Koszyk 0
Opis:
Eseje Markowskiego dotykają najważniejszych spraw naszego życia intelektualnego. Nie ma w niej nic z doraźności i w zasadzie słowa „sprawy naszego życia intelektualnego” powinnam była napisać wielką literą. Chodzi o to, jak dotrzeć do samej treści istnienia, jak przebić się przez zapośredniczenie interpretacją, jak żyć, jak być, jak kochać. W płynnym, szybkim stylu tych tekstów ukryty jest ton na wpół tragiczny. Przyjemność interpretacji oddziela od życia ... Z recenzji Ireny Grudzińskiej-Gross Dotknąć życia – Irena Grudzińska-Gross Książka Michała Pawła Markowskiego „Nieobliczalne. Eseje” domaga się, by ją wziąć do ręki. Jest przedmiotem pięknym, jak wszystkie książki wydawnictwa Austeria. Jej tajemnicza okładka projektu Marii Gromek, kremowy papier, miła oku czcionka obiecują książkę przeznaczoną do trwania. I obietnica ta się spełnia. [...] Wychodząc od szczegółu, od myśli, podróży czy lektury, autor podąża swoją drogą, a jego bagaż jest ciężki lub lekki w zależności od potrzeby chwili. Książka ta potwierdza raz jeszcze ogromną żywotność eseju w literaturze polskiej. Pierwszy tekst pt. ”Ekspozycja” przedstawia autora, później najczęściej ukrytego za szybą erudycji. Drugi dotyczy podróży do Wenecji i występuje w nim, wśród wielu innych autorów, Tomasz Mann, a także Hippolyte Taine. Ku swojemu zaskoczeniu, to u Taine`a właśnie „zbyt pośpiesznie skazanego na trwanie w pozytywistycznych czyśćcu”, Markowski znajduje najtrafniejsze opisy Wenecji. Esej ten, poza spłaceniem długu tradycji opisywania tego tak często opisywanego miejsca, jest poszukiwaniem relacji między doświadczeniem a zapisem, życiem a literaturą, Wenecja jest „dwuznaczna”, rozpięta między „żywiołem rozpadu” a sztuką, która jest wyrazem ludzkiej woli nadawania kształtu. Gnicie i rozpad zwyciężają: za Aleksandrem Watem, Wenecja jest głównie „trupią bryją”. Ja także byłam zaskoczona pojawieniem się tu Taine`a, z którego czytanych dawno temu „Podróży do Włoch” pozostały mi dwa dojmujące wrażenia. Pierwsze to zdziwienie, że w ponad sto lat od ich napisania „Podróże” pozostają dokładnym przewodnikiem po miastach i muzeach Włoch, a obrazy opisywane przez Taine`a ciągle wiszą w tym samym miejscu i porządku na muzealnych ścianach. Dla osoby wyrosłej w Warszawie, ta stabilność była prawdziwym odkryciem. Drugą uderzającą cechą „Podróży” był wstręt Taine`a do Włochów, mieszkańców tych niezmienionych miast, wstręt duchowy i fizyczny. Czy zatem Taine jest dobrym narzędziem do drążenia istoty takiego organizmu miejskiego, jakim jest Wenecja? W tym właśnie tkwi wielki problem, z którym zmaga się Markowski. Bezpośrednie dojście do życia jest co najmniej problematyczne, a wszystkie teksty i interpretacje są niedoskonałe. Nie oznacza to, że można zrezygnować z drążenia, ciągłego szukania dojścia do życia, drogi, to dążenie jest koniecznością. Erudycja tego tomu, cytaty, lektury to nie ucieczka od rzeczywistości, ale stałe ku jej zmierzanie. A erudycja ta jest ogromna. Duża część tekstów dotyczy pytań czysto filozoficznych i opiera się na wielojęzycznym kanonie filozoficznym, na tekstach Platona, Kanta, Hegla, Lévinasa, z odniesieniem do Agambena czy Badiou. Markowski porusza się łatwo wśród tych klasyków. W eseju „Między widzialnym a niewidzialnym” porusza kwestie chrześcijańskiej i fenomenologicznej kultury Zachodu, w tekście „Żywe dotknięcie obcości” rozważa zjawisko rozumienia. Filozofia i psychoanaliza są narzędziami w drążeniu rzeczywistości, ale najczęściej używa się tu literatury, szczególnie powieści. Markowksi powraca parokrotnie do Prosta, którego poszukiwania i „nieustanne ocieranie się o życie” wydają się być mu szczególnie bliskie. Omawia powieść J.M. Coetzeego „Elizabeth Costello”, wstrzemięźliwą i wieloznaczną, wyrażającą, jego zdaniem, wiarę jej autora w nadrzędność spraw prostych. (To odczytanie „Elizabeth Costello” także mnie zaskoczyło: ja odebrałam tę powieść jako gorzką, ironiczną wiwisekcję starości i umierania, które ociosują życie z jego złożoności.) Markowski zastanawia się nad Elliotem i jego teorią poezji, pisarstwem Stasiuka i Mrożka, a także powodami, dla których Otello udusił Desdemonę. A jest to tylko szybki i niekompletny przegląd tematów tej książki, bez oddania sprawiedliwości bogactwu odniesień, aluzji, przykładów, cytatów. „Nieobliczalne” jest zbiorem uważnych lektur i rozmyślań, i odesłaniem do dalszego czytania. Markowski jest mistrzem w sztuce cytatu, sztuce tak dzisiaj zaniedbanej. Używa cytatów w wielu językach, wtrętów i zapożyczeń, wariantów, pastiszów. Sam także zresztą nadaje się do cytowania, choć jego uwikłanie w teksty, o których pisze, utrudnia jednoznaczne przypisywanie słów jednemu autorowi. To zresztą dodaje tym esejom ogromnej żywości: jest tu tłoczno, głośno, pełno tu różnych punktów widzenia, rozmaitych sposobów formułowania myśli. „Nieobliczalne” to książka czytelnika, pisarza, humanisty, na co dzień wplątanego w wysiłek interpretacji. Książka bardzo ciekawa, ale także bolesna, bo sztuka rozumienia jest jednocześnie dążeniem i ucieczką. Tygodnik Powszechny, 11 XI 2007 Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Michał Markowski
  • 2007
  • 1
  • 200
  • 210
  • 150
  • 97883-89129-314
  • M
  • M8816

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.