Koszyk 0
Opis:
Antoni Libera, autor bestsellerowej „Madame” i autobiograficznej prozy „Godot i jego cień” o fascynacji literatura i osobą Samuela Becketta, proponuje tym razem krótszą formę: trzy nowele, które łącząc w sobie pierwiastki sensacji, tajemnicy i melancholii, tworzą jednorodny tryptyk. Trzy ludzkie losy, trzy elektryzujące historie, dla których wspólna jest zagadka Czasu, Przypadku i Przeznaczenia. Fragment tytułowej noweli – Na pożegnanie oświadczył: „ ... Leo prosi o adres, by mógł sie wkrótce odezwać, a uczyni to pewnie z bardzo dalekich krajów, gdzie żyją rajskie ptaszki, czyli z Nowej Zelandii, bo tam się własnie wybiera”. Podałam mu oczywiście, lecz nie dotrzymał słowa. Osoba o tym nazwisku i tym samym imieniu odzywa się oto dziś, w kilkadziesiat lat później. Dlatego zapytałam, czy to aby nie pan. – Nie, to nie ja, na pewno – odrzekł z poczuciem ulgi, ale i z przerażeniem. – Szkoda. – Dlaczego szkoda? – Wiele by o tym mówić, nie ułożyło się życie... A tamta historia z pociągu, tamten przedziwny chłopak, to było coś niezwykłego. Im dłużej o tym myślę, im dłużej w ogóle żyję, tym bardziej jestem pewna. Właśnie dlatego szkoda, że to jednak nie pan. Niemniej to dzięki panu miałam przez chwilę wrażenie, że oto stał się cud. I za to panu dziękuję. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Antoni Libera
  • 2013
  • 128
  • 205
  • 142
  • 978-83-62610-42-6
  • 9788362610426
  • ZAY4W

Recenzje czytelników

Powroty do czasów i przestrzeni

Ocena:
Autor:
Data:
Trzy nowele wyjątkowego współczesnego polskiego pisarza, jak celnie opisuje wydawca, łączą ze sobą czas, przestrzeń i przeznaczenie. Retrospektywność wydaje się być cechą Antoniego Libery. W tym tonie utrzymane są dwie jego powieści – Madame oraz Godot i jego cień. W przypadku tych miniatur literackich powrót do przeszłości jest ich podstawową zasadą kompozycyjną.
Tytułowa nowela Niech się panu darzy zaskakuje czytelnika zbiegami okoliczności. Polak ... który ucieka od tak ważnych w polskiej kulturze świąt Bożego Narodzenia, właśnie zagadkową ironią losu
zostaje zmuszony do uzmysłowienia sobie ich niezwykłości. Na własnej skórze doznaje, jak wiele mógł stracić przez lata nieuczestniczenia w magii wigilijnych wieczorów. Punktem kulminacyjnym jest wykonany przez niego, na chybił trafił, telefon z budki gdzieś w Amsterdamie. I ktoś, zupełnie szczerze, składa mu świąteczne życzenia.
Drugi utwór, Widok z góry i z dołu, to opowieść o mężczyźnie, który jako dziecko widział budującą się od podstaw dzielnicę Warszawy, Żoliborz. Po wielu latach wraca do tych miejsc. Ta nowela, dokładnie przemyślana kompozycyjnie, zawiera w sobie wartościowanie przestrzeni – „góra” kulturowo związana z pozytywnymi, a „dół” – z negatywnymi wrażeniami. Ponadto – młodość, w której główny bohater utrwalił w sobie wzniosłe widoki, skontrastowana ze starością, która niszczy te wspomnienia. I jeszcze kontrast pomiędzy tym, co nowe, powstające z nadzieją na lepsze życie, i tym co stare, zniszczone w ciągu kilkudziesięciu lat brutalną rzeczywistością. Dziecięcość bohatera, w noweli związana z możliwościami wstępu tam, gdzie tylko chce (bo wuj jest projektantem dzielnicy), zostaje gwałtownie zniszczona starością. Główny bohater, wyganiany przez jakiegoś stróża, nie może nawet z bliska popatrzeć na budowle, które tak poszerzyły w dzieciństwie jego obraz świata. O ile młodość to otwartość, starość jest przedstawiona jako teren ogrodzony i poszatkowany. Całości dopełniają załączone fotografie budowy nowej dzielnicy oraz jej obecnego stanu, tak dalekiego od ideałów ojców budowniczych.
W ostatniej noweli, Toccacie C-dur, czytelnik poznaje chłopaka uczęszczającego do szkoły muzycznej, który, świadomy swoich ograniczeń (uważa się za wytrwałego, ale pozbawionego talentu), dodatkowo nie do końca wierzy w siebie. Dostaje od profesora fortepianu karkołomne zadanie zagrania Toccaty Schumanna. Dojrzewa do tego utworu, udaje mu się opanować go w stopniu bardzo dobrym, jednak w kulminacyjnym momencie dopada go zwątpienie i – rezygnuje. W tym utworze Antoni Libera daje odbiorcy poznać, jaką posiada niezwykłą umiejętność pisania o muzyce, której przedsmak dał już kilkanaście lat temu, pisząc Madame. Nawet czytelnik, który nie zna się na muzyce, (np. ja) dostrzega w Toccacie to wszystko, o czym mówi narrator. Nawet jeśli nigdy Toccaty nie słyszał.
Polecam ten tryptyk wszystkim, którym we współczesnej literaturze brakuje harmonii formy i klasycznie poprawnego języka. Wszystkim, którzy odczuwają tęsknotę za prostym, a jednak głębokim przekazem.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.