Koszyk 0
Opis:
Pierwszy z trzech tomów dziennika odsłania przed nami niesamowitą, niezwykle intensywną osobowość, która dopiero kształtuje się na naszych oczach. W wieku czternastu lat Susan spisuje swoje credo, w wieku szesnastu ma już za sobą lekturę najważniejszych książek z kanonu światowej literatury, wywiad z Tomaszem Mannem, semestr studiów w Berkeley i pierwsze homoseksualne doświadczenia. Jako siedemnastolatka wychodzi za mąż, niedługo później rodzi syna ... Po kilku latach nieudanego małżeństwa rozwodzi się i wyjeżdża do Oksfordu i Paryża. Prowadzi intensywne życie intelektualne, towarzyskie i erotyczne. Czyta setki książek, ogląda dziesiątki filmów, słucha muzyki. Robi zapiski do esejów i powieści. Interesuje ją wszystko: literatura, filozofia, religia, antropologia, psychoanaliza, relacje międzyludzkie, seks. Odkrywa swoje ciało, analizuje związki, kochanki, samą siebie. Błyskotliwa i nieśmiała, przeżywa uniesienia i chwile załamań. Jest szczera, przejmująca, niezwykła. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Susan Sontag
  • 2012
  • 384
  • 210
  • 120
  • 978-83-62376-21-6
  • 9788362376216
  • ZAQSQ

Recenzje czytelników

archaiczny facebook

Ocena:
Autor:
Data:
Uprzedzam, że nie jestem wielkim fanem tego gatunku. Jednak po przeczytaniu Dziennika Sandora Maraiego (który mnie wprost zachwycił) i znalezieniu wielu pozytywnych recenzji dotyczących wpomnień Susan Sontag, postanowiłem sprawdzić, co ta wybitna amerykańska eseistka zostawiła w swojej szafie (dosłownie, bo zeszyty w których spisywała wspomnienia ustawiała w szafie w sypialni).

Niestety, poziom wpisów niebezpiecznie zbliża się do współczesnych portali spolecznościowych (jadłam pizzę ... spotkałam Paula, byłam w kinie na...), tylko w nielicznych miejscach ukazując ponadprzeciętny błysk intelektu autorki (szczególnie we fragmentach gdy odnosi się do sztuki, filozofii i literatury).

Tym, co odróżnia Dzienniki Sontag od tych napisanych przez Maraiego jest to, że selekcji i wyboru w tym drugim przypadku dokonał sam autor, tnąc tekst bezlitośnie, niczym Szymborska przy tworzeniu swojej poezji. Dzięki temu u Maraiego mamy podaną czystą esencję, niezwykle mocną i treściwą. Dzienniki Sontag zostały natomiast wydane po selekcji dokonanej przez jej syna. Można się tylkozastanawiać, czy sama nie wybrałaby inaczej... (chociaż sam fakt, że dzienniki nie zostały wydane, lub nawet przygotowane do wydania jeszcze za jej życia o czymś świadczy).

Niestety lektura pierwszego tomu dzienników Susan Sontag przynosi spory zawód, szczególnie jeśli ktoś (tak jak ja) spodziewał się świadectwa epoki okiem wielkiego intelektualisty. Zamiast tego mamy archaiczną wersję facebooka. W tym przypadku na pewno nie kliknę „lubię to”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.