Koszyk 0
Opis:
Nina Skowrońska, wyróżniająca się studentka piątego roku dreamologii na Uniwersytecie Marzeń Sennych, nie potrafi zinterpretować na gruncie naukowym konwencji ani natury snu, który ją nawiedził. Sprawa okazuje się tak poważna, że jej opiekun naukowy decyduje się zorganizować w przestrzeni Świata Realnego spotkanie międzynarodowego grona największych autorytetów UMS. Ich wnioski są ... alarmujące: Nieskończonej Przestrzeni Snu grozi zagłada. Czy uczeni dreamolodzy zdołają jej zapobiec? Wróg nie przebiera w środkach, Siły Wiecznej Pustki działają nie tylko w przestrzeni snu, przenikają też do Świata Realnego. Od tej chwili żadna ze znanych przestrzeni nie gwarantuje Ninie bezpieczeństwa. W tej sytuacji koniecznością jawi się kreacja nowej i niezależnej przestrzeni tymczasowego trwania – Pałacu Luster. Zmysłowa i erudycyjna zarazem proza Jana Drożdża zaskakująco dowodzi, że technika oniryczna może stanowić niezwykle sprawne narzędzie diagnozy współczesnej kultury. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jan Drożdż
  • 2015
  • 1
  • 366
  • 210
  • 130
  • 9788379424924
  • 9788379424924
  • ZCIZD

Recenzje czytelników

Gdzie kończy się sen a zaczyna rzeczywistość?

Ocena:
Autor:
Data:
Jak wielu z nas woli w nocy w ogóle nie śnić, aby nie nawiedzały go koszmary? Jaki procent z nas umie śnić świadomie? Niewielki, większość nie ma kontroli nad tym, co ich podświadomość szykuje na nocną ucztę. A gdyby zabrać nam sny? Co się stanie, gdy zniknie Nieskończona Przestrzeń Snu? Być może sami nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielki wpływ mają na nas nasze senne marzenia.
„Ludzie mogą bowiem istnieć bez snów, lecz ich życie staje się wówczas bezbarwne i pozbawione natchnienia” ... [s.26].
Uniwersytet Marzeń Sennych to miejsce, w którym studiuje główna bohaterka – Nina. To na nią padł „zaszczyt” uczestniczenia w jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach Nieskończonej Przestrzeni Snu, które być może nawet zadecyduje o jego losach. BEZ PRESJI! Bowiem potem czekałaby ludzkość bezpłodność senna (której próby zaistnienia podjęli już hitlerowcy) – jak sami widzicie, świat jest zdecydowanie ciekawszy w tym wydaniu. Pomoc w ocaleniu NPS oferują wybitni profesorowie Uniwersytetu, którzy są odpowiedzialni między innymi za architekturę senną (budowa w snach – czyż to nie jest wyjątkowe?). Jeśli chcecie poznać przygody naszych bohaterów w Pałacu Luster i dowiedzieć się, czy Nieskończona Przestrzeń Snu przetrwała ten atak, musicie koniecznie zajrzeć do książki Jana Drożdża!
Aby dalej zachęcić napomnę, że anioły i demony nie są stereotypowo piękne i szkaradne, oj nie. W końcu demon jest na tyle potężny i tak bardzo zły, że zrobi wszystko by omamić człowieka – a ubranie się w skrzydełka i loczki mu tylko w tym pomoże. Emisariusze, strzegący Wiecznej Pustki oraz Strażnicy pilnujący Nieskończonej Przestrzeni Snów, nieustanna walka, której rezultat na szczęście jest wyrównany, bo to harmonia utrzymuje przy życiu nasze senne marzenia.
„Zaślepia cię umiłowanie doskonałości. (…) Zapomniałeś, że to droga jest ważniejsza niż cel”. [s.239]
„Nieskończona Przestrzeń Snu” to debiut Jana Drożdża, który nie pozostawia Czytelnika obojętnym. Cały koncept jest niesamowity i sprawił, że książkę chłonie się jednym tchem, choć wiele w niej informacji, które trzeba przyswoić, by wszystko zrozumieć. Nie ma się jednak wrażenia, że to wszystko jest dziwne i nienaturalne (takie wrażenie ma się czytając „Obcego” Maksa Frei), lecz świat taki po prostu jest – to nie jego wycinek, tylko zastana rzeczywistość. Język, jakim napisana jest książka z łatwością przedstawia nam najtrudniejsze elementy światów, szeroko opisuje nowe miejsca, w taki sposób, żeby Czytelnik mógł sobie wszystko świetnie wyobrazić. Świat snów spodoba się tym, którzy lubią intelektualną rozrywkę na wyższym poziomie, nie przemówi zupełnie do tych, którzy szukają lekkiej lektury na wieczorną chwilę relaksu, niemniej jednak zachęcam do zapoznania się z tą wyjątkową przestrzenią bez końca, bo warto! (dodatkowo książka jest naprawdę pięknie wydana, więc zachwyci estetyczną część duszy Czytelnika).
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Słaba

