Koszyk 0
Opis:
Ofiara Polikseny to nie tylko trzymający w napięciu kryminał, ale również świetny portret środowiska archeologów i pożegnanie z romantycznymi wyobrażeniami dotyczącymi ich profesji. Marta Guzowska debiutuje w sposób brawurowy: zapomnijmy o Indianie Jonesie i Larze Croft! Przed nami Mario Ybl: pijak, który boi się ciemności, degenerat życiowy i wybitny naukowiec...Stanowisko wykopaliskowe w Turcji, słynna Troja, która nie wygląda bajkowo. Panuje nieznośny skwar, kłębią się stada turystów ... wszystkich obsiadają muchy. Ekipa archeologiczna znajduje tajemniczy szkielet na terenie archaicznego cmentarzyska. Wiele wskazuje na to, że mogą być to szczątki mitycznej Polikseny. Sensacja wisi w powietrzu. Naukowcom nie jest jednak dane długo cieszyć się swoim znaleziskiem, ich koleżanka bowiem zostaje bestialsko zamordowana, a jej zwłoki złożone na starożytnym ołtarzu. Jak się niebawem okaże, nie będzie to jedyna ofiara. Prace ekipy zostają wstrzymane. Mario Ybl, ceniony antropolog, ekspert od ludzkich szczątków wspierający archeologów w pracy, zaczyna nabierać podejrzeń, ale nikt nie traktuje go poważnie... Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • miękka
Mniej Więcej
  • Marta Guzowska
  • 2012
  • 1
  • 432
  • 195
  • 123
  • 97883-7747-6468
  • 9788377476468
  • ZAF31

Recenzje czytelników

Świetny polski kryminał archeologiczny.

Ocena:
Autor:
Data:
Akcja książki rozgrywa się w Turcji, gdzie grupa naukowców prowadzi wykopaliska w ruinach antycznej Troi. Jest środek lata, pełnia sezonu archeologicznego i koszmarne warunki pracy - temperatura w dzień nie spada poniżej 40 stopni C, kurz, muchy, komary, bród, paskuda, ale za taki opis autorce należy się ogromny plus.Autorka, jako wieloletni archeolog praktyk doskonale oddaje atmosferę wykopalisk w Troi. I za to należą się jej ogromne brawa, odmitologizowała trochę ten zawód i same wykopaliska ... Ekipa archeologiczna znajduje tajemniczy szkielet na terenie archaicznego cmentarzyska Achajów. Wiele wskazuje na to, że mogą być to szczątki mitycznej Polikseny, branki Achillesa, której ciało zostało złożone w ofierze. Czy to możliwe? Światowa sensacja wisi wręcz w powietrzu. Naukowcom nie jest jednak dane długo cieszyć się znaleziskiem. Pewnego ranka znajdują kolejne zwłoki, ale już całkiem świeże, żaden szkielet. Są to zwłoki ich koleżanki Nadii, która została bestialsko zamordowana w bardzo podobny sposób jak rzekoma Poliksena. Zwłoki Nadii zostały złożone na antycznym ołtarzu. Jak się bardzo szybko przekonamy, nie będzie to ostatnia ofiara. Trzeba przyznać, że trup ściele się gęsto, tempo akcji jest bardzo szybkie i to są ogromne plusy powieści. Kolejnym plusem jest wplecenie w tło kryminalne opowieści o współczesnej Turcji, która widziana jest oczyma człowieka Zachodu. Opisy są ciekawe, nawet fascynujące, a codzienność i obyczaje tureckie dla nas, że się tak delikatnie wyrażę...z lekka kuriozalne.Ale chyba największym plusem książki jest jej główny bohater, a zarazem narrator powieści antropolog Mario Ybl.To jest dopiero unikat:). Jest on cenionym antropologiem, ekspertem od ludzkich szczątków, który wspiera archeologów w pracy i zaczyna nabierać podejrzeń odnośnie popełnionych zbrodni, ale nikt nie traktuje go poważnie. A dlaczego? Dlatego, że nasz narrator to leń, złośliwiec, alkoholik, ma niewyparzony język, nie liczy się z nikim i z niczym, obraża wszystkich i każdego, a jak nie ma już kogo obrazić to obraża siebie.Jak już wspomniałam opisy i umiejscowienie akcji są doskonałe, tempo także, pomysł niebanalny, język narratora świetny (odrobinę sardoniczny, na pewno mega złośliwy) jest tylko jeden malutki minusik - samo zakończenie. Może się czepiam, ale biorąc pod uwagę wszystkie fobie Maria (prawie jak Adrian Monk z mojego ulubionego serialu) i chorobę - zakończenie jest mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe.
Ofiara Polikseny to doskonała książka i świetny debiut. Polecam lekturę, dawno tak dobrze się nie bawiłam czytając kryminał...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

