Koszyk 0
Opis:
Błyskotliwe, pełne humoru i zaskakująco trafnych spostrzeżeń spojrzenie na koszmar wiecznej młodości. W 2019 roku ludzkość odkrywa lek na nieśmiertelność. Nieśmiertelność? No, może nie do końca. Co prawda nikt już się nie starzeje, wciąż można jednak zginąć pod kołami ciężarówki albo zwyczajnie umrzeć na raka wątroby. Do tego wieczne życie ma tylko jedną oczywistą zaletę... i całą masę wad. Wiesz, że wieczna młodość oznacza, że już zawsze będziesz miała okres? Nigdy nie przejdziesz na emeryturę ... No i poważnie zastanowisz się, zanim na ślubnym kobiercu przyrzekniesz komuś, że nie opuścisz go aż do śmierci - to może potrwać naprawdę bardzo, bardzo długo. Drew Magary jest wyśmienitym pisarzem. To jego pierwsza powieść, ale opowiada tę historię z niezwykłą maestrią. "BoingBoing" Nieśmiertelność była wcześniej opisywana w wielu powieściach, nigdy jednak w taki sposób.(...) Ta powieść pozytywnie mnie zaskoczyła. "Fantasy & Science Fiction" Wizja przyszłości i rozwoju nauki zawarta w powieści Magary'ego jest niezwykle realistyczna. "The New York Press" Drew Magary - amerykański pisarz, bloger sportowy i dziennikarz, publikował na łamach między innymi Maxima, GQ, Playboya, New York Magazine, Rolling Stone'a i Penthouse'a, współpracował z Comedy Central i ESPN. Jego pierwsza książka, "Men with Balls", ukazała się w 2008 roku, trzy lata później wydał debiutancką powieść - "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich". Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Drew Magary
  • 2012
  • 1
  • 464
  • 195
  • 125
  • Nowa Fantastyka
  • 978-83-7839-053-4
  • 9788378390534
  • ZAGCG

Recenzje czytelników

Warto poznać

Ocena:
Autor:
Data:
Drew Magary to nie tylko pisarz, ale także bloger sportowy i dziennikarz. Swoje prace publikował na łamach między innymi „Maxima”, „Playboya” i wielu innych. To jednak nie wszystko, bowiem autor ma na swoim koncie także współpracę z takimi stacjami telewizyjnymi jak Comedy Central oraz ESPN. „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” to jego debiutancka powieść.

W 2019 roku pewien naukowiec przez przypadek odkrywa lek na nieśmiertelność. Rząd w obawie o następstwa przyjmowania go przez ludzi ... delegalizuje go. To jednak nikogo nie powstrzymuje, bowiem tzw. „lek na śmierć” można bez problemu zakupić na czarnym rynku. Ludzi ogarnia szaleństwo, każdy chce żyć jeszcze wiele lat, ale chyba nikt nie zdaje sobie sprawy, co za tym idzie? Przecież już na zawsze pozostanie się takim, jakim się jest w momencie przyjęcia leku, tylko umysł będzie bogatszy o kolejne doświadczenia. Nie będzie można przejść na emeryturę, kobiety już po kres świata będą musiały „użerać się” z okresem, a przede wszystkim jak można komuś ślubować, „… że Cię nie opuszczę, aż do śmierci” skoro ona może nigdy nie nadejść?

Muszę powiedzieć, że gdy czytałam opis „Nieśmiertelności zabije nasz wszystkich” miałam o niej zupełnie inne wyobrażenie. Można, bowiem odnieść wrażenie, że będzie to powieść lekka i w prześmiewczy sposób ukazująca, do czego człowiek jest zdolny, aby pokonać śmierć. Tymczasem dostajemy historię ukazującą jak człowiek doprowadza do upadku nie tylko siebie, ale i cały kraj. Autor w brutalny sposób chce nam uświadomić, do czego może doprowadzić ludzka zachłanność i chęć bycia „ponad wszystko”. Jednak pomimo ciężkiego tematu, jakiego podjął się Drew Magary, książkę czyta się naprawdę szybko. Nie przeszkadza w tym nawet brak żywszej. Autor skupił się przede wszystkim na opisie tego, co dzieje się na poszczególnych etapach „zachłyśnięcia” się przez ludzkość „lekiem na śmierć”. Chwilami można odnieść wrażenie, że są to stricte naukowe rozważania, tyle, że napisane prostym i przystępnym językiem tak, aby każdy z czytelników nie miał większych problemów ze zrozumieniem tekstu.

Dodatkowo wszystkie wydarzenia przedstawiane są w narracji pierwszoosobowej, którą prowadzi główny bohater znany jak John Farrell. Dodatkowo cały tekst ma formę wpisów na osobistym blogu lub w komputerowym pamiętniku. Są to bardzo skrupulatne i szczegółowe relacje, a niektóre wydarzenia zostają poprzedzone artykułami odnoszącymi się do tego, o czym później możemy przeczytać w dokładniejszym rozwinięciu. Na koniec wszystko zostaje „okraszone” osobistymi emocjami i refleksjami, jakie na dany temat ma John.

