Koszyk 0
Opis:
Halina, matka Iwonki – bohaterki znanej z „Nie zmienił się tylko blond” – nie może pogodzić się z wyprowadzką córki oraz wnuków z domu. Lekarstwem na złe samopoczucie starszej pani ma okazać się przyjazd jej córki chrzestnej – Martusi. Dziewczyna wraca do Sosenek po kilku latach pobytu w Anglii. Przywozi ze sobą dwójkę dzieci: kilkuletnią Marysię i trzymiesięcznego Krzysia ... Kiedy Halina odkrywa, że chłopiec jest czarnoskóry, robi wszystko, by nie dowiedział się o tym żaden mieszkaniec wsi i… żeby chrześnica jak najszybciej wyprowadziła się z jej domu. Starsza pani każe usunąć wszelkie „luksusy”, zarządza cowieczorne wyłączanie prądu, karmi Martusię zdrowym, prostym jedzeniem (czytaj: głodzi). Brzmi tragicznie? Niekoniecznie! „Nieszczęścia chodzą stadami” to najzabawniejsza kobieca powieść! Los uśmiecha się do tego, kto się śmieje. Zwłaszcza jeżeli pomogą przyjaciele, a właściwie ten jeden przyjaciel, który z czasem zaczyna być kimś więcej... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Agata Przybyłek
  • 2016
  • 376
  • 205
  • 145
  • *, 9788379763559
  • 9788379763559
  • ZD4V7

Recenzje czytelników

Agata Przybyłek rozwija skrzydła

Ocena:
Autor:
Data:
Bałam się tego, co znajdę w drugiej części książki Agaty Przybyłek. Po pierwszym tomie miałam bardzo mieszane uczucia, jednak postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę i wcale nie żałuję swojej decyzji! Po średnio udanym debiucie dostałam ciekawą, lekko napisaną, zabawną i mądrą książkę.

Tym razem nie śledzimy losów Iwonki – poznajemy historię jej szalonej matki oraz kuzynki... Do Sosenek, prosto z Londynu, przyjeżdża bowiem chrześniaczka Haliny – panna z dwójką dzieci ... Nie muszę Wam chyba tłumaczyć, że takie rzeczy na szanującej się wsi to wielki wstyd. Sytuacja jest tym gorsza, że jedno z dzieci jest... Wyjątkowe. A ta wyjątkowość może budzić duży sprzeciw społeczny i być przyczyną problemów nieszczęsnej panny Marty. Dodatkowo dziewczyna ciężko przeżywa powrót do rodzinnej miejscowości. Po kątach poukrywały się bowiem bolesne wspomnienia.

Halina, obawiając się o własną renomę we wsi, postanawia za wszelką cenę wykurzyć Martę z Sosenek. W tym celu używa całego swojego sprytu i robi się naprawdę wesoło! Kto czytał pierwszą część, ten wie, że matka Iwony jest niepoczytalna i nad wyraz kreatywna. Głodzenie, wyłączanie prądu i Internetu i zmuszanie do błądzenia po łąkach to tylko część z wielu pomysłów Haliny.

Jeżeli nie czytaliście pierwszej części – nie martwcie się – te historie są prawie zupełnie niezależne. Muszę przy tym przyznać, że Nieszczęścia są znacznie lepsze niż Nie zmienił się tylko blond... Agata Przybyłek popracowała nad stylem, językiem, kreacją postaci i fabułą. Książka jest bowiem napisana lekko (ale z nutą poetyckości), fabuła posiada intrygującą tajemnicę i niesie za sobą przesłanie, a postacie są różnorodne i stanowczo bardziej „ludzkie” niż wcześniej. Cieszę się bardzo, gdyż jestem przekonana, że z każdą następną książką będzie już tylko lepiej! Autorkę trzeba również pochwalić za poczucie humoru, którego w książce jest naprawdę mnóstwo – zarówno sytuacyjnego jak i słownego. Wielkie brawa za bohaterów, zwłaszcza za nieokiełznaną Halinę – jej teksty i zachowania sprawiały, że uśmiechałam się do książki.

Gigantyczny plus za wiedzę psychologiczną. Uwielbiam książki, które mnie czegoś uczą. Tym razem możemy dowiedzieć się nieco więcej o traumie i wpływie przeszłości na teraźniejszość. Ta wiedza jest wpleciona tak subtelnie, że nawet tego nie zauważycie, co też jest godne pochwały. Dzięki tej nucie psychologii Nieszczęścia zmuszają do refleksji nad tym, co tak naprawdę wpływa na los i nasze decyzje.

