Koszyk 0
Opis:
Autorka podejmuje jeden z najbardziej unikanych tematów - cierpienie. Pisze o nim językiem prostym, czasami wręcz do okrucieństwa, ale nigdy retorycznym. Czytelnikowi ani na chwilę nie dane jest zapomnieć, że pani Z. jest chora, i to ciężko chora. Wystarczy jednak szparka w kuchennym oknie, aby do historii wślizgnął się platan czy kos. I wierna, wyrozumiała i litościwa kotka. Widać wyraźnie życie, które może - ale pani Z ... nigdy by tego nie powiedziała i z pewnością odrzuca taką myśl - przepełniać dumą i szczęściem. Życie naznaczone, ale piękne. Pełne marzeń, wspomnień, duchów, mądrości. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • M
  • miękka
Mniej Więcej
  • Cesarina Vighy
  • 2011
  • 164
  • 202
  • 140
  • 978-83-7595-2-582
  • 9788375952582
  • ZA25X

Recenzje czytelników

Ostatnie lato

Ocena:
Autor:
Data:
Okładka „Ostatniego lata” skojarzyła mi się z lekką, przyjemną powieścią o domku na końcu świata, życiowych zmianach. Po przeczytaniu opisu zaś, nastawiłam się na wyciskającą łzy powieść o śmierci i korzystaniu z życia, póki to jeszcze możliwe. Pomyliłam się, ale to chyba nawet dobrze.

Pani Z. cierpi na poważną, nieuleczalną chorobę neurologiczną. Słabnie z każdym dniem, śmierć może zapukać do jej drzwi w każdym momencie. Kobieta ma problemy z poruszaniem się, słuchem, mową ... Przed odejściem na tamten świat podsumowuje całe swoje życie, wymienia najważniejsze wydarzenia. Wspomina trudne dzieciństwo, naukę w szkole katolickiej, pierwszą miłość, kryzys wiary, wojnę, czasy ołowiu, małżeństwo i nieudolne próby zdiagnozowania choroby przez najlepszych neurologów. Jest świetną obserwatorką, dzieli się swoimi spostrzeżeniami z czytelnikiem. Nie mając już nic do stracenia, opowiada o wielu sprawach bez ogródek.

"Z wyjątkiem paru osób, uważanych za bardzo ekstrawaganckie, nikt nie akceptuje idei wielkiego koła, które mieli ludzkie i zwierzęce życie, wznosząc stopień po stopniu do ostatecznego wyzwolenia z egzystencji, źródła wszelkiego bólu."

Wiedząc, że autorka w książce poruszyła niezwykle trudną tematykę - cierpienie - nastawiłam się na ckliwą opowieść o kobiecie rozczulającej się nad sobą i utyskującej na okrutny los. Byłam więc bardzo zaskoczona, kiedy okazało się, iż pani Z. pogodziła się z nieuchronnie zbliżającą się śmiercią, zupełnie jej ona nie przeraża, nie zdarza się jej płakać z tego powodu. Bynajmniej nie oznacza to, że jej opowieść jest wyzuta z emocji. „Ostatnie lato” przesycone jest cierpieniem, dlatego absolutnie nie należy po nie sięgać, mając ochotę na lekturę, którą można czytać przed zaśnięciem. Pomimo niewielkiej objętości książki (zaledwie 164 strony), po przeczytaniu paru rozdziałów miałam dość tej samotności i cierpienia narratorki, musiałam zrobić sobie kilkugodzinną przerwę.

„Ostatniego lata” nie czyta się lekko, nie tylko ze względu na cierpienie bohaterki. Lektury nie ułatwia również nazbyt bogate słownictwo, mnogość metafor, poetyckie porównania, wielokrotnie złożone zdania i nutka sarkazmu. Trzeba porządnie wytężać umysł, niektóre fragmenty czytać po kilka razy. Chociażby to zdanie:
"A jeszcze później dowiedziałam się, że pracownicy, podekscytowani może oranżadami i podeschniętymi kanapkami, niechętnie zaoferowanymi przez neoemeryta, a z pewnością ogarnięci dionizyjską radością, dopuścili się sztubackiego żartu, zmieniając na drzwiach gabinetów tabliczki z nazwiskami lekarzy, tak iż mój neurolog mógł być spokojnie urologiem, andrologiem albo, bo dlaczegóż by nie, nawet podologiem."

