Koszyk 0
Opis:
Wywołująca dreszcz emocji i grozy opowieść o domu sierot na tajemniczej wyspie, zamieszkiwanym niegdyś przez równie tajemnicze dzieci. Szesnastoletni Jakub, którego dziadek był jednym z nich, przyjeżdża na wyspę, żeby za wszelką cenę odkryć przeszłość dziwnego, zniszczonego domu i jego małych mieszkańców. Czy Jakub zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii pokazywanych przez dziadka naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem ... a co urojeniem? „Osobliwy dom pani Peregrine" to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. Całości dopełniają niesamowite zwroty akcji, klimat grozy i postacie… cokolwiek osobliwe. Może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj! — pochłonie Cię bez reszty. Powieść przez 56 tygodni znajdowała się na liście bestsellerów New York Timesa. Prawa do ekranizacji zostały sprzedane wytwórni 20th Century Fox, a reżyserem filmu ma być Tim Burton, znany m.in. z reżyserii filmów: „Batman", „Alicja w Krainie Czarów" czy „Charlie i fabryka czekolady". Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Ransom Riggs
  • 2013
  • 0
  • 398
  • 211
  • 140
  • *, 97883-7278-6463
  • 9788372786463
  • ZAZS3

Recenzje czytelników

Najbardziej magiczna z tych magicznych

Ocena:
Autor:
Data:
Osobliwy dom, o którym opowiada osobliwa książka. Głównym bohaterem powieści jest Jacob – nastolatek. W tym jednym określeniu kryje się wszystko, co można o nim powiedzieć przed jego podróżą na drugi koniec świata – z Ameryki do Anglii. Jacob należy do tych niepopularnych nastolatków – bez przyjaciół, zamkniętych w sobie, wstydzących się rodziców, dorabiających w rodzinnym sklepie. Jacob ma też dziadka – wydaje się, że niespełna rozumu ... gawędziarza z tajemniczymi zdjęciami w równie tajemniczej skrzyni. I z kolekcją broni. Dziadek ginie w tragicznych okolicznościach, a Jacob zaczyna mieć problemy ze swoim życiem: ze swoim dniem, swoją nocą, swoimi snami i swoją wyobraźnią. Zatroskani rodzice zgadzają się na podróż Jacoba na walijską wysepkę, na której wychował się dziadek. Tam, według Jacoba stoi osobliwy dom, w którym mieszka opiekunka dziadka i kto wie, może jacyś przyjaciele z dawnych lat. Nic z tego – dom został zbombardowany podczas II wojny światowej. Mimo to Jacob spotyka panią Peregrine i jej osobliwych podopiecznych. Duchy? A może popularne ostatnio żywi zmarli? Nic z tych rzeczy. Historia przedstawiona w książce napawa niepokojem. Początkowo sądziłam, że osobliwe dzieci to dzieci niepełnosprawne, okaleczone, chore psychicznie, opóźnione w rozwoju. Sądziłam, że książka będzie miała charakter edukacyjny. Potworami, które widzi dziadek Portman, mieli być naziści. To byłoby jednak zbyt proste. Dzieci są osobliwe, bo posiadają magiczne moce. I przez to zostały porzucone, oddane do domu Pani Peregrine, która też nie jest zwykłą opiekunką – swoimi czarami chroni dzieci. A potwory? Cóż, są bardzo prawdziwe.
Ransom Riggs stworzył historię, jakiej jeszcze nie słyszałam. O magii powiedziano już wszystko? Riggs udowadnia, że ma jeszcze wiele do dodania.
Riggs porusza kilka istotnych problemów:
1) Dzieciństwa naznaczonego piętnem wojny.
2) Porzucenia dzieci przez rodziców.
3) Tolerancji wobec osób uważanych przez społeczeństwo za inne.
4) Ideałów zostawionych w spadku przez najbliższych.
5) Szarej i nudnej egzystencji, w której dziecko staje się silniejsze od dorosłego.
Wyliczyłam, a teraz wyjaśniam. Dziadek Portman był polskim Żydem – cała jego rodzina zginęła podczas wojny. Współczesne dzieciaki niewiele przejmują się przeszłością. I mimo, że Riggs nie poświęca wojnie zbyt dużo tuszu, to pokazuje, że kilka lat, traumatycznych, strasznych, bolesnych, może zniszczyć całe życie.
Porzuceni są osobliwcy – dzieci inne, o tajemniczych zdolnościach. Bardziej uderza jednak porzucenie innych dzieci – dzieci dziadka Portmana, czyli ojca i ciotki Jacoba. Główny bohater słucha opowieści swojego taty o Portmanie, którego nie było, o samotnych świętach, niespełnionych obietnicach. Praca dla dziadka (pomijam kwestię tego, co to za praca…) była najważniejsza. Zrobił swoim dzieciom to, co zrobili rodzice jego przyjaciół z domu Pani Peregrine.
Dom pani Peregrine nie jest jedynym miejscem, w którym mieszkają osobliwe dzieci. Ludzie, ze strachu, który wiąże się z brakiem tolerancji, izolują tych innych z dala od swoich szkół, domów, rodzin. Osobliwe dzieci nie są potworami. Potwory istnieją w książce naprawdę i w przenośni – prawdziwe są te, które z którymi walczy dziadek Portman, a inne to te, które izolują odmienność wierząc, że jest zła.
W jednej ze scen opisanych w książce ojciec Jacoba narzeka na swoje życie, boi się porzucenia przez żonę, niedocenienia przez syna. W książce to dziecko jest bardziej dojrzałe od rodzica. Dorosły nie radzi sobie z rzeczywistością, a dziecko decyduje się ją sobie utrudnić. Riggs zdaje się mówić: to, że jesteś dzieckiem, nie znaczy, że jesteś gorszy, że jesteś mniej przygotowany do odpowiedzialnego życia.
Cała książka jest tak naprawdę o odpowiedzialności. Za kogoś, za to kim się jest i za to, kim powinno się być. To swego rodzaju bajka. Tylko, że nie tylko dla młodzieży. Każdy dorosły powinien ją przeczytać. A niektórzy powinni zrobić to, co na końcu opowieści
zrobił Jacob.
Lubicie książki z ilustracjami? Ja bardzo. Ostatnio każda moja wizyta w księgarni, ma swój nowy stały punkt: oglądanie książek dla dzieci. W „Osobliwym domu pani Peregrine” też są ilustracje. A właściwie zdjęcia. Niektóre są naprawdę upiorne. Święty Mikołaj z bielmem na oczach. Dziecko z twarzą starej kobiety. Śpiący mężczyzna odbijający się w lustrze. Zdjęcia nie zostały umieszczone w książce przypadkiem. Ilustrują historię. Zresztą, z tego co autor napisał w podziękowaniach, można wywnioskować, że to historia została stworzona do zdjęć, a nie odwrotnie. Jest więc zdjęcie potwora, pani Peregrine, młodego Portmana.
Autor i osoby, które mu zdjęć użyczyły, znajdowali je w opuszczonych domach, na aukcjach, wyprzedażach garażowych. Tak naprawdę nigdy nie dowiemy się, kogo przedstawiają.
I jeszcze mała prywata – moi dziadkowie też mają swoje kolekcje zdjęć. Z rodziną, znajomymi, ludźmi, którzy jeszcze żyją i których już dawno tu nie ma. Niektóre z tych osób są naprawdę straszne. Pamiętam szczególnie jedno przerażające zdjęcie. W grupie młodych ludzi stoi dziewczyna. Jest brzydka. Okropna. Nie ma w sobie niczego interesującego czy intrygującego. Od razu zwróciłam na nią uwagę. Dziadek tylko się zaśmiał i powiedział, że ona była najbrzydsza w całej wsi. Dzieciaki się jej bały, więc zawsze była wyznaczana do pilnowania cukru, żeby nikt go nie wykradał. To tyle w kwestii prawdziwych historii strasznych zdjęć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Prawda czy urojenie?

