Koszyk 0
Opis:
Pasjonujący kryminał retro w duchu mistrzyni gatunku, Agathy Christie. Gromadka dalekich krewnych odciętych od świata, połączonych wzajemną podejrzliwością i zbrodnią. Dla smakoszy klasyki w nowej, wybornej odsłonie. 30 grudnia 1938 roku krewni baronowej Wirydianny Korzyckiej, zwabieni przez nią podstępem, stawiają się karnie w pałacu, prawie w komplecie. W liście poinformowała ich, ż ... e w sylwestra zamierza rozstać się z życiem. Na własnych warunkach. Dlatego zapraszam was na piątek, trzydziestego grudnia i proszę, żebyście zarezerwowali sobie czas do pierwszego popołudnia nowego roku. Wieczorem odbędzie się uroczysta kolacja, a w sobotnie południe odczytam swoją ostatnią wolę. Wszystko zostało uzgodnione, więc niech nikt nie próbuje później podważać testamentu.Sprawa będzie wystarczającym skandalem i dokumentnie was skompromituje. Wasza ukochana ciotkaFragment książkiJoanna Szwechłowicz – absolwentka MISH, z wykształcenia polonistka i socjolog.Prowadziła na UW zajęcia z komparatystyki, analizy porównawczej tekstów literackich oraz na temat mediów elektronicznych. W 2014 roku ukazał się jej świetnie przyjęty debiut „Tajemnica szkoły dla panien”. Mieszka w Warszawie. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Joanna Szwechłowicz
  • 2015
  • 280
  • 196
  • 126
  • 978838069-004-2
  • 9788380690042
  • ZCN3I

Recenzje czytelników

Ostatnia wola

Ocena:
Autor:
Data:
Nigdy nie odmówię dobrze zapowiadającemu się kryminałowi, ale do tej pory dzieliłam zawsze ten gatunek na współczesny i klasykę. Więc kiedy pojawiła się w zasięgu ręki możliwość przeczytania mieszanki współczesnego kryminału retro, nie mogłam sobie tego odmówić.

Lata 20. XXw. - sylwester roku 1938. Baronowa Wirydianna Korzycka ma dziewięćdziesiąt pięć lat i zna jedną z życiowych mądrości - umiera się tylko raz, więc należy to zrobić z klasą ... Postanawia dokładnie zaplanować swoje ostatnie przedstawienie. Na odczytanie zaprasza specjalnie wybranych członków rodziny. Jednak idealnie zaplanowane samobójstwo baronowej przeistacza się w morderstwo w dodatku z załącznikiem - morderca pokusił się na jeszcze jedna ofiarę, tym razem z grona zaproszonych gości. Kim zatem jest zbrodniarz?

"- Pójdę z panem. Będzie nam raźniej. A potem sprawdzimy chociaż część pałacu. Przede wszystkim strych. Wydaje mi się, że coś tam... Nie, nie człowiek, raczej szczur... Coś szura. "

To co cieszy najbardziej, to stała obecność ironii - w wykonaniu autorki, absolutnie dobrej! Cała fabuła podszyta jest docinkami ze strony trzecioosobowego narratora, który w dodatku wie więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje. Niejednokrotnie komizm sytuacji wywoływał mój szeroki uśmiech, ale to wciągająca fabuła trzymała mnie przy sobie przez cały czas. Baronowa zaprosiła do siebie członków rodziny zarówno tej bliższej jak i dalszej, ale ciężko stwierdzić jakimi kryteriami się przy tym kierowała. Niespodziewanie plany staruszki legły w gruzach, bo zamiast zaplanowanego samobójstwa zderzyła się z morderstwem... własnym. Najlepsze jednak zaczyna się w momencie śnieżycy, która odcina posiadłość od świata i więzi wszystkich gości, z których jeden jest pewnym mordercą.

"Ostatnia wola" to gwarantowana dobra zabawa. Podwójne morderstwo to wielka gratka dla miłośników kryminałów, a pisana takim stylem od razu przyciąga uwagę. Pani Joanna pisze z rozmysłem, wplata w fabułę intrygujące niuanse i ciekawostki, ale co ciekawe - bawi się językiem, tworzy piękne zdania i kreatywne dialogi. Kiedy rozpoczyna się śledztwo w sprawie potencjalnego morderstwa dochodzi do wielu komicznych sytuacji, w której członkowie rodziny z pseudo detektywem na czele odkrywają głęboko skrywane rodzinne sekrety.

"– Wszyscy są podejrzani – obwieściła konspiracyjnym szeptem. – Zaczynam podejrzewać nawet sama siebie."

Fabuła przywodzi na myśl książki Agathy Christie - rozplanowana fabuła, grupa kompletnie pokręconych świadków i śledztwo z licznymi ślepymi zaułkami. Pamiętajcie tylko, że królowa kryminału jest tylko jedna, ale autorka dorównuje jej swoją pomysłowością, zaskakuje i bawi, dlatego porównanie do Christie niekoniecznie mija się z prawdą. Klimat rodzinnych niesnasek i absurdalnie klaustrofobiczna przestrzeń wielkiego pałacu nieustannie wiszą w powietrzu komponując się z niezgrabnym śledztwem.

Pierwsze spotkanie z kryminałem retro uważam za bardzo udane. Pani Joanna pozytywnie mnie zaskoczyła, rozbawiła i wciągnęła na kilka godzin pierwszorzędnej przygody. Nieprzewidywalnie przewidywalne zakończenie było zwieńczeniem perypetii tej szalonej literackiej rodziny. "Ostatnia wola" to nie tylko książka dla miłośników kryminałów, choć w tym przypadku sprawdzi się na pewno. Jednak wystarczy chęć na stawienie czoła lekkiej i sympatycznej przygodzie, żeby polubić książkę Pani Joanny.

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Po nitce do kłębka

Ocena:
Autor:
Data:
Pełna recenzja: http://www.my-story.pl/?p=4528

"Ostatnia wola" jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że w liczącej niecałe trzysta stron książce odnajdzie się tyle ciekawych akcji, motywów fabularnych i ciekawych postaci. Wszystko jest dodatkowo nienachalne i znajduje logiczne wyjaśnienie. Fabuła nie jest zawiła i polega na prostej dedukcji, zapraszając nas tym samym do zabawy w śledczego ... Bardziej skomplikowane okazało się spamiętanie imion bohaterów pojawiających się w jednym momencie, ale nie jest to zbyt wielkim problemem. Powieść urzeka lekkością i bardzo ładnym stylem, jakim została napisana. Utrzymany klimat retro w słownictwie, obyczajach i (bardzo złośliwemu ze strony ciotki) udekorowaniu pokoi, przeniósł do zupełnie innej, mojej ulubionej, epoki. Epoki, gdzie kobiety wyzwolone były wyklinane z towarzystwa, a niedżentelmeńskie zachowanie stawało się hańbą na honorze mężczyzny.

Książka wciąga i ciekawi już od pierwszej chwili i właściwie czułam żal i zawód, że kończy się tak szybko. Brakło miejsca na właściwe emocje czyli strach, niepewność i grozę, wynikające z obcowania z mordercą, ale autorce udało się wzbudzić, po czym zaspokoić, sporą ciekawość. Jestem fanką grubych powieści, gdzie klimat i emocje mają czas na rozwój w odpowiednim tempie, ale jeśli ktoś ma ochotę na popołudnie z kryminałem, to śmiało mogę polecić książkę pani Szwechłowicz, jako świetny smaczek polskiej literatury.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.