wywołująca dreszczyk emocji i uśmiech na ustach

Ocena:
Autor:
Data:
Troja, miasto, ku…, wolności!*

„Ofiara Polikseny” Marta Guzowska
wyd. W.A.B.
rok: 2012
str. 432
Ocena: 4,5/6

Ofiara Polikseny jest debiutancką powieścią doktor Marty Guzowskiej, pani archeolog, pracującej dla Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka obecnie mieszka w Wiedniu i od dwunastu lat jest członkiem ekipy wykopaliskowej w Troi. Książka, którą właśnie miałam okazję przeczytać, jest pierwszą częścią cyklu kryminalno-archeologicznego ... którego głównym bohaterem jest Mario Ybl.

Przyznam szczerze, że wyczekiwałam tej pozycji z niecierpliwością. Niezmiernie zaintrygował mnie opis tej powieści, przede wszystkim zaś fakt, iż jej clue miało dotykać kwestii związanych z archeologią i antropologią. Jak się można domyślić są to tematy, które w jakiś tam sposób mnie fascynują i o których lubię od czasu do czasu dowiedzieć się odrobinę więcej. Książka trafiła do mnie akurat w czasie zwolnienia lekarskiego, co normalnie uznałabym za niezwykle pozytywne zrządzenie losu. Niestety nie tym razem. Choroba rozłożyła mnie na łopatki i uniemożliwiała osiągnięcie wysokiego poziomu skupienia, który niezbędny jest przy tego typu literaturze. I tak właśnie do mojej listy niewątpliwych „sukcesów” zaliczyć muszę czytanie powieści przez siedem dni, z czego cztery miałam wolne (przynajmniej teoretycznie). Nie żałuję jednak ani jednej minuty poświęconej tej pozycji. Każde przeczytane zdanie, każdy akapit, ba, każda strona, przenosiły mnie do niezwykłego świata tureckiego wybrzeża, na którym, jak się okazuje, nie ma rzeczy niemożliwych.

