Koszyk 0
Opis:
Wacław Niżyński – uważany za jednego z najwybitniejszych tancerzy XX wieku – odmienił oblicze baletu. Kariera Niżyńskiego wprawdzie nie trwała długo, ale jego układy choreograficzne – jak choćby kontrowersyjnie Święto wiosny – miały ten sam szokujący wpływ na balet, co dzieła Pabla Picassa na malarstwo. Krytycy i publiczność nazywali Niżyńskiego bogiem tańca. Uwielbiali go. Czcili. Burzliwy związek Wacława z impresariem Siergiejem Diagilewem przyczynił się do jego sławy ... Ale kiedy Niżyński wymknął się spod kontroli Diagilewa i podczas tournée po Ameryce Południowej ożenił z młodziutką tancerką Baletów Rosyjskich, ich relacje osobiste i zawodowe legły w gruzach. Świat Niżyńskiego się zawalił, gdy Diagilew odwrócił się od niego, przez co Wacław nie mógł pracować ani tworzyć. Zaczęła się choroba psychiczna… W pierwszej od trzydziestu lat biografii Niżyńskiego, znana historyk Lucy Moore opowiada o tym geniuszu sceny i najbardziej wpływowych postaciach sztuki, pozwala spojrzeć na proces twórczy i relacje osobiste wielkich postaci kultury XX wieku. Wybitna biografia. Moore opowiada o Niżyńskim ze znawstwem, lekko i z wyobraźnią. „Sunday Times” W tej pięknie napisanej i wzruszającej biografii legendarnego tancerza i choreografa Lucy Moore ukazuje Niżyńskiego jako postać tragiczną – ale także jako jednego z największych rewolucjonistów dwudziestowiecznego modernizmu. Rosamund Bartlett Lucy Moore (ur. 1970) – pisarka i dziennikarka. Autorka m.in. bestsellerowej sagi o czterech indyjskich królowych Maharanis (2004), a także książek Liberty: The Lives and Times of Six Women in Revolutionary France (2007) czy Anything Goes: A Biography of the Roaring Twenties (2008). Mieszka w Londynie. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Lucy Moore
  • 2014
  • 1
  • 360
  • 220
  • 147
  • 978-83-64700-00-2
  • 9788364700002
  • ZBMP1

Recenzje czytelników

Doskonała, gorąco polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
Niżyński był niewątpliwie porywającą, niesamowitą postacią, którą Lucy Moore ukazała wspaniale. Był największym tancerzem swojej epoki, o doskonałej technice i niespotykanej ekspresyjności, a także mającym wizje, które szokowały, zadziwiały, wprowadzały nowe. Był tancerzem, który zatracał się w swojej pasji, całkowicie utożsamiał się z tańczoną rolą. Mimo, iż za sprawą choroby, jego kariera nie trwała długo, odcisnęła na świecie sztuki, tańca, baletu niezapominane piętno ... Do dziś Wacław Niżyński pozostaje wzorem dla wielu tancerzy baletowych.
Niżyński zmarł na zapalenie nerek w Londynie 08 kwietnia 1950 roku. W roku 1953 pochowany został w Paryżu na cmentarzu Montmartre.
Po lekturze książki autorstwa Lucy Moore jestem zachwycona Niżyńskim z kilku powodów. Przede wszystkim podziwiam jego odwagę do bycia sobą zarówno na niwie prywatnej, jak i fakt, iż potrafił dążyć do celu i walczyć o to w co wierzył. Dodatkowo choroba zamknęła go w świecie, do którego nikt nie miał dostępu. Mimo, iż nierozumiany przez kolegów po fachu, często poniżany, wyszydzany, był sobą, wiedział czego chce i potrafił o to walczyć. Ile osób potrafi walczyć o siebie, o swoje przekonania, marzenia? Ile osób potrafi zmierzyć się z chorobą psychiczną, która dopadła tancerza, a z którą żył 30 lat. Pamiętajmy przy tym w jakim okresie czasu Niżyński żył.
Książka jest doskonale napisana, w oparciu o materiały jakie autorce udało się wyszukać. Pozycja jest tym cenniejsza, iż to pierwsza biografia Wacława Niżyńskiego od 30 lat.
Cennym uzupełnieniem są liczne fotografie Niżyńskiego. Moore wspaniale odmalowała postać niesamowitego człowieka, który na kartach jej książki ożywa i czerpie z życia tyle ile się da. Bohater odmalowany przez pisarkę jawi nam się jednocześnie jako postać tragiczna, ale i wielka, w czytelniku wzbudzająca wielką gamę uczuć. Podejrzewam, że każdy czytelnik może postać Wacława Niżyńskiego odebrać inaczej. To sztuka tak przedstawić portretowaną osobę. Lucy Moore to się udało. W trakcie lektury byłam wielokrotnie zadziwiona, oszołomiona, zachwycona, czego i wam życzę.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Bóg i już!

