Koszyk 0
Opis:
Harry Keogh czyli Nekroskop potrafi korzystać z Kontinuum Möbiusa – wymiaru istniejącego równolegle do przestrzeni i czasu, a zarazem swego rodzaju bramy do dowolnego miejsca w multiwersum. Ale Harry nie jest jedynym człowiekiem obdarzonym tą umiejętnością; istnieją jeszcze dwie istoty obdarzone podobną mocą. Jedną z nich jest sam August Ferdinand Möbius, zmarły dawno temu niemiecki astronom i matematyk, odkrywca słynnej wstęgi noszącej jego imię ... która doprowadziła go do odkrycia Kontinuum, a drugą jest syn Harry'ego, który nie tylko odziedziczył po ojcu talent matematyczny, lecz także jego metafizyczną umiejętność rozmawiania ze zmarłymi w ich grobach. Można sobie wyobrazić konsternację Harry'ego, gdy wracając do domu z Las Vegas, dostrzegł mknącą przez bezmiar Kontinnum bezwładną ludzką postać. Któż to mógł być? I jak się tam dostał? Jeśli nie znalazł się tam dobrowolnie, jakiż nikczemnik wysłał swą ofiarę w tę podróż po kraniec istnienia? Harry był pewien, że nie było to dziełem Möbiusa ani też jego syna. Kim więc jest ów niegodziwiec? Oto zagadka, którą jedynie Nekroskop jest w stanie rozwiązać, ale może to przypłacić życiem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Brian Lumley
  • 2014
  • 0
  • 176
  • 195
  • 125
  • *, 9788379980048
  • 9788379980048
  • ZBH1N

Recenzje czytelników

Yzoja

Ocena:
Autor:
Data:
Harry Keogh, jego stracone lata i historia nie klejąca się zupełnie z całością serii – to właśnie nosiciel, którego Polacy postanowili oznaczyć numerem 17, mimo, że kłóci się z ósmą i dziewiątą częścią serii i nie powinien być przynajmniej moim zdaniem uznawany za część serii opisanej jakimkolwiek numerem. Nekroskop: Nosiciel – powinno wystarczyć.

Historia w książce dzieje się pomiędzy drugą a trzecią częścią podstawowych książek o Nekroskopie, jest to część jego Straconych Lat ... więc poza samym Harrym spotykamy tutaj BJ Mirlu, czyli kobietę wilkołaka, partnerkę Harry’ego…

Nie oni jednak są tutaj głównymi postaciami, tylko tytułowy Nosiciel, Mike, były członek mafii, mieszkający oczywiście na Sycylii i służący braciom z Le Manse Madonie (których czytelnicy Nekroskopa będą znać właśnie ze Straconych Lat). Głównym zadaniem Nosiciela jest zatrucie BJ i jej „dziewczyn”, też wilków, chorobami, które w sobie nosi - spreparowaną wersją Trądu, Dżumy i Wścieklizny, czyli jedynych chorób, które potrafią wyrządzić nieodwracalne szkody na wampirach i wilkołakach.

W zamian za wykonanie zadania Mike ma zostać uleczony, ze wszystkich sił stara się więc wykonać zadanie, a Nekroskop robi wszystko, żeby mu w tym przeszkodzić, bo choć nie wie konkretnie co się ma stać, to jego przeczucia dają o sobie znać, a informacje, które znajduje w miejscowych gazetach są przerażające, szczególnie dla niego, Łowcy Wampirów.

…tyle w kwestii opisu książki – jest to co prawda bardzo krótka powieść (zaledwie 170 stron), ale to widocznie i tak za dużo dla wydawców, by mogli sklecić jakiś sensowny opis na tylną okładkę, bo UWAGA, na tylnej okładce wita nas bezsensowny opis następnej części. Syf, syf i jeszcze raz syf. (Na „Morderstwach w Kontinuum” jest ten sam opis i jeszcze parę zdań dopisane…)

Moim zdaniem:
Pierwsze parę stron było ciężkie, bardzo ciężkie. Uświadomiłam sobie po kim robię często takie długie zdania, ale jednocześnie waliłam się książką po głowie, w obawie, że mój ulubieniec już się wypalił i będzie to jałowe i bezsensowne odgrzewanie kotleta (w roli kotleta oczywiście Harry). Później jednak było coraz lepiej – więc kto się zniechęci, to radzę jednak przebrnąć, bo ze strony na stronę jest lepiej. Na samym końcu, w paru słowach od autora czytamy, że miał to być rozdział gdzieś w straconych latach Harry’ego, ale poszedł w odstawkę – może więc te ciężkie zdania to ta podstawowa wersja, a późniejsza część już jest pisana „współcześnie”? Tak mi się wydaje.

Książka ma o tyle plus, że można ją czytać bez względu na całą serię, Nekroskopowania jest w niej niewiele… Takie to w ogóle niepodobne, chociaż całkiem fajne. Do moich ulubionych części Nekroskopa się nie wpisze, ale nie jest tak, że szkoda mi poświęconego czasu – jak ktoś ma wolne trzy popołudnia to polecam – i to chyba najważniejsze.

…a więc jednak, mój ulubiony autor, ulubiona seria i ukochany bohater, Harry Keogh, doczekał się kolejnej powieści.
Szczerze nie wierzyłam, że będą jeszcze jakieś historie o Harrym, bo ta szesnasta miała być taką najostatniejszą z ostatnich.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Nekroskop 17 - Nosiciel

Ocena:
Autor:
Data:
Śledzę poczynania Nekroskopa bodaj od dwóch dekad. Spodobała mi się droga, którą w pierwszej serii przeszedł Harry Keogh od nietypowego szpiega, po nieugiętego antagonistę wampirów. Bardzo przypadła mi do gustu teoria pochodzenia wampiryzmu według Lumleya, a co za tym idzie kolejne serie, gdzie akcja dzieje się w ich naturalnym środowisku. Jednak zakończenie pierwszej sagi o Nekroskopie sprawiło że tytuł straciłem z oczu na kilka ładnych lat ... Zaskoczeniem była dla mnie zarówno seria o synach Harry'ego Keogha, jak i kolejnym Nekroskopie.
Ale jeszcze większym zaskoczeniem był powrót do przygód Harry'ego. Autor sprytnie wybrnął już w "Straconych latach" z genezy wydarzeń i wytłumaczył dlaczego nie było o nich mowy w historiach chronologicznie następnych. W tej konwencji również utrzymana jest nowa seria.
Rzecz dzieje się w czasie pomiędzy powieściami nr 2 i 3. Co ciekawe - głównymi antagonistami (aczkolwiek nie bezpośrednimi), są tutaj wampiryczni mafiozi - bracia Franczezci, których miłośnicy cyklu będą kojarzyć. Historia trzyma się kupy, a nawet sprytnie zazębia, dlatego czytelnik może poczuć się ponownie niemal jak rzucony w wir wydarzeń pierwszej (lub jak kto woli trzeciej) serii.
Jedyne moje zastrzeżenie, to forma wydania. Książka nr 17, ma niecałe 200 stron, kolejna - co wiem z zapowiedzi - również w tych okolicach. Wolałbym, poczekać chyba kolejny rok - i zakupić wydane razem jako elementy jednej księgi - bo mniemam, że część 18-ta będzie ciągiem dalszym wydarzeń zapoczątkowanych w "Nosicielu". Cena wydawnictwa sprawia, że mogę wybaczyć formę i nabywać częściej a taniej kolejne części. Po potknięciach z nowelkami o Nekroskopie - Lumley wraca do formy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.