Trwa upalne lato, które w Turcji jest wyjątkowo uciążliwą porą roku. Wokół panoszą się tysiące, jeśli nie setki tysięcy much, które uparcie próbujących zaatakować i podbić każdy odsłonięty skrawek ciała człowieka. Gdy zaczyna brakować takich fragmentów w ludzkiej przestrzeni cielesnej – uparte muchy dobierają się do trudnodostępnych zakątków. Wówczas to dopiero rozpoczynają się ich prawdziwe harce, które, zdawałoby się, mają tylko jeden cel – doprowadzić przeciwnika – człowieka, do szewskiej pasji. Jak się jednak okazuje, te przeklęte owady to nie jedyny szkopuł dokuczający nowoprzybyłym w te rejony. Kolejnym problemem jest niesamowita wilgotność, która doprowadza ludzi na skraj wytrzymałości. Połączenie tych trzech przesłanek: temperatury, owadów i wilgotności daje wybuchową mieszankę, której w zasadzie z niczym nie da się porównać. Już po dwóch tygodniach prac wykopaliskowych, antropolog – Mario Ybl wie, że przyjazd do Troi, a w zasadzie do tego, co zostało po tym archaicznym mieście, nie miał większego sensu. Jego związek z Polą Mor to już zamierzchła przeszłość. Do tego brakuje widoków na inne, bardziej udane relacje. Wokół panoszą się znienawidzone insekty, a ilość tlenu w powietrzu jest znikoma. Prace w terenie trwają od bladego świtu do późnej nocy i nikt nie jest w stanie stwierdzić, po co to wszystko. Rejon Besik, w którym odkryto całopalne cmentarzysko, podejrzewany jest o noszenie w swych ziemiach przez tysiące lat ciał Achajów. Niestety, dokonane dotychczas odkrycia nie potwierdzają tej tezy. Jakby tego było mało, piwo sprzedawane w miejscowych barach i sklepach jest ciepłe i ohydne. Wszystko wskazuje na to, że może być tylko gorzej. Niespodziewanie jednak ekipa Maria dokopuje się do zachowanych w całości kobiecych szczątków. Już pobieżne oględziny przynoszą szokujące wyniki – kobieta najprawdopodobniej została zamordowana. Dodatkowo jej ciało obłożone zostało czysto złotymi blaszkami, istnieje więc prawdopodobieństwo, iż była to bardzo ważna w okolicy osoba. Postawiona zostaje hipoteza, iż odnaleziono ciało mitycznej Polikseny, najmłodszej córki Priama będącej branką Achillesa. Czy to możliwe? Jeśli to ona, to kto i dlaczego ją zamordował? Czy to wyjątkowe znalezisko może uratować całe wykopaliska? Te, i wiele innych pytań, zaczynają nurtować grupę archeologów. Nie jest im jednak dane szybkie rozwikłanie tych zagadek. Niedługo po sensacyjnym znalezisku, na jednym z ołtarzy archaicznego cmentarzyska odkryte zostaje kolejne ciało. Tym razem jest to jednak „świeży trup”, w dodatku należący do znanej wszystkim osoby. Czyżby miejsce wykopalisk obciążone było jakąś klątwą? Okazuje się to całkiem prawdopodobne, bo tureckie władze cofają ekipie pozwolenie na wykopaliska. Czy te wydarzenia są ze sobą powiązane? Kto posiada klucz do rozwiązania piętrzących się zagadek? Czy morderca uderzy ponownie i będzie więcej ofiar? Czy zdecydowanie szalony i bardzo bezpośredni główny bohater znajdzie odpowiedź na którekolwiek z tych pytań? Jeśli tak, to czy kogoś one zainteresują, nim zrazi on do siebie całą grupę? By się tego przekonać musicie sięgnąć po debiutancką powieść Marty Guzowskiej, zatytułowaną Ofiara Polikseny.

Jeszcze przed rozpoczęciem lektury byłam tą pozycją zaintrygowana, a później, każda przeczytana strona jedynie pogłębiała mój stan. Autorka znalazła idealną równowagę między przekazywanymi informacjami z dziedziny archeologii i antropologii a częścią kryminalną powieści. Dzięki temu czytelnik rozwiązuje zagadkę kawałek po kawałku, napięcie jest dozowane stopniowo, tak samo jak przekazywane przez autora informacje. Przyznam szczerze, że wytypowałam mordercę zaraz na początku, ale powątpiewałam, by mój typ okazał się trafiony. Pod koniec byłam mile zaskoczona, ponieważ okazało się, że nic nie jest takie, jakie się początkowo wydawało. Każdy ma ukryte pobudki, nikt nie mówi całej prawdy, nikogo nie interesuje to, co się dzieje naokoło. Archeolodzy okazują się bardzo egoistycznymi materialistami. Jeśli zaś chodzi o głównego bohatera, to muszę przyznać, że nie miałam okazji wcześniej spotkać się z tego typu kreacją człowieka. Po trochu przypomina mi on bohatera, którego w swych powieściach wykreował Marek Harny, przy czym jest on dużo bardziej prześmiewczy, bezpośredni i sarkastyczny. Nie ma dla niego tematów tabu, nie ma działań, których nie byłby w stanie się podjąć, by dopiąć swego. Koniec końców okazuje się jednak, że są osoby, dla których jest w stanie zrobić wszystko, nawet pokonać trawiącą go od lat chorobę.

Całość czyta się bardzo sprawnie. Każda strona dostarcza nowych wrażeń. Wszystkie informacje są istotne i umożliwiają rozwiązanie stworzonej przez autorkę łamigłówki. Jak sama Marta Guzowska stwierdziła, powieść zawiera wiele odchyleń od rzeczywistości, mnie jednak ta fikcja literacka nie przeszkadzała. Wręcz przeciwnie, przecież nie czytam tylko po to, by poznawać fakty historyczne. Książkę przeczytałam z wielką przyjemnością i chętnie sięgnę po kolejne części tej tworzącej się właśnie serii. Zachęcam do tego również Was. Warto.

*383
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.