Koszyk 0
Opis:
Kompozytor Peter Harper bardzo przeżywa rozwód. W poszukiwaniu wyjścia z życiowego impasu wynajmuje dom na odludnej plaży w Irlandii i w samotności próbuje odzyskać siły twórcze i kontrolę nad własnym życiem. Niespodziewanie zostaje rażony piorunem. Przezywa, ale w jego głowie pojawiają się niepokojące myśli, ich bohaterami są najbliższe mu osoby: dzieci, przyjaciele, a takż ... e niezwykła kobieta, Judie, która osiedliła się w sąsiedniej wsi Makabryczne wizje stają się jeszcze bardziej niepokojące, kiedy Peter odkrywa, że zarówno przyjazne małżeństwo Leo i Marie, jak i Judie mają swoje tajemnice… Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mikel Santiago
  • 2015
  • 1
  • 392
  • 210
  • 135
  • 978838015-036-2
  • 9788380150362
  • ZCWMX

Recenzje czytelników

Świetny tytuł

Ocena:
Autor:
Data:
Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę, było nazywanie Mikela Santiago "hiszpańskim Kingiem". Nie jest to pierwsza sytuacja, gdy porównuje się jednego pisarza do innego - z różnym skutkiem. Tym razem potwierdzam, Santiago i King mają wiele wspólnego i czuć to w czasie lektury. Z tym jednak, że Santiago to King w wersji soft, plastycznej i mniej potwornej ...

Fabuła opiera się na stosunkowo prostym i niejednokrotnie już wykorzystywanym pomyśle - samotny mężczyzna próbujący zlepić swoje życie w całość, osada na końcu świata, budząca wyobraźnię, nieskończona przestrzeń oceanu. Przez cały czas nie mogłam pozbyć się z głowy wspomnienia Ręki mistrza autorstwa - a jakże - Stephena Kinga. Sytuacja w obu utworach została przedstawiona w podobny sposób. O ile jednak King daje się ponieść swojej mocy tworzenia ponurych, mrożących krew w żyłach horrorów, powieść Santiago zamiast dreszczy i skrzywienia budziła we mnie ciągłe zainteresowanie. Nie byłam pewna, czy uznać ją tylko za thriller, czy może za thriller z elementem horroru i prawdziwej grozy. Nie było strony, która by mnie nie zaciekawiła. Pomimo tego "stosunkowo prostego" pomysłu nie mogłam oderwać się od lektury. Narracja prowadzona jest w formie pierwszoosobowej, dzięki czemu poznajemy całą historię głównego bohatera w fragmentach, przytaczanych w odpowiednich chwilach na podstawie skojarzeń czy jego podejrzeń. Poznajemy jego kłopoty, słabości, momenty, których się wstydzi lub rzeczy, których się boi; poznajemy człowieka trochę nudnawego, chociaż utalentowanego i zbierającego niegdyś wiele wyróżnień. Czułam się dobrze z tą postacią, potrafiłam zrozumieć Petera, nawet jeśli czasem mnie denerwował lub niecierpliwił. Ten pomysł na fabułę w połączeniu z narracją pierwszoosobową udał się w stu procentach - niejednokrotnie na równi z narratorem nie byłam pewna, czy to, czego doświadcza, jest prawdą, czy częścią jego wizji. I w tym tkwi cały haczyk! Przyznaję, że parę razy dałam się zwieść, do tego stopnia, że aż do ostatniej strony nie byłam pewna, w jaki sposób cała historia się zakończy, trzymała w napięciu. Ostatecznie obyło się bez wybiegu, który byłby nowatorski i szokujący, ale i tak jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą. Tropy zostawione przez autora doprowadziły mnie do dobrych podejrzeń.

Santiago w fantastyczny sposób zbudował gradację napięcia, budząc we mnie szczere zainteresowanie losami bohaterów - nie tylko głównego, ale też drugoplanowych. Są to bohaterowie zwyczajni, tak jak zwyczajne i nudnawe jest irlandzkie miasteczko, w którym się znajdują. Jednocześnie jednak każdy z bohaterów jest innych, a ich mroczne sekrety, które w końcu odkrywa Peter, są niezwykle autentyczne i prawdopodobne. Być może właśnie to stanowi największą różnicę między Mikelem Santiago a Stephenem Kingiem - strach towarzyszący mi podczas czytania książek Kinga jest irracjonalny, pojawia się i mija szybko, podczas gdy ten wywołany podczas czytania Ostatniej nocy w Tremore Beach stanowił bardziej przejaw ciągnącego się przez większość lektury niepokoju. Odnoszę wrażenie, że jest to powieść porządnie przemyślana, zaplanowana i zrealizowana zgodnie z planem.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2016/01/ostatnia-noc-w-tremore-beach-mikel.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ostatnia noc w Tremore Beach

Ocena:
Autor:
Data:
Mikel Santiago jest nazywany hiszpańskim Kingiem. Czy słusznie? Nie mogę stwierdzić bo przeczytałem tylko dwie książki Stephena Kinga i były to kryminały. Ale z całą pewnością mogę napisać, że jego książka Ostatnia noc w Tremore Beach zapewniła mi dwa wieczory w mrocznej i tajemniczej atmosferze.

Peter Harper przechodzi trudny okres w swoim życiu. Jest świeżo po rozwodzie, Musiał wyprowadzić się z domu, zostawić żonę i dzieci. Harper wynajmuje dom na odludnej irlandzkiej plaży ... próbuje pogodzić się ze swoją sytuacją życiową i odzyskać wenę do tworzenia muzyki. Pewnej nocy, gdy wraca z kolacji u nowych sąsiadów, zostaje rażony piorunem, ale przeżywa ten wypadek. Jednak niedługo po tym zaczyna doświadczać wizji z udziałem jego najbliższych. Wkrótce odkrywa też, że jego sąsiedzi i przyjaciółka Judie skrywają przed nim tajemnice. Czy zagrożenie, które przeczuwa mężczyzna jest realne? I do czego to wszystko doprowadzi?

Nie wiedziałem czego mam się spodziewać po Ostatniej nocy w Tremore Beach. Powieści obyczajowej, kryminału, czy może thrillera? Okazało się, że to trzecie. Dostałem zręcznie napisaną książkę z fabułą osadzoną w małej odludnej wiosce, bohaterem z problemami życiowymi, mrocznymi i niebezpiecznymi wydarzeniami i tajemnicą. Powieść Santiago ma klimat, jest wciągająca i czasami wywołuje dreszcze. Autor wodzi nas za nos nie wyjaśniając czy to, o czym czytamy dzieje się naprawdę, czy tylko wydaje się głównemu bohaterowi. Do końca nie wiemy czy Peter Harper oszalał czy nie.

Książka Mikela Santiago zdecydowanie jest godna polecenia. Cieszę się, że na nią trafiłem i mogłem ją przeczytać. Jeśli chcecie zafundować sobie wieczór w napięciu i mrocznej atmosferze to sięgnijcie po Ostatnią noc w Tremore Beach, a nie pożałujecie.

zdobraksiazka.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.