. Ciało upozorowane, niosące jakieś przesłanie, całun i świeca w złożonych dłoniach, zabieranie pamiątek i pozostawianie dziwnych rysunków. W odnalezieniu sprawcy pomaga także Konrad Procner, który już wcześniej miał do czynienia z takimi wydarzeniami. Co z tego wyniknie? Czy natrafią na trop? Czy rodzące się ogromne zainteresowanie między Gojnym, a Herrerą nie doprowadzą do tragedii?

Czytając książkę kolejny raz czułam się, jakbym była w epicentrum wydarzeń. Wszystko się działo na moich oczach, brałam czynny udział w śledztwach, snułam domysły, kim może być morderca, analizowałam poszlaki. Hania nie poszła na łatwiznę. Podrzuca mylne tropy, wodzi czytelnika za nos, zmusza do intensywnego myślenia. Do samego końca nie mamy pojęcia, kto eliminuje niewinne kobiety i dlaczego. Adrenalina rośnie z każdą stroną, nie odstępuje nas na krok, strach potęguje się w miarę jak poznajemy nowe wydarzenia, a ciekawość nie pozwala odłożyć książki na półkę.

Autorka od razu rzuca nas na głęboką wodę, uderza z impetem w naszą podświadomość, po czym zwalnia, by na nowo uderzyć z podwójną siłą. Jej opowieść chwyta czytelnika w swoje macki, owijają ogromnym kokonem emocji, by usidlić na dobre w powieści, nawet, gdy zakończyliśmy swoją przygodę z książką.

Tym razem w historii pojawia się nowa główna postać- kobieta. Bardzo mi się spodobał ten obrót sprawy, gdyż mogłam poznać opowieść z zupełnie innej strony. Jednak nie zabraknie w książce naszych starych znajomych, których mogliśmy poznać we wcześniejszych częściach cyklu. Szczerze? Obawiałam się, że już nie usłyszę o Konradzie, Petrze i innych, którzy na dobre zapadli mi w pamięci, trafili do serca. Jakie było moje zdziwienie, gdy autorka precyzyjne i dokładnie wplotła dwa różne światy z których powstała idealna spójność, która nie tylko zachwycająca, ale też uzależniająca od siebie. Nie zabraknie zaskakujących zwrotów akcji, napięcia, zagadek. Kłody rzucane pod nogi uniemożliwiają odnalezienie mordercy, a ciągły brak odpowiedzi na jakiekolwiek pytania potęgują chęć poznania prawdy.

Fakt poruszenia motywu religijnego bardzo mi się spodobał. Poznałam zarazem coś nowego i oryginalnego. To wszystko nadało powieści niezłego smaczku i ciekawego charakteru, która wyróżnia ją na tle innych lektur. Dlatego opowieść chłonęłam z ogromnymi wypiekami na twarzy, ból głowy wzrastał, gdy coraz mocniej zagryzałam zęby z nadmiaru wrażeń. Od początku obserwuję Hanię, widzę jak się rozwija, jak jej twórczość z każdą nową częścią staje się lepsza od poprzedniej, jaki ogrom pracy wkłada, by końcowy efekt mógł zadowolić nawet najwybredniejszego czytelnika. Warto o tym mówić i to chwalić. Gorąco polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Bardzo dobra rodzima literatura

Ocena:
Autor:
Data:
„Otulone ciemnością” to już trzeci tom „Wiślańskiego Cyklu”, ale nie martwcie się, nie trzeba czytać ich w kolejności, by odnaleźć się w każdym z nich. Ja sama zaczęłam przygodę z serią od drugiego tomu. W trzeciej części prócz bohaterów, których miałam okazję poznać w „Cynamonowych dziewczynach” pojawiają się nowe postacie. Przede wszystkim główną rolę odgrywa tu nieposkromiona, pyskata, apodyktyczna policjantka – Benita Herrera, której nie sposób nie lubić ... Bardzo cenię postacie kreowane na silne kobiety. Mamy również do czynienia z uczciwie żyjącym gangsterem, o miłym usposobieniu. Tych dwoje bohaterów porządnie namieszało w fabule. Ponowne spotkanie z Petrą i Konradem natomiast było miłym powrotem do starych przyjaciół. Bez tego, idealnego według mnie małżeństwa, książka nie miałaby w sobie tyle uroku.

Tak jak w poprzednich częściach mamy do czynienia z seryjnym mordercą. Tym razem człowiek mordujący młode kobiety, okrywa je całunem, zabiera pamiątkę, w ręce wsadza zapaloną świecę, a pod ramiączko stanika dwa rysunki. Ze względu na pozorowanie ciał w ten sposób, przestępca zyskuje przydomek Całunnik. Komisarz Herrera po raz pierwszy w życiu staje przed zadaniem wytropienia seryjnego zabójcy. Ze zdziwieniem stwierdza, że wszystkie ślady prowadzą ją do Aleksandra Podżorskiego, znanego w cieszyńskich i wiślańskich kręgach jako byłego gangstera. Niespodziewanie między bohaterami pojawia się chemia. Czy mężczyzna jest niewinny czy może zauroczoną policjantkę zaślepiło uczucie do niego?

To co spodobało mi się najbardziej, to chyba poczucie humoru. Docinki przyjaciół i znajomych z policji są miłym przerywnikiem od głównego wątku, którym są morderstwa. Lektura książki wywołała we mnie różne uczucia. Czasami zdarzyło mi się uśmiechnąć, czasami zdziwić, a raz nawet wzruszyć. Wątki poboczne nie przeszkadzają zupełnie, ponieważ nie są zapychaczami, a jedynie ciekawym dopełnieniem całości. Seria skojarzyła mi się z twórczością Camilli Lackberg. Skandynawska autorka również łączy ze sobą elementy dreszczowca z życiem osobistym bohaterów. Na plus jest również wyczuwalne przez cały czas powoli stopniowane napięcie. Mordercy nie dostajemy „podanego na tacy”. Musimy nieco pogłówkować, by trafić na jakiś trop, a i ten może nas skutecznie zmylić. Bardzo łatwo przenieść się oczami wyobraźni do świata wiślańskich i cieszyńskich policjantów, kończąc z nimi kolejną przygodę ciężko wrócić do rzeczywistości.

Na koniec muszę zwrócić jeszcze uwagę, że w faule strasznie dużo tłucze się naczyń, pije kawy i zwraca uwagę na kobaltowe oczy. Nie jest to z mojej strony przytyk. Śmiałam się „pod wąsem” przy każdej stłuczonej filiżance i rozlanej czarnej cieczy.

Coraz częściej przekonuję się do rodzimej literatury. Dzieła tworzone przez Hannę Greń przypadły mi do gustu, dlatego też chętnie sięgnę nie tylko po ominięty przeze mnie pierwszy tom cyklu, ale i po kolejne dzieła, jeśli oczywiście autorka je stworzy. Serdecznie polecam Wam „Wiślański Cykl” zwłaszcza jeśli lubicie połączenie kryminału z literaturą obyczajową.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.