Ocena:
Autor:
Data:
Momentami aż trudno uwierzyć, że ta powieść to debiut autora. Szczególnie jeśli chodzi o poruszaną tu tematykę. Pod płaszczykiem historii fantastycznej pisarz bowiem przemycił zawoalowaną krytykę czasów nam współczesnych. Przy pomocy symboliki przenikających się światów, ich budowy i elementów składowych ubrał w słowa lęk przed końcem świata, śmiercią. Ukazał tu dwie niby odrębne przestrzenie, a jednak na każdym kroku podkreśla ich zazębianie się, części wspólne ... Zbudował wiarygodną Nieskończoną Przestrzeń Snu wraz z jej strażnikami i ich przeciwnikami. Bo jak wiadomo nie od dziś, toczy się walka dobra ze złem i o tym aspekcie autor nie zapomniał tu również wspomnieć. Jednak nie jest to lektura, którą czyta się płynnie i szybko. Dlaczego? O tym poniżej...

Nie wiem, dlaczego pisarz zdecydował się na użycie tu języka udziwnionego. Ciężko nazwać go poetyckim. Bardziej pasowałoby tu określenie - inny. Chwilami nawet sztuczny. Często pojawiają się tu niespotykane nigdzie indziej określenia ("jego lewy nadgarstek znamionował rolex"; "rozwiązłe sznurówki"; "stronnice większości twoich dzieł"; "w przestrzeni tej statuuje się wiele ograniczeń" czy "mimo to David nie poczuwał się do stanu odziedziczonej satysfakcji"), naukowe przymiotniki ("internacjonalistyczne "ty""), wypowiedzi ubrane w zbędne wyrazy ("jestem skłonna odmówić"), całe zdania, które musiałam czytać parokrotnie, i nadal nie do końca jestem pewna, co autor miał na myśli ("nagłe uderzenie, upadek, zawłaszczony, bo wygasły w piersi krzyk bezradnego sprzeciwu"; "wraz z powrotem w przestrzeń snu pałac miał utracić samoistność, zlewając się z nieskończonością sennej materii, a przez tę nieskończoność będąc pozbawionym własnej, chwilowej nieskończoności" czy "poszukiwania okazały się daremne, w pokoju panowała pustka stabilnej nicości").

Pojawiają się tu także wcześniej niewyjaśnione określenia ("teraz na jej oczach, w tłumie podzielnych ludzi, zamordowano niepodzielnego człowieka"), niedopasowany język do nastoletniej postaci ("Co sądzisz o mojej nowej bluzce? Jest świetna, ale... odnoszę wrażenie, że nie do końca koresponduje z fakturą spodni"), samo zaprzeczenia ("Jose Louis wiele wiedział na temat luster, dzięki czemu konstrukcja PL nie stanowiła dlań nieprzystępnej tajemnicy, tajemnicą wszak pozostając"). A i jeszcze nie wspomniałam o nagminnym stosowaniu skrótów NPS (Nieskończona Przestrzeń Snu), ŚR (Świat Realny), WP (Wieczna Pustka), UMS (Uniwersytet Marzeń Sennych) czy PL (Pałac Luster). Zastosowano je także w tytułach rozdziałów i na stronie tytułowej. W wielu zdaniach pojawiło się ich kilka na raz. To już ociera się o przesadę. Nie dość, że nie pomaga to w lekturze, a wręcz przeszkadza, to przypomina jakiś kod. Czekałam tylko na moment, gdy pojawią się dodatkowo skróty dotyczące postaci. Jednak na szczęście autor nie zdecydował się na to.

Swoją drogą ciekawe, dlaczego zastosowano tu tylko skróty do nazw miejsc i czy skrót zagadkowej budowli - Pałacu Luster (PL) w zamyśle autora miał kojarzyć się odbiorcom z Polską. Przyznam się, że ja nie mogłam wyzbyć się tego skojarzenia. Zastanawiający jest także fakt, że raz pojawiają się w tekście skróty a innym razem pełne nazwy miejsc. W sumie nigdzie nie jest wyjaśnione dlaczego tak się dzieje. Ogólnie można powiedzieć, że utwór Jana Drożdża to bardzo tajemnicza powieść. Nawet pod względem przekazu. Czy to dobrze? Ciężko mi się w tym temacie wypowiadać, ale jak widać sam dobry pomysł to za mało, żeby czytelnik mógł bezproblemowo wniknąć w wykreowany przez autora świat. W tym przypadku natrafiłam na bardzo dużo utrudnień. Chwilami miałam wrażenie jakby pisarz przywdziewał swego rodzaju maskę i tworzył dla samej idei tworzenia. I choć wyobraźnia Jana Drożdża wydaje się tu nieograniczona, co przy tworzeniu powieści fantastycznej można zaliczyć na duży plus, to jednak sposób komunikacji z odbiorcą niestety mocno kuleje. Można nawet odnieść wrażenie jakby autor pisał wyłącznie dla siebie...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.