Ocena:
Autor:
Data:
"Urodziliśmy się jako artyści tańca. Nasze tańczące ciała, dziedzictwo po rodzicach, przyjęliśmy bez zastrzeżeń. Teatr i taniec od urodzenia były dla nas naturalnym sposobem życia. Zupełnie jakby teatr stanowił nasz żywioł, w którym wszystko współgrało z naszą duszą". Tak o dzieciństwie swoim i swego brata pisała Bronisława Niżyńska, siostra człowieka, który zrewolucjonizował balet – genialnego Wacława. „Niżyński. Bóg tańca” Lucy Moore to rzetelnie spisana historia legendy, geniusza ... skandalisty, biseksualisty i wreszcie schizofrenika. To biografia, która przenika czytelnika na wskroś, która pozwala obserwować rozkwit niezwykłego talentu, cieszyć się sukcesami wspaniałego tancerza, a następnie każe mu cierpieć razem z artystą pogrążającym się w odmętach szaleństwa…

Wacław Niżyński postrzegany był najczęściej wśród ówczesnych elit towarzyskich jako niezdarna istota, która jedynie na scenie stawała się kimś innym. Uważano go za ‘genialnego idiotę’, a jedyny geniusz, jaki mu przyznawano, był podświadomy. On sam nie potrafił żyć w normalnym świecie (nie umiał np. zarezerwować sobie pokoju w hotelu) i właśnie dlatego potrzebował pomocy kogoś, kto zadbałby o jego interesy. Kogoś takiego jak Diagilew. "Wyprzedzał nas o całe stulecia. Potrzebował kogoś, kto mówił jego własnym językiem. [Ale] tylko nieliczni [go] rozumieli", zgodnie twierdzili inni baletmistrze po jego śmierci. Łączył seksualność tancerza ze sztuką absolutną, a na scenie otaczała go niewidoma, acz wyczuwalna aureola. Zdawał się należeć do ‘odrębnej rasy, był z innego tworzywa niż inni, całkowicie identyfikował się ze swoją sztuką. Nie wyróżniał się niczym w życiu prywatnym, ale miał bardzo wyrazistą osobowość sceniczną (tak, wybierał niezwykłe role, niemal zwierzęcopodobne, mitologiczne czy nierealne), dzięki czemu stał się obsesją publiczności. To za pośrednictwem własnego ciała komunikował się z widzami, a oszczędne gesty wyrażały złożone emocje. W każdej roli inny, każdą całkowicie pochłonięty, nie tylko zewnętrznie, ale i duchowo.

Biografia Wacława Niżyńskiego pióra Lucy Moor to publikacja niezwykle ciekawa, okraszona obszerną bibliografią i zawierająca libretto do baletu (oparte na życiu genialnego baletmistrza, w trzech aktach). Autorka nie tylko przedstawiła fakty, wypowiedzi różnych osób czy fragmenty dziennika Wacława, ale z tego materiału sama próbowała wysnuć wnioski, często podważając lub demaskując niektóre epizody z życia tancerza i ludzi, którzy gromadzili się wokół niego. Jestem przekonana, że nie trzeba być fanem Wacława Niżyńskiego, by sięgnąć po „Boga tańca”. To rzetelnie napisana biografia człowieka, którego talent, pasja oraz tragiczny splot wydarzeń doprowadziły do choroby psychicznej i smutnego końca. Polecam gorąco.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.