Ocena:
Autor:
Data:
"I ruszyłem przed siebie kompletnie bez celu. Czasem trzeba po prostu wyjść na zewnątrz."

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem ... wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem?*

Tytułowa osobliwość to zdecydowanie główny składnik tej książki. To prawdziwy unikat, dawno nie czytałam czegoś tak oryginalnego, nietuzinkowego, innego. Te wszystkie cechy powieści tworzą świetny i niezwykle osobliwy klimat, który wypełnia całą przestrzeń wokół czytelnika.

Mocną stroną książki jest jej wydanie. Okładka z lewitującą dziewczynką, dobrej jakości papier, piękny zapach oraz niezwykłe, nienaturalne i tajemnicze fotografie. One również wprowadzają ten osobliwy klimat i dają naprawdę dobry efekt. Myślę, że ta część książki spodoba się nawet osobom, której nie lubią ilustracji w książkach, bo przeczytać o osobie bez tęczówek i źrenic, a spojrzeć w takie oczy, to zupełnie dwie różne rzeczy.

"Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości."

Na okładce możemy przeczytać, że "Osobliwy dom pani Peregrine" pochłania bez reszty. I muszę przyznać, że to prawda, bo pochłonęłam ją w zaledwie kilka godzin. A naprawdę rzadko kiedy zdarza mi się przeczytać książkę w jeden dzień...

Przyznam się szczerze, że nie mogłam się początkowo do tej książki przełamać. Zdejmowałam ją z półki kilka razy, aż wreszcie się przemogłam, zaczęłam czytać i zostałam przez nią pochłonięta. Raczej do niej nie wrócę, ale bardzo się cieszę, że mogłam po nią sięgnąć. Nie trafiła na listę moich ulubionych książek, ale będę ją wspominać miło. A teraz pozostaje mi tylko to, żeby ją Wam polecić. Więc polecam. Warto. (I warto powąchać!)

*opis pochodzi z okładki
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.