Podsumowując. „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” to powieść, która w pewnym sensie wymusza na swoim czytelniku głębsze przemyślenia, nie tylko na temat własnej natury, ale ogólnie nad człowiekiem. Książkę polecam każdemu. Naprawdę warto ja poznać nawet, jeżeli nie przepada się za naukowym fantasy i science fiction.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zmierz się z nieśmiertelnością

Ocena:
Autor:
Data:
Wszystko na świecie jest urządzone w ten sposób, że ma swój koniec i początek. Podobnie jest z naszym życiem. Od chwili narodzin przez nasze dorastanie przygotowujemy się na koniec, który jest jedną pewną rzeczą, która przydarzy się nam w życiu. Biorąc pod uwagę nieuchronność tego momentu jestem pewna, że każdy z nas choć jeden w raz w życiu myślał o tym jak to by było być nieśmiertelnym i żyć wiecznie. Może jednak warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć ... czy rzeczywiście wszystko by było tak jak sobie wyobrażamy i czy rzeczywiście nieśmiertelność jest właśnie tym czego pragniemy.
Rok 2019. Świat rozwija się w zastraszającym tempie. Ludzie zasypywani są coraz nowszymi cudami techniki i wynalazkami mającymi uprzyjemnić, i ułatwić codzienne życie. Jednym z nich (wynalazkiem na skalę światową, zakazanym przez rząd) jest lekarstwo na śmierć wynalezione przez amerykańskiego lekarza. Spragnieni wiecznego życia i celebrujący kult młodości ludzie poddają się dostępnym jedynie na czarnym rynku, nielegalnym zabiegom wstrzyknięcia wektora. Zabiegowi poddaje się również główny bohater książki - John Farell – dwudziestodziewięcioletni prawnik. To dzięki niemu i jego obserwacjom poznajemy świat, który stanął na głowie, żeby osiągnąć nieśmiertelność. Opowieść Farella rozgrywa się w przeciągu sześćdziesięciu lat dzięki czemu widzimy jak w związku z zalegalizowaniem lekarstwa ulegała przeobrażeniu nie tylko przestrzeń wokół bohatera ale również cały świat. Po początkowej niechęci rządu do zalegalizowania lekarstwa, po wielu naciskach ze strony różnych środowisk społecznych „lek na nieśmiertelność” został udostępniony wszystkim obywatelom. Jego cena nie była wielka więc każdy miał nieśmiertelność na wyciągnięcie ręki. Niemalże każdy żył zgodnie z mottem: „carpe diem” i nie zastanawiał się co będzie jutro. Okazało się, że dostrzeżone przez ludzi w chwili przyjęcia leku nowe możliwości, do tej pory były ograniczane przez zwykłą śmiertelność. Ludzie masowo zaczęli się rozwodzić. Wprowadzono małżeństwa cykliczne aby dać im furtkę bezpieczeństwa w razie gdyby jeden z małżonków znudził się drugim. Nikt jednak nie zastanawiał się, czy będzie miał dość siły by przez całe nieskończone życie patrzeć co rano na tę samą twarz w lustrze i mimo upływających lat nie obserwować żadnych nawet minimalnych zmian. Nikt nie pokusił się o refleksję; co w sytuacji kiedy każdy przyjmie lekarstwo, a na Ziemi zacznie brakować miejsca? Co z pójściem na emeryturę, z odpoczynkiem? Czy będziemy musieli pracować już zawsze?
Drew Magary i jego „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” zaskoczyli mnie w sposób bardzo pozytywny. Przyznam, że nie spodziewałam się po książce zbyt wiele a jednak. W jakiś szalony zupełnie dla mnie nie zrozumiały sposób książkę tę wpisałam już na listę „ulubionych”. Powody? Jest ich kilka. Po pierwsze i najważniejsze - bohater. Zwykły, przeciętny chłopak w kwiecie wieku. Nie żaden super wysportowany, napakowany, kuloodporny, nadludzki macho. Nie. John Farell to facet, którego życie nie jest niestety jednym wielkim koncertem życzeń. Nie wszystko czego się podejmie kończy się tak jak powinno, potyka się, podnosi i znowu potyka zupełnie jak zwykły człowiek. Po drugie - temat. Poruszany wielokrotnie i opisywany w literaturze chyba już na wszystkie możliwe sposoby. A jednak. Magary ze swoją wizją świata i jego problemami, zwycięża w moim prywatnym rankingu niezaprzeczalnie. Wspomniane już cykliczne małżeństwa, bezwzględni zieloni czy serwis końcowy - wszystko to uzupełnia się tworząc świat w którym jestem pewna żadne z was nie chciałby znaleźć się nawet na pięć minut. Po trzecie - przesłanie i wrażenie jakie książka wywiera na czytelniku. Z całą pewnością „Nieśmiertelność…” nie jest książką, którą spokojnie można odłożyć na półkę i wziąć się za czytanie kolejnej. Mimo swojego fantastycznego rodowodu jest to książka, która zmusza do myślenia i do refleksji nad tym co by było gdyby. Scenariusz przedstawiony przez autora miejscami zaskakuje i przeraża jednocześnie wydaje się całkiem prawdopodobny w sytuacji wynalezienia wspaniałego leku „na śmierć”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.