Oczywiście nie może być tak słodko... Strasznie działało mi na nerwy permanentne nazywanie Marty – Martusią. Jak miałam ją traktować jako dojrzałą kobietę i matkę dwójki dzieci, skoro ciągle brzmiało mi w uszach jej dziecinnie zdrobniałe imię? Potrafiłabym to wybaczyć, gdyby brzmiało tylko z ust rodziny, ale żeby tak narrator zdrabniał? Podobnie było w przypadku oczu Marty – trochę za dużo wzmianek o ich kolorze, mocy, magnetyzmie innych efektach specjalnych. Może Was to nie będzie drażnić tak mocno jak mnie, może nawet tego nie zauważycie, ale… musiałam wyrzucić z siebie całą irytację.


Kolejny minus, to niedosyt! Kiedy przeczytałam słowo „Epilog”, to nie wierzyłam własnym oczom. Zabrakło mi paru wyjaśnień, chociażby dokładniejszego rozwoju Londyńskiej historii Marty oraz wiedzy na temat poczynań niektórych bohaterów… Lukru na szczęście było znacznie mniej niż poprzednio – śmiem nawet powiedzieć, że bywało dosyć gorzko.


Jestem pod dużym wrażeniem tego, jak bardzo Agata Przybyłek rozwinęła literackie skrzydła. Na każdej ze stron widać, że w książkę włożono nie tylko mnóstwo pracy, ale również serca. Nieszczęścia są napisane w taki sposób, że spodobają się większości kobiet ze względu na humor i dużą przyjemność, którą niesie lektura. Dodatkowo z każdą przeczytaną stroną historia Marty coraz bardziej wciąga, ciekawi i intryguje. Krótko mówiąc – czekam na więcej!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Sosenki bawią do łez!

Ocena:
Autor:
Data:
Pamiętacie nieco szaloną blondynkę, którą mąż porzucił z czwórką dzieci, dwoma kotami, ciężarnym psem i dziewczyną syna (również ciężarną)? Iwonka z „Nie zmienił się tylko blond” wyjechała do rodzinnego domu, gdzie przy pomocy kochających, acz lekko odstających od normy rodziców, doszła do równowagi i poznała mężczyznę, który przywrócił jej wiarę w ludzi. Przy świetnym debiucie Agaty Przybyłek relaksowałam się podczas zeszłorocznego urlopu ... rozpoczynając tym samym przygodę z „serią z babeczką” Wydawnictwa IV Strona.

Tym razem, pozostając, pomimo chwilowo niesprzyjającej aury, w wiosennym nastroju, dowiedziałam się, że „Nieszczęścia chodzą stadami”. I to jakie nieszczęścia! Otóż wyrodna córka (nie kto inny, jak właśnie Iwonka) wyprowadziła się z domu i zabrała ze sobą dzieci. Biedna pani Halinka nijak nie potrafiła się odnaleźć w tym cudem odzyskanym domowym spokoju, w związku z czym zadręczała swojego męża i gosposię nieustannymi lamentami i wyrzutami. Kiedy więc ci, pragnąc pomóc nieszczęsnej kobiecie, zasugerowali, żeby przyjęła do domu kolejną zbłąkaną owieczkę, a przy okazji swoją chrześnicę, która właśnie wraca do rodzinnej wsi z emigracji, Halinka zobaczyła światełko w tunelu. Gdyby tylko wiedziała ona wtedy, że to pociąg…

Marta, po ciężkich przeżyciach, wraca do rodzinnej wsi z dwójką nieślubnych dzieci. Wie, że wkrótce będzie na językach wszystkich jej mieszkańców, w życiu jednak nie spodziewałaby się, że największy problem będzie miała z własną ciotką! Ta, kiedy zobaczyła jej ciemnoskórego synka, zamknęła biedaka w domu, a samą Martusię postanowiła zagłodzić i zniechęcić do rodzinnych stron do tego stopnia, żeby dziewczyna wyjechała z Sosenek jak najszybciej. Odcięła internet, wyłączyła prąd i doskonale udowodniła, że polska gościnność jest mocno przereklamowana.

Czy książka o ksenofobii, wiejskich plotkach i zabobonach może być zabawna? Agata Przybyłek udowadnia, że tak! Trudne tematy poruszone zostały tutaj z wyjątkową lekkością, a problemy obśmiane i zminimalizowane. Autorka udowodniła, że nie taki diabeł straszny, a ludzie nie tacy źli, jak czasem myślimy. Czytelniczki, poza zdrową porcją śmiechu, będą mogły przeżyć także miłosne wzruszenia i zawieruchy oraz poznać sekretny język kwiatów, na którym nie warto jednak zbytnio polegać.

Autorka, po udanym debiucie, powróciła z kontynuacją, która trzyma wysoki poziom pierwszej części. Nie jest to może literatura przez duże L, którą krytycy chwaliliby pod niebiosa, ale świetna rozrywka i dobry sposób na odprężenie. „Nieszczęścia chodzą stadami” to doskonała komedia i lekka powieść obyczajowa, którą nie sposób się nie zachwycić. Także, Drogie Panie, babeczki i kubki w dłoń i marsz do lektury. Śmiech do łez gwarantowany!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.