„Ostatnie lato” to trudna powieść. Po jej lekturze pozostaje tylko odłożyć książkę, westchnąć, zastanowić się, jak by wyglądało takie podsumowanie naszego życia, a potem mieć nadzieję na spokojną i szybką śmierć, a nie długotrwałą męczarnię i powolny zanik zdolności motorycznych.

Autorka książki, Cesarina Vighy, również cierpiała na poważne neurologiczne schorzenie, zatem dobrze wiedziała, o czym pisze. Ból i cierpienie nie były jej obce - wszelkie przeżycia pani Z. są więc wiarygodne.

Trudne lektury też są czasem potrzebne. Skłaniają do przemyśleń, pozwalają spojrzeć na świat z innej perspektywy. Takie właśnie jest „Ostatnie lato”. Choć muszę teraz pozbierać psychikę z podłogi, cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę i Wam również ją polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Cierpienie

Ocena:
Autor:
Data:
Ceserina Vighy z pochodzenia jest wenecyjką. Większość swojego życia spędziła w Rzymie. 'Ostatnie lato' jest świadectwem jej rzadkiej choroby opowiadającej o pogodzeniu się z losem, przemijaniu, cierpieniu i śmiercią. Książka została nagrodzona wieloma wyróżnieniami.



Po lekturze tej książki mam dość mieszane odczucia, ponieważ nie wywarła ona na ,nie żadnego wrażenia. Fabuła jest dosyć prosta i banalna. Są to wspomnienia pani Z- głównej bohaterki tej książki ... w której odnalazłam Ceserine Vighy. Choć nie są to jej wspomnienia, a główna postać to wymysł autorki to miałam nieodparte wrażenie, że pisarka się utożsami z główną bohaterką.

Jak już wiemy pani Z. jest chora, niestety nie wiemy na jaką chorobę, wiemy tylko, że żyje jak roślinka czyli prowadzi leżący tryb życia. Bohaterka przed śmiercią analizuje swoje całe życie, wspomina zmarłych rodziców, pierwszą miłość, a przy tym ogromnie cierpi, bo wie, że to już koniec. Autorka nie ukrywa, ze słowem kluczowym tej książki jest właśnie cierpienie. Historia jest przewidywalna, bo od samego początku wiemy jak sie ona skończy. Mnie nic w niej nie zachwyciło.



Zastanawiam się jakimi wyróżnieniami nagrodzona została ta książka. Wydaje mi się, że autorka nagradzana była ze względu na jej chorobę. Nie znalazłam w powieści żadnej rzeczy, która by mnie zachwyciła. Fabuła przewidywalna, narracja nie działająca na korzyść całokształtu, ponieważ moim zdaniem pisarka wybiegała poza określone granice danej historii. Głowna bohaterka dla mnie jest bezbarwna.

Jednym słowem nic nowego.

W dobie wspaniale wymyślonych i napisanych książek o życiowych tragediach trudno się przebić nie mając dobrego pomysłu. Nie chce zbluzgać z błotem tej pozycji ze względu na pamięć o autorce, która już niestety zmarła. Ona sama oświadczyła, ze 'Ostatnie lato' to dla niej samej wyzwanie i stawienie czoła opinii odbiorców.



'Ostatnie lato' to przeciętniak. Nie znajdziemy w tej pozycji nic ciekawego, co by nas do tej książki stu procentowo przekonało. Moim zdaniem jest to rachunek sumienia umierającej kobiety i być może takie autorka miała zamiar co do tej książki.

Nie polecam młodym ludziom, którzy mają dużo energii i życia. Kupiłabym ją raczej babci dla niej ta historie być może okaże się ciekawa.



OCENA